15.02.2016
Często komentowane 20 Komentarze

The Walking Dead: Michonne – jest pierwszy (duży!) fragment rozgrywki [WIDEO]

The Walking Dead: Michonne – jest pierwszy (duży!) fragment rozgrywki [WIDEO]
Twórcy spin-offa Tales of the Walking Wolf: Story Mode, chcą Wam pokazać, że warto wciskać na padzie "A". Kto się skusi?

Przypomnijmy, że pierwszy epizod trzyodcinkowej mini-serii Michonne ukaże się już 23.02. Czego się spodziewać? Tego co zwykle – iluzorycznych wyborów, rozgrywki warzonej od zbyt wielu lat wedle zbyt znajomej receptury i masy QTE. No i – potencjalnie – fabularnego paliwa, które uzasadni prymitywizm zabawy.

20 odpowiedzi do “The Walking Dead: Michonne – jest pierwszy (duży!) fragment rozgrywki [WIDEO]”

  1. Twórcy spin-offa Tales of the Walking Monkey & Wolf: Story Mode, chcą Wam pokazać, że warto wciskać na padzie „A”. Kto się skusi?

  2. Szczerze? Jako osoba czekająca na sezon trzeci mimo zawodu jakim był drugi jestem kompletnie nie zainteresowany tym „spin-offem”, twórcy powinny odciąć się od serialu i komiksu i całą pracę przeznaczyć na pełnoprawną kontynuację.

  3. @Nezi23 Czemu sezon 2 byl takie straszny? Owszem był trochę gorszy od pierwszej części, ale dużo trudniej zrobić kontynuacje, a tą którą dostaliśmy uważam za bardzo dobrą, jednak ma podobne odczucia, jak Ty bo pierwsza część była wybitna 🙂

  4. Swoją drogą, autor piszę chyba artykuły wzorując się na onecie.

  5. Zgadzam się z tym że powinni zrobić kontynuacje clementine bo troche odchodzą z tematu i biorą z filmu nie jest to złe ale chciał bym wiedzieć co było dalej 😀 1 sezon i 2 to coś wspaniałego

  6. Przyznam,że pierwszy sezon przeszedłem z marszu, wciągnął mnie bez reszty. Natomiast drugiego nie tknąłem (ale oglądałem) ponieważ zakończenie sezonu pierwszego uświadomiło mi, że nasz wpływ na rozgrywkę jest iluzoryczny.

  7. @pawi202 Nie jest iluzoryczny właśnie jest bardzo prawdziwy. W tej grze jest pokazane, że jeden czarny koleś, albo jedna mała dziewczynka w sumie nic nie może zmienić w koszmarze do którego wpadli, mogą tylko zmienić swoje najbliższe otoczenie, ludzi którymi się otaczają. Przykład Kenny, może nienawidzić Bena, życzyć mu śmierci, a nawet pomoc ją spowodować, albo w zależności od naszych decyzji, ten sam człowiek, będzie ryzykował własne życie, poświęcając się dla chłopaka i stawiając na to swoje życie.

  8. … tutaj gra nie pokazuje, że możemy albo wysadzić wszystkie zombie w powietrze i rozkochać w sobie księżniczkę, albo stanąć na czele hordy zombie. Tutaj wybory są trudne z psychologicznego punktu widzenia, tu nie ważne jest czy coś się stanie czy nie, tylko jaka będzie panować wtedy atmosfera, świat gry zmieniamy w minimalnym stopniu ale uczucia i myśli innych postaci zmieniamy na różnoraki sposób i często widać konsekwencje naszych wyborów, co do większych zmian koniec 2 sezonu jest bardzo zależy od nas.

  9. Tak jak wspominał kolega niżej, nawet jeśli konsekwencje decyzji są krótkotrwałe, to nie my gramy w grę tylko gra bawi się nami, wszystko co najważniejsze dzieje się w naszych głowach, przez co oglądanie tej gry na YT to strata czasu i szansy na kilka godzin emocji.Poza tym 2 sezon pozwala na rozwidlenie historii w przynajmniej trzech różnych kierunkach.

