Todd Howard przekonał się do remasterów. Co dalej: Fallout 3 i Morrowind?

Todd Howard przekonał się do remasterów. Co dalej: Fallout 3 i Morrowind?
The Elder Scrolls 4: Oblivion Remastered
Nikt nie da wam tyle, ile Todd Howard może obiecać.

Niedługo miną dwa miesiące od zakończenia 2. sezonu serialowego „Fallouta”, a nadal nie cichną plotki krążące wokół remastera Fallouta 3. Dwa tygodnie temu informowaliśmy o sklepie internetowym oferującym figurkę, której opis zawierał wymowną frazę „Fallout 3 Remastered”, a ostatnio na temat ewentualnych odświeżeń starszych gier wypowiedział się sam Todd Howard, czyli szef Bethesdy.

Jak wiadomo, nikt nie da wam tyle, ile Howard może obiecać, dlatego warto podchodzić do słów developera z lekkim dystansem. Legendarny twórca w wywiadzie dla serwisu GamesRadar wyznał, że niedawno zmienił swoje podejście wobec wydawania remasterów starszych gier, co część fanów potraktowała jako sugestię, że odświeżony Fallout 3 faktycznie może znajdować się w produkcji.

Jeszcze do niedawna Todd Howard twierdził, że „gry są dziećmi swoich czasów”, a jedyną ingerencją, na jaką powinni decydować się developerzy, jest zapewnienie, że klasyczne tytuły działają na współczesnym sprzęcie. Trudno wyobrazić sobie bardziej romantyczne określenie na wydawanie kolejnych reedycji Skyrima za niemałe pieniądze przez prawie 15 lat.

Nie bądźmy jednak przesadnie złośliwi, bo Toddowi Howardowi na pewno nie zależy przecież wyłącznie na pieniądzach, ale także na zadowoleniu graczy. To właśnie tu szef Bethesdy upatruje zmiany swojego podejścia wobec remasterów. Jak twierdzi, fani cyklu The Elder Scrolls od bardzo dawna nie otrzymali nowej gry, więc upiększony Oblivion po prostu im się należał.

Idąc tym tokiem rozumowania i biorąc pod uwagę, że od premiery Skyrima do debiutu The Elder Scrolls 4: Oblivion Remastered minęło ponad trzynaście lat, można by odnieść wrażenie, że zmodernizowany Fallout 3 ukaże się za ponad 2,5 roku (13 lat po Falloucie 4), co wydaje się raczej zbyt odległym terminem. Jeśli jednak Todd Howard faktycznie chce bazować na doświadczeniu zdobytym przy odświeżonym Oblivionie (potwierdza to Tom Warren z serwisu The Verge) niewykluczone, że premiera Fallout 3 Remastered nastąpi niespodziewanie, bez wcześniejszej zapowiedzi.

Ciekawe też, czy po wyznaniach Howarda i ewentualnym Falloucie 3 Bethesda zdecyduje się na kolejne remastery. Wśród fanów cyklu The Elder Scrolls sporą estymą wciąż cieszy się jego trzecia odsłona, czyli Morrowind. Kto wie – może jeszcze przed premierą zapowiedzianej w 2018 roku „szóstki otrzymamy dobry pretekst, by wrócić na wyspę Vvardenfell

2 odpowiedzi do “Todd Howard przekonał się do remasterów. Co dalej: Fallout 3 i Morrowind?”

  1. Artur Mazurek 24 marca 2026 o 14:16

    Zabawne, bo mam wrażenie, że decyzje zapadają trochę wyżej i to, czy Howard do czegoś się „przekonał”, czy nie, ma drugorzędne znacznie. Jeśli mnie pamięć nie myli, to skopany technologicznie (i do dziś nienaprawiony) remaster Obliviona okazał się jednym z nielicznych realnych sukcesów wydawniczych Microsoftu w ostatnich latach, więc byłbym wielce zaskoczony, gdyby ktoś tam nie dodał dwóch do dwóch i nie uznał, że pora odłożyć CS-a i zacząć odświeżać Fallouty, bo to po prostu musi się sprzedać. Inna sprawa, że za nami już drugi sezon serialu i do tej pory nic takiego nie stało się faktem. No, ale ostatecznie Phil Spencer nie został odesłany na emeryturę, bo tak dobrze zarządzał Xboksem, prawda?

  2. Co następne? Skyrim, oczywiście. 😀

Skomentuj cyniczny Anuluj pisanie odpowiedzi