17.09.2019
2 Komentarze

Travian: Legends – Codex Victoria: Nowy świat na 15-lecie!

Travian: Legends – Codex Victoria: Nowy świat na 15-lecie!
Nowe funkcje, nowe budynki, ogromna mapa starożytnej Europy i tysiące graczy walczących o panowanie na Starym Kontynencie. Oto co czeka nas w najnowszej aktualizacji Travian: Legends z okazji 15-lecia gry.

Travian zadebiutował piątego września 2004 roku i bardzo szybko zyskał na popularności – u źródła sukcesu wymienić można niski próg wejścia i niekończące się opcje strategiczne dla wszystkich, którzy poświęcili grze więcej czasu. Do tego do zabawy wystarczała przeglądarka internetowa. 15 lat później już pod nazwą Travian: Legends gra może pochwalić się ponad 40. wersjami językowymi, w szczytowym momencie przyciągając przeszło pięć milionów strategów na ponad 300 serwerach. Najnowsza aktualizacja, Codex Victoria to zupełnie nowe rozdanie dla gry, które powinno zainteresować wszystkie osoby chcące dopiero wejść w świat strategicznych zmagań.

Zespołowy fenomen

Travian: Legends kręci się wokół strategii, komunikacji, dyplomacji i gry zespołowej, ale także na twoim własnym zaangażowaniu. Możesz zrobić różnicę w każdej walce, ale koniec końców wygrywa najlepszy zespół, nie pojedynczy gracz.

Słowa product ownera, kierującego wizją rozwoju gry Briana Fishera doskonale podsumowują to, skąd bierze się fenomen Traviana. Bez sojuszu, bez drużyny i współpracy będziemy się dobrze bawić, ale o końcowym zwycięstwie możemy tylko pomarzyć. Codex Victoria tylko te zależności pogłębia wraz z opcją zawierania koalicji z maksymalnie czterema sojusznikami, z którymi automatycznie podpisujemy pakt o nieagresji i wspólnie dążymy do pokonania pozostałych stronnictw.

Co jednak jeśli chcemy zacząć od zera? Wówczas dołączenie do sojuszu, szczególnie takiego, który weźmie nas pod skrzydła i nauczy sztuki wojny w Travianie, do łatwych nie należy. Na szczęście wraz z Codex Victory pojawia się zupełnie nowy system wprowadzenia do gry – stary samouczek zostanie usunięty, a w jego następcy po raz pierwszy zostaną wyjaśnione elementy interfejsu. Po zrozumieniu podstawowych mechanizmów rządzących rozgrywką, z całą pewnością znajdzie się stronnictwo, które przyjmie świeżą krew w swoje szeregi.

Ze szpitalem do zwycięstwa

Kolejną nowością w aktualizacji Codex Victory jest szpital, czyli budynek, który całkowicie odmienia sposób myślenia o walce z innymi graczami. Od teraz część straconych podczas bitwy wojsk wraca bowiem do osady domowej, o ile wybudowaliśmy w niej właśnie miejsce, w którym mogą wylizać się z ran odniesionych przez wrogie oddziały. Dodaje to zdecydowanie głębi rozgrywce – czy bardziej opłaci się nam poświęcić część wojska, czy uleczyć je w szpitalu? Wybór należy do nas. Szczególnie, że posiadanie rannych żołdaków będzie całkowicie opcjonalne – bez szpitala ginąć będą wszyscy straceni w bitwie.

Dodatkowo pojawi się opcja „zaawansowanego startu, która sprawi, że nasza pierwsza wioska wystartuje z polami zasobów na piątym poziomie, sześcioma osadnikami i wystarczającą liczbą punktów, by od razu założyć dwie kolejne wioski, w których również dostaniemy wyższe poziomy.

Pełną listę zmian w nadchodzącej aktualizacji można podejrzeć TUTAJ, jednak analizując wszystkie można dojść do jednego wniosku – idealnie wpasowują się w dotychczasową rozgrywkę, jednocześnie ułatwiając ją nowym graczom i pogłębiając taktycznie wszystkim tym, dla których Codex Victory będzie jedynie kolejnym przystankiem do stania się legendarnym wodzem.

2 odpowiedzi do “Travian: Legends – Codex Victoria: Nowy świat na 15-lecie!”

  1. „Bez sojuszu, bez drużyny i współpracy będziemy się dobrze bawić, ale o końcowym zwycięstwie możemy tylko pomarzyć.” To jest kompletna bzdura. Grałem w Traviana na 7 światach z czego na 6 zostałem zaatakowany w mniej niż 3dni od utraty ochrony początkowej przez graczy z ponad dziesięcioma wioskami. W każdym wypadku niszczyli wszystko katapultami i tysiącami jednostek.

  2. W takie gry trzeba zaczynać od pierwszego uruchomienia „świata” i trzymać się topki najdłużej jak się da, jeśli jesteś w tyle o te 3-4 tygodnie to bez sojuszu można zostać co najwyżej uzbrojoną farmą dla innych graczy, w stronghold jest niezłe rozwiązanie gdzie tracisz proporcjonalnie honor do atakowanego gracza (im słabszy przeciwnik tym więcej honoru tracisz) szkoda tylko, że stronghold jest taki Pay to win, w dłuższej perspektywie, bez ekstra kart się nie uciągnie w walce.

Skomentuj Wojakov Anuluj pisanie odpowiedzi