Thick as Thieves bez nowej zawartości. Studio Warrena Spectora nie jest w stanie rozbudowywać gry
Losy studia OtherSide Entertainment są tyleż dziwne, co zastanawiające. Mamy weteranów branży, takich jak Warren Spector i Paul Neurath, po których spodziewalibyśmy się czegoś wielkiego, np. nowej Ultimy. Underworld Ascendant, jej duchowy spadkobierca ukazał się w 2018 roku i nie stanął na wysokości zadania. Następnie firma wzięła się za System Shocka 3, ale po długim milczeniu wyszło na jaw, że pracowali nad nim tylko przez chwilę.
Potem był eksperyment z anulowanym już multiplayerowym immersive simem no i Thick as Thieves, czyli powrót do klimatu Thiefa w zupełnie nowym świecie. Gra została tuż przed premierą przerobiona na singlową z opcjonalną kooperacją, a w dodatku znacznie okrojona. Zawartości wystarczyło na godzinę, może dwie zabawy i… to tyle. Przynajmniej gra została uczciwie wyceniona, bo zapłacimy za nią na Steamie jedynie 14 zł. Potem OtherSide wpadło w limbo zwolnień, które w zasadzie wykrwawiły studio, pozostawiając na stanowiskach zaledwie kilku pracowników. Na razie firma oficjalnie działa, ale już kilka dni temu pojawiły się doniesienia, że nie jest w stanie aktualnie pracować nad nową grą. Nad zastrzykami zawartości do Thick as Thieves też nie – w bardzo krótkim oświadczeniu developerzy poinformowali, że produkcja nie będzie dalej rozwijana.
Praca w tej branży czasami bywa przyjemna, a czasem rozdziera serce. Jak wielu z was wie, OtherSide Entertainment straciło większość swoich pracowników i funkcjonujemy jako bardzo mały zespół. To oznacza brak aktualizacji z zawartością do Thick as Thieves. Nie jest to sytuacja, do której ktokolwiek z nas dążył, jednak stoimy w obliczu sytuacji, w której nie możemy postąpić inaczej.
OtherSide Entertainment
Są też minimalnie pozytywne wiadomości:
We współpracy z naszym wydawcą pracujemy nad zabezpieczeniem przyszłości Thick as Thieves. Mały, oddany zespół ciężko pracuje by zagwarantować to, że gra będzie działała w przyszłości. Obejmuje to przede wszystkim stworzenie nowej wersji wykorzystującej serwery peer to peer do rozgrywki w trybie współpracy (…). Po zakończeniu tych prac wydawca przejmie opiekę nad grą.
OtherSide Entertainment
Szczególnie ostatnie zdanie zastanawia – skoro nie otrzymamy nowej zawartości, studio nie jest w stanie pracować nad kolejną produkcją, natomiast nad obecną kontrolę przejmie ktoś inny, to co dalej? OtherSide Entertainment będzie funkcjonowało jako podwykonawca dla innych studiów, czy po prostu zostanie zamknięte? Obydwie opcje wydają się bardzo gorzkie. Jakby nie patrzeć, mamy do czynienia z powolnym upadkiem legend, które kiedyś stworzyły całkiem nowy gatunek gier wideo. Więcej na ten temat dowiecie się z naszego wydania specjalnego poświęconego erpegom.
