25.02.2014
Często komentowane 365 Komentarze

Uniwersum Metro 2033: Dziedzictwo przodków – Dziś premiera powieści. [UPDATE: Wyniki konkursu!]

Uniwersum Metro 2033: Dziedzictwo przodków – Dziś premiera powieści. [UPDATE: Wyniki konkursu!]
Od dziś w księgarniach do nabycia jest powieść Surena Cormudiana zatytułowana Dziedzictwo przodków. Najnowsza postapokalipsa wydawnictwa Insignis, opublikowana w ramach projektu Uniwersum Metro 2033, przenosi czytelnika do Kaliningradu. Możecie już posłuchać pierwszych fragmentów i wygrać jeden z pięciu egzemplarzy, które dla was mamy!

Na tych niegdyś niemieckich ziemiach ocaleli nieliczni. Ich trudnej egzystencji w zniszczonym świecie zagraża dodatkowo bliskość Bałtyku – w jego głębinach skorodowały zatopione niegdyś arsenały broni chemicznej i biologicznej, uwalniając śmiercionośne wyziewy. Ale od morza nadciągnie też inne niebezpieczeństwo… Przybysze, w imię dziedzictwa przodków, gotowi są nieść śmierć i zniszczenie.

Witajcie w mrocznych, skrywających tajemnice III Rzeszy podziemiach Kaliningradu! Zapraszamy do lektury i odsłuchania fragmentów w interpretacji Krzysztofa Gosztyły.

[UPDATE]

Zwycięzcy konkursu zostali wytypowani! Oto oni:

  • Selig
  • fighter9809
  • CZ0PEK
  • Mike0r
  • Rewo
  • Wiadomości na forum zostały wysłane – sprawdźcie skrzynki. Gratulujemy!

    [/UPDATE]

    Jeżeli chcecie wygrać jeden z pięciu egzemplarzy…

    Opiszcie w komentarzu do tego newsa, co byście zrobili, gdyby na horyzoncie pojawił się grzyb atomowy i mielibyście ostatnie 30 minut. Wiemy, nieprzyjemnie się o tym myśli z rana (ba, w ogóle się o tym przyjemnie nie myśli), ale uniwersum Metro przyjazne nie jest, dlatego też postarajmy się podejść do tego z humorem — wiadomo, że każdy żegnałby się z rodziną i szukał schronu… ale dlatego postarajcie się pójść w absurd. Co można zrobić w te pół godziny? Zagrać ostatnią partyjkę w LoL-a?

    Na wasze odpowiedzi komentarzach czekamy do piątku, do 08:00 rano!

    Fragment 1:

    Fragment 2:

    Fragment 3:

    365 odpowiedzi do “Uniwersum Metro 2033: Dziedzictwo przodków – Dziś premiera powieści. [UPDATE: Wyniki konkursu!]”

    1. Dawid „spikain” Bojarski 19 lutego 2014 o 05:46

      Od dziś w księgarniach do nabycia powieść Surena Cormudiana zatytułowana Dziedzictwo przodków. Najnowsza postapokalipsa wydawnictwa Insignis, opublikowana w ramach projektu Uniwersum Metro 2033 przenosi czytelnika do Kaliningradu, tuż przy granicy z Polską.

    2. Ostatni smok w skyrimie 😀

    3. Jak to co bym zrobił?! Przytuliłbym swojego szynszyla w stroju Batmana i schował się za krawężnikiem wg prastarych amerykańskich instrukcji!

    4. Stałbym na jakimś wzniesieniu i z fanatyzmem w oczach przyglądał powoli zbliżającej się fali śmierci, a me nekromanckie serce tańczyło by z radości i uniesienia, jakie to zjawisko wywołuje. Jeszcze więcej sług! i to w tak krótkim czasie!

    5. Ano, wziąłbym gitarę, podłączyłbym ją do wzmacniacza, podkręciłbym głośność na maxa, a następnie zagrałbym „My Apocalypse” Metalliki… I usłyszałbym po raz ostatni krzyki wściekłości mych sąsiadów…

    6. Ściągnął bym i obejrzał ostatni odcinek „MODY NA SUKCES”.

    7. Schowałbym się w lodówce jak Indiana Jones.

    8. pol1shsol1der 19 lutego 2014 o 09:27

      Obejrzałbym mecz polskiej reprezentacji i zsumowałbym dobre strony końca świata.

