16.01.2015
Często komentowane 23 Komentarze

Twórcy Hotline Miami 2 polecają fanom w Australii spiracić grę, jeżeli ta nie zostanie tam wydana

Twórcy Hotline Miami 2 polecają fanom w Australii spiracić grę, jeżeli ta nie zostanie tam wydana
Roześmiałem się na tę wiadomość i wy pewnie też się uśmiechniecie, bo choć wydaje się to być najbardziej oczywistym rozwiązaniem, niecodziennie słyszy się takie rzeczy z ust twórców gier. Hotline Miami 2 ma problemy z wydaniem w Australii (szczegóły w środku), a twórcy mówią, że jeżeli te nie zostaną naprawione, najlepiej będzie ściągnąć piracką kopię.

Hotline Miami 2 nie zostało sklasyfikowane przez australijski odpowiednik PEGI – problem w tym, że tam jego werdykty są wiążące. Twórcy nie mogą więc wydać tam swojej gry.

W decyzji znalazł się opis sceny, w której – rzekomo – bohater gwałci kobietę. To rzeczywiście dość poważne. Obejrzyjcie sobie tę scenę (najpierw wersja bez cenzury, potem ta wyświetlająca się po wybraniu przez gracza lżejszej wersji):


To, co wydarzyło się (lub nie) na ekranie, zostawię do waszej oceny. Skupmy się na najświeższej wieści: ktoś napisał do Jonatana Söderströma, co ma począć. Z utęsknieniem czeka na Hotline Miami 2 i chętnie zapłaci żeby pozyskać grę w jakiś inny sposób. Söderström odpisał:

Jeżeli nie zostanie wydana w Australii, spirać ją po premierze. Nie musisz wysyłać nam pieniędzy, po prostu baw się dobrze.

23 odpowiedzi do “Twórcy Hotline Miami 2 polecają fanom w Australii spiracić grę, jeżeli ta nie zostanie tam wydana”

  1. nie wiem co w tej grze jest fajnego … nawet piracic by mi sie nie chciało

  2. Myslę że że jakbym też zrobił grę i tak by go zablokowali np w Niemczech, to wolałbym by go w tym kraju piracono bo przynajmniej rozgłos i reklama bedzie. Zero strat.

  3. trup ściele się równo, krew leje strumykami, a oni mają problem z pikselowatymi pośladkami zabójcy. To jedyna różnica między lekką, a normalną wersją.

  4. A na cda i tak dostaniesz bana jak wspomnisz, że to zrobiłeś mimo że mieszkasz w Australii 🙂

  5. @szymon1944 Szczerze to gdybyś był w stanie udowodnić że jesteś w Autralii to pewnie by moderacja odpuściła. Już teraz odpuszczamy crackowanie gry jeśli sam twórca zaleca to jako rozwiązanie. 😛

  6. W sumie skoro w danym kraju nie ma szans na legalny zakup gry ergo gra nie jest w dystrybucji [w danym miejscu] to to podpada bardziej pod …abandonware 😉 |Ciekawe jak sprawa australijskiego embarga wygląda na Stream.

  7. @zadymek|Tak samo jak u nas wyglądała np z Skyrimem i dodatkami do niego.

  8. Cóż, a co innego im pozostaje jak nie zassanie z torrentów ? Tak poza tym to czekam – jedynka mnie wciągnęła. Jedyne czego się obawiam to soundtracku – przesłuchałem ten z dwójki i miał znacznie mniej dobrych kawałków niż ten w jedynce

  9. Tylko, żeby się nie okazało, że liczba graczy z Australii przewyższa liczbę jej mieszkańców 😀

  10. @sebko6PL: Świetna ścieżka dźwiękowa, system walki stanowiący wyzwanie. Jedynka była też naprawdę nieźle napisana, chociaż sama fabuła mi niespecjalnie się podobała.

  11. SPOILER! SPOILER! SPOILER!

  12. Co za brutalna scena gwałtu! Prawie jak w „Nieodwracalne” :O

  13. Ciekaw jestem fabuły, bo pomimo ślęczenia nad częścią pierwszą, paru rzeczy jestem pewien, ale inne pozostawiają pole do interpretacji.

  14. Umm, jeśli twórca gry dał pozwolenie Australijskim graczom na ściągnięcie gry za free z internetu, to czy to dalej jest piractwo ? Czy też inny model dystrybucji ?

  15. @rumbur|To w dalszym ciągu piractwo. Jednak skoro nie ma innej możliwości dystrybucji gry, to jest to najmniejsze zło.

  16. No i to są twórcy przez duże „T”!!! Mają żelazne jaja, wielki szacunek, grę oczywiście zakupie bo:|1. Czekam na nią i doczekać się nie mogę!|2. Zasłużyli ;)Co do sceny gwałtu, chyba już kiedyś o tym gdzieś pisałem – gry od nie dawna już na stałe weszły w strefę kulturową – stanowią sztukę – a sztuka nie podlega żadnym granicom.

  17. Bez wątpienia jedna z najważniejszych premier 2015. Czekam cierpliwie. 😉

  18. To chyba nie gwałt a nekrofilia.

  19. Scena gwałtu…. Porównajcie tą grę, gdzie widać pośladki mężczyzny z filmem „Bez litości 2” z 2013 r. …. nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że to gry działają na psychikę ludzi, kiedy to filmy od dobrych kilkunastu lat, przekazują bardziej drastyczne sceny i nikt się nie czepia…

  20. @kaamillek|Oglądałem ten film… o mało się nie porzygałem przy nim.|Serio, nie jestem jakimś bardzo czułym na wirtualne akty przemocy człowiekiem ale ten film jest po prostu mocny jak cholera.|Nie popieram gwałtów w żadnym stopniu ale nie uważam by to co pokazano w Hotline 2 było czymś ostrym. Według mnie gry tez nie powinny bać się poruszać takich tematów i nie powinny być za to karane skoro filmy według mnie są bardziej drastyczne pod tym względem (szczególnie, że grają to żywi ludzie a nie piksele).

  21. Ktoś kto uważa że to jest „mocne”, musiał naprawdę niewiele w życiu widzieć…

  22. Ja tu nie widze zadnych scen gwałtów,tylko padających na ziemie ludzików. O co sie rozchodzi? Do tej pory tylko postal 2 był brutalny (chociaz i tak nie aż tak bardzo),a reszta gier jak punisher(kamera i tak ukrywała najlepsze sceny) czy manhunt (w jedynce nie bylo rozlewu krwi,a w dwójce była tak paskudna grafika ze nie ma co się wpatrywać). Moze te z wczesnych lat 90 gry (jak taka z kowbojem nagim) byly brutalne,ale nie grałem w takie ,a po filmach widzialem ze taki zlepek pikseli to nic w nim nie widać.

  23. I popieram wszystkie sceny brutalnych morderstw,gwałtów,rozlewów flaków i innych takich rzeczy w grach. Bo niby w filmach można to w grach nie? Takie gry mają wpływ na psyche? To jak nasrane do łba mają taliby,kibole,neonaziści,muzułmany i inne jenięte na ryj pajace,którzy nigdy nawet bardziej brutalnego filmu od szllanej pułapki nie widzieli,a odwalają takie maniany

Skomentuj sebko6PL Anuluj pisanie odpowiedzi