04.09.2012
Często komentowane 43 Komentarze

Twórcy Assassin´s Creed III: „Łatwy poziom trudności rujnuje gry”

Twórcy Assassin´s Creed III: „Łatwy poziom trudności rujnuje gry”
Twórcy Dark Souls rozważają dodanie do swojej niezwykle trudnej produkcji łatwego poziomu trudności. Z kolei developerzy odpowiedzialni za Assassin’s Creeda III uważają, że „easy mode” rujnuje gry.

Alex Hutchinson, dyrektor kreatywny Assassin’s Creeda III, w wywiadzie opublikowanym na łamach najnowszego wydania magazynu Edge, stwierdził, że łatwy poziom trudności rujnuje gry. Jego słowa stoją w opozycji do przytaczanej wczoraj wypowiedzi twórców Dark Souls, którzy zastanawiają się nad dodaniem do swojej gry łatwego poziomu.

Jak mówi Hutchinson:

Wiele gier zostało zrujnowanych przez łatwy poziom trudności. Jeśli w shooterze opartym na systemie osłon w trakcie rozgrywki przełączysz się na łatwy poziom i dzięki temu nie będziesz musiał chować się za przeszkodami, będzie to oznaczało, że zepsułeś swoja grę. Zrobiłeś produkcję, która jest najgorszą możliwą wersją twojej gry.

W Assassin’s Creedzie III nie będzie podziału na poziomy trudności. W zamian za to pojawi się opcja pełnej synchronizacji znana z BrotherhoodRevelations. Aby wykonać dane zadanie w stu procentach, trzeba będzie spełnić konkretne warunki (np. zabić cel bez wykrycia). Dzięki temu przejście konkretnego zadania będzie trudniejsze.

43 odpowiedzi do “Twórcy Assassin´s Creed III: „Łatwy poziom trudności rujnuje gry””

  1. Twórcy Dark Souls rozważają dodanie do swojej niezwykle trudnej produkcji łatwego poziomu trudności. Z kolei developerzy odpowiedzialni za Assassin’s Creeda III uważają, że „easy mode” rujnuje gry.

  2. Ale z drugiej strony są też achievementy, których wykonanie graniczy z cudem: na przykład zrobienie 100 000 punktów w drifcie na jednym okrążeniu dowolnego toru w grze Forza Motorsport 3 na konsoli Xbox 360. To już mnie przerosło…

  3. To się robi coraz lepsze. Goście od AC wypominają innym błędy, które sami robią od lat. Najpierw Japończycy i ”absurdalna fabuła/specjalne względy w prasie”, a teraz zbyt niski poziom trudności, który rozbija rozgrywkę. Co dalej? „Activision nie dba o graczy wydając kolejne części co roku” czy „God of War: Ascension to doskonały argument na to, że tryb multiplayer nie pasuje do wszystkich gier”. lear2gamingindustry Ubisoft.

  4. Cóż, grałem tylko w pierwszego Asasyna i pamiętam, że grę dało się przejść dosłownie z zamkniętymi oczami, a żeby walka miała sens, sam sobie zakazywałem używać kontrataku. W kolejnych częściach było z tym lepiej?

  5. @Trep każda następna część była coraz łatwiejsza więc raczej nie

  6. Twórcy Dark Souls chcą dodać nowy poziom trudności, żeby zwiększyć sprzedaż zachęcając do kupna osoby, które do tej pory wolały nie ryzykować, że będzie im za ciężko. Zwiększenie zysku z gry to faktycznie strzał w stopę, Ubi.

  7. Poza tym każdy może sobie sam wybrać poziom trudności, więc po co w ogóle komentarz na ten temat :

  8. @Neonity – Zwłaszcza w misjach gdzie nie można było zostać wykrytym… a wiele misji próbowałem robić na 100% z dodatkowym warunkiem i przysporzyło mi to wielu trudności, zwłaszcza że misja długa a quick save nie ma, w razie wykrycia musisz zaczynać misję od nowa.

  9. …inaczej nie zaliczy 100% synchronizacji

  10. No bo z łatwym poziomem też nie powinno się przesadzać, ale to nie wina tego że jest łatwy poziom, tylko tego że źle się do tego zabrali twórcy. Szczerze to nawet jakby był słabo przemyślany poziom easy, to i tak najwięcej zależy od gracza – to on wybiera jak chce grać, a jak będzie chciał to i trainerów użyje. Jeśli coś jest problemem to prędzej nie łatwy poziom trudności (bo wiadomo jaki ma być), tylko właśnie niby normalny który potem okazuje się być banalnie łatwym (bo coraz częściej takie kwiatki są)

  11. Jakby AC był wymagającą grą przyznałbym im racje ale w takim wypadku to wygląda śmiesznie.

  12. Ludziom w Ubisofcie to się w głowach chyba ostatnio poprzewracało. Każdy komentarz, z jakim ostatnio wyjeżdżają, jest wzięty kompletnie z kosmosu. A to że brak nowej generacji konsol zabija innowacyjność producentów gier. A to że gracze oczekujący perfekcji od gier zabijają branżę. Coraz trudniej jest mi traktować to studio poważnie.

