05.09.2012
Często komentowane 70 Komentarze

Twórca Assassin´s Creeda III o wysokobudżetowych grach: „Jesteśmy ostatnimi dinozaurami”. Ma rację?

Twórca Assassin´s Creeda III o wysokobudżetowych grach: „Jesteśmy ostatnimi dinozaurami”. Ma rację?
Wysokobudżetowe gry (tzw. AAA) generują najwięcej dochodów w branży i to nimi ekscytuje się większość graczy. Twórcy Assassin’s Creed III – produkcji z najwyższej półki, tworzonej przez ogromny zespół – uważają jednak, że gry AAA są na wymarciu.

W wywiadzie dla magazynu Edge Alex Hutchinson, dyrektor kreatywny Assassin’s Creeda III, stwierdził, że wysokobudżetowe produkcje pokroju najnowszego asasyna wkrótce mogą zniknąć. Jak mówi:

Jesteśmy ostatnimi dinozaurami. Wciąż mamy monstrualną wysokobudżetową grę tworzoną przez duże zespoły wspomagane przez kilka studiów. Takich gier powstawać będzie jednak coraz mniej, zwłaszcza, że niektóre projekty upadają w środku prac.

Wizja nakreślona przez Hutchinsona wydaje się zbyt pesymistyczna. Oczywiście wraz z pojawieniem się nowych konsol koszty produkcji gier najprawdopodobniej zwiększą się, ale na rynku powinny utrzymać się największe firmy pokroju Activision, EA, Ubisoftu czy 2K Games, które zadbają o to, byśmy regularnie otrzymywali produkcje AAA.

70 odpowiedzi do “Twórca Assassin´s Creeda III o wysokobudżetowych grach: „Jesteśmy ostatnimi dinozaurami”. Ma rację?”

  1. … czy widokiem z okna nowego domu letniego umieszczonego z daleka od ciekawskich i świadomych członków „społeczeństwa”.

  2. Znowu bzdury, jakoś Activision, EA, Blizzard i Rockstar wcale tak nie uważają, choć pompują monstrualne ilości gotówki w swoje gry.|Ale cóż, Ubisoft ma swój własny świat.

  3. I zgoda, ciężkie czasy się szykują. Już nie jest najlepiej. Ot, chociażby takie dlc. Zazwyczaj bezczelnie powycinane, w dodatku oferuje niewiele za absurdalną kwotę. |A ludzie kupują? A jak! Ja zaś nadziwić się nie mogę jak jest możliwe. Robią człeka na szaro, a ten nie dość, że płaci, to jeszcze nierzadko się cieszy. Skoro zaś klient przestał oczekiwać i wymagać, to po kiego licha się starać? Trzeba korzystać.

  4. Czasami patrząc na naszą cywilizację nie dziwię się oburzeniu innych nieeuropejskich państw. Bo oni doskonale widzą co się dzieje. Są zdystansowani. Popatrz na to inaczej. Chińczycy, którzy goldują po XX godzin doskonale wiedzą, że to nie sprawia przyjemności wręcz odwrotnie. Są świadomi upośledzania ciała i ducha. I często o tym mówią. Tyle, że jeżeli nie znajdują innego sposobu na zarobek to muszą takie działanie podjąć. Świat jest naprawdę pokręcony.

  5. Wiesz ja nic złego nie widzę w graniu, pod warunkiem, że był to ciekawie spędzony czas, że czegoś Ciebie nauczył, pokazał zaskakującą historię itp. Poszukuje odpowiednio zbalansowanego stosunku ceny do jakości (grywalności i długości gry). I dlatego bardzo byłem zadowolony ze Skyrima. Gra miała coś – przykuła na kilka tygodni oferowała ciekawą niczym nie zmąconą grywalność. I za to właśnie polubiłem tą perełkę naturalny a nie syntetyczny nakręcony reklamą blask.

  6. @Sergi: Activision to zly przyklad, skoro cale sily przerobowe pompuja tylko w jedna serie, a jak tylko jakas inna wieksza gra nie zwroci sie w samych preorderach, to IP sie zamyka (patrz: Prototype). Tak naprawde to chyba tylko na PS3 wychodza nowosci w ramach duzych gier (ale moze dlatego, ze duzo szybciej wyczepali mozliwosci sequelowania, wiec musza robic cos nowego), ale poza grami finansowanymi przez Sony to same odgrzewane kotlety, choc na ogol swietnie przyprawione. Tyle ze przyprawy coraz drozsze.

  7. A jak juz wyjdzie nowa generacja, to gracze beda wymagac stosowania jeszcze drozszych przypraw, tylko czy beda chcieli placic wiecej za juz i tak drogie gry, zwlaszcza ze chyba coraz wiecej ludzi zaczyna dostrzegac jak bardzo wydawcy „robia nas w bambuko”, na dzien dobry oferujac gre za 50-60 dolarow, z mozliwoscia zamowienia w preorderze DLC za kolejne 30-60$…

  8. Ludzie grających ciągle przybywa więc to by było głupie – no chyba że komuś chodzi o to że kryzys nas zje. Ich kolę konkurencja – inne gry AAA – jest tego naprawdę dużo (no tak dużo że nie idzie w to wszystko grać i wydawać tyle kasy…) Gry AAA będą jeszcze bardziej rosnąć w siłę – może powoli, ale będą rosnąć a nie upadać.

