Todd Howard odpiera zarzuty o niezgodność serialowego „Fallouta” z kanonem. „Niektóre relacje bywają po prostu sprzeczne”

Todd Howard odpiera zarzuty o niezgodność serialowego „Fallouta” z kanonem. „Niektóre relacje bywają po prostu sprzeczne”
Dyrektor Bethesda Game Studios kontra fani, odcinek... ktoś pilnował numeracji?

Ach, gry z wieloma zakończeniami do wyboru w zależności od decyzji podjętych przez gracza w toku rozgrywki. Wspaniale się w takich bawi, ale niezliczoną ilość razy narobiły twórcom problemów przy tworzeniu sequela albo po prostu ekranizacji. Swego czasu całkiem zgrabnie z problemem radziła sobie seria Deus Ex, ale Fallout: New Vegas nie ma aż tyle szczęścia. Tak się składa, że to właśnie z tej produkcji Obsidianu czerpał właśnie zakończony drugi sezon „Fallouta” Amazonu. A każdy, kto ją ukończył, doskonale wie, że ostateczna wariacja epilogu oparta była na jednej z czterech możliwych kluczowych decyzji…

Oczywiście serialowa adaptacja musiała sobie jakoś z tym poradzić i wziąć pod uwagę, jak potoczyły się dalsze losy Legionu Cezara, Republiki Nowej Kalifornii, Mr. House’a itd. Nikt nigdy nie potwierdził, że którykolwiek finał stanowi ten kanoniczny – i całe szczęście – ale po ostatnich odcinkach fani tworzą co do tego różne teorie, i niektóre nawet mają sporo sensu. Pojawiają się też jednak zarzuty o robienie bałaganu w kanonie albo po prostu zaprzeczanie ustalonym przez grę faktom. I w tym momencie wjeżdża nasz ulubieniec, Todd Howard, będący jednocześnie dyrektorem Bethesda Game Studios, reżyserem Fallouta 4 i producentem serialu Amazonu.

W rozmowie z redakcją GamesRadar zapewnił, że twórcy wszystko wielokrotnie przegadywali.

Nawet gdy tworzymy gry, wielokrotnie rozmawiamy o tym, co istniało wcześniej i jak pozostać temu wiernym. Wydaje mi się, że po prostu próbujemy opowiedzieć historie z perspektywy różnych ludzi żyjących w tym świecie. A czasami niektóre relacje bywają po prostu sprzeczne.

No i jest to nawet jakieś wytłumaczenie całego problemu, aczkolwiek trudno pozbyć się wrażenia, że to zbyt prosta odpowiedź i do tego trochę jednak podyktowana lenistwem. Mimo wszystko wciąż chyba lepiej reagować w taki sposób, niż wybierać jedno konkretne zakończenie i wskazywać jako bezsprzecznie zgodne z kanonem.

Gry, które trzeba znać. Perełki, crapy i średniaki

Tak czy siak skoro mamy już drugi sezon „Fallouta” za sobą, pozostaje nam czekać na kolejne odcinki, które pewnie dostaniemy dopiero gdzieś w 2028 roku. Zdjęcia do nich ruszają już w tym roku!

5 odpowiedzi do “Todd Howard odpiera zarzuty o niezgodność serialowego „Fallouta” z kanonem. „Niektóre relacje bywają po prostu sprzeczne””

  1. Gracze wiedzą lepiej!

  2. Nie rozumiem w czym problem. Serial miał zostawić 4 zakończenia czy co? Czepianie się dla czepiania.
    Przecież logiczne, że serial musi wybrać jedną ścieżkę i ją kontynuować w 4 sezonie.

    • Problemow jest sporo, serial swietny ale jako fan fallouta od 1ki to co zrobili z kanonem to masakra. Zasadniczo sprowadza sie to do zmiany tonu z swiat skonczyl sie bo chciwosc i korporacje na rząd zly….

      • UWAGA, SPOJLER!!!

        Kompletnie mam inne odczucia. Nie mam jednoznacznego przekonania dlaczego świat się skończył, ponieważ stanęło na tym, że winni są tajemniczy ludzie, a nie tak jak sugerowano, House. Jakie są ich motywy? No właśnie nie wiadomo. Jedyne co wiadomo, to to, że nic nie wiadomo 😉 Bo mamy wątek eksperymentowania na ludziach, mamy wątek korupcji, mamy wątek, gdzie skorumpowany geniusz wiedział o „spisku” i próbował się zabezpieczyć, a zrobiono z niego kozła ofiarnego. Sporo tego jest i ja się czuję dosłownie jak w F1 i F2, gdzie dopóki historia się nie skończy to nie wiem o co chodzi 😉

  3. Todd sie tak zna na falloucie jak ubisoft na dobrych grach 🙂

Skomentuj zlociutki Anuluj pisanie odpowiedzi