  13. Tylko, że poziomy trudności w AC kłóciłyby się z założeniem gry. Wszystkie mechanizmy w grze są tłumaczone tym jak działa Animus. Nie giniemy, tylko się desynchronizujemy. Cutscenki to odblokowane wspomnienia. A sterowanie przodkiem jest wytłumaczone tym, że musimy robić to co on robił, aby odblokować to wspomnienie. Natomiast poziomy trudności nie miałyby sensownego wyjaśnienia. Stąd wziął się pomysł na „100% synchronizacji”, które w grze jest ma za zadanie lepsze zgranie się ze swoim przodkiem.

  14. Ameryki nie odkryli. Niby dlaczego ciesze się jak widzę gry pokroju Risen 2, który może rewelacyjny nie jest, ale przynajmniej ma jakiś porządny poziom trudności. Tak samo Max Payne 3. Jeżeli gra przechodzi się sama to ja dziękuje, postoje. Mam nadzieje, że nie ułatwią zbytnio nowego Hitmana.

  15. Oczywiście ma rację, ale te słowa w jego ustach brzmią śmiesznie. AC to jedna z najłatwiejszych serii. Grając na normalu(nie pamiętam nawet, czy dało się zmieniać poziom trudności) przechodziłem kolejne odsłony zupełnie bezboleśnie. No nie powiem, to relaksujące, ale trochę bardziej wymagających wyzwań by się przydało.

  16. AC jest banalny głównie dlatego, że mechanika w kolejnych odsłonach jest identyczna. Więc o ile w AC2 rozgrywka była całkiem satysfakcjonująca w późniejszych odsłonach jest już za prosto. W ACIII przydałby się również hardcore mode (jedno trafienie od przeciwnika= śmierć etc.)

  17. Chyba jednak trochę przesadzacie, AC potrafi być wymagający. Nikt z was nie miał przynajmniej małych problemów z pełną synchronizacją w misjach takich ja ta, gdzie sterowało się czołgiem od Leonarda?

  18. Ubisoft widzę plecie coraz większe androny – raz o piractwie na pecetach, teraz to… Jeśli chcą trafić z grą do jak największej grupy odbiorców i na niej zarobić, to wypada zrobić poziom samoprzechodzący się, żeby zainteresować produktem casuali. A synchronizacja w „Assassin’s Creed” to głupota czystej wody – wolę regulowany poziom trudności i przechodzenie gry na swój sposób, niż wykonywanie zadań pod dyktando Ubi.

  19. I kto to mówi…

  20. Huehehe, i kto to mówi?|Facet ma rację tylko po części, i akurat do AC nie da się tego odnieść. Podejrzewam że jakby usunąć z najlepiej sprzedających się marek poziom 'Easy’ (np. CoD) to odczuli by to mocno w ilości sprzedanych egzemplarzy.

  21. przyłączę się do poziomu trudności – Pewnego dnia postanowiłem pograć sobie w Dead Space’a jedynkę i postanowiłem spróbować swoich sił od razu na najwyższym poziomie – wrażenia po tym BEZCENNE. Nie mam pojęcia w ogóle dlaczego komuś przyszło do głowy żeby robić w teg grze poziom „Esy” ewidentnie psuje on klimat tej gry. Dlatego też zgodzę się z panem Alexem. Od tej pory każdą grę odpalam na najwyższym (no prawie).

  22. hahahahah AC i wysoki poziom trudności? To chyba jakiś żart… Swoją drogą kochany Piotrusiu66 – „easy” mode w Dark Souls zapewne i tak byłoby 100x trudniejsze niż uber hard w Assasins Creed ;p Ale tak poza tym to gość ma świętą rację – szkoda tylko że nie popartą czynami ;]

  23. Każdy gra jak chce, jeżeli ktoś mi mówi że psuję sobie zabawę bo gram na easy/na czitach/znam zakończenie, to niby jakie ma podstawy żeby mi mówić jak grać? Gram tak jak mi najwygodniej, może grając w strzelankę z systemem osłon, mam w poważaniu rozgrywkę, bo interesuje mnie przejście fabuły (Spec Ops: The Line na ten przykład). Jasne, system 100% synchronizacji jest całkiem fajny, ale ja tam lubię mieć możliwość sprawdzania swoich sił na różnych poziomach trudności. Zresztą, z każdą grą jest inaczej.

