25.01.2020
Często komentowane 24 Komentarze

SuperData: Cyfrowa sprzedaż gier mobilnych rośnie, konsolowych i pecetowych spada

SuperData: Cyfrowa sprzedaż gier mobilnych rośnie, konsolowych i pecetowych spada
Tak przynajmniej twierdzą analitycy, porównując grudzień 2019 z tym samym miesiącem rok wcześniej.

Serwis SuperData opublikował raport, z którego wynika, że w grudniu 2019 przychód ze sprzedaży cyfrowej wyniósł 9,8 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o 8% względem tego samego miesiąca w roku poprzednim. Największy kawałek tortu wykroiły gry mobilne, które „urosły” o 28%. Jednocześnie rynek tytułów konsolowych i pecetowych się skurczył – w tym pierwszym wypadku aż o 25%, w drugim zaś o 4%. Autorzy raportu twierdzą, że gwałtowny spadek w przypadku konsol wynika z dwóch powodów. Po pierwsze w znacznie słabszej kondycji jest Fortnite, który mógł tylko pomarzyć o powtórzeniu wyniku z grudnia 2018 (był to najlepszy miesiąc w historii gry). Druga rzecz to brak wystarczającej liczby głośnych premier w ostatnich miesiącach 2019. Jeśli chodzi o konkretne wyniki, wygląda to tak:


(Kliknij, aby powiększyć)

Analitycy zwrócili szczególną uwagę na kilka produkcji. Po pierwsze mobilne Clash of Clans odnotowało najlepszy miesiąc w swej historii, mimo że zadebiutowało na rynku siedem lat temu. Rekordowe 158,2 miliona dolarów udało się zdobyć dzięki wydarzeniem sezonowym, które przyciągnęły do gry więcej osób niż zazwyczaj.

SuperData zauważa także, że zmiana modelu biznesowego nie przeszkodziła Call of Duty: Modern Warfare przebić wyniku Black Ops 4. Mimo że zrezygnowano ze sprzedaży przepustek sezonowych i paczek z mapami, przychód z karnetów bojowych i mikrotransakcji okazał się na tyle znaczący, że w czwartym kwartale 2019 Modern Warfare zarobiło o 4% więcej niż Black Ops 4 w analogicznym okresie. W samym tylko grudniu gracze wydali wewnątrz Modern Warfare 78,7 miliona dolarów, czyli niewiele mniej niż 92,9 miliona, jakie Black Ops 4 zarobiło przez cały swój pierwszy kwartał.

Powody do świętowania ma też Rockstar. Po pierwsze nieśmiertelne GTA V odnotowało najlepszy miesiąc od grudnia 2017 i zarobiło 84,7 miliona dolarów, co ma wynikać głównie z licznych promocji oraz nowej zawartości do trybu sieciowego. Po debiucie na Steamie wzrosła też sprzedaż Red Dead Redemption 2. Ostatnio SuperData informowało, że w sklepie Epica oraz aplikacji Rockstara udało się „opchać” trochę ponad 400 tysięcy kopii, zaś teraz mowa już łącznym wyniku na poziomie miliona egzemplarzy.

24 odpowiedzi do “SuperData: Cyfrowa sprzedaż gier mobilnych rośnie, konsolowych i pecetowych spada”

  1. Tak przynajmniej twierdzą analitycy, porównując grudzień 2019 z tym samym miesiącem rok wcześniej.

  2. Mnie tam dziwi, że ludzie wydają tyle kasy na jakieś śmieciowe gierki telefoniczne. Wynika to raczej z „nieświadomego abonamentu”, gdy co jakiś czas płacą drobne sumki na przyspieszanie czasu, kredyty itd. Po roku się uzbiera np. 250zł, gra się znudzi i tyle w temacie.

  3. Dzień w którym będą tworzone tylko gry mobilne, można uznać za początek końca świata…|”No ale na telefonie możesz grać w autobusie.. albo na przejściu dla pieszych, gdy jest czerwone światło !!” Ja jedynie co, to mam jakieś gry-quizy jak milionerzy, a reszty to ja na telefonie nie ogarniam.|Miały ekran i jeszcze połowę zasłaniać grubymi paluchami w czasie sterowania… >_>

  4. Nie pojmuję jak ktoś może grać w gry mobilne. Nawet najlepsze gry mobilne są beznadziejne, po uszy napchane reklamami i mikrotransakcjami. Granie na telefonie, na małym ekranie i bez urządzeń do sterowania jest okropne. Jedyne nie najgorsze gry mobilne to porty z pc..