  9. Jestem pewien że gdyby wychodziło mniej wysokobudżetowych gierek, to by wzrosła sprzedaż tych które wyszły.

  10. Jak tak dalej będą kroić te gry na DLC, to na pewno nie zachęcą ludzi do ich kupowania. Dużo graczy woli poczekać na wersje GOTY, czyli na natką, która powinna się pojawić na premierę.

  11. @Fenikz – Co jest potem przyczyną że w dniu premiery gra słabiej schodzi. Ja do takich ludzi właśnie należę. Wolę grać w całości.

  12. Z założenia- gry typu AAA kosztują sporo i wymagają sporo dochodów. W świecie bez piractwa byłyby spokojne o swój byt. W związku z tym, że „sprytny” chłopaczek zobaczy, że gra na torrentach nie kosztuje nic, a w sklepie 130 zł zrobi prosty rachunek i sobie ją ściągnie, nie wiedząc o ew. tego konsekwencjach. Do tego firmy jak Ubi czy EA wprowadzają nieraz różne głupoty ( DRM, możliwość instalacji tylko 3 razy itp.) w związku z czym ludzie ich nie lubią ( i przez to ich piracą). Na szczęście nadzieją dla tego

  13. typu gier stanowi MULTI. Chcesz popykać w fifę z kolegami z Pakistanu? Musisz mieć oryginała. Podobnie z MW, BF itp. Na pewno łatwiej na rynku utrzymać się takim „wściekłym ptakom”, które wtrynią się na każdą platformę, a aż tyle kodu co Fifa czy Kredo Assasyna nie mają… jednak dobra gra na pewno da sobie radę. Inna sprawa, że gry AAA na premierę mają cenę AAAAAAAAAA, że aż głowa boli. Do teog wspomniane wcześniej DLC zmuszają graczy do kupowania po premierze.

  14. szkoda ze nie lubię tej serii bo choć nie lubię jedno murze przyznać grafika jest ładna można oko nacieszyć

  15. Hutchinson tak naprawdę nakreślił inny „problem”. Żyjemy w czasach gdzie oprócz gier AAA świetnie się sprzedają gry proste, flashowe itp. Wystarczy się przyjrzeć promocjom Steamowym by zrozumieć o co chodzi. po raz pierwszy od ponad 10 lat małe studia mają szansę na sukces i grubą kasę – „wystarczy” tylko pomysł. No i kawałek tortu zostaje odkrojony przez te małe studia. Poza tym liczne promocje cenowe gier z dystrybucji cyfrowej powodują, że masa graczy nie kupuje już premier – wolą poczekać z rok czy dwa.

  16. Tak, tak, Ubi. Czasy się zmieniają i albo to zaakceptujecie i dostosujecie się do zmian albo będziecie z wolna zdychać w bólu.

  17. Problemem stał się już nawet sam tort. Ma swoje rozmiary i nic się z tym nie zrobi. Samych tytułów AAA jest tak dużo, że dzieli się on między wszystkie. A wiadomo, kupujesz jeden tytuł to niepotrzebny ci drugi. Ten z kolei pochłonie ci jakąś ilość czasu. Ludzie nie zjedzą więcej niż są w stanie przełknąć 🙂 Żeby przetrwać w takich warunkach trzeba po prostu być lepszym niż inni żeby przełknęli twój produkt, a nie inny.

  18. Nie są na wymarciu tylko gry są gorsze. Przez tą ciągłą tendencję do ułatwiania/uproszczania gier, rynek traci. AAA są sprowadzane do poziomu minigier i casualowych a tam przegrywają z produkcjami prostszymi. Grałem w gry przez całe moje życie. Teraz gram coraz mniej. Czasami Dota 2, obecnie Wojownicza księżniczka a z premierowych gier to czekam tylko na Hitmana i UFO. (oh to są kultowe serie których jak na razie spaczenie nie dotknęło) Nie podoba mi się kierunek jakim dryfują (bo chyba nie płyną) gry PC.

  19. Ubisoft sprzedał się tak samo jak EA , liczy się dla nich tylko kasa. Gadają bzdury przed mediami jacy to oni są niesamowici, żałosne

  20. O nie nie nie, gry AAA to za duży dochód, za dużo odbiorców 😉 Poza tym granie „hardkorowe” jest nadal silne i nie wydaje mi się aby małe gry „indyków” mogły to zmienić 😀 Po prostu za dużo ludzi lubi filmowe, duże, epickie gry i to przy nich chce się relaksować w domu a nie przy małych zręcznościówkach :] (przynajmniej to moje zdanie 😛 nie wiem co tam sobie tak naprawdę ludzie o tym myslą, takie mam wyobrażenie po prostu) I gadanie że gry AAA są na wymarciu to jak gadanie że PC jest na wymarciu 😀

Skomentuj bohater8 Anuluj pisanie odpowiedzi