22.07.2013
Często komentowane 129 Komentarze

Steam: Niemieccy obrońcy konsumentów szykują pozew

Steam: Niemieccy obrońcy konsumentów szykują pozew
Niemiecka organizacja VZBV, zajmująca się obroną praw konsumentów, zamierza w tym roku pozwać Valve w sprawie braku możliwości odsprzedaży używanych gier na Steamie. Plany są echem postulatów władz Unii Europejskiej, według których klienci powinni mieć możliwość sprzedaży towarów w formie cyfrowej.

Pozew ze strony VZBV ma wypłynąć jeszcze w tym roku, choć termin nie jest jeszcze znany. Konsumencka federacja wierzy jednak w pozytywny rezultat procesu. Jak mówi reprezentantka organizacji Eva Hoffschulte na łamach Gaming Blend:

Niestety, choć data procesu nie jest ustalona, mamy nadzieję, że odbędzie się on jeszcze w tym roku. Do tego czasu nie jest wykluczone, że Valve zmieni swoją polityką. Tym niemniej nasze szanse na wygranie sprawy są bardzo duże i byłaby to duża poprawa z punktu widzenia konsumentów, którzy wówczas mogliby sprzedawać innym swoje gry.

Jak myślicie – jest szansa?

129 odpowiedzi do “Steam: Niemieccy obrońcy konsumentów szykują pozew”

  1. Absolutnie bez sensu – w przypadku gier z dystrybucji cyfrowej nie ma czegoś takiego jak zużycie materiału jak w przypadku pudełkowych. Jak miałoby to zatem wyglądać? Gra byłaby sprzedawana za pośrednictwem Steam w tej samej cenie co nowa kopia? Czy byłaby jako „używana” (co jest w tym przypadku niemożliwe) i byłaby tańsza przez co nie została by zakupiona kolejna kopia? Miałoby to sens w sieciówkach, gdzie mając kod masz granie online, ale np. rpg? Przejdę, zabawię się i sprzedaję za tę samą cenę?

  2. Sam zamysł niby dobry, bo niby kupisz taniej etc, ale wtedy prawdopodobnie nie ma co liczyć na wyprzedaże jak ta ostatnio, bo nikomu się to nie będzie opłacało. Ktoś kupi grę za 5 euro, po miesiącu sprzeda po normalnej cenie 20 euro? Bez jaj – jak chce mieć premierę to kupię oryginał w wydaniu pl za 100zł, aktywuję na steam i tyle, bez płacenia 50 euro za odpowiednik na steam. Ale z drugiej strony na steam jest tyle promocji, że nie ma co się moim zdaniem tak wycwaniać na te 10 czy 30 zł.

  3. @Grev Zgadzam się. Już wolę nie sprzedawać nie potrzebnych gier, ale mieć możliwość kupna nawet czasami np. za 10% ceny. A ostatecznie można sprzedać konto steam na allegro. 🙂

  4. SkywalkerPL 23 lipca 2013 o 07:18

    Grev – FYI: Programy już można odsprzedawać (pod warunkiem, że są na odpowiedniej licencji) i nikt nie mówi, że to jest bez sensu, albo, że nie ma zużycia materiału.

  5. SkywalkerPL 23 lipca 2013 o 07:22

    „Po to się kupuje, żeby mnieć dla siebie” – ja kupuję, żeby pograć. Legalnie. Jakiejś satysfakcji z „mania” kolejnej pozycji na wirtualnej liście nie mam. „Kupuję gry z myślą grania w nie, a nie jednorazowym przejściu i sayonara” – ja też kupuję gry z myślą grania w nie, ale jak już przejdę fabułę to jest sayonara. Może i lubisz grzać te same tytuły 20 razy – ja nie znoszę.

  6. Strzal w stope. Wywalcza 'odsprzedaz’ to pozegnamy sie z wyprzedazami

  7. Z tego co pamiętam w regulaminie Steama są zapisy, że wykupujemy „dostęp” do gry, a nie samą grę i na tych warunkach nie podlega to tym ustaleniom Unii Europejskiej. Było też coś chyba o zakazie wnoszenia pozwów zbiorowych przez użytkowników Steama (pod groźbą zbanowania konta), ale to podobno jest ściema i nie ma żadnego wpływu na rzeczywistość. Tak czy siak, miło byłoby, gdyby taka funkcja się pojawiła, aczkolwiek wątpie, żeby to się udało.

  8. @Venril – ten właśnie zapis wprowadzono zaraz po tym gdy UE orzekło o prawie do odsprzedaży kopii elektronicznych gier. Jeśli o mnie chodzi, to pal licho… swoją biblioteke gier na steam uważam za kolekcję i tak czy inaczej niczego bym nie chciał odsprzedać. Inna sprawa, że tak naprawde tylko dzięki temu, że gry raz kupione są już na stałe przypisane do konta, steam może pozwolić sobie na takie wielkie wyprzedaże gier. Tak więc… nie wiem czy się cały ten pozew opłaca.

