23.02.2018
Często komentowane 95 Komentarze

USA: Donald Trump krytykuje brutalne gry, Rhode Island myśli nad specjalnym podatkiem

USA: Donald Trump krytykuje brutalne gry, Rhode Island myśli nad specjalnym podatkiem
„Jest dowód na to, że dzieci wystawione w młodym wieku na działanie brutalnych gier wideo zachowują się agresywniej”, przekonuje przedstawiciel władz Rhode Island.

Prezydent Donald Trump zwołał w Białym Domu spotkanie, którego uczestnicy pochylili się nad kwestią bezpieczeństwa w szkołach. Temat ponownie pojawił się w czołówkach mediów po masakrze w liceum w Parkland na Florydzie. Nastolatek Nikolas Crus zastrzelił 17 osób i zranił kolejnych kilkanaście.

Prezydent wyraził zaniepokojenie dziełami kultury, jakie przyswajają zamachowcy:

Musimy coś zrobić z tym, co oglądają i jak to robią. I z grami wideo – słyszę, że coraz więcej ludzi twierdzi, iż poziom przemocy w grach wideo naprawdę kształtuje myśli młodych ludzi.


Wiele serwisów natychmiast dokopało się zresztą do znacznie ostrzejszego stanowiska. W 2012 roku, cztery lata przed objęciem urzędu, przyszły prezydent napisał na swoim Twitterze:

Przemoc w grach wideo i jej gloryfikacja muszą zostać powstrzymane – to tworzy potwory!


Tymczasem Robert Nardolillo, członek izby reprezentantów stanu Rhode Island, ogłosił plan wprowadzenia specjalnego podatku od gier przeznaczonych dla dorosłego odbiorcy. Jak czytamy we wniosku:

Ustawa dałaby szkołom dodatkowe zasoby potrzebne, by pomóc uczniom w pozytywny sposób poradzić sobie z agresją.


Stan nie może zakazać sprzedaży brutalnych gier dzieciom i młodzieży. Takie jest przynajmniej stanowisko wyrażone w 2011 roku przez Sąd Najwyższy, który powołał się wówczas na Pierwszą Poprawkę. Właśnie dlatego – jak postuluje Nardolillo – należy nałożyć na wszystkie tytuły oznaczone ratingiem M (17+) lub wyższym 10% podatku, a zyski przeznaczyć m.in. na szkoły i poradnie zdrowia psychicznego.

Naszym celem jest uczynienie każdej szkoły w Rhode Island bezpiecznym i spokojnym miejscem do nauki. Oferując dzieciom środki, by lepiej radziły sobie dziś z agresją, możemy zapewnić spokojniejsze jutro.


Polityk przekonuje o istnieniu dowodu na to, że dzieci grające w brutalne tytuły zachowują się agresywniej od swoich rówieśników. Niestety, pozostawia swoich wyborców w egzystencjalny napięciu i rzeczonego dowodu nie przedstawia. Warto w tym miejscu powołać się na… raport Secret Service, zgodnie z którym raptem 12% zamachowców „wyrażało zainteresowanie” brutalnymi grami wideo. Największa grupa była pochłonięta własną twórczością – poezją, esejami, dziennikami.

W weekend donosiliśmy, że również Matt Bevin, gubernator Kentucky, powiązał gry wideo z masakrą w Parkland. Jak mówił:

Mamy gry wideo, które są przeznaczone dla dojrzałego odbiorcy, ale dzieci grają w nie, wszyscy o tym wiedzą i nic nie przeszkadza dziecku w obcowaniu z nimi. Celebruje się mordowanie ludzi. Istnieją tytuły, które dają ludziom możliwość zdobywania punktów za wykończenie kogoś, kto leży, błagając o życie. (…) To śmieci, to ta sama sytuacja, co z pornografią. Znieczulono odbiorców na wartość ludzkiego życia, na godność kobiet, na przyzwoitość.

95 odpowiedzi do “USA: Donald Trump krytykuje brutalne gry, Rhode Island myśli nad specjalnym podatkiem”

  1. „Jest dowód na to, że dzieci wystawione w młodym wieku na brutalne gry wideo, zachowuja się bardziej agresywnie”.

