08.10.2015
3 Komentarze

The Sims 4: Spotkajmy się – poślizg na finiszu

The Sims 4: Spotkajmy się – poślizg na finiszu
Jeśli czekaliście na dodatek do czwartego z maxisowych "symulatorów życia", to mam dramatyczne wieści. Simy nie odwiedzą quasi-europejskiego Windenburga, nie wyuczą się tanecznych zdolności ani nie będą szaleć na imprezach z DJ-ami. ... No, przynajmniej nie w listopadzie.

Na szczęście (lub też, jak sugeruje redakcyjna opcja niemiecka: na nieszczęście) zwłoka nie jest znacząca. Get Together, uzupełnione o poprawki zasugerowane przez fanów (jakie to uzasadniają zwłokę) ukaże się w Stanach 8 grudnia, a kilka dni później dodatkową zawartość pozna reszta świata. Czekamy z niecierpliwością.

3 odpowiedzi do “The Sims 4: Spotkajmy się – poślizg na finiszu”

  1. A fani Simsów wciąż czekają na dodatek, który dodaje zwierzęta domowe i pozostałe „bajery” z trójki.|Cóż, poczekamy zapewne do 2017 roku…

  2. To prawda, dodają rzeczy w gruncie rzeczy niepotrzebne, zamiast na początku przygotować dodatki poważniej ingerujące w rozgrywkę, czyli wspomniane zwierzęta albo pogodę. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy czwórka będzie kiedykolwiek grywalniejsza od trójki.

  3. Dla mnie dwójka jest najlepszą częścią. Trójka jest dobra (posiada kilka dobrych dodatków), ale czwórka to totalne dno (tylko „Ucieczka w Plener” jest godna kupienia).

Skomentuj Bezimienny2 Anuluj pisanie odpowiedzi