  9. Ja również uważam, że to nie najlepszy pomysł. Z dniem kiedy wejdzie mozliwość odsprzedawania gier na steamie będziemy mogli zapomnieć o jakichkolwiek wyprzedażach bo poprostu nie będzie sie to opłacało – zresztą będzie tak że jedna gra przechodzić będzie przez tysiące rąk – więc valve w porównaniu do dziśtracić bedzie tysiące euro. Nie zdziwię sie gdy same ceny gier pójda w góre – a my Polacy ucierpimy na tym najbardziej jako, że w Polsce na jedną grę 3eba pracować 2dni.

  10. @tommy50 – odnosnie samochodow to juz cos planuja zrobic zeby ludzie zaprzestali sprzedawania uzywanych pojazdow a zamiast tego kupna nowych. Jak to ogarna i wprowadza w zycie zobaczymy czy bedziesz po raz setny tym samym argumentem wojowal ;o

  11. Mogliby zakazać przymusowego przypisywania pudełkowych gier do steama. Ale używki przy grach całkowicie wirtualnych nie mają raczej wielkiego sensu, skoro używka nie będzie się różniła absolutnie niczym od „nowej” gry. OD pewnego czasu gram na PS2 i kupuje prawie same używki, których ilość w kolekcji powoli zbliża mi się do setki. Czasem kupowałem nówkę jeśli gra nie jest dostępna inaczej a mi zależy, jak np miałem z Personami 3 i 4 albo Digital Devil Sagą, ale cenowo zwykle nie była to straszna różnica.

  12. Ale Steam jako taki do używek słabo pasuje

  13. SkywalkerPL – te 150 godzin borderladnsa 2 to tylko na 2 postaciach. Zostały mi jeszcze do ogrania 4. Za każdym razem inaczej to robisz, bo gra każdą postacią wygląda zupełnie inaczej (całkiem inna strategia gry) |Są gry które wyczerpują się po jednorazowym przejściu, a są też takie w które chce się rypać i rypać.

  14. @tommy50 zaczynając od tego, że nie jesteś prawnym właścicielem „swoich” gier na steamie a jedynie osobą z wykupioną subskrypcją, na którą to wyraziłeś zgodę pod groźbą usunięcia konta i jego zawartości (o ile dobrze pamiętam), dalej możesz sobie wydedukować czemu nie możesz odsprzedawać nie swoich gier. A to wszystko bo „dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło” i już wcześniej domagali się „praw konsumenta” na skutek czego steam zastosował tego typu represje, a teraz może być tylko gorzej.

  15. @tommy50 – rozumiem twój punkt widzenia natomiast zgodzić się z Tobą nie mogę.|W przypadku wymuszenia na Steam czegoś takiego za fajnie nie będzie. Po pierwsze koniec z wyprzedażami. Czy gry mogą być droższe? Tak oczywiście tak naprawdę wyprzedaże działają na takiej zasadzie ze skoro nie można gry odsprzedać to sprzedamy taniej (40%) i zamiast 1 potencjalnego nabywcy mamy 3 (z czego 2 normalnie gry by i tak nie kupiło) czyli ergo zarobek większy.

  16. @tommy50 – nie do końca jeżeli przejdzie i steam będzie musiał zezwolić na odsprzedawanie po pierwsze skończą się promocje. Co do używek fajnie że coś ci tam działało offline ale na ogół gry na które poluje się na takich wyprzedażach to gry z multi.

  17. a co do twojego komentarza iż najwyżej steam padnie ciekawe jak się poczujesz jak te wszystkie gry które masz w bibliotece ci po prostu znikną? Za to jestem zwolennikiem zabronienia przypisywania gier pudełkowych do konta steam to inna sprawa

  18. Śmiać mi się chce od niektórych argumentów. Jakoś windowsy również są przypisywane do sprzętu i nikt o to nie płacze – chyba że się kupi box. Uzywanego windowsa nikt nie kupuje, nawet boxa, bo to jest nieopłacalne. Skąd pewność że poprzedni właściciel nie będzie cwaniaczkiem i nie będzie również korzystał? Druga sprawa, sugeruję poczytać licencję. Założenie jest proste, albo się zgadzasz albo won. Brutalne, ale skuteczne. Nigdy się tym nie przejmowałem. Używki kupuję tylko wtedy, gdy nie ma w sklepie nówki.

