Twórcy Lords of the Fallen 2 pokazali żeńskie zbroje. Są bardzo skąpe, zgodnie z wcześniejszymi obietnicami

Twórcy Lords of the Fallen 2 pokazali żeńskie zbroje. Są bardzo skąpe, zgodnie z wcześniejszymi obietnicami
Halina, rozbieraj się, idziemy bić smoki!

Studio CI Games ujawniło koncepty pięciu zbroi żeńskich w Lords of the Fallen 2, sequelu soulslike’a z 2023. Prezentacja odbyła się we współpracy z twórczynią treści TheBackgroundNPC, która specjalizuje się w krytyce „androgynicznych” modeli postaci kobiecych w zachodnich grach AAA i promowaniu bardziej „tradycyjnych” dla gatunku, atrakcyjnych bohaterek. Zbroje są ewidentnie inspirowane latami 80., jakbyśmy znowu trafili do Cymerii.

Chcieliście walecznych. Chcieliście pięknych. Chcieliście prowokujących.

Zbroje żeńskie bardzo różnią się od tych, które mogliśmy zobaczyć w pierwszej grze, a które były zdecydowanie praktyczniejsze. Nowe projekty są rzeczywiście mocno prowokujące, mniej realistyczne i bardziej jak z piosenki Nocnego Kochanka. Pytanie, czy pojawią się też inne projekty, ale na tym etapie twórcy chyba zapisali się już do jednego obozu i nie chcą rozmawiać z drugim. W porządku: marketingowo może to być skomplikowane podejście, bo zwykle developerzy starają się (z mniejszym lub większym powodzeniem) być obiektywni, żeby nie odstraszać kupujących, ale może CI Games uznało, że właśnie taka strategia marketingowa przyniesie im sukces. Szczególnie, że tytuł ten jest oskarżany o bycie klonem Elden Ringa.

Już w grudniu zeszłego roku reżyser gry, Marek Tymiński, publicznie deklarował, że jego tytuł nie będzie poprawny politycznie, a zamiast tego skupi się na atrakcyjnych postaciach żeńskich w odsłaniających strojach i zbrojach. Potwierdził również, że studio usunęło oznakowania modeli A/B na rzecz klasycznego Mężczyzna/Kobieta.

Społeczność zareagowała entuzjastycznie: większość komentujących cieszy się, że dostanie takie modele, chociaż trudno wypatrywać wśród nich kobiet. Wiadomo jednak, że Lords of the Fallen 2 nie celuje akurat w żeńską stronę widowni. Pojawiło się też parę krytycznych głosów, że projekty są nudne i przypominają trochę grę mobilną.

Studio chce sprzedać swoją grę, a tytuły i dzieła służą do manifestów: i być może jest to właśnie manifest niezgody na jakiś nurt, który się twórcom nie spodobał. Szczególnie że znajduje to swoich sympatyków. Pytanie tylko, czy samo bycie anty- wystarczy. Z doświadczenia wiem, że uciekanie się do kontrowersji świadczy raczej o desperacji niż odwadze.

11 odpowiedzi do “Twórcy Lords of the Fallen 2 pokazali żeńskie zbroje. Są bardzo skąpe, zgodnie z wcześniejszymi obietnicami”

  1. Zbroje żeńskie bardzo różnią się od tych, które mogliśmy zobaczyć w pierwszej grze, a które były zdecydowanie praktyczniejsze.
    Co prawda, to prawda, że kobiece zbroje w rozmaitym fantasy mają mało wspólnego z faktyczną ochroną, ale to często dotyczy też zbroi męskich. Im bardziej „kozacka” zbroja, tym mniej praktyczna. Jakieś kolce, ostrza, elementy ozdobne może i wyglądają super, ale człowiek prędzej poraniłby nimi sam siebie niż przeciwnika, a w dodatku dają masę spojeń i zagłębień, w których ostrze mogłoby się przebić, zamiast ześlizgnąć jak po gładkiej i „nieciekawej” zbroi.

    W dodatku to nie jest świat mniej lub bardziej realistyczny jak Phantom Pain, gdzie Quiet zabroniłem paradować po Afganistanie półgołej, jak tylko odblokowałem dla niej mundur XOF, bo za cholerę nie pasowała mi do tej militarnej otoczki. W fantasy to wszystkie zastrzeżenia co do praktyczności pancerza można sprowadzić do „bo magiczna” i wzruszyć ramionami na rewelacje jak to „pancerne bikini” zapewnia ochronę godną pełnej płyty.

    No i zawsze to jakiś sposób na zainteresowanie klienta. Chociaż złej gry to i tak nie uratuje.

  2. Meh. Koreańczycy też takie robią i się nie chwalą.

  3. Nie ma to jak skupić cały wysiłek na robieniu żeńskich armorów, zanim porządnej gry w której będą żeńskie armory.

    Jakoś capcom potrafi robić fajne armory w fajnych grach (seria Monster Hunter) i się tym nie afiszuje.

  4. Co za spermiarze xd.

  5. Dupki już pękają, znakomicie 🙂

  6. Osobiście cieszę się. Jestem przeciwny poprawności, która dotyka gamedev – obawiam się przez to o kierunek Wiedźmina części najnowszej.

  7. Ale dlaczego szanowna redaktorka mówi, że oni są anty-coś? Zidentyfikowali niszę docelową, do której kierują grę. To nie jest bycie „anty”. Nie jest to też nic niezwykłego. Rynek zweryfikuje słuszność podejścia.

Skomentuj defcore Anuluj pisanie odpowiedzi