  2. A może by tak podatek od posiadania broni…?|Eee nie… Wszyscy wiedzą, że winne są gry…

  3. Szczerze? Nie wierzę, że u dzieci do lat ~10 nie zostaje coś w głowach po ograniu chociażby takiego DOOMa. Z drugiej strony PEGI/ESRB po coś są. Jeżeli ośmiolatek gra w kalofdjuti 35 to tylko problem jego i jego rodziców. Zdaję sobie sprawę, że nie da się w 100% egzekwować ograniczeń wiekowych (kupowanie przez internet, wysyłanie rodzica do sklepu etc.), jednak na pewno da się coś zrobić w celu ograniczenia kupna takich produkcji przez dzieciaki.

  4. facepalm

  5. @Ogoorek1 W komputerach i konsolach jest coś takiego jak kontrola rodzicielska. Nie widzę problemu dla którego nie mogli by rodzice z czegoś takiego korzystać blokując dostęp do niechcianych treści. Trzeba tylko chcieć.

  6. Zawsze, jak coś jest zakazane to dziecko chce tego bardziej i w końcu po to sięga. Jeżeli będziemy mówić dzieciom, że zabijanie jest złe (serio?) to możliwe, że zobaczymy wzrost morderstw w szkołach. Na serio dajmy sobie spokój, niczego nie zmienimy podchodząc do tego w taki sposób. Dzieciom potrzebni są RODZICE, nie PREZYDENT.

  7. Jest też dowód na to że dzieci wystawione w młodym wieku na działanie brutalnych gier wideo zachowują normalnie jak wszystkie inne także ten….Sam w czasach podstawówki ogrywałem np Q2, SiN’a czy CoD’y 1/2 i jakoś nie chodzę i nie sztyletuję ludzi na lewo i prawo

  8. Aha, czyli żadnego zakazu nie będzie, choć ponad połowa newsa to sugeruje, a podatek na gry z przemocą. Nie popieram dodatkowych podatków, ale też nie popieram wygrzebywania postów z Twitta sprzed lat, kiedy Trump nawet o prezydenturze nie myślał.

  9. W ostatnim czasie myślałem, czy i jaki wpływ mają gry na naszą psychikę. Samemu doszedłem do wniosku, że niekoniecznie mają wpływ na jednostkę, ale na ogół odbiorców. Gry powodują znieczulicę w wielu kwestiach społecznych. Zapowiedź wojny nie przeraża, przemoc w grach bawi, a później w amatorskich filmikach na youtube też bawi, a i przekleństwa łatwo się przyswaja. Przemyślenia naszły mnie po grze Riot, w którym manifestacje, strajki uliczne są powodem do zabawy i rozbudowanego systemu „rpg”.

  10. @Mathius Jasne, jeśli rodzice są jako-tako rozeznani w takich kwestiach to raczej nie powinno być problemu z pilnowaniem dzieciaka. Mówię tutaj o takim stereotypowym przypadku, gdzie 8-letni synek 'gra w gry’ a rodzice nie wiedzą jak uruchomić komputer.

  11. Policjanci pałują, a my się bawimy :). Biorąc pod uwagę jaka bierność i zidiocenie panuje w ogóle społeczeństwa, czy to u nas, czy na Zachodzie, gry, filmy, media moim zdaniem mają na to duuży wpływ. O wojnach myśli się tylko w kontekście teorii spiskowych. Strajki na ulicach tylko bawią i nie budzą takiego respektu jak dawniej strajk stoczniowców. Ginie polski prezydent i najważniejsi w państwie, a internet zamienia to w żart. Internet zamienia w żart Jana Pawła II. To jest znieczulica powodowana mediami.

  12. Ech, typowy przykład zjawisk pozornie przyczynowo-skutkowych. A statystyka mówiąca o tym że 12% wyrażała zainteresowanie brutalnym grami jest po prostu śmieszna! To przecież bardzo mało. Ech, ciekawe ile procent z nich z kolei lubiło oglądać thrillery…

  13. Urywałem głowy w MKI, a potem wrzucałem do kwasu w MKII. Miałem wtedy 11 lat i nie przyszło mi nawet do głowy, że takie coś może wpłynąć na moją psychikę. Jak ktoś ma coś z głową, to nie będą mu potrzebne gry ani filmy, aby wyjść na ulicę i strzelać do ludzi.

  14. EastClintwood 23 lutego 2018 o 09:38

    Ogólnie internet jednak powoduje sporą znieczulicę wśród młodszych ludzi, wszystko ostatnio jest „dla jaj” i w ogóle ciągle heheszki. Jakiś kretyn robił pranka że polewa auta benzyną i chce podpalić a jak właściciel go pobił to w komentarzach gimbusy pisały że „ludzie nie znają się na żartach”. To tylko taki powierzchowny przykład tego jakie zidiocenie powstało. Daleki jestem od gadania „kiedyś to było lepiej” ale jednak coś jest trochę na rzeczy.

  15. EastClintwood 23 lutego 2018 o 09:41

    Na ogarniętych ludzi żadna gra nie ma większego wpływu ale w przypadku niezbyt inteligentnego i dręczonego w szkole nastolatka który ucieka do nich od ciężkiej dla niego rzeczywistości wpływ gier rzeczywiście może być negatywny.

  16. @Aargh Mam nadzieję, że mnie dobrze zrozumiałeś w kontekście wojny. Twierdzisz, że przed IWŚ, samą Wojnę rozważano tylko w ramach teorii spiskowych? Ciekawe i proszę o źródło, bo to nie jest popularny temat :). Również nie twierdzę, że „dawniej to były czasy”. Jednak dzisiejsze media, internet, tv są z nami od zawsze, w niemalże każdym momencie naszego życia. I to je, w tym gry, obwiniam za zidiocenie i znieczulicę. Ogromną znieczulicę i bierność, bo wszystko, czego nam potrzeba, mamy w domu, gry i spokój.

  17. Brutalne gry rodzą agresję w dzieciach – to fakt i nikt tego nie neguje. Właściwym pytaniem jest: gdzie są rodzice?

  18. @EastClintwood Właśnie na pojedyncze jednostki gry nie mają bezpośredniego wpływu, bo raczej są to osoby wystarczająco ogarnięte i świadome. Jednak czuję jak gry i media maja wpływ pośredni na mnie, a bezpośredni na ogół społeczeństwa, czy środowiska. Co ciekawe, zarówno pozytywny, bo dochodzi do integracji i współpracy między znajomymi, ale i negatywny, bo pojawia się znieczulica i bierność w życiu społecznym.

  19. Prezydent Trump na spotkaniu z niedoszłymi ofiarami strzelaniny rzucił dobrym pomysłem. Koniec z gun-free zone, dajmy nauczycielom, i innym pracownikom możliwość noszenia broni. Postępowe demokractwo zaczęło się pultać, no to teraz trzeba szukać kozła ofiarnego, by nie było że władza nic nie robi. Oczywiście kozioł ten sam co od 20 niemal lat, a pomysły jak się go czepić coraz głupsze. Dodatkowy podatek? Taki pomysł w kraju, który przez niechęć do dodatkowych podatków uzyskał niepodległość to smutna ironia.

  20. @Aargh Duży odsetek broni jest też w Szwajcarii, a nie słyszę o co miesięcznych zamachach. Prawo robi swoje, a prawo w USA mogłoby być lepsze(chociażby kontrola ilości amunicji co jakiś czas jak w Szwajcarii). Gunfree zones są bez sensu, bo nauczyciele, nasi wychowankowie powinni móc stanąć w naszej obronie. Przestępca, jeśli będzie chciał, broń zdobędzie nawet w sposób nielegalny. Natomiast obrońcom zabiera się ostatnie możliwości tejże obrony, co ma podłoże polityczne od czasów PRL w Polsce.

  21. Poza tym, zastanawia mnie kwestia wizerunku tych zamachowców. Chociażby teraz, jego bliscy z otoczenia, znajomi, maja co do niego podejrzenia. Zdjęcia na portalach społecznościowych ma kontrowersyjne, z bronią, będąc zamaskowanym. Wszyscy tylko czekają na zamach. Jeśli coś jest tak podejrzane, jak i paszporty zamachowców we Francji, to należy brać pod uwagę planowaną odgórnie prowokację, lub zamach. Nic odkrywczego, że większość polityki uprawia się przez prowokacje i manipulacje.

  22. @Aargh Pozwolę jeszcze raz dopytać się o źródło tych wniosków na temat Wojen. Po części wiem skąd to wynika, ale temat jest na tyle interesujący, że chciałbym się w niego zagłębić :).

  23. Może by tak doedukowac rodziców..

  24. Już pomijam fakt że w Ameryce dzieci rosną z bronią w reku

  25. Ja tu tylko nawiążę do pewnego spostrzeżenia internautów. Dzieci zaczęły żreć tide pody – ameryka ograniczyła dostęp do tide podów, kolejna strzelanina w USA – no nie wiemy co z tym można zrobić, ręce kurczę związane. Ja wiem, że druga poprawka konstytucji daje prawo do broni, więc ameryka puacze jak ktoś stara im się odebrać ich pukawki, ale druga poprawka konstytucji nie myślała o broni automatycznej i półautomatycznej, tylko o muszkietach i ich maks 3 strzałach na minutę! @promant12 Ten pan ma rację!

  26. @Marcus93 Przecież Konstytucja jest najświętsza i nie można jej zmieniać! Broń Boże! 😀

  27. wielki0fan0gier 23 lutego 2018 o 10:44

    9/10 gier zawiera w sobie jakąś dawkę przemocy, więc pod ten podatek można by podciągnąć prawie każdą grę. Także chodzi tylko o pieniądze. Chyba, że pan Trump sam zagrywał się w GTA i dlatego nienawidzi Meksykanów…

  28. @wielki0fan0gier Przepraszam bardzo, ale jesteś przykładem tego jakie zidiocenie spowodowały media, w tym gry. Z tego, co mi wiadomo, Trump walczy z nielegalną imigracją, nie z Meksykanami, a z meksykanami nielegalnie przekraczającymi granicę. To walka o przestrzeganie prawa, a nie nienawiść do Meksykanów. Przez takie fałszywe obrazowanie rzeczywistości jest też problem o którym panuje tutaj dyskusja. Warto więc zastanowić się dwa razy przed palnięciem czegoś tak głupiego. Bez obrazy dla samej osoby.

  29. A nie lepiej zrobić tak, że nikt nie sprzeda dzieciom gry +18?

  30. @wielki0fan0gier Wybacz, Twoja wypowiedź jest tego przykładem, nie Ty. @Aargh Dzięki za źródła i cieszę się, że dyskusja tutaj nie przerodziła się w hejty 🙂

  31. @ja0lek Politykom na rękę jest założenie odpowiedzialności zbiorowej. Przecież w teorii to samo tyczy się broni, która sprzedawana osobom +18 nie powinna dostawać się w ręce osób nieletnich. A jednak się dostaje, jak i wszystko co jest zakazane, w tym narkotyki. Jak zawsze, najbardziej oberwie się uczciwym.

  32. Opodatkują symulatory rzeczywistosci, w których wirtualną bronią zabija się wirtualnych ludzi, ale nie ograniczą dostępu do prawdziwej broni, którą w realu zabija się rzeczywistych ludzi. Wniosek? Branża gier musi popracować nad swoim lobby, bo na razie NRA ma lepsze.

  33. @Eldek|To nie media powodują zidiocenie, to ludzie są idiotami. Trump tak naprawdę ma w nosie zarówno nielegalnych imigrantów jak i samo prawo pod każdą postacią, on jedynie mówi to, co chce usłyszeć statystyczny prawicowy redneck – i, jak widać, dobrze na tym wychodzi. Dokładnie z tym samym mamy do czynienia w Polsce, choć na większą skalę. Gdy upadną ostatnie bastiony demokracji i ustanie walka o wpływy, Partia przypomni sobie o Internecie i grach, możesz być tego pewien.

  34. kupić dzieciom pistolety i będzie sytuacja patowa jak aktualnie z państwami i ich rakietami nuklearnymi: ty strzelisz – my oddamy XD

  35. @ja0lek taki system już istnieje np. w Niemczech (USK oficjalnym ograniczeniem), natomiast w Polsce mamy PEGI, które gra rolę wyłącznie wskaźnika, czyli nie ma zbyt dużego wpływu

  36. Nie rozumiem… Przecież są oznaczenia 18+. A jak to nie wystarcza, to znaczy że dla filmów, książek a tym bardziej alkoholu, papierosów itd. to pewnie też za mało…

  37. WHO zaczyna leczyć uzależnienie od gier, politycy zaczynają je dodatkowo opodatkowywać. Widać że ktoś tu umie czytać raporty o największej medialnej branży na świecie. Ciekawe kto następny się podepnie, może religie jakieś.

  38. Bzdura. Wszystko zależy od psychiki. Ja za dziecka oglądałem wszystko co było na VHSach i nikogo nie morduję. Chociaż wiele widziałem. Nie mówię, że to nie zostawia śladu, ale nie czyni od razu psychopatą. człowiek normalnie wychowany czyli w rodzinie niedysfunkcyjnej nie będzie miał z tym problemów. Jeśli ktoś chce zabić bez powodu to zwykle ma problem z samym sobą – niezależnie czy grał w Dooma czy był ministrantem…

  39. Podobnie jest z porno. Ta generalnie wpływa na psychikę, ale nie powoduje z automatu, że każdy staje się gwałcicielem. Psychozę wywołuje wiele rzeczy, ale zazwyczaj to są kwestie osobiste. Moim zdaniem.

  40. CzarnyKaptur 23 lutego 2018 o 12:58

    Nałożyć podatek na gry? Ciekawy pomysł, opodatkowanie gier spowoduje wzrost ceny gier, wzrost cen gier spowoduje wzrost… piractwa? Droższe gry – więcej gier ściąganych z neta nielegalnie. jak dla mnie opodatkowanie gier nie rozwiąże problemu.

  41. Amerykance sa tak durni takimi sa ignorantami ze to moze byc prawda haha oczywiscie nie wszyscy !

  42. W sensie czas też to samo zrobić z filmami. Przecież to samo się dzieje. Młodzi oglądają treści nieprzeznaczone dla nich i nikt sobie nic z tego nie robi 🙂 Jasne. Może poradnie zdrowia psychicznego i by się przydały, ale takie pozyskanie środków jest głupie. Takie ataki szału to raczej częściej powód głębokiego urazu spowodowanego ciężkimi wydarzeniami. Ile to było mordu, bo ktoś za długo kogoś drażnił i ofiara w końcu pękła. Ale co tam. To przecież gry. Mimo że 12% wskazuje przypadkowy związek.

  43. No to cena wzrosła by i u nas, swoją drogą jak pójdzie cenzura przed brutalnością to wiele gier nie miało by sensu jak np Mortal kombat czy totalny chłam Mafia 3

  44. Może podatek od niewychowania dzieci

  45. JillSandwich 23 lutego 2018 o 14:17

    C E L E B R U J Ą mordowanie ludzi

  46. nie wiem jak inni mają, ale ja po zagraniu w np Giana sisters Twisted dreams lub inną dość trudną z rzadkimi check/save-pointami czuję w sobię pokłady wściekłości, natomiast po np Painkiller lub Hard reset raczej rozluźnienie, gdyby wszyscy byli tacy sami to pomyślałbym, że to właśnie trudne gry w których trzeba wiele razy zaczynać od nowa długi i trudny etap, powodują agresję a te brutalne raczej uspokajają.

  47. Jeszcze mi się przypomniało jak kiedyś przyjaciółka mi mówiła że jej brat zdemolował parę rzeczy w domu z powodu zbyt dużej trudności Dark souls

  48. Teraz wszyscy zdrowi psychicznie powiedzą, że to głupota, ale powinno się sprawdzać ludzi (np dowód osobisty w wypadku tradycyjnej sprzedaży) czy są pełnoletni gdy kupują gry dla „dorosłych” bo część rozchwianej emocjonalnie młodzieży może jednak odbić i mamy takie obrazki jak sprzed kilku dni. W sumie jak tak czasem gram to część gier jest naprawdę brutalnych. Nie mówię tu o CoD bo to był by żart, ale taki Doom czy inne podobne gry mogą jednak zryć banie. Dlatego te BRUTALNE powinno się jakoś kontrolować.

  49. Nie widzę kontrowersji w wypowiedzi tych panów nawet popieram w tym temacie. Z tym trzeba mieć umiar lub dla zdrowych to każda redakcja gier tak pisze. Serio tylko dzieci nie mają umiaru a ich psychika się kształtuje. Takie banialuki o nieszkodliwości to niedorzeczne. Brak regulacji prawnych jest gorszy niż przy używkach tylko nikt nie widzi problemu bo gry bawią. Jak miały bawić to Nintendo z Mario byłyby jedynymi grami a dzisiaj sprzedaje się przemoc w grach, filmach czy muzyce.

  50. Niech zakażą wszystkie gry, niektórzy przynajmniej z domu wyjdą na nie-świeże (w niektórych miastach) powietrze. Jak się siedzi przed kompem i ma zero ruch to faktycznie można wyglądać jak potwór, chociaż niektórzy amerykanie już tak wyglądają a niekoniecznie grają w cokolwiek, oprócz zawodów w tym kto zrobi najmniej kroków w ciągu dnia. Ja raczej widzę w grach gloryfikację loot-boksów aniżeli przemocy.

Skomentuj baalnazzar Anuluj pisanie odpowiedzi