25.09.2014
Często komentowane 64 Komentarze

Titan w koszu. Blizzard kasuje następcę World of Warcraft [UPDATE – Nowe informacje]

Titan w koszu. Blizzard kasuje następcę World of Warcraft [UPDATE – Nowe informacje]
World of Warcraft nieprędko doczeka się swojego następcy. Studio poinformowało, że tworzony od kilku lat Titan – nowa sieciówka firmy – wylądował ostatecznie w koszu.

Jeszcze niedawno Titan był uznawany za prawdziwego następcę World of Warcraft, produkcję, która może pozwolić Blizzardowi dominować na rynku MMO. Wielu graczy czekało na tę produkcję z niecierpliwością, okazuje się jednak, że się nie doczekają. Studio skasowało projekt, o czym poinformowali w rozmowie z serwisem Polygon dyrektor generalny firmy Mike Morhaime i starszy wiceprezes ds. marki i fabuły Chris Metzen.

Morhaime tłumaczy, że wraz ze swoim zespołem chciał stworzyć bardziej ambitną grę, ale ostatecznie się nie udało. Jak mówi:

Nie znaleźliśmy w niej przyjemności. Pasji. Rozmawialiśmy o projekcie i zadaliśmy sobie pytanie czy jest to gra, którą naprawdę chcielibyśmy zrobić? Odpowiedź brzmi – nie.

Metzen zaznacza, że decyzja o anulowaniu gry była „koszmarną”. Jak mówi:

Świadomość tego, kiedy należy się wycofać, jest ważna. Traciliśmy perspektywę i zaczęliśmy się trochę gubić. Musieliśmy pozwolić sobie na zrobienie kroku do tyłu i zastanowienie się, dlaczego do cholery pracowaliśmy nad tym projektem.

Developerzy twierdzą, że studio powinna skupić się przede wszystkim na World of Warcraft – ekipa nie chce przeznaczać swoich zasobów na opracowywanie drugiej sieciówki. Jednocześnie Blizzard podkreśla, że nie chce ograniczyć się tylko do jednego gatunku, by być postrzeganym, jako „ta firma od MMO”.

Titan powstawał od siedmiu lat, ale w ubiegłym roku twórcy zdecydowali się go przebudować. Jak się okazuje – bezskutecznie.

[UPDATE]:

Na światło dzienne zaczęły wychodzić pierwsze konkretne informacje o Titanie. Pragnący zachować anonimowość były pracownik Blizzarda w rozmowie z serwisem Kotaku zdradził, że akcja gry miała zostać osadzona na Ziemi w niedalekiej przyszłości, kiedy to ludzkość odparła inwazję obcych. Sukces nie doprowadził jednak do pokoju – rozpętała się nowa wojna, w której miały wziąć udział trzy frakcje. Każda z nich walczyć miała o kontrolę nad planetą i strefami, które obejmowały m.in. zachodnie wybrzeże USA, Australię, Europę oraz Amerykę Południową. Więcej miało zostać dodanych w rozszerzeniach wydawanych po premierze podstawki.

Niczym w The Secret World świat gry miał mieć dwa oblicza – realny i „ciemny”. W pierwszym gracze spotykaliby się po prostu z innymi użytkownikami, wytwarzali przedmioty czy pracowali. Ten ostatni element wydaje się zwłaszcza ciekawy – w dzień trzeba byłoby chodzić do pracy w ramach wybranej dla danej postaci profesji. Wśród dostępnych zawodów miały znaleźć się m.in. rzeźnik, inżynier, mechanik oraz biznesmen.

Prawdziwe „mięso” czekałoby jednak na graczy w drugim, alternatywnym świecie. To właśnie użytkownicy braliby udział w misjach, bitwach oraz rywalizowaliby w trybach capture the flag i deathmatch. Twórcy zamierzali opracować kilka klas postaci – do wyboru byłyby na przykład juggernaut, jumper, ranger, reaper i titan. Każda z nich dysponować miała unikalnymi dla siebie zdolnościami i przedmiotami, pojawiłaby się też opcja przełączania pomiędzy widokiem pierwszo i trzecioosobowym.

Istotną role w grze odgrywać miały ponoć miasta. W nich toczyć się miało życie społeczności graczy – użytkownicy prowadziliby w nich własne firmy, kupowaliby potrzebne przedmioty i spotykali się z NPC-ami. Ci ostatni mieli rozpoznawać bohaterów na podstawie ich wcześniejszych działań. Mało tego – z postaciami niezależnymi można było wejść w bliższe relacje, a nawet założyć z nimi rodzinę.

