15.11.2013
Często komentowane 29 Komentarze

Twórca The Division: „Społeczności sieciowe są martwe, a marketing zbyt głośny”

Twórca The Division: „Społeczności sieciowe są martwe, a marketing zbyt głośny”
Jeden z twórców The Division udzielił krótkiego, ale ciekawego wywiadu redakcji OXM. Ryan Barnard - bo o nim mowa - twierdzi, że obecnie społeczności w grach sieciowych są martwe, a wydawcy źle postępują, zalewając graczy mnóstwem materiałów przed premierą.

Barnard wraz z kolegami z zespołu chciałby stworzyć nowe pojęcie sieciowej społeczności. Te obecne są jego zdaniem martwe.

Moim osobistym celem w The Division jest stworzenie społeczności od nowa. Gry ją utraciły. Ludzie boją się rozmawiać w grze, bo spotkają się z krzykiem dwunastolatka, obrażającego twoją mamę czy kogo tam chce. […] [Społeczność] przepadła w grach sieciowych. A spory bagaż odpowiedzialności spoczywa na Google i YouTube, na których wystarczy wyszukać sobie, jak zrobić coś w grze, czasem też ona sama bezpośrednio mi to pokazuje. Nie ma interakcji między graczami.

Co więcej, Barnard zapowiada, że jest gotów do walki z marketingiem Ubisoftu, by gracze czerpali frajdę z odkrywania gry:

Jestem zmęczony grami, o których wiesz wszystko nawet zanim pojawią się w sklepach. Będę jak wrzód na tyłku dla marki i ludzi z marketingu, bo moim zdaniem lepiej jest zapoznać ludzi z ogólnym zarysem gry, a później pozwolić im ją właściwie odkryć w trakcie rozgrywki.

Słusznie?

29 odpowiedzi do “Twórca The Division: „Społeczności sieciowe są martwe, a marketing zbyt głośny””

  1. Jeden z twórców The Division udzielił krótkiego, ale ciekawego wywiadu redakcji OXM. Ryan Barnard – bo o nim mowa – twierdzi, że obecnie społeczności w grach sieciowych są martwe, a wydawcy źle postępują, zalewając graczy mnóstwem materiałów przed premierą.

  2. Lol. Zery hype’u jak w przypadku ACIV? Prezes Ubisoftu: „Pierwszy do zwolnienia!”.|Przybiłbym temu facetowi piątkę!

  3. Co do odkrywania gry, to ten pan powinien uczyć się od R*. Zrobić taki hype na grę, o której ludzie przed premierą wiedzieli tylko 10-15 rzeczy od twórców, reszte nabili gracze analizując klatka po klatce 2 trailery i przyglądając się wypuszczanym raz na pół roku screenom.

  4. @AoS|Nie ma sie od Rockstaru czego uczyć bo R* ma już od dawna zagwarantowaną pozycję że hajp zrobi się sam. Ci goście od The Division muszą teraz wypracować markę a to zupełnie inna robota.

  5. dobrze mówi bo jeżeli ktoś pamięta lata 90 czy 80 to wie jak to wyglądało było ogólna zapowiedź gry czasem demko a później szło się do sklepu kupowało się grę i ją się odkrywało, a nie ja teraz przed premierom wiem co ma być w danej grze a nie kiedy nawet co miało być ale zostało wycięte albo usunięte całkowicie 🙂 jak się tu cieszyć takim tytułem zero frajdy z przechodzenia gry jak nie zabija nas nuda albo wyrosłem bo wiele gier z tego roku jest nijaka mowa nie o indykach tylko o AAA 🙂 czy mysię wydaje?

