18.11.2015
Często komentowane 28 Komentarze

Valkyria Chronicles wraca… jako remaster i nowy jRPG?

Valkyria Chronicles wraca… jako remaster i nowy jRPG?
Valkyria: Azure Revolution - tak ma się nazywać nowa, wyczekiwana przez fanów od lat część słynnej serii wojennych erpegów od Segi. Jej demo Japończycy dostaną w swoje ręce już 10 lutego, kiedy to premierę będzie miał remaster pierwszego Valkyria Chronicles na PS4 (prawdopodobnie oparty o wersję dostępną na Steamie). Jest jednak pewien haczyk.

Trofea, DLC i poprawiona grafika na pewno ucieszą posiadaczy PS4, którzy nie mieli do czynienia ze steamowym portem Valkyria Chronicles. Problem w tym, że jeśli spodziewają się po stanowiącym reboot serii Valkyria: Azure Revolution podobnej gry, mogą się nieco zawieść.

Valkyria of the Azure pozbywa się strategicznego modelu gry wojennej z poprzednich trzech gier oraz świetnych projektów postaci autorstwa Raity – w zamian dostaniemy bardziej „standardowe” designy oraz system walki o nazwie LeGION (więcej jRPG, mniej sRPG). Co prawda nad grą ciągle pracuje zespół odpowiedzialny za ciepło przyjęte przez fanów serii Valkyria Chronicles 3, ale pierwsze screeny sugerują zupełnie inny typ doświadczenia – ten, w którym kilku herosów staje twarzą w twarz z wielkim robotem i całym oddziałem żołnierzy, w VC3 zakończyłby się po prostu natychmiastowym GAME OVER. Nie mówię tego jednak, by skrytykować z góry grę – ostrzegam tylko wielbicieli Valkyrii, by przygotowali się na coś zupełnie nowego.

Aha, kompozytorem ma być ktoś „sławny” w kwestii muzyki do gier, o którym twórcy nie mogą jeszcze szepnąć ani słowa. Miejmy nadzieję, że wróci Hitoshi Sakimoto (Final Fantasy Tactics, Vagrant Story, Dragon’s Crown).

28 odpowiedzi do “Valkyria Chronicles wraca… jako remaster i nowy jRPG?”

  1. Jestem trochę rozdarty, ale nie oceniam dopóki nie pojawi się więcej informacji.

  2. Dopóki nie zostanie wydany po angielsku (o polskim nawet nie marzę) to moje zainteresowanie jest mizerne. Aha i może by tak Sega wydała 3 część na zachodzie. Jeśli zaś chodzi o postacie to głupszych niż w 2 nie da się wymyślić, chyba że pracuje się w Square Enix (FF XIII).

  3. A co to jest? Pierwsze słyszę o tej serii.

  4. Meh. VC jest naprawdę świetne, zaliczyłem je na 100% i chętnie bym zobaczył dwójkę. Ale w takiej formie w jakiej jest jedynka, a nie jako typowe jrpg :/

  5. @R4G3ST3K|to może nie chwal się, bo jednak dużo osób tutaj zna Valkyrię, jako że jest to jedna z najlepszych japońskich produkcji. 93% pozytywnych recenzji na steamie i średnia 85 na metacriticu jednak nie bierze się znikąd.

  6. @zpox ale ja się nie chwalę. Pytam się co to jest bo nigdy o tym nie słyszałem, mam prawo? Duzo osób zna, ja nie. Spytałem się, by poznać, a dostaje opierdziel, że nie znam i się pytam. Recenzje ze steam, czy średnia na metacriticu nie są dobrym źródłem by stwierdzić czy to gra dla mnie. Dlatego chciałem spytać tutaj. Pozwolisz mi?

  7. @R4G3ST3K|służę: Nuda i powtarzalność, spawnujący się w nieskończoność przeciwnicy i system pkt doświadczenia który premiuje tylko i wyłącznie szybkość ukończenia misji. Nie ważne ile razy zginąłeś, zabiłeś przeciwników, strategia i inne ważne rzeczy, PD dostajesz za polecenie na pałę i np. przejęcie obozu wroga.

  8. Nie wiem od kiedy Valkyria Chronicles jest grą strategiczną. Strategi tam nie ma. Nie jest też grą taktyczną, bo taktyki tam też nie ma. Jest za tą grą logiczną, bo chodzi tylko o to by w samobójczym ataku dobiec jedną postacią do flagi w jak najmniejszej liczbie tur. Do tego dochodzi parodia systemu osłon. Flankowanie nie istnieje, postać leżąca w trawie jest pancerna, nawet jak ktoś strzela praktycznie z przyłożenia, a worek z piaskiem zapewnia pancerz nawet jak jest za twoimi plecami, a wróg przed tobą.

