Szef Sony Worldwide Studios: „No Man´s Sky miał nie najlepszy PR”

Szef Sony Worldwide Studios: „No Man´s Sky miał nie najlepszy PR”
"Rozumiem część krytyki skierowanej pod adresem Seana Murraya".

Nie da się ukryć, że swój sukces No Man’s Sky w dużej mierze zawdzięcza promocji Sony – bez ich pokazów i marketingu gra nijak nie dorobiłaby się tak ogromnego kultu. Portal Eurogamer zapytał więc szefa Sony Worldwide Studios, Shuheia Yoshidę, co uważa o reakcjach na grę.

Miałem okazję zagrać w No Man’s Sky tuż przed premierą, a potem zrestartowałem grę z łatką opublikowaną pierwszego dnia – widziałem więc, jak bardzo próbowali doprowadzić grę do stanu, który sobie wymarzyli. Osobiście bawiłem się bardzo dobrze, ale rozumiem część krytyki skierowanej pod adresem Seana Murraya. Brzmiał tak, jakby obiecywał, że w grze od razu będzie więcej funkcjonalności. To nie była dobra strategia PR-owa, bo Murray nie miał nikogo, kto zająłby się jego PR-em, w końcu jest niezależnym developerem. Ale skoro twierdzi, że ma zamiar nadal rozwijać No Man’s Sky, nie mogę się doczekać dalszej gry.

Yoshida nie uważa, że kontrowersje wobec gry skrzywdziły markę PlayStation – dodał, że cieszy się, że zarówno pecetowcy, jak i posiadacze PS4 mogą cieszyć się tą samą grą.

12 odpowiedzi do “Szef Sony Worldwide Studios: „No Man´s Sky miał nie najlepszy PR””

  1. „Rozumiem część krytyki skierowanej pod adresem Seana Murraya”.

  2. Taką samą czyli byle jaką. Nie wiem czy to powód do dumy. 😛

  3. Wooow cieszmy się pecetowcy, możemy pograć w NMS… wolałbym by był to ex. na PS4 a na PC wyszło Bloodborne. :/

  4. To nie PR był „nie najlepszy”, tylko samo wykonanie gry. Jak tak bardzo uraziliśmy panów od playstation, to następnym razem powinni oni dopilnować, aby gierka posiadała przynajmniej gameplay odpowiadający założeniom projektowym.

  5. Stwierdzenie, że taktyka PR-owa Murraya polegająca na obiecywaniu cudów na kiju nie była zbyt dobra to jak stwierdzić, że w meczu z Borussią Legia nie zgrała zbyt dobrego meczu.

  6. Trzeba być wyjątkowo wyrachowanym kłamcą żeby reklamować ludziom proceduralnie generowany syf jako piaskownicę pełną wspaniałości i unikalnej zawartości. PR tej gry to było zwykłe oszustwo.

  7. A Hitler to był strasznym nicponiem.

  8. powiem tak firma sony ma graczy za osłów bo najpierw był sprzęt taki jak PSP PS VITA move co łączy te wszystkie urządzenia jedna rzecz nie wykorzystany potencjał tak sony mogło wykrzesać z tych urządzeń dużo więcej ale je porzuciło zanim tak naprawdę się rozwinęły można winić za to tylko sony a teraz ta cała akcja z NMS sony rozkręciło zainteresowanie projektem który nigdy nie powinien być osobną grą tylko fundamentem bardziej rozbudowanej gry i z uporem twierdzi że to dobra gra jak widać że tak nie jest

  9. i boje się że sony VR spotka ten sam los

  10. @Paladyn_Rage|+1

  11. Studio tworzące grę potrafią składać wiele obietnic bez pokrycia, ważne żeby nie dać nabić w butelkę i nie kupić gry przed premierą i obecnie panuje trend na rynku nie wydawania dema żeby gracz nie wiedział jak uboga jest nowa produkcja.

  12. Powtórzę to, co się mówi- jaki by nie był marketing i co by o tej grze nie mówiono przed premierą, tak małe studio nie miało szans na udźwignięcie pokładanych nadziei, mnie tam zawartość i wartość gry nie dziwi, nie czekałem, pograłem 2 godzinki- i mimo, że jestem fanem gier „zbierackich”- to bieganie w kółko po takich samych planetach mnie znudziło, a twórcom wypada pogratulować sukcesu „lania wody przed premierą”

Skomentuj Paladyn_Rage Anuluj pisanie odpowiedzi