Informator Kotaku twierdzi, że pod względem mechanizmów rozgrywki Titanowi bliżej miało być do Team Fortress 2. W samej grze nie zabrakłoby też ponoć przerywników filmowych, które miały wyglądać niczym połączenie cut-scenek ze StarCrafta i filmu Iniemamocni od Pixara.

64 odpowiedzi do “Titan w koszu. Blizzard kasuje następcę World of Warcraft [UPDATE – Nowe informacje]”

  1. World of Warcraft nieprędko doczeka się swojego następcy – taki bowiem na razie nie powstaje w Blizzardzie. Studio poinformowało, że tworzony od kilku lat Titan – nowa sieciówka firmy – wylądował ostatecznie w koszu.

  2. World of Darkness, teraz Titan. GW2 stoi w miejscu. Zalew słabych F2P. Źle się dzieje na rynku MMO.

  3. Titana trafiła po prostu ta choroba, która ładnych parę lat temu dotknęła samego WoWa – brak kreatywności i wypalenie. Vanilla i TBC (choć to drugie już nie tak bardzo) były często aktualizowane, content dodawany w dużych ilościach i z polotem, tak przynajmniej wtedy ludzie myśleli. Później kolejne dodatki i coraz rzadsze patche z dodatkową zawartością, kolejne zmiany powodujące ambiwalentne uczucia wśród graczy, w końcu zwijanie i upraszczanie gry. Blizzard po prostu stracił serce do gatunku MMORPG.

  4. Co w tym dziwnego? WoW jeszcze nie upadł, może podoją z niego kolejne 10 lat, a to nowe MMO najpewniej nie odniosło by tak ogromnego sukcesu bez odbijania sie na WoWie.

  5. WoW ma nadal miliony graczy i przynosi Blizzowi spore zyski, do tego e-sportowy Starcraft, karcianka Hearthstone i znajdujaca sie w fazie alfa testow MOBA Heroes of the Storm. W dziedzinie rozgrywki multiplayer Blizz poki co nie musi sie zbytnio martwic. Przydaly by sie jakies nowe marki nastawione na singla z ewentualnym co-opem lub osobnym trybem multi, bo na Warcrafta 4 raczej nie ma co liczyc…

  6. W każdej chwili mogą poświęcić swój czas i odświeżyć WoWa do dzisiejszej nxt genowej grafiki, gra po 10 latach ma największą liczbę graczy wśród płatnych mmo. Niech zrobią dobry dodatek do D3 i SC2, moba dokończą i może coś ze świata Warcrafta zrobią czyli WC4. A i jeszcze mają na głowie Film w świecie WarCarfta więc mają co robić. Blizz nie ma co stawiać na nowe uniwersa, to tak jak by Bethesda robili nowego „Skirima” nie w świecie Elder Scrolls, nie ma sensu.

  7. Jak kasa będzie wolniej płynąć to odkopią projekt, ewentualnie dalej go robią tylko po cichu, czy prawie skończyli, tylko zamrozili wydanie na gorsze czasy. Jakoś wątpię by firma ostatnimi czasy tak łasa na kase by wyrzuciła ot tak siedmioletni budżet.

  8. @Mosimir|Dobry dodatek do D3 juz byl, HotS do SC2 tez byl niczego sobie. W 2015 pewnie bedzie LotV, o ktorego poziom raczej nie ma sie co martwic. Kwestia Warcrafta 4 jest jak rimejk Final Fantasy VII – wiele go chce, ale poki co nie ma do tego odpowiednich warunkow. A co do filmu, to Blizz nie bedzie go samodzielnie tworzyl, od tego sa studia filmowe. Po LotV do SC2 i ewentualnym drugim dodatku do D3 Blizzowi skonczy sie amunicja w gatunku gier singleplayer, a na SC4 i D4 nie ma predko co liczyc.

  9. Dając logowanie do Diablo 3 i wiele innych systemów, ta gra wygląda prawie jak MMO z instancjami. To że nie zrobią Titan’a, nie oznacza iż nazwa „ta firma od MMO” jest błędna. Wręcz przeciwnie. Sami idą ze swoimi grami w stronę bliżej MMO niż zwykłej singlowej gry z multi jak Diablo 2 powiedzmy.