  6. @EastClintwood – praca nad marką to praca nad marką, mówię o polityce marketingowej. Oprócz kilku suchych faktów o grze wiadomo było tyle, ile pokazano na screenach i raptem paru trailerach, co na tak rozległą grę, to śmiesznie mało (a w porównaniu do Ubi, to praktycznie nic), reszta materiałów promocyjnych także nakręcających ludzi nie miała nawet związku z grą (wycinki reklam, spotów wyborczych i programów telewizyjnych). Z resztą R* zapracowało na markę w jakiś sposób, i to dobry materiał do naśladowania

  7. @EastClintwood: +1. GTA nalezy do tych marek, ktore nic specjalnego nie musza robic, by hype sam sie nakrecil. Tak samo np. takie Elder Scrolls VI samo sie sprzeda. A jakby Gabe oglosil tak od niechcenia na Tweeterze, ze dzis na Steamie pojawi sie Half Life 3, to pewnie by internet zabil i trzeba by nowy robic. |Zas hype na GTA 5 zaraz zacznie sie krecic. R* na pewno zrobi wersje na next-gena, a jakos bedzie musial sprzedac gre, ktora kazdy juz zna.

  8. @AoS: Jedyne, czego nie wiedzialem o GTA 5 przed premiera to jakie sa zadania, jakie sa wszystkie pojazdy, jakie sa rzeczy dodatkowe (typu tenis) i jakie sa Easter Eggi…

  9. Zgrzewka najlepsza zimnego piwa dla tego pana!

  10. Cóż ja tam staram się nie oglądać dzienników deweloperów, wywiadów z twórcami czy gameplejów jeśli chodzi o rpgi. W wyścigach czy strzelankach wole wcześniej zobaczyć jak wygląda rozgrywka.

  11. Ale czy marketing nie jest taki bo ludzie tego chcą?

  12. Bardzo słuszne podejście. Moim zdaniem gra się nudzi człowiekowi, który przed jej premierą zobaczył już tonę trailerów i innej materii reklamowej. A najgorsze z tego wszystkiego jest odkrycie, że gra nie zawiera nawet połowy rzeczy, które były „obiecane” przez jej twórców.

  13. Tak właściwie rzecz biorąc to się z nim zgadzam. Może nie jest to dla mnie.tak czarnobiałe jak dla niego, ale sporo racji ma.

  14. Dobrze gada, zawsze mówiłem że w Ubi gry robią tylko artyści.

  15. Słusznie. The Division to zaraz obok Wieśka 3, najbardziej wyczekiwana przeze mnie gra w roku 2014. Wygląda obłędnie, kooperacja z innymi graczami wygląda zachęcająco, a przede wszystkim… za dużo o niej nie wiemy. 🙂 Być może w następnym CD-Action znajdzie się kilka nowych informacji.

  16. @bohater8 – czyli co wiedziałeś? Poznałeś ogólny zarys bohaterów, wiedziałeś, że będzie ich trzech i jak będą mieli na imię, wiedziałeś, że gra będzie w Los Santos i okolicach i to tyle… wszystkie szczegóły, detale, całą otoczka nie była kompletnie znana i twórcy nie chwalili się „Bohaterowie mają smartfony, i każdy z nich ma inny system operacyjny!”. Pokazali tylko to, co jest potrzebne do nakręcenia gry i to na przestrzeni roku a nie jak Ubi 5 filmów w 3 dni.

  17. A tak poza, to nie ma czegoś takiego, że „samo się sprzeda”. Owszem, jakby nic nie zrobili oprócz zapowiedzi, to gra by się i tak sprzedała, ale nie byłoby takiego szaleństwa, bo nie byłoby zbudowanego nastroju społecznego. Chodzi o przekazanie rzeczy, na które czekasz i to w taki sposób, żeby każda następna informacja jeszcze bardziej rozgrzała cżłowieka, a nie żeby się wylewała i ulewała, że na dobrą sprawę let’s playa da się poskładać z materiałów promocyjnych.

  18. GTA samo się sprzeda… yhy… jasne. Te reklamy na autobusach to graficiarze namalowali. II @TenMamut – artyści i księgowi (patrz: cykl afer z DRMami). II @M1CH4K – zgoda. Tylko najzabawniejsze jest to, że The Division może być głównym przykładem na tego typu zagrywki. Gameplaye były już kilka miechów temu, a premiery jak nie było tak nie ma (i jeszcze długo nie będzie). Hipokryzja panów z Ubi jest aż zabawna.