    9. Wziąłbym siekierę, poszedłbym do Media Marktu, ukradł PS4 i w końcu mógłbym umrzeć ze świadomością bycia fajnym.

    10. Przy moim uosobieniu to pewnie bym, chwycił do ręki jakąś siekierkę, nóż, lub coś ostro zakończonego, i poszedł bym do kilku osób które mnie strasznie irytują.

    11. Poszedł bym do najbliższego sklepu z grami ( np empik ) zabrał wszystkie gry które chciałem mieć oraz poszedł bym do McDONALD’S i najadł się aż do nieprzytomności 🙂

    12. Ubrał bym się w odpowiedni strój bo nie można przyjąć apokalipsy źle ubrany, byłby to na pewno jakiś prochowiec, stare skórzane buty za kostkę, kapelusz kowbojski, na ramie zarzucił bym replikę dragunova, wszedł na jakieś wzgórze postawił tam rozkładane krzesło, z telefonu puścił bym sobie piosenkę „Początek Końca” i siedząc na krześle mając przy sobie swojego psa rasy cane corso, obserwował bym ostatnie fajerwerki w moim życiu.

    13. Jak bym wstał i coś takiego zobaczył to bym zrobił parę zdjęć i albo wstawił na fb albo poszedł spać dalej.

    14. masterthief15 19 lutego 2014 o 09:35

      Odblokowałbym Mausa w World of tanks. Bo akurat jestem blisko

    15. Cpt. Zero_PL 19 lutego 2014 o 09:38

      Co bym zrobił? To oczywiste, że wczytałbym wcześniejszego sejwa ze swojego życia i sprawił tak, żeby do wojny atomowej nigdy nie doszło… Gdyby znowu coś poszło nie tak, to wróciłbym się jeszcze raz, i jeszcze raz. Stałbym się niejako wojownikiem o lepsze jutro, o którego wysiłkach nikt nigdy nie mógłby usłyszeć.

    16. Grzybek atomowy wyłączył by prąd, więc założyłbym hawajską koszulę, wziął leżak i rozsiadĺ się wygodnie na dachu, żeby podziwiać skutki rozrostu grzyba z sokiem bananowym w ręce.

    17. maciekchojak 19 lutego 2014 o 09:40

      Napierdzieliłbym się jak świnia – tak jak w Stalkerze – tam vódka działa na radiację. Może zamieniłbym to marne 30 minut na dłużej, albo całkiem by mi przeszła choroba popromienna? 😉 Wiecie jak się pije na łódzkiej polibudzie? Po takiej ilości wszystko możliwe!

    18. Przytuliłbym moje wszystkie numery Cd-action,następnie schowałbym się w lodówce niczym Indiana Jones biorąc ze sobą mój ulubiony numer CDA gdyż jak uda mi się przeżyć trzeba będzie potem głosić słowo,oby gry nigdy nie zostały zapomniane(jeśli ta nuklearna eksplozja zwiastuje ogólną wojnę atomową).W chwilach smutku ludzię będą czytać ”Na luzie” by podnieść się na duchu w tych trudnych dla ludzkości momentach.I tak o to CD-Action stanie się Księgą Ocalenia,a ja będę nowym Smugglerem.

    19. Cóż… gdyby atak wypadł w nieparzysty dzień tygodnia(ewentualnie w sobotę), pewnie zrobiłbym to, co zwykle, tj. buty biegowe na nogi i ostatni raz zaliczyć kółko (z czasu wynika, że właściwie to 2/3) wokół jeziora słuchając przy tym Queena. „Don’t stop me now” jak ginąć, to tylko w rytmach klasyki xD

    20. Wydałbym wszystkie pieniądze na dlc do gier EA, a potem wyszedł bym z psem na spacer xP

    21. Zażyłbym „Viagrę” czy coś podobnego poiegł do swojej dziewczyny i bzykamy się aż do śmierci………………..a nawet dłużej tak żebyśmy zgineli w trakcie.

    22. Gdybym zobaczył na horyzoncie grzyba atomowego schowałbym się pod stół i wziął ze sobą kanapkę i jakiś alkohol. Każdy powód do picia jest dobry, nie 😛 ?