  10. Nic dziwnego. Co nowego blizz mógłby wymyślić? Inny rodzaj oprawy graficznej, czy może coś à la Destiny? Nie zrobiłoby to rewolucji na rynku mmo, bo wszystko już było… Ludzie chcą grać w WoW’a. Ale nie z czasów MoP’a, ale z WoTLK’a. |Problem jest taki, że blizz tylko od tego się oddala. Teraz jest hype, bo „Powrót do tbc”. Ale powrót jest tylko w lore… Titan tylko by przeszkodził zgarnąć resztki z bardzo powoli umierającego WoW’a. Kiedy obecny król MMO dokona żywota, wtedy możemy się czegoś spodziewać.

  11. @Mosimir Upgrade całej oprawy zająłby lata i byłby nieopłacalny – wystarczy spojrzeć ile czasu im zajmuje poprawa modeli postaci teraz – a z silnika wyciągają już i tak ile się da, tekstury, efekty, cieniowanie, aliasing itp. są lepsze niż w pierwszych latach. Gra wygląda dobrze, nie next genowo, ale dobrze, Blizz taki ma styl we wszystkich grach i się go trzyma, ważne, żeby chodziło na wszystkim. A RoS to już był dobry dodatek, pewnie jeszcze ze 2 będą. W przyszłym roku stawiam na SC2 i HotS, potem nie wie

  12. @Orzechonek Początkiem tego posta bardzo skutecznie rozjaśniłeś mi w umyśle. Może Titan miał być takim Destiny od Blizzarda, ale że ludzie już to dostali, to pogodzili się z tym projektem.

  13. Ciekawie jakie to bylo MMO, jak cos w rodzaju destiny, to nie ma co sie dziwic, ze anulowali, bo nic ciekawego z tego by nie wyszlo… Chcialbym WoW 2.0 tak w lepsze oprawie (w takim samym stylu tylko) , z wiekszym swiatem (w zasadzie takim samym, tylko bardziej przeskalowanym) i z systemem walki cos ale TERA Online (tylko bez lagow i tym podobnym) . No, ale teraz to niech skupia sie na obecnym WoW’ie i szybciej dadza nowe modele Blood Elfow, bo juz nie wytrzymam:D

  14. Serio Blizzard? ._. Jeśli już skasowaliście Titana to zmieńcie WoW z targetowego na non-targetowe MMO bo grać się nie da… Stoisz w miejscu z klikniętym bossem i klikasz po kolei klawiszami 123456… Jeśli serio tego systemu nie zmienią to ten WoW w końcu zdechnie, zwłaszcza, że instancje robią się coraz bardziej casualowe(czyt. łatwe) więc będą nudzić naprawdę szybko.

  15. Jeszcze kilka lat temu grałem w każdego mmorpga, jaki się pojawił (głównie darmowe). W WoWa nie grałem, bo jakoś mnie do niego nie ciągnęło. Jednak jakiś czas temu te mmorpgi przestały mnie ineresować. Nie wiem, czy to kwestia robienia w każdym tego samego, czy po prostu mnie ten gatunek znudził.|Także z niecierpliwością czekam na następcę WoWa, bo może wtedy powrócę do mmorpgów (choć nadziei dużej nie mam i nie wiem czy mi czasu starczy).

  16. @Tesu. Raczej bym nie liczył na W4 bo historię z gry ciągnie WoW. Pojawienie się W4 zrobiłoby za duży przeskok czasowy i ci co nie grali w WoW’a byliby zagubieni. Tak szczerze, to mi się marzy remake fabularny W1, W2 i W3, na ulepszonym silniku SC2. Tak żebym mógł poznać całą historię która dała początek WoW’owi, bez przebijania się przez piksele, dosboxy i niewygodne sterowanie (albo przez wiki). Nie obraziłbym się też jakby Blizz zrobił strzelankę sieciową w świecie SC2. Taki dynamiczny pvp…

  17. … w stylu Gears of War, z klasami postaci itd. Rakieterzy kontra Dominium. Do tego co-op w którym odpieramy ataki zergów czy coś w tym stylu i jestem mokry z radości 🙂

  18. @b3rt|Juz napisalem, ze na W4 sa marne szanse, mimo ze wiele osob by chcialo go zobaczyc na swoich twardych dyskach. Z drugiej strony nie wierze, zeby scenarzysci Blizzarda nie byli w stanie jakos powiazac fabuly W3 + TFT z fabula W4. Tym bardziej, ze tej prawdziwej, glownej fabluly w poszczegolnych dodatkach do WoW az tak duzo nie ma, IMO gdyby sie uprzec, to cale TBC, WotLK, Cata i Pandarie daloby sie zamknac w 4 osobnych kampaniach o lacznej dlugosci TFT. Rimejk W1-3 na silniku SC2 bylby miodzio.