  19. @SkywalkerPL – akurat w przypadku Polski ani Take-Two ani R* ani Cenega nie poczyniły reklam w telewizji i na ulicach. Za to wszystko odpowiedzialne było Sony.

  20. @AoS: No to moze ja lepiej unikam info o Watch Dogs, bo o nim wiem tyle, ze to GTA gdzie jestes tym dobrym i za pomoca komorki wylaczasz swiatla i takie tam. Nawet nie wiem, jak sie bohater nazywa. Ale faktycznie, zle powiedzialem „samo sie sprzeda”. Tu mi chodzilo o to, ze wystarczy sam tytul wszedzie pokazywac i kilka obrazkow, i nawet bez faktow gra sie sprzeda. Tak jak „wycieczka na Hawajach” – kilka zdjec plazy wystarczy, by ja sprzedac, nie potrzeba zaraz wysylac kogos do ogladania Hawaii 5-0.

  21. Dobrze gość gada, w obu tematach. Kiedyś przed premierą nie widziało się listy broni i zdolności głównego bohatera. Nie znało się wszystkich ważnych dla fabuły postaci. Kiedy czekałem na Darksiders 2, trzymałem się z daleka od wszelkich informacji, a i tak tu czy tam coś się przebiło, psując mi zabawę. W Mass Effecta 3 zaś nie było za bardzo sensu w ogóle grać po wszystkich trailerach, screenach drzewek skilli, listach postaci, a zwłaszcza „wycieku” scenariusza.

  22. @bohater8 – to na prawdę dobrze unikasz informacji, bo o Watch Dogs całkiem sporo informacji się ukazało, choć i tak to jest sukces, bo nie porobili kilku filmików gdzie na jednym pokazują jak buja się trawa a na drugim jak bujająca trawa rzuca cień, przy tym przechodząc kilka misji i pokazując wszystkie aktywności i atrakcje jakie w grze można znaleźć. Dobry marketing to sztuka, która powinna sprawiać, że masz wielki apetyt i wiesz co kupujesz.

  23. Też mam dość zalewu materiałami. Godzinne gameplaye aby pokazać jak wygląda rozgrywka, tony screenów i artów. No cholera może trafić. Wiem tyle o grze przed jej premierą że uważam że znam ją całą i nie mam ochoty kupować.

  24. O, chyba pan jest za polityką R*.

  25. Ja nie cierpię ospojlerowanych recenzji typu: w grze jest dziesięć broni, 6 poziomów a upgrejdow jest 5. Po co takie dane w recenzjach? Wystarczyłoby skupić się na odczuciach recenzenta albo próbie obiektywnej oceny.

  26. Właśnie skończyłem ponownie New Vegas i tak sobie myślałem… „Kiedy pojawi się następny fallout?” 🙂 miła niespodzianka…

  27. kurde… nie to okienko 😛 Żeby tym razem na temat, to z tym głośnym marketingiem się zgodzę. Gdyby tak poskładać wszystkie trailery, gameplaye i teasery, to pewnie mielibyśmy całą grę jeszcze przed premierą 🙂

  28. Oczywiście, że słusznie. Nikt mi nie każe oglądać newsów z Black flag. Ale, gdy wchodzę na cda i praktycznie raz w tygodniu pojawia się coś nowego: trochę o statku, trochę o skarbach, trochę o głównym bohaterze, trochę o misjach, trochę o tym tamtym to naprawdę zaczynam nabierać obrzydzenia do tego tytułu. Przez to assasyn szybciej się nudzi, bo wszystko już wiadomo. To jak opowiedzieć fabułę książki ze szczegółami i chcieć ją potem sprzedać.

  29. Zgadzam sie z tym panem w 100%. Nigdy nie zapomne swojego rozczarowania przechodząc FAR CRY 3…. W Filmikach przed premiera obejrzałem wszystkie najlepsze fragmenty rozgrywki. Przechodząc gre ani razu nie bylem zaskoczony bo wszystko co najlepsze tworcy pokazali mi promujac gre. Od tamtego czasu nie ogladam praktycznie nic przed premierą. Szczegolnie od UBI bo przegieli palke z tym FC3

Skomentuj 2real4game Anuluj pisanie odpowiedzi