Strona Highguarda przestała działać. To może być koniec krótkiej, burzliwej historii tej gry
Stało się: oficjalna strona Highguarda przestała działać. Zamiast normalnej witryny dostajemy zaledwie ekran z komunikatem „This site is currently unavailable”, a poniżej znajduje się adres do supportu. Kotaku skontaktowało się z Wildlight Entertainment, ale studio na razie milczy.
Czy to oznacza koniec Highguarda? Czy będą ją całkowicie wyłączać, czy ktoś już sięga po wyłącznik światła?

Cofnijmy się na chwilę o dwa miesiące. W trakcie The Game Awards 2025, podczas finałowych zapowiedzi, pojawia się zwiastun. Ludzie robią sobie nadzieję na Half-Life’a 3, ale nie, to jakiś Highguard. No dobra, skoro dostaje zwiastun w tak kluczowym momencie – na końcu, żeby zapaść w pamięć – to znaczy, że musi być dobry, nie? Okazało się, że nic bardziej mylnego: gra była nudna, powtarzalna i zabugowana. Potem, mimo obietnic twórców, nie było wcale lepiej i finalnie gracze ją po prostu zmiażdżyli w gniewnych recenzjach. Spodziewali się czegoś na miarę HF3.
To był dopiero początek problemów. Ponieważ gra nie podeszła graczom i nikt nie za bardzo chciał w nią grać, to włożone w nią środki się nie zwróciły i studio musiało zwolnić pracowników. Jeden z nich, Josh Sobel nawet zdążył napisać elaborat o tym, że to wina graczy.

Kiedy Sobel oskarżył graczy, byłam jedną z osób, która pukała się w głowę – wszakże nie można winić kogoś za własne błędy (wpis potem usunął, bo go ludzie dosłownie roznieśli na sztuki w komentarzach). Miał jednak trochę racji: na twórców wylało się wiadro pomyj przemieszanych z witriolem. Krytyka jako taka była w pełni zasłużona, ale w parze szło jeszcze coś innego: czysty, nieskażony ludzką życzliwością hejt. Highguard był słaby jak mało co, ale czy na pewno zasłużył na swój los w taki, a nie inny sposób, bez szansy na poprawę? Czy No Man’s Sky udałoby się wrócić w wielkim stylu, gdyby miało premierę dzisiaj? No cóż, być może już się nie dowiemy.

Serio współczuję im tej sytuacji, tyle roboty na marne. Szkoda, bo gra miała potencjał – choćby po zmianie obligatoryjnego 3v3 na 5v5 oceny zaczęły się poprawiać – ale tyle rzeczy złożyło się w czasie, że trudno o gorszy timing…