11.12.2013
10 Komentarze

Twórcy rezygnują z godzinnego ograniczenia w Everybody´s Gone to the Rapture

Twórcy rezygnują z godzinnego ograniczenia w Everybody´s Gone to the Rapture
Everybody’s Gone to the Rapture to niezależna produkcja twórców Dear Esther, w której gracze wcielają się w naukowca zwiedzającego świat na godzinę przed apokalipsą. Pierwotnie rozgrywka miała trwać właśnie 60 minut – to od nas miało zależeć, ile sekretów odkryjemy w tym czasie. Developerzy zrezygnowali jednak z tego mechanizmu.

W rozmowie z serwisem Eurogamer Dan Pinchbeck, szef studia thechineseroom, wyjaśnił, że godzinne ograniczenie jest w rzeczywistości rozwiązaniem archaicznym. Developerzy uznali, że nie wpłynie ono pozytywnie na rozgrywkę. Sytuację z Everybody’s Gone to the Rapture porównuje do sytuacji, w której czytając książkę, na 30 stron przed końcem ktoś zdecyduje, że skończył nam się czas i musimy ją odłożyć.

Pinchbeck przekonuje, że podobne mechanizmy są może dobre dla gier automatowych, ale niezbyt pasują do nieliniowych produkcji koncentrujących się na historii. Zaznacza przy tym, że fabularnie gra nadal będzie osadzona na godzinę przed końcem świata, a rozwój opowieści nie będzie liniowy. Chwali też scenariusz, który ma być głęboki – twierdzi nawet, że czegoś takiego w naszej branży jeszcze nie było.

Czy rzeczywiście, przekonamy się po premierze.

10 odpowiedzi do “Twórcy rezygnują z godzinnego ograniczenia w Everybody´s Gone to the Rapture”

  1. A szkoda, bo pomysłbył oryginalny. Ciekawe, czy zamiast tego wprowadzą jakiegoś innego „pośpieszacza”, czy może będziemy mogli zrobić sobie kilkugodzinną przerwę na obserwowanie gwiazd?

  2. A ja bym zrobił tak, żeby ten 60 minutowy tryb był zaimplementowany do gry. Tak jak to miało być na początku ale niech to będzie jako dodatkowy tryb, skoro chcą się z niego wycofać całkowicie.

  3. EastClintwood 11 grudnia 2013 o 14:10

    Nienawidzę czasówek, każdy event czasowy w jakiejkolwiek grze mnie denerwował – nawet dobra decyzja ale mogliby przecież dodać dwa tryby.

  4. @pazur13: Pomysł rzeczywiście dość oryginalny, ale dobrze, że z niego zrezygnowali, ponieważ 60 min gry mogą mieć wersje demonstracyjne, a nie producje tego typu, a większość graczy miała by niedosyt rozgrywki.|@Yatsu: Dokładnie mogli by zrobić jakis tryb, czy coś z rozgrywką na 60min jako dodatek|Mam nadzieje że to będzie fajna produkcja, Dear Esther bardzo mi sie podobało 🙂

  5. Piotrek takie pytanie czemu w newsie widnieje PC skoro gre oficjalnie anulowano na PC i będzie tylko na PS4 ?Everybody’s Gone to the Rapture is a PS4 exclusive & No Longer Coming To PC

  6. Powinni zostawić to jako opcję, bo częścią tej gry było właśnie ograniczenie do 60 minut i presja czasu. (trochę jak oryginalny Price of Persia gdzie tykający zegar też miał niesamowite oddziaływanie, szczególnie pod sam koniec gry)

  7. HanPL twoja wypowiedź jest dziwna zważywszy na to ze w internecie w dalszym ciągu jest opisane Pc/ konsole i nie ma mowy o żadnym exclusive na PS4 skoro gra powstawała też na ps3

  8. Pierw człowiek się dowiaduje o tej produkcji, że nie ukaże się na PC tylko na konsole, bo producent się sprzedał. A teraz wychodzą takie kwiatki, że gra jednak nie będzie posiadała ciekawego ograniczenia, moim zdaniem zwiększającego imersję gry. Czyli można powiedzieć: Upraszczania gry pod konsolę ciąg dalszy. Ciekawe co jeszcze będą zmieniać? Do premiery pewnie całkowicie stracę zainteresowanie tą grą…

  9. lol@zegarek tykający nad głową zwiększający immersję. XD

  10. @sasek88|XD Ty tak naprawdę, czy trollujesz? Błagam, powiedź, że to głupi żart…

Skomentuj SkywalkerPL Anuluj pisanie odpowiedzi