  19. Z drugiej strony, żal mi ludków, którzy tylko żerują na używkach. Po prostu żal. Dla mnie, jako kolekcjonera, to jest nie do pojęcia. Na konsolach jeszcze ujdzie, bo tam wszystko opiera się na fizycznym nośniku – chyba, że się kupuje cyfrowo, ale nie ufam takim rozwiązaniom jak „udostępnienie slocika”, albo podanie „passów” do swojego konta – śmierdzi cwaniactwem na kilometr. Jest dobrze jak jest. Steam lubię, używam od wielu lat. Używek na steamie nigdy nie wprowadzą, nigdy,nie wazne ile ludzi będzie sapać

  20. Nie obchodzą mnie jakieś zalety czy minusy trzeba na to spojrzeć z punktu prawnego ( prawo cywilne) i jasno z tego wynika że powinno być to jak najbardziej dozwolone, a inne ustalenia umowy są naruszeniem praw konsumenta i nie działają.

  21. no tak chca zeby hakezy kradli im gry niech potem policja gania hakera z łabudabi 🙂 … pozatym dlc tez chca odsprzedawać?

  22. @KOZAKPL – nie do końca ślepe prawo jest tak samo złe jak jego brak. Obiektywnie patrząc jedyne co ewentualne wymuszenie odsprzedaży spowoduje to straty. Mamy tu po prostu przykład w którym technologia wyprzedziła (po raz kolejny) istniejące prawo. Tak naprawdę konstrukcja Steama opiera się na tym iż masz multum pełnych 100% działających jak powinny gier które możesz przy odrobinie szczęścia kupić za tanie pieniądze więc po co to zmieniać?

  23. Najlepiej zeby valve zrobilo taki myk. Chcesz sprzedac? pelna cena gry + sumka ktora chcesz zyskac. Chcesz sprzedac gre? Bedziesz mogl. Chcesz cos zyskac? Zyskasz. Chcesz kupic taniej gre? Takiego wala. Ale spelnienie zyczen o sprzedazy uzywek sie spelni wiec powinno uspokoic troche ten motloch :V

  24. @gulasz – to samo pisałem kilka stron wcześniej 😛 Zgadzam się w 100%. Na wszystko znajdzie się obejście i Valve doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Poza tym Niemcy raczej mają minimalne szanse na wygranie z prostego powodu – sami podobnym pozwem spowodowali to, że się subskrybuje a nie kupuje. A subskrypcji odsprzedać nie można. Czy to coś zmienia z punktu widzenia szarego Kowalskiego? Nie. Valve tylko broni swojego interesu. To, że przez lata nie wyrosła Steamowi konkurencja, to nie ich wina…

  25. …Ktoś mógł ruszyć dupsk0 za przeproszeniem i stworzyć swoją platformę kilka lat temu. Ale najlepiej krzyczeć, że Zawory mają monopol 10 lat po udostępnieniu platformy. Mi Steam odpowiada. Mam całą kolekcję w jednym miejscu, firma dba o zabezpieczenia konta, więc jedyne o co muszę się martwić to konto e-mail (zabezpieczone kodem SMS), częste promocje (Alan Wake w promocji -90% kupiłem), ciągły rozwój platformy, itd., itd.

  26. W całej tej zawierusze. Nie obchodzi mnie czy mogę odsprzedać grę czy nie. Nie lubie Steama i go nie polubię póki będę musiał rejestrować tam gry zakupione w inny sposób niż przez ich sklep! O to mi kurde chodzi. To samo tyczy się originów i Uplayów.

  27. TrollMasterPRO 24 lipca 2013 o 12:49

    CDA będzie mogło się nawet zwrócić, zakładając że gra się w tylko część gier, a te skończone/niepodobającesię/niechodzące sie sprzedaje. Nie, nie popierałbym tego. Ale w niektóre wogóle nie gram więc…

  28. Nie lubię jak się mi czegoś zabrania, lub zabiera jakąś możliwość, więc liczę, że Steam, Origin i kilka innych dostaną kopa w d… i będą musiały zezwolić na odsprzedawanie gier w formie cyfrowej, ale z drugiej strony powiem, że jestem zas*anym chomikiem i żadnej gry (nawet w pudełku), jaką kupiłem, jeszcze nie odsprzedałem i odsprzedawać nie zamierzam. Jestem dumny z tego jak powiększają się moje kolekcje – zarówno na steamie jak i na półce (PS: sam zarabiam kiepsko więc argument „biednych graczy” obalony)

  29. Za dużo ludki by chciały. Od tego są licencje by je czytać. A rozpieszczanie ludzi jakimiś udogodnieniami tylko powoduje debilizm społeczeństwa i myślenie „Bo mi się należy” – bullshit. Dziwne, że przy grach blizza nikt nie płacze, a tam też trzeba do konta przypisać. No ale tam jest czarno na białym. Konto tylko dla osoby która zakupiła grę, nikt inny nie ma dostępu, jak udostępnisz konto/grę = ban. Nie widziałem kont b.netu na sprzedaż… pewnie dlatego że zaraz są banowane, sasasa 😀

Skomentuj ksz000 Anuluj pisanie odpowiedzi