  19. Co do filmu. Warcraft movie jest juz dawno nakrecony, do konca 2015 roku ma byc poddawany postprodukcji.

  20. Argument, ze weterani W3, ktorzy nie grali w WoWa, byliby troche zagubieni siadajac do W4 dziejacego sie juz po wydarzeniach z MMORPG Blizzarda jest dla mnie troche naciagany. Zdecydowana wiekszosc ludzi, ktorzy 12 lat temu grali w W3 w mniejszym badz wiekszym stopniu miala do czynienia z WoWem, a fani tego uniwersum, nawet jesli nie grali w WoWa, to wikie lub wprowadzenie do W4 byliby w stanie zrozumiec. Zreszta do zrozumienia fabuly W3 nie byla potrzebna znajomosc historii z Warcrafta 1 i 2.

  21. Ludzie, pieprzycie głupoty jak jakieś gówniaki. Jak można gadać coś takiego jak Veldrim, że „Jak kasa będzie wolniej płynąć to odkopią projekt”? Blizzard jest znany z tego, że na swoje gry poświęca MASĘ czasu i wydaje projekt tylko wtedy, gdy jest go maksymalnie pewien. Dzięki temu KAŻDA ich gra jest hitem, mają ogromną sprzedaż i zawsze wychodzą na plus. Ci goście nie zaliczają wtop. Skoro anulowali Titan, to znaczy, że mieli do tego dobry powód.

  22. Rezygnują z Tytana? Jak dla mnie bardzo dobrze. O ile pierwsza wersja wowa była w porządku, tak potem bylo coraz gorzej. Zbytnie ułatwienia, rujnowanie balansu między klasami i zwiększanie nacisku na endgame wraz z kolejnymi dodatkami odepchneły mnie od wowa i wielu klonów podążających jego przykładem. Kolejna wersja tego samego nie jest moim zdaniem potrzebna.

  23. Kocham ludzi którzy narzekają na WoWa i wieszczą jego śmierć 😀 Pamiętam jeszcze jak zwiastowali, że pokona go age of conan (aż musiałem tytułu poszukać), o różnych SWOTRach, GWach, LOTRach, TESOach nawet nie wspominam. Ciekaw jestem czy Ci co jęczą to grali kiedykolwiek w tą produkcje? Nawet starzy wyjadacze przyznają, że BC był dobrym dodatkiem, a WoTLK jeszcze lepszym. Później Blizz zaczął słuchać tych co krzyczą najgłośniej i jakoś tak pomieszał parę rzeczy (nie zepsuł.). I czy wam się podoba

  24. @Gunhawk|Czy ja wiem czy w podstawce WoW naprawde byl balans miedzy klasami? Grajac PvP w vanilla, a gralem naprawde duzo, moj hunter byl w stanie zjechac maga dwoma strzalami, bo krytyk z Aimed Shota potrafil zabrac 80% hp. A takich przykladow bylo wiecej…

  25. to czy nie, to dalej najlepiej zarabiające MMO. A GW2 na którego jest jakiś dziwny hype ostatnio przez to b2p kruszy się w oczach – przynajmniej jeśli patrząc na zyski. NCSoft zarabia co raz więcej na swoich pozostałych produkcjach… Ale back to topic. Jedyne czego żałuje to tego, że nie wyciekło żadne info o Titanie ;/ Już kiedyś zrobili podobny zabieg z Ghostem, a dali by ludziom jakieś info teraz jak zrezygnowali z projektu.

  26. @Tesu|Wpierdzieliłeś mi się między posty :< Poza tym nie ma tam co wchodzić w dyskusje, vanilla była... drewniana. Jasne, na tamte czasy to był cud, miód i maliny. Do dzisiaj trzymam CDA z pierwszą recką WoWa jako mój ulubiony numer. Prawda jest jednak taka, że jeśli ktoś dzisiaj wydał by takie MMO bez tych wszystkich szlifów to odbił by się od ściany. To sentyment chyba bardziej przez ludzi przemawia niż zimna logika.