  5. @Takuim czyli pewnie np. Hearthstone. Jak tak pomyślę to ala mmo pokemonów „Pokemon Revolution” też było zjadliwe na mobilce… chodź lepsze na pc. Nie mniej jednak na telefonie preferuję quizy jak milionerzy, nie odcinają cię od rzeczywistości w miejscach do tego nie przeznaczonych i nie mają problemu durnego sterowania. Chodź przydają się tylko w przypadku gdy jesteś w miejscu które na myśl przynosi pytania w stylu „Co ja tu kurde robię?” albo „Dlaczego ja?..” czyli np. zjazd rodzinny albo domówka.

  6. Ja mam kilka świetnych (do tego płatnych,pozbawionych mikro pierdół) gier mobilinych które są świetne.|Kto co lubi,mimo wszystko komfort grania na konsoli czy piecu jest o wiele wyższy

  7. Telefon nie nadaje się do większych gier (pokroju CoD:M, PUBG Lite), ale do mniejszych (Candy Crush Saga, Pokemon GO, Clash of Clans, jakieś gry logiczne) jak najbardziej.

  8. Znam jedną świetną grę mobilną w którą grałem kiedyś na PC, a nazywa się ona World of Goo.

  9. @Edzieq,|Chybiony argument. Konsole są bardzo tanie, w zasadzie na podobnym pułapie cenowym jak telefon czy tablet. Cena dobrego telefonu czy tabletu > cena konsoli. Nie jestem analitykiem rynku, więc nie pokuszę się o diagnozę takiego stanu rzeczy (spadek sprzedaży gier na konsolach), ale trzeba zauważyć, że ostatnie 6 miesięcy było dość ubogie w głośne premiery, szczególnie jeśli chodzi o exclusivy (PlayStation), a te zazwyczaj nakręcają słupki sprzedażowe.

  10. Edzieq,|Mam wrażenie, że dochodzi do pewnej wymiany pokoleniowej wśród graczy. Gracze z mojego pokolenia 30+, to byli gracze wychowani w zupełnie innej epoce gejmingowej. Kiedy my wchodziliśmy w świat grania, gry nie były tak napchane mikrotransakcjami i agresywną monetyzacją (wcale tego nie było), a co jest standardem w mobilkach. Dlatego moje pokolenie podchodziło bardzo sceptycznie do gier opierających się na takim modelu. Pokolenie 1996-2004, które teraz wchodzi w dorosłość, zaczyna zarabiać

  11. i wydawać zarabiane pieniądze, zaczyna co raz bardziej odciskać swoje piętno na game-biznesie. Jako że oni mają styczność z modelem biznesowym znanym z mobilek od kiedy praktycznie mają styczność z samym graniem, ich próg tolerancji dla takiego zjawiska jest dużo bardziej podniesiony niż u starszych graczy. Dużo łatwiej przychodzi im wydawać pieniądze na mikrotransakcje niż starszym graczom, którzy gdzieś tam czują, że taka zawartość powinna być „darmowa”, wchodzić w cenę produktu, a nie być wyszarpana i

  12. sztukowana. Mam wrażenie, że taki będzie ogólny trend teraz. Także każualizacja produktów mobilnych, gdzie gra bardzo wielu graczy raczej słabo osadzonych w realiach branżowych. Moja żona kiedyś wydawała na candy crush i nie widziała w tym nic złego. Chyba taki nieświadomy konsument jest bardziej skłonny wydawać pieniądze na, moim zdaniem, antykonsumenckie zagrywki producentów. Ech, temat rzeka, a komentarze tutaj mocno ograniczone limitem znaków 🙂

  13. A Fate GO wciąż poza Polską 🙁

  14. Dziwicie sie, ze ludzie graja w gry mobilne. Po pierwsze niemal kazdy ma smartfona, mniej osob konsole czy dopiero ogarnietego kompa. Po drugie osoby, ktore maja smartfona, a nie konsoli/pc, czesto sa osobami, ktore gierczyc np. z braku czasu przestaly albo nigdy nie graly. Nie maja porowniania, czyli nie wiedza jak smakuje dobra gra, wiec graja w jakis pazdzierz na telefonach. Bo grac w cos tam kazdy lubi. Takie osoby takze czesto nie pamietaja czasow sprzed mikroplatnosciowej patoli i biora to za normalne

  15. Ja tego nie rozumiem. Jedyne w co gram na telefonie, to gry typu „jaka to piosenka” i logiczne. Próbowałem grać, gdy wychodziły gry pokroju gta 3, max Payne ale dla mnie to było niegrywalne. Największą wadą tych gier, było sterowanie. Grałem w kilka gier p2w. Ludzie z gildii potrafili wydawać kilka tysięcy zł miesięcznie na przedmioty w grze.(allods kilka dobrych lat temu) Macie rację, że dla młodych pokoleń taki tryb płatności to normalne. Dla mnie normalne było kupienie gry z całą zawartością, bez dlc.