    23. franckutchera 19 lutego 2014 o 10:09

      Gdybym zobaczył takiego grzyba, to bym zasłonił go prawym kciukiem, gdyby okazał się większy niż kciuk, tobym sprawdził na lewej dłoni swojego pipboya jaki jest stopień napromieniowania gdy dawka śmiertelna to gnałbym do niego bo na jesień zbiera się grzyby, ale takiego to jeszcze nie widziałem więc pora uzupełnić kolekcję… ha pozdrawiam niech atom ma nas w swojej opiece…

    24. To byłaby dobra okazja obudzić w sobie moc Super Saiyana i wystrzelić w grzyba Kamehameha.:)

    25. Biegałbym nago po okolicy z kalafiorem w jednej i brokułem w drugiej ręce. Po 15 minutach biegania ukradłbym motor i z dzikim wrzaskiem wjechał w samo epicentrum wybuchu…

    26. Umyłbym stopy wężowi, zjadł księżycowego rogala, zafarbowałbym się na łyso, odpruł wszystkie rękawy z kamizelek, zapiął zamek w marynarce na guziki, przebiegł boso przez dywan z LEGO, ukradłbym deklarację niepodległości, pocałowałbym ukochaną na dobranoc, schowałbym się w mysiej norze i do końca okropnego świata bym się śmiał i śmiał i śmiał…

    27. Książka nawet całkiem dobra, zamówiłem w empiku i w poniedziałek odebrałem i już skończona 🙂

    28. PrinceVegeta 19 lutego 2014 o 10:27

      Grzyb atomowy na horyzoncie, więc nie ma co się żegnać, modlić czy uciekać. Ja liczyłbym na to, że komiksy mają w sobie ziarenko prawdy i promieniowanie może zamienić kogoś w Hulka. Później tylko: Hulk strongest one there is!!! Hulk smash puny atomic mushroom cloud!!!

    29. TruthDefender 19 lutego 2014 o 10:29

      Zrobiłbym ten gest ludzika z Fallouta: http:tinyurl.com/q6xrlry by sprawdzić, czy jestem w strefie rażenia bomby atomowej. Jeśli grzyb jest wyższy od kciuka to znaczy, że czas brać nogi za pas lub pomyśleć o jakimś kombinezonie ochronnym (na pewno w Biedrze taki znajdę). Jeśli byłbym poza strefą rażenia to niczym Horatio Caine powiedziałbym: Wygląda to na… [zakładam przyciemniane okulary dla ochrony] sylwester z TV Trwam na Bliskim Wschodzie.

    30. Gdybym zobaczył grzyba atomowego to bym pierw wystawił przed siebie wyprostowaną rękę i jeśli grzyb byłby mniejszy od kciuka to znaczyłoby, że mam jeszcze czas. Wtedy wyciągnął aparat i strzelił sobie taką „słitfocię” z grzybkiem jakiej nie miałby nikt. Następnie podbiegłbym do tego grzyba, zerwał go i zrobił tyle zupy z niego dla całego miasta. A na koniec cieszyłbym się z pokojowej nagrody Nobla za najpyszniejszą zupę grzybową jaką kiedykolwiek stworzono i do tego zrobionej tylko z jednego grzyba.

    31. Spakowałbym do torby ręcznie ładowaną latarkę, zgarnął z półki nieprzeczytane jeszcze książki z Uniwersum Metro i zszedł do piwnicy bloku, gdzie podobno najbezpieczniej 😉

    32. poszedł bym sprawdzić czy da się zrobić popcorn na promieniowaniu gamma

    33. Jako, że w okolicy nie ma schronu, pewnie usiadłbym na wzgórzu czy innym miejscu skąd można łatwo obserwować nadciągającą apokalipsę i delektował się widokiem. Niecodziennie skoczki takie jak ja mogą oglądać grzyb atomowy. Całkiem możliwe, że rozpłakałbym się po nieudanej próbie wysłania tysięcznego głupiego smsa koleżance. 🙁 Płaczące skoczki są prawie tak rzadkie jak te oglądające grzyby atomowe.

    34. Wszedlbym do lodowki.

    35. Hmm, poszedłbym pewnie po najcenniejsze rzeczy, zabrałbym szczoteczkę, telefon, portfel. Ruszyłbym przed siebie, spokojnym krokiem, słuchając wrzasków, oglądając jak ludzie panicznie uciekają. Jednak dalej bym szedł przed siebie, aż do jakże strasznego, ale i pięknego zjawiska wybuchu bomby atomowej. Byłoby to pożegnanie ze światem, z planetą Ziemia oraz z naszym krótkim, bezwartościowym życiem.

    36. Wziąłbym telefon i zaczął robić samojebki na tle Grzyba Atomowego.

    37. Zacząłbym drukować moją pupę w drukarce i zjadłbym 5 kilogramowy budyń czekoladowy, nie myśląc o problemach gastrycznych :-

    38. Gdybym zobaczył grzyba atomowego to zadzwonił bym do szefa i wygarnął mu wszystko co o nim myślę, a po tym zapewne bym się obudził z tego snu.