  24. Cieszę się że nie będzie wyboru poziomu trudności

  25. Nie ma co, Ubisoft zna się na rzeczy, zawsze wiedzą jak najlepiej zrobić grę, szacun.

  26. Chyba pozazdrościli twórcom Dark Souls.

  27. Łatwy poziom trudność rujnuje gry? To dlaczego AC jest taki łatwy. Ok w niektórych zadaniach ciężko uzyskać 100% synchronizacji, ale to jest dla hardkorów, którzy robią gry na 100 %. A tak to walczy się z 20 strażnikami i eliminuje jednego za drugim, a reszta patrzy.

  28. Jeżeli łatwy poziom rujnuje gry, to cała seria AC nie powinna nigdy powstać

  29. KURDE PRZECIEŻ TA ICH GRA TO NAJŁATWIEJSZY SZIT TEJ GENERACJI, NOSZ NIECH SIĘ ZAMKNĄ W KOŃCU Z TYMI SWOIMI TEKSTAMI ;OOOO. Naprawdę, facet pieprzy tak okropnie…

  30. Hmm, w takim razie calutka seria AC jest zrujnowana. Tyle w tym grania asasynem, że nawet skradać się nie trzeba (całą grę można spokojnie przejść walcząc otwarcie).

  31. Co do poziomu trudnosci w grach, to owszem fajnie jesli udaje sie zrobic gre w ktorej giniesz bo to ty popelniles blad. Gorzej jesli giniesz bo akurat frame rate spadl i gra nie zarejestrowala twojego ruchu, albo kamera zaslonila pole walki, czy tez wpadles w jakas malo widoczna dziure (wszystkie przyjemnosci z dark souls). Odkąd develeporami rządzą akcjonariusze, nikt nie przejmuje sie poziomem trudnosc – kazdy ma dac rade. Z dzisiejszych gier powinien zniknac poziom „easy”, lub zostac ukryty w opcjach.

  32. I kto to mówi? 😀

  33. i kto to mówi, skoro AC jest banalny z części na część.

  34. Im wyższy poziom trudności tym bardziej gra musi być dopracowana, bo inaczej będzie się gęsto ginęło tylko przez to jak sama gra działa. Tak naprawdę 100% synchronizacji niczym się nie różni od możliwości zmiany poziomu trudności do każdej misji, więc nie wiem o co wam chodzi… To tylko inna nazwa – czy to się nazywa 100% synchronizacji, czy poziom trudności misji, to tak naprawdę jedna chwała. Poziomy trudności są dobre, tylko gracz powinien być umiejętnie zachęcany do podjęcia większego wyzwania i tyle.

  35. @McGrave|Dokładnie! Śmierć w grze musi jeszcze bardziej motywować do dalszego bardziej uważnego grania (tak jak to jest w serii Souls) ale w obecnych marnych produkcjach wysoki poziom trudności tylko bardziej uwydatniałby wszystkie wady gry… z AC na czele ;p

  36. No cóż…. Ja to bym sobie życzył w AC jakichś poziomów trudności (można zmienić w trakcie rozgrywki), albo większej równowagi w trudności w misji, bo czasem wystarczy powywijać mieczykiem i tyle, a czasem to po prostu 10-minutowy etap zajmuje 2h. Dla jednych fajnie, dla mnie nie. Revelations było dość trudne (jak dla mnie), a bug w jednej misji (patch 1.4) spowodował, że grę porzuciłem po ok. 6-8h (AC cieszy się 10 – 30h rozgrywki).

  37. Gdyby jeszcze do AC wprowadzili poziomy trudności z łatwym na czele ,to gra na najniższym przechodziła by się chyba sama -.-

  38. Hahahaha…ja nie mogę…Przyznajcie się, ile razy zginęliście podczas przechodzenia WSZYSTKICH AC? 3…4 razy? Po jednym na część xD

  39. Zginąłem może mało razy, ale przegrałem już znacznie więcej. Wysoki poziom trudności czy też ich obecność nie ma sensu w Animusie. Czy tylko ja to rozumiem?

  40. Pierwszy AC był najtrudniejszy później doszły tyle broni dystansowej, gadżetów i pomocników że w zwarciu to była strata czasu. Kurcza a co to za Assassin (no to powinno się kojarzyć z lekką piechotą która powinna walczyć jedynie z zaskoczenia) który daje sobie radę sam-na sześciu Najlepszych/Najcięższych Wojowników.

  41. Zgadzam się z Alex’em Hutchinson’em. Mam nawet parę zdań w moim profilu, które są na temat.

  42. Jedynka była zdecydowanie najłatwiejsza! Wykrycie nie miało żadnych konsekwencji. Po prostu załatwialiśmy przeciwnika w walce. W kolejnych częściach były bardziej zróżnicowane misje i np. nie można było zostać wykrytym. + banalne zadania dodatkowe w jedynce.

  43. AC nie było trudne nigdy. Ale co racja to racja, zbytnie uproszczanie gier prowadzi do tego, że są one badziewne. I jeśli nie ratują się fabułą/gameplayem (jak AC) to bywają przez swoją prostote po prostu nudne.

Skomentuj ajst47 Anuluj pisanie odpowiedzi