  10. Oglądanie takiej gry na YT to idiotyzm zgadza się jak można oceniać gre na poctawie oglądania jej na czyimś ekranie.

  11. Tak, skusi się, nie musisz tak bić we mnie ironią.

  12. Czy tylko mi się wydaje czy ostatnio newsy na temat czegokolwiek na tej stornie są tak przepełnione jadem i ironią, że aż trudno je czytać?

  13. @egon244 Prawda, widać sesja komuś dobrze nie poszła 😛

  14. Raczej Tales of the walking jurassic Batman among us: Story mode.

  15. Miodna animacja… Który mamy rok? O, już 2016.

  16. @Darku12 Nie do końca o to mi chodziło. Miałem na myśli przede wszystkim scenę, w której na końcu sezonu rozmawiamy w hotelu z facetem, który porwał Clementine. Wszystko co robił było spowodowane ograbieniem jego auta na końcu drugiego epizodu. Tylko,że… Jako jedyny postanowiłem nic z niego nie brać. Chociaż patrzyłem na głodną Clementine, nie ruszyłem nic, bo wiedziałem, że to do kogoś należy. A tu na końcu sezonu facet do mnie z pretensjami, że jego to nie interesuje bo moja ekipa to wzięła.

  17. @Darku12 To własnie w takich momentach ta gra powinna rozwinąć skrzydła. Pozornie błaha decyzja z początku gry okazuje się kluczowa, a przynajmniej bardzo ważna w kontekście zakończenia. A tu okazuje się, że nieważne jest to co zrobisz, i tak stanie sie to czego chcieli scenarzyści od sameczgo początku. Trochę to słabe. Głownie przez takie iluzoryczne wybory odpuściłem drugi sezon. Ale muszę przyznać,że do momentu zakończenia pierwszego sezonu gierka była genialna.

  18. @pawi202 Polecam grę przejść raz jeszcze, ten człowiek nie porywa Clementine tylko dlatego, że okradliśmy/nie okradliśmy jego samochodu, na to składa się bardzo wiele rzeczy. Po pierwsze jest człowiek jest chory psychicznie, cierpi po utracie rodziny i szuka w Clementine swojej rodziny, wytka Ci mnóstwo rzeczy, które zrobiłeś przez cały sezon, : choćby spowodowanie, że Clementine zjadła ludzkie mięso, że pozwoliłeś zabić nieprzytomnego człowieka, że zostawiłeś paru członków drużyny na pewną śmierć, a czasem

  19. … nawet doprowadziłeś do ich śmierci, ta postać odzwierciedla nasze sumienie, podsumowywuje całą naszą przygodę i nasze decyzje. Gra tak jak napisał Dyzio19, bawi się nami wytyka nam błędy znowu atakuje nasze sumienie. Pokazuję tragizm całej historii, że świat stał się koszmarem i nie da się być krystalicznie dobrym, tłumaczy nam, że uporządkowany świat się skończył, a z ludzie wychodzą najgorsze instynkty. Całość można ocenić jako arcydzieło, ale nie każdy to dostrzega, dla niektórych musi być prosto..

  20. …podane robisz to jest źle, robisz to jest dobrze, coś jak komentarze w Fallout 4, „TAK, NIE, (sarkazm) TAK, ŻEGNAJ” The walking dead, pokazuje prawdziwy świat i emocje, czasem nie ma dobrego wyjścia i po prostu los bawi się człowiekiem, pokazuję, że jeden człowiek albo mała dziewczynka jest tylko trybikiem, który jest nic nie znaczącą kropeczką w zalanym przez zombie i złych ludzi świecie. Opowieści nie zawsze kończą się dobrze, nie zawsze też to co się dzieje zalezy od nas.

Skomentuj Moooras Anuluj pisanie odpowiedzi