  16. Proszę, nad czym Wy się w ogóle zastanawiacie? X lat temu w ogóle nie było gier komputerowych. Potem pojawiły się gry na Amigę czy Commodore, konsole itd. Potem pojawiły się kolejne gry zarówno na PC, jak i na konsole, ale bardziej zaawansowane. Potem pojawiły się telefony komórkowe, z prostymi gierkami, bo na tyle pozwalała technologia. Teraz mamy smartfony, które przestały być telefonami do dzwonienia i sms-ów, a stały się mikrokomputerami, na których gra się w gierki dla zabicia czasu.

  17. W tym roku skończę 40 lat. Czyli urodziłem się w czasach, gdy moim pierwszym komputerem był Commodore 64. Teraz nadal mam piec, zamierzam kupić kolejny, ale i tak większość czasu spędzam na graniu na smartfonie. Wszystko idzie do przodu, co niestety kończy się pogorszeniem jakości. Sorry, ale takie rozważania mają tyle samo sensu co rozważanie dlaczego więcej osób jeździ samochodami, a nie dorożkami. Pobudka.

  18. Brutalna prawda jest taka, że teraz coraz więcej ludzi ma smartfona. Oczywiście cena takiego smartfona jest często porównywalna z ceną laptopa, PC czy konsoli, ale smartfon stał się przedmiotem powszechnego użytku, dlatego wiele osób koncentruje się na kupnie smartfona, a komputer czy konsolę kupuje ktoś, kogo stać na kupno czegoś takiego. Reszcie wystarczy smartfon. Widzę to po sobie – mam więcej czasu na granie na smartfonie. Sam komputer jest dodatkiem.

  19. MagickStalker 25 stycznia 2020 o 23:35

    @Moooras Poza Europą* dlatego gram na US serwerach, odpalasz VPN na USA, robisz konto na googleplay, pobierasz, teraz nawet ze starego konta mozesz update’ować. Świetna gra, ale jak masz problemy z hazardem to nagle całe (c a ł e) twoje oszczędności mogą zniknąć

  20. Akurat kupowanie przedmiotów w grach to jak kupowanie kolejnego dlc. Oczywiście wydawanie majątku na to, to głupota, ale wielu z nas coś kupiła. Osobiście nie podpinam żadnej karty, tylko płacę z playa, zwyczajnie dopisują mi do faktury to parę złotych. Tylko, że staram się to kontrolować i nie wydawać za dużo, zresztą na razie postanowiłem nic nie kupować, chyba że będzie jakaś naprawdę dobra okazja, za 5, 10 zł góra.

  21. ” Jednocześnie rynek tytułów konsolowych i pecetowych się skurczył – w tym pierwszym wypadku aż o 25%, w drugim zaś o 4%”|Jak mniemam w pierwszej kolejności rynek Steam-a się kurczy?|…dobrze :)Z)

  22. Ostatnio nie wychodzi zbyt wiele ciekawych dla mnie gier. A już mało którą w ogóle kupuję, zwłaszcza na premierę. Raczej nie jestem odosobnionym przypadkiem.|Dochodzą jeszcze do tego gry multiplayer, których się trzymam i jakoś niespecjalnie chce się pchać w kolejne, bo i właściwie po co przy ograniczonym czasie.|Do tego jeszcze legendarna kupka wstydu, która u mnie jest dosyć spora.|Często powstrzymuję się przed kupnem następnych gier np. na wyprzedażach, gdy zdaję sobie sprawę, ile mam zaległości.

  23. Do czego zmierzam – po prostu rozkminiam nad tym, że może coraz więcej ludzi, podobnie do mnie, po prostu rezygnuje z kupna kolejnych i kolejnych gier i trzyma się tych już ogrywanych.|Nie bez powodu popularne są nadal takie gry jak LoL, CS:GO, WoT itd. Baza graczy nadal jest spora, to im ludzie poświęcają czas.

Skomentuj