  27. @Reizen|Handluj z tym. 😛 Vanilla moze i byla drewniana jak na dzisiejsze standardy, ale to byl ten mily w dotyku rodzaj drewna. 😉 Zreszta WoW powstal dekade temu, a przez ten czas gry, nie tylko MMO, sporo sie zmienily, tak samo jak i ludzie grajacy w nie. Nie ma co porownywac vanilla WoW do obecnych standardow.

  28. @Reizen|Może nie śmierć, ale długą i bolesną agonię. 🙂 Po każdym nowym dodatku do gry wraca pewna część graczy, ale te wzrost za każdym razem wydaje się być mniejszy, a po drugie graczy jest jakby mniej niż parę lat temu. Ale prawdą jest, że MMO na abonament to relikt przeszłości, a WoWa ludzi grają „z sentymentu” i „bo wypróbowany”. Taki TES:O też jest na abonament, ale gra jest tak pusta i jałowa, że chyba twórcy się na tym przejadą.

  29. @Reizen|No, byłoby fajnie. Z Warcraft Adventures: Lord of the Clans jest nawet filmik na yt. Ale w sumie, po co komu info o grze, która nie powstanie? Do epitafium w cdaction? 🙂

  30. Sentyment sentymentem ale w końcu się to skończy – bo sentyment mają tylko starzy gracze, a jak było wspomniane wcześniej – gra powstała przeszło dekadę temu, więc ci starzy gracze faktycznie są starzy a nowi nie widzą niczego „łał” w WoWie no i odpycha ich dodatkowo abonament. Sama grałam w WoWa od czasów (niestety dopiero) TBCowych i dobrze go wspominam, niestety już mnie znudził i według mnie totalnie się wypalił, dlatego Titan byłby dobrym rozwiązaniem według mnie. Niedzisiejsza grafika i target system.

  31. Ja się nigdy do WoWa przekonać nie mogłem, a teraz to już w ogóle. :/

  32. Myślałem że powrót do pracy po urlopie to najgorsza rzecz, która mi się przytrafiła w tym tygodniu 🙁 .

  33. Tak czy inaczej, WoW jest najlepiej zarabiającym MMO, do tego niedługo obchodzi swoje 10te urodziny – ciężko nie mieć szacunku do takiej produkcji. Co do sprawy abonamentu – ja nigdy nie przekonam się do „f2p” (czyli ukrytych p2w) i zawsze wybiorę abonament, $15 na 2 miesiące to śmieszny pieniądz za produkcje w której spędza się tyle czasu.|@Bluearga |WoW ma coś czego żadna świeżynka nie ma – doszlifowany end-game. Wystarczy popatrzeć na co narzekają w SWOTOR, GW2 czy WildStarze.

  34. @Reizen|Dla mnie end-game w grach typu WoW jest mało ważny, bo nigdy do takowego nie doszedłem. 😀 Zadziwiła mnie opcja mikropłatności w WoWie typu „kup se pan 80 poziom”. Co to za przyjemność grać bohaterem, którego się od początku nie rozwijało?

  35. @Reizen tak naprawdę to się przekonasz gdy tylko przyjdzie ci zapłacić za miesiąc dwa lub trzy po 15$ a zrozumiesz że pograłeś może 4-5 godzin bo czasu było mało. Praca dom rodzina i zostanie dla ciebie kilka marnych godzin dla Ciebie i wtedy stwierdzisz że płacenie 15$ za te krótkie chwile to nieporozumienie. SWTOR leży właśnie przez wysoki abonament tak pewnie też i będzie z WildStarem, GW2 płacisz raz i grasz. Także nigdy nie mów nigdy.

  36. Obecny rynek mmorpg’ów to jawny koszmar gdzie króluje kompletny brak kreatywności. Wydane ostatnio ArcheAge miało być hiciorem F2P, a okazało się marną próbą naciągnięcia ludzi na kasę – ponad 60zł za konto premium? Nie dziękuję, ba! gra nawet nie oferuje nic ciekawego od strony mechaniki gry. Jedyny plus jaki widzę w AA to elastyczny system tworzenia klas bo poza tym wieje totalną nudą. |Nie wiem co się dzieje z producentami mmorpg’ów, ale ewidentnie panuje trend na partolenie i marnowanie okazji.