    39. śniło mi się kiedyś coś podobnego – podchodzę do okna a tam wybuch bomby atomowej i wielki jasnoczerwony grzyb – wiecie co poczułem – spokój, całkowity zaskakujący spokój, swiadomość ze nic juz nie zrobię i ze tak to się skończy (bomba wybuchła blisko) – co bym wtedy zrobił ? Patrzył ze spokojem dalej, ponieważ to i tak najciekawsze co bym tam wtedy, mógł zobaczyć

    40. Hmm. Gdybym zobaczył grzyba atomowego, to pierwsze co bym zrobił to złapał za telefon i dzwonił do wszystkich, których nienawidziłem i powiedziałbym im, co o nich myślę. Resztę czasu poświęciłbym na przemyślenie życia i oczekiwanie, co nastąpi.

    41. Gdym zobaczył grzybek to podszedł bym do dziewczyny z którą mieszkam. Spojrzał jej w oczy, powiedział jak bardzo ją kocham i jak bardzo żałuję że nie doczekamy się wnuków. Ucałował bym ją i potem razem byśmy poszli oglądać Metalocalypse

    42. Gdybym zobaczył grzyba atomowy, jako gracz z krwi i kości zainstalowałbym wszystkie najnowsze części Call of Duty i przeszedłbym wszystkie kampanie single player. Miałbym później jeszcze 5 minut na zrobienie i wypicie kawy przed końcem świata.

    43. nieznajomy43 19 lutego 2014 o 11:07

      Co ja bym zrobił? Najpewniej wziął noże i poszedł w miasto gwałcić i zabijać. Spróbował bym dowiedzieć się kim jestem(naprawdę jestem), zobaczył bym czy bym odczuwał prawdziwe szczęście zabijając mężczyzn i gwałcąc kobiety, czy może bym raczej chronił ludzi przed takimi psychopatami/socjopatami. sprawdziłbym czy mógł bym odbyć stosunek seksualny z mężczyzną/zwierzęciem(np. w przypadku śmierci, czy dla pieniędzy). gdyby była taka okazje to bym zrobił tak samo jak w ostatniej scenie mgły czyli zabił najbliższ

    44. Poszedłbym do kolegi grać w Pokemony. Oczywiście wcześniej nakradłbym czipsów i innych przekąsek, coby smutno nie było. Albo pewnie bym poszedł spać, bo i tak się świat kończy, więc cokolwiek bym zrobił nie miałoby sensu.

    45. Cóż…Jakbym zobaczył „grzyba” to wykonałbym gest Vault Boy’a,który pozwoli mi ocenić,czy jestem w zasięgu promieniowania.Jeśli nie,żyłbym tak jak dawniej,a jedyne co bym zrobił,to wybudował schron,jakby „Przyjezdni” przybyli i próbowałbym się bronić.A jeśli byłbym w zasięgu…Zadzwoniłbym to dziewczyny,którą „lubię lubię” i powiedział co czuję,i zagrałbym w LoL’a postacią,którą nie grałem wcześniej.

    46. Usiadłbym i czekał… aż uda mi się policzyć do jedenastu na wszystkich palcach jednego kolana 🙂

    47. nieznajomy43 19 lutego 2014 o 11:17

      na pewno bym odszukał wszystkich znajomych ze szkół(gimnazjum, podstawówka, itp.) którzy się najemną znęcali i nabijali i na 100% bym ich pozabijał. Zadzwonił bym do niektórych ludzi i powiedział bym jakimi są ku****mi i jak ich nienawidziłem, zadzwonił bym do niektórych dziewczyn i powiedział bym, że mnie się podobały, i że historia mogła się potoczyć inaczej. I zobaczył bym na końcu czy bym bał się śmierci czy oczekiwał bym na nią ze spokojem. ale na pewno był bym szczęśliwy i całkowicie wolny.

    48. Przeszedłbym przez ulicę na czerwonym świetle. Ewentualnie spróbowałbym znaleźć Smugglera robiącego zdjęcia grzyba na wrocławskim Rynku:)

    49. nieznajomy43 19 lutego 2014 o 11:21

      Oczywiście teoretycznie, nie chcę zostać nazwany psychopatą czy świrem. wszystko i tak byłoby w granicach normy w takim okresie.

    50. Wyszedłbym na podwórko i walnąłbym się na leżaczku. Założyłbym słuchaweczki i rozkoszowałbym się widokiem grzybka przy utworze Stairway To Heaven. Może jeszcze przy okazji poleciałbym po Bratwursta:)

    Skomentuj skoczny Anuluj pisanie odpowiedzi