Twórcy Dead by Daylight mają wyjątkowy prezent na 10. urodziny gry. Do produkcji trafi wreszcie kultowa postać, na którą wszyscy czekaliśmy
Dead by Daylight, choć ma już swoje lata, nadal cieszy się popularnością wśród fanów gier sieciowych z dreszczykiem. Mnogość znanych postaci, które trafiły do gry, może sprawiać mylne wrażenie, że fani nie mają już na kogo czekać. Przeciwnie: od lat czekali na Jasona Voorheesa, antagonistę „Piątku trzynastego”. Zajęło to dekadę, ale ich prośby wreszcie zostały wysłuchane.
Na oficjalnym kanale gry na YouTubie znajdziecie klimatyczny zwiastun, w którym ukazuje się ten znany fikcyjny zabójca. Wiemy też, kiedy Jason wstąpi do niesławnej plejady dostępnych postaci – szykujcie się na niego 16 czerwca tego roku. Oby jego występ w Dead by Daylight okazał się bardziej udany niż jego własna produkcja, Friday the 13th: The Game, która po 3 latach od premiery zamknęła serwery.
Jason Voorhees to jeden z bardziej kultowych bohaterów horrorów, szczególnie jeśli chodzi o podgatunek slasherów. Może wręcz dziwić, dlaczego Behaviour sięga po tę ikonę grozy dopiero teraz. Choć w internecie można znaleźć wiele plotek i doniesień, oficjalnego powodu nie znamy i raczej już nie poznamy. Efekt jest jednak piorunujący – 10. rocznica premiery rzeczywiście zwraca dzięki temu uwagę.
Świat asymetrycznych gier sieciowych został bez wątpienia zrewolucjonizowany i spopularyzowany właśnie przez Dead by Daylight, w którym gracze wcielają się albo w zabójcę, albo w grupę jego (potencjalnych) ofiar. W produkcji zawitały już takie postacie jak Freddy Krueger, Michael Myers czy Leatherface, a to tylko te najpopularniejsze. Jason wpasuje się w tę niecną gromadę jak ulał, wyczekujcie więc… wtorku szesnastego.