  37. @SerwusX A co to za przyjemnosc dziesiaty razy lvl’owac postac do max poziomu? 🙂

  38. Nie przecenialbym roli sentymentu wsrod graczy WoW i nie tlumaczyl nim ilosc osob wciaz grajacych w WoWa. Sam zaczalem grac we wczesnej vanilla i z osob, z ktorymi bylem w roznych mniej i bardziej hardkorowych gildiach po stronie sojuszu i hordy od podstawki do konca Wrath of the Lich King, aktualnie pozostalo juz niewiele wciaz grajacych. Najwiecej odeszlo po premierze Cataclysmu, ale sporo zrezygnowalo, bo przez te lata poszli do pracy, pozakladali rodziny i zaczelo im brakowac czasu na granie.

  39. W mmo liczą się 3 rzeczy, END GAME, miodność, i ludzie. W wowie znajdziecie to wszystko za śmieszne pieniądze ! Dla osoby która ma pracę i zarabia 100 zł na dwa miesiące to nic wielkiego. Jak komuś się nie podoba to niech sobie pogra w F2P i tyle, a nie psioczy na WoWa nawet nie grając w niego!

  40. Sam jestem graczem który gra w WoWa od czasów Vanilli ( z mniejszymi przerwami lub większymi). Ogólnie ta gra zaczęła cierpieć na syndrom totalnego casualowienia. Blizz za bardzo idzie na rękę nowym graczom. Do tego swoją negatywną rolę odegrał dodatek Cataclizm ( z tragicznym Dragon Soulem) po Mists of Pandaria który nie jest zły, ale klimaty dalekiego wschodu nie pasują do tego uniwersum. Mimo wszystko nadal uważam że jest to najlepszy MMO na rynku a próbowałem praktycznie większość alternatywnych MMO

  41. od Runes of magic po Guild Wars 2.

  42. @Siarczek Nie zapominaj o tym żeby pograć, konieczne jest zakupienie wszystkich dodatków i rejestracja ich na Battle.necie. Te 100zł + koszt dodatków dla nie których to wystarczała rekomendacja do porzucenia gry już na starcie.

  43. @ScorpioLT|Spytaj mnie po n-tym przechodzeniu nie-MMORPGów. 🙂 Ale mimo wszystko to nie jest ta sama postać, prawda? Ciągle twoja własna, ale tym razem inna klasa, inny styl gry itd.

  44. @SasWickas|Podstawke i dodatki TBC, WotLK i Cata mozna kupic w battlechest razem z miesiacem darmowej gry za niecale 50 zl. Dodatek MoP to jakies 40-50 zl. Czyli ze za gora 100 zlotych masz podstawke, cztery dodatki i miesiac gry. Patrzac na to, ile kosztuja gry nie wydaje mi sie, zeby to byla wygorowana cena, zwlaszcza jesli spojrzy sie na ilosc contentu jaki za nia dostajemy.

  45. @SerwusX to zalezy od ludzi, jak juz zna sie cale lore i wszystkie questy na pamiec, to mozna skipnac lvl’owanie i zaczac od nowego contentu. 🙂

  46. @ScorpioLT|E, co to za RPG, jak nie ma postępu. To się robi z tego gra pokroju starych Władcy Pierścieni, gdzie biegasz i zarzynasz potworki, ale postać jest przez całą grę ta sama. Można i tak, ale to przestaje być gra z rozwojem postaci. Nie ważny jest cel, tylko droga do niego. 😉

  47. Przecież jest postęp… Z 90lvl’u do 95 😀

  48. @Tesu Oczywiście że mnie stać, ale nie patrze na siebie. Tylko na to co jest startowo korzystniejsze przy wyborze gry, a gra za darmo mimo wszystko jest dla mnie żadną przeszkodą. Dla pewno osób mnie odpornych psychicznie natłok małolatów uwłacza, ale można przywyknąć. WoW jest ostatni w swojej wyjątkowości i taki zostanie zapamiętany jak będą o nim mówić fani.

  49. Z abonamentem wowa jest tak – za drogi dla dzieciaków a za mało opłacalny dla dorosłych. Dzieciaki mają dużo czasu na grę, dorośli tego czasu mają bardzo mało i jak tak się bliżej przyglądną to potem okazuje się, że z pozoru „niski” abonament staje się wyjątkowo drogi jak grasz np. góra 2h dziennie albo nawet mniej niż parę razy na tydzień. U mnie właśnie taka sytuacja była – dopóki chodziłam do szkoły to było spoko, ale przyszły studia i wow poszedł niestety w odstawkę. I raczej już do niego nie wrócę…

Skomentuj Naars Anuluj pisanie odpowiedzi