02.03.2015
Często komentowane 24 Komentarze

Valve i HTC robią kolejnego Oculusa

Valve i HTC robią kolejnego Oculusa
Wiemy już, czym konkretnie są te gogle rzeczywistości wirtualnej od Valve. To Vive, czyli kolejne gigantyczne cudo, które jakoś trzeba będzie sobie założyć na głowę. Tworzone jest we współpracy z HTC i premierę ma mieć na święta tego roku.

Vive, w mocnym skrócie, to dwa ekrany o rozdzielczości 1200 x 1080 i odświeżaniem w 90Hz. Gogle mają mieć też ponad 70 sensorów, które śledzą każdy ruch naszej głowy i dostosowują obraz do tego, co robimy (ma to pomóc w utrzymaniu iluzji i nie denerwować, jak np. we wczesnych wersjach Oculusa).

Dzięki temu podobno będzie dało się też w tym chodzić, co razem z wyświetlaniem panoramicznym ma robić wrażenie „znajdowania się” w wirtualnym świecie. Więcej z tej wizji zdradza udostępniony trailer:

24 odpowiedzi do “Valve i HTC robią kolejnego Oculusa”

  1. Wiemy już, czym konkretnie są te gogle rzeczywistości wirtualnej od Valve. To Vive, czyli kolejne gigantyczne cudo, które jakoś trzeba będzie sobie założyć na głowę. Tworzone jest we współpracy z HTC i premierę ma mieć na święta tego roku.

  2. To ile jest już firm, które robią coś takiego?

  3. @ Tyrogus – niby tyle firm robi, a wciąż konkretów na półkach sklepowych nie widać…

  4. Dużo. Mnie bardziej interesuje jakoś pierwszego konsumenckiego modelu VR od którejkolwiek z firm i jego cena. Jak będzie kosztować poniżej 800 PLN to się można będzie zastanawiać nad uzbieraniem kasy

  5. Mam wrażenie, że ta technologia będzie święcić taki sam sukces jak tryb 3D w telewizorach ^^ Nie mniej, dobrze, że tyle firm się tym zajęło – większa konkurencja, daje większe szanse, że wyjdzie z tego coś konkretnego i to w miarę przystępnej cenie.

  6. Tak, HTC robi kolejnego Oculusa, a Samsung robi kolejnego iPhone’a (no bo skoro smartphone to od razu iPhone) a skoro gogle VR to od razu „kolejny Oculus”.

  7. Za 6 godz. konferencja Valve przedstawia na GDC. Przewidziana relacja?

  8. HTC – Half-Life Three Confirmed

  9. @Khalim|Niekoniecznie w tym przypadku konkurencja jest raczej strzałem w stopę dla konsumenta |Bo o ile poszczególne gogle nie będą ze sobą mniej więcej kompatybilne nie będzie na nie zbyt wielu gier, co uczyni zakup któregoś z modeli nieopłacalny, co przełoży się na jeszcze mniej gier najlepszym rozwiązaniem było by gdyby jedna firma wprowadziła vr na rynek |Odniosła sukces a następnie inne firmy dostosowałyby się do jej standardów produkując własne wersje

  10. @MrMleczko|A skad zalozenie, ze bedzie brak kompatybilnosci? To raczej developerzy gier beda starali sie o obsluge poszczegolnych rodzajow gogli VR. Podobnie jest obecnie z joystickami czy kierownicami – o ile ma sie model z przynajmniej sredniej polki, to gra wykryje podlaczony kontroler i ma juz dla niego predefiniowany profil z oblozeniem klawiszy. Tu mowimy o raptem kilku modelach gogli, za ktorymi stoja znane firmy, nie sadze, zeby tworcy olewali obsluge konkretnych modeli.

  11. @Tesu|Stąd że zazwyczaj taka jest tendencja popatrz na konsole,a to że za czymś stoi znana firma mówi raczej niewiele . Mam nadzieje że tak nie będzie ale widziałem już wiele dobrych projektów które które okazały się klapą bo nie było dość materiału żeby uzasadnić zakup.Naiwnością jest myśleć że pójdzie to gładko producenci telefonów nie mogli się dogadać co do jednej wtyczki a co dopiero branża gier w której „exclusiv’y” są widziane jako zdrowa konkurencja. A że gogle vr są przynajmniej puki co mