The Outer Worlds 2 może sprzedawać się gorzej niż „jedynka”. Nawet dwa razy gorzej

The Outer Worlds 2 może sprzedawać się gorzej niż „jedynka”. Nawet dwa razy gorzej
Kto mógłby się spodziewać?

Po tym, jak Obsidian Entertainment postanowiło zrobić sequel The Outer Worlds, myślałam, że czegoś się nauczyli. Podzielam zdanie redakcyjnego kolegi Michała, że część pierwsza była absolutnie bezzębna, dlatego tak duże było moje rozczarowanie, że kontynuacja najwyraźniej poszła tym samym śladem, bo The Outer Worlds 2 najwyraźniej nie sprzedało nawet miliona kopii w trzy miesiące od premiery, kiedy „jedynka” w tym czasie miała dwa miliony.

Dlaczego tak mało? Powodów jest masa, ale jednym z nich będzie Game Pass. Po co kupować grę za kupę kasy, skoro i tak wpadła do subskrypcji? Szczególnie, że Outer Worldsy zawsze były tytułami „na jeden raz”. Marketing też był taki sobie, Microsoft wcale się nie postarał, żeby wydawane przez swoje studio dzieło jakoś zaprezentować. Ale najbardziej istotne jest chyba to, że według graczy to po prostu nudna gra. A to w branży grzech śmiertelny.

Analityk branżowy Daniel Camillo nie szczędzi gorzkich słów na ten temat. Jego zdaniem, to złe wieści dla studia, wydawcy i samej przyszłości marki.

Trudno mu się dziwić – maksymalna liczba osób grających w tym samym czasie na Steamie wynosiła ledwie 18 tysięcy. Dla tak dużego studia jak Obsidian to paskudna wiadomość.Większość krytyków chwaliła ten sequel. Jednocześnie użytkownicy wystawili mu na Metacritic notę rzędu 6.9 i oni już dobrze wiedzą czemu. Zarzucają studiu, że gra ma nudną fabułę, towarzyszy, brak romansów. Może rację miał nasz redakcyjny kolega Hubert, piszący o tym, że to przekleństwo erpegów Obsidianu – The Outer Worlds 2 i Avowed są skazane na drugą ligę przez brak „tego czegoś”, magicznej formuły, która zamieni je w hity.

4 odpowiedzi do “The Outer Worlds 2 może sprzedawać się gorzej niż „jedynka”. Nawet dwa razy gorzej”

  1. IMO równie ważnym powodem kiepskiej sprzedaży jest nieistniejąca optymalizacja, przez co ta gra jest praktycznie niegrywalna na PC. TOW2 nie trzyma 60 klatek w 1080p na jedynych z najmocniejszych GPU na rynku(4080 super to zbyt mało by cieszyć się pełnymi detalami XD), a przy tym wygląda co najwyżej przeciętnie. Z tego co czytałem zmniejszenie detali też raczej niewiele pomaga, to właściwie jak w to grać? Na 5090 RTX w 1080p? Czy na słabszych kartach w interpolowanym przez AI 720p i z frame genem z input lagiem tak wielkim, że gra przestaje sprawiać jakąkolwiek przyjemność? xD Nic dziwnego, że ludzie nie chcą w to grać, jak gra została wydana w takim stanie technicznym.

    • Ale nikt nie powiedział, że w grę nie grają ludzie, tylko zasugerowano, że się nie sprzedaje (bez podania źródła informacji swoja drogą). Gra od premiery była w gamepassie więc raczej ludzie zamiast kupować gry ogrywają ją w abonamencie.

      • Jak się nie sprzedaje to raczej implikuje, że ludzie w nią nie grają? ¯\(ツ)

      • Artur Mazurek 21 stycznia 2026 o 14:21

        Proszę odstawić copium, to bez sensu. Ile razy mamy przywoływać przykłady Stalkerów, Silksongów, Oblivionów, Ekspedycji i tym podobnych, żeby w końcu dowieść, że obecność gry w Game Passie nie jest równoznaczna ze słabą sprzedażą? Z kolei wyniki na Steam jednoznacznie odzwierciedlają popularność danego tytułu i naprawdę nie ma sensu się z tym kłócić. Microsoft kupił Obsidian i natychmiast zagonił deweloperów do pracy (tylko w tym momencie studio tworzy CZTERY gry jednocześnie), stąd efekt jest jaki jest – marny. Dodatkowo, Spencer i jego wesoła ekipa nieudaczników w ostatnich latach zrobili dosłownie wszystko (a nawet więcej), by Xbox i wszystko co z nim związane jednoznacznie kojarzyło się graczom z porażką, a stąd już tylko krok do samospełniającej się przepowiedni.

Skomentuj RaiL Anuluj pisanie odpowiedzi