  9. @JARNOLD To ja dorzucę tez coś od siebie – jedna z najlepszych gier taktycznych, w jakie grałem, genialne połączenie systemu turowego i akcji z widoku trzeciej osoby, przemyślane i zróżnicowane misje, które zmuszają do kombinowania (scout rushing jest możliwy, ale najpierw musisz wiedzieć dokładnie, co robić) podbity w wersji PC poziom trudności (spróbuj wykorzystać wspomniany rush w misjach „Hard” i „EX”) i seria innych zalet. 82 godziny nabite na Steamie i jakoś nie naciąłem się na nieskończone fale…

  10. … respawnujących się przeciwników, a system rang to jedyny poważny mankament (nawet jeżeli wspomniane rangi nie mają realnego wpływu na grę, bo doświadczenie i tak wpływa w dużych ilościach, a poziomy są wspólne dla klasy, nie pojedynczych żołnierzy). Permadeath też jest, o ile nie uratujesz na czas padniętego towarzysza (niedostępnego potem przez resztę bitwy). I produkcji będę bronił, bo jest naprawdę dobra. Julianowi Gollopowi też się podobała, swoją drogą. Czy myśmy grali w te same gry?

  11. Batomys, Marmotę, szereg misji, gdzie trzeba było się przebijać całą grupą, bo nawet po podładowaniu szeregiem rozkazów Alicja nie byłą wystarczająco wytrzymała, by przeżyć KAŻDY ostrzał, też scout rushem zaliczyliście? Twierdzenie, że cała gra sprowadza się tylko do jednej taktyki (swoją drogą, niedostępnej przed tak gdzieś połową gry, z powodu zbyt niskiej wytrzymałości postaci i braku rozkazów) jest wyjątkowo krzywdzące i nieprawdziwe.

  12. Doszedłem jedynie do chyba 11 misji, bo nie wiem po co miałbym się więcej męczyć. Przez te 11 misji ani razu nie miałem do czynienia z czymkolwiek co wymuszało jakakolwiek taktykę(pomijając rush), a wręcz za jej próbę byłem karany. Permadeath ma takie wymagania, że go praktycznie nie ma. I wspomniany poziom hard czy EX nadal opiera się na rushu z tym, że jest on trudniejszy i wymaga bardziej skomplikowanej kombinacji ruchów. Ale wyszukiwanie idealnej kombinacji ruchów to cecha gry logicznej a nie taktycznej

  13. przebijanie się całym oddziałem nie ma sensu, bo jedynie cię spowalnia. Możesz 3 razy ruszyć i strzelić jednym żołnierzem albo też 1 raz trzema różnymi. W pierwszym przypadku atak ten sam a mobilność większa. Jednostka ma konkretną sekwencję którą ma wykonać a później może już stać jak kołek albo i zginąć. Dla gry to bez znaczenia.

  14. brak systemu osłon (za to jego parodia), brak jakichkolwiek konsekwencji strat własnych czy ran odniesionych w boju, karanie za próby unikania obrażeń, nagradzanie za bezsensowne (z punktu widzenia taktyki) akcje. Dla mnie to dyskwalifikuje grę taktyczną. Twój scout zdobył flagę otoczony przez wrogów, z jednym punktem życia, i z martwym całym oddziałem? Wygrałeś właśnie S rangę a oddział cały i zdrów jest gotowy do następnej misji. Wygrałeś misje oszczędzając straty własne? Pała i do kąta.

  15. Aha, czyli w Hard czy EXy nie grałeś, bo inaczej byś wiedział, że tam próba przebicia się pojedynczym scoutem nie wchodziła w grę, szczególnie w wersji PC, gdzie z racji limitu 60 a nie 30 FPSów, ogień ze strony wroga również był dwukrotnie bardziej intensywny. Ponadto, mi tam jakoś udawało się przeprowadzać sprawne i agresywne akcje całą drużyną, bez strat własnych i mimo to osiągać maksymalne rangi (A, nie S – S jest tylko w wersji japońskiej). Flankowanie ma o tyle duże znaczenie, że tak gdzieś po 1/3…

  16. …albo połowy gry, atak z frontu skutkuje w większości przypadków unikiem ze strony wroga i kontrą, tak więc zachodzenie od tyłu jest koniecznością. Atak na czołg inny niż lekki, od frontu, również nie wchodzi w grę, chyba że masz pod ręką Audrey z w pełni odblokowaną klasą i najlepszą bronią z kategorii. Gdzie cię niby gra „karze” za unikanie strat? A że nagradza wykonywanie celów misji, a nie mordowanie wszystkiego po drodze? Tak chyba raczej POWINNO to wyglądać. Chyba naprawdę graliśmy w dwie różne gry.

