20.07.2015
11 Komentarze

Street Fighter V – bez płatnych reedycji, ale z postaciami dodawanymi za darmo

Street Fighter V – bez płatnych reedycji, ale z postaciami dodawanymi za darmo
Czy denerwuje was w bijatykach konieczność kupowania edycji Super/Ultra/Turbo i płacenia za postaci DLC? Jeśli tak, Capcom wychodzi wam naprzeciw. Podczas turnieju EVO przedstawiciele firmy zapewnili, że Street FIghter V nigdy nie stanie się nieaktualną wersją, patche i rebalanse będą darmowe, a całe związane z rozgrywką DLC będzie można odblokować za darmo.

Wygląda na to, że twórcy Street Fightera bardzo krytycznie podeszli do czwartej części serii, wyciągając z zarzutów wobec niej odpowiednie wnioski. Stwierdziwszy, że wielu potencjalnych graczy odrzuca ciągła konieczność sięgania do portfela wraz z każdym dodatkiem czy nowym DLC, solennie obiecali, że w „piątce” nie będą nikogo przymuszali do żadnych zakupów. Wystarczy tylko płyta, by doskonale bawić się aż do „szóśtki” – wszystkie nadchodzące łatki balansujące grę i wielkie aktualizacje będą darmowe i kompatybilne z płytą wydaną w dniu premiery, a wychodzące z czasem kolejne postacie (na start dostępne będzie ich szesnaście) będziemy mogli odblokowywać przez walutę zdobywaną podczas walk.

Oczywiście, pewnie rzeczywistość nie będzie w stu procentach różowa – można spodziewać się, że przy odblokowywaniu nowych ulicznych wojowników czeka nas spory grind, a płatne DLC będzie alternatywą dla godzin spędzanych przy żmudnym zbieraniu waluty na kolejne bonusy. Niemniej dla najwierniejszych fanów, którzy planują grać w SFV setki godzin, może okazać się to błogosławieństwem – zamiast wydawać pieniądze, wystarczy im tradycyjnie spędzać czas na długich maratonach.

Wszystko, co Capcom ostatnimi czasy mówi o Street Fighterze, brzmi prawie zbyt pięknie, by było prawdziwe – niesamowity nacisk na przystępność (od prostszych combosów po lepsze tutoriale), znacznie większa różnorodność wojowników, mądrze usprawniony system rozgrywki, ciekawszy tryb historii, lepszy model finansowy… Miejmy nadzieję, że studiu Yoshinoriego Ono wyjdzie to wszystko na dobre.

11 odpowiedzi do “Street Fighter V – bez płatnych reedycji, ale z postaciami dodawanymi za darmo”

  1. CasualKiller 20 lipca 2015 o 07:47

    „patche i rebalanse będą darmowe” Jeszcze tego brakowało byśmy za patche płacili.|Czyli tak jak za starych czasów w bijatykach było przechodzimy grę to chopki się odblokowują i tak powinno być 🙂

  2. Ahh szczęście niepojęte patche i rebalanse darmowe. W dodatku zawodników, których zawsze można było odblokowywać w bijatykach, będziemy mogli kupić, gdyż dodano mechanizm mikrotransakcji. Capcom czyli jak powiedzieć sp^^** tak, aby wybierający się w podróż czuł podekscytowanie:P

  3. W pierwszym zdaniu powinno być: „Czy denerwuje was w GRACH kupowania edycji Super/Ultra/Turbo…” Wystarczy spojrzeć na Origin. Głupia FIFA ile ma wersji typu cyfrowa/specjalna/premium/platyna… Masakra jakaś. I do tego te ceny… :/ Oby Capcom dotrzymał słowa i nie rzucał słów na wiatr bo marketing najważniejszy. Jeżeli będzie tak jak ogłaszają to kupuję SFV z miejsca.

  4. @sajet |Patche i rebalanse zawsze były darmowe. Chodzi tu raczej o wielkie aktualizacje/edycje w stylu Super, czy Ultra. A zawodników będzie można odblokować, właśnie przez tą walutę w grze. Fakt, jest tu miejsce na obawy, ale poczekajmy aż gra najpierw wyjdzie, ok?

  5. @AdiXeR|Polityka dodania 2 zawodników +jakiegoś nowego gimmicka i wypuszczanie tego jako kolejna odsłona gry, to od lat tradycja Capcomu rodem z automatów i SNES`a (brak możliwości patchy). Teraz zmieni się to, że za 2 lata będziemy mieli do kupienia 2 nowych zawodników w kosmicznej cenie. Wg mnie taka różnica – o tyle lepiej, że nie trzeba będzie dokładać kolejnego pudełka z tą samą grą na półkę, jeśli chcemy być na bierząco – ot przystępność produktu. Nie ma co czekać,żeby pobawić się we wróżkę ;p 🙂

  6. @Sajet ty chyba na złą gre patrzyłeś jak tą tradycję zauważałeś.

    SSFIV dodał 10 zawodników, Arcade Edition dodał 4, Ultra dodał 5. A twoja teoria „dwóch zawodników za 2 lata” absolutnie nie ma sensu przy tym modelu. Oni by chcieli ich wydawać raczej szybko żeby ludzie nie zdążyli nic nafarmić.

  7. @Kawalorn|Zauważ,że asety mieli gotowe na tych „nowych” zawodników w SFxT (copy/paste), także weź to pod uwagę. A kreatywność Capcomu jest taka i nie inna , ja dalej obstawiam dłuższy okres czasu, może z 2oma latami przesadziłem, ale dajmy rok.

  8. JA nigdy nie kupiłem SF4 bo zawsze jakaś nowa edycja była a nie chciałem mieć tej gorszej ;D

  9. Reedycje Street Fighter były od czasu automatów a odblokowanie dlc z pomocą waluty zdobytej w grze wydaje się dziwnym rozwiązaniem niczym jak waluta bitcoin 🙂

  10. @Sajet Zauważ że gadasz o Ultra Street Fighter 4 i zignorowałeś pozostałe 2 reedycje. Poza tym i Killer Instinct i MKX pokazali że postać można zrobić w 2-3 miesiące więc takie czekanie byłoby po prostu kretyńskie.

  11. Powiedziałbym coś, ale najwyraźniej nie mam prawa mieć opinii.

Skomentuj CasualKiller Anuluj pisanie odpowiedzi