  17. Aha, czyli mówisz, że jak przejdziesz połowę gry to gdzieś tam później jest jakaś taktyka. Może jeszcze powiesz, że od tej połowy gry osłony stają się osłonami a nie magicznymi polami siłowymi? Na siłe to można i całość taktycznie i bez strat. Ale po co? Nie ma potrzeby ograniczać strat własnych skoro w następnej misji wszyscy wrócą żywi. Jednostka która wykonała misję jest zbędna, czasami ją lepiej „zabić” by zastąpić inną.

  18. Przeciwnicy są też do bólu przewidywalni, jak ty pójdziesz tą jednostką tu, to przeciwnik zawsze wykona to. To, że scout nie biegnie po prostej linii tylko np. po półokręgu nie czyni grę bardziej taktyczną. Wydaje mi się, że nie tyle graliśmy w różne gry, ale co innego rozumiemy pod pojęciem taktyki. W danej misji, masz zawsze daną sekwencję konkretnych ruchów która zawsze da ten sam efekt. To, że w kostce rubika losowe poruszanie klockami nie da wygranej, nie czyni z tej kostki gry taktycznej.

  19. Gra nagradza za jak najszybsze przejście misji, a tym samym karze za bardziej taktycznie, które zawsze będzie wolniejsze niż rush (wybacz, ale też nie wierzę, że np. przeszedłeś episode 1, 3, 6 albo 12 na A taktycznie). W innych też szczerze wątpię być był w stanie się poruszać całym odziałem i dostać więcej niż B.

  20. Pierwsza część cierpi na kiepski balans między klasami oraz nadmierne premiowanie błyskawicznego przechodzenia gry. Nadrabia to fabułą, stylem graficznym i różnorodnymi misjami. Niestety druga część gry z powodu portu na PSP jest gorsza w każdym calu od oryginału. Trzecia cześć, która ma pozytywne recenzje nie opuściła japonii, a tera niestety chcą kompletnie przekształcić markę. Po sukcesie wersji Steam liczyłem na więcej.

  21. mapokl najwyraźniej grał w inną grę 😉

  22. To uwierz. 12 jest chyba jedyną wymienioną przez ciebie, w której faktycznie inne rozwiązanie, niż pocisk dymny w pierwszą barykadę i bieg Alicją pod bazę, nie gwarantuje A. 1 to tylko przebieg od punktu do punktu, więc filozofii tu nie ma, 3 można spokojnie zaliczyć w jedną turę, ale tu współpraca jest już konieczna (reszta oddziału musi oczyścić drogę dla scouta, inaczej zginie po drodze), podobnie jak w 6-stce (2 tury i ponownie – droga musi być w pierwszej kolejności zabezpieczona). Ponadto, ja tam…

  23. …byłem bardzo zadowolony z gry, w której w końcu premiuje się agresywne, szybkie akcje z zachowaniem życia podopiecznych, zamiast powolnych podchodów. Tak, powinien liczyć się czas i efektywne działania, z dobrze dobraną kombinacją ruchów i bez zbędnych akcji po drodze. I nie mogę się zgodzić, że ta sama sekwencja daje ten sam wynik – celowanie, uniki i podobne wprowadzają element losowy, sam też wydziałem, jak komputer różnie reagował na te same ruchy. Logika i planowanie (i losowość) czyni grę taktyczną.

  24. Poczekam na jakąś promocję, i wtedy może kupię, bo opinia Sabiego wzbudziła moje zainteresowanie tą grą 🙂

  25. W trakcie ostatnich dwóch wyprzedaży na Steamie, gra schodziła z obniżką w okolicach -70% czy coś takiego, tak więc faktycznie, lepiej poczekać z miesiąc, bo być może trafi się za jeszcze mniej. W każdym razie strata mniejsza, gdyby jednak nie przypadło ci do gustu.

  26. Z jednej strony super,że powstanie następna część Valkyrii – z drugiej mam mieszane uczucia co do nowej konwencji serii. Po co jest zmieniać to co jest już dobre? Marzy mi się , że w kolejnej części VC konflikt pomiędzy Federacją ,a Imperium przybierze większy rozmach np. poprzez wprowadzenie mapy Europy, na której moglibyśmy sterować poprzez tury poczynaniami Gallian, Imperium czy Fedaracji, poprzez wprowadzenie nowych klas żołnierzy i samolotów itp. W trójce zalążek tego był (mapa Galli).

  27. Przydałyby się też porty drugiej i trzeciej części na konsole / PC.

  28. Jedynkę pewnie niedługo zalicze na ps3, dwójka czeka na psp

Skomentuj JARNOLD Anuluj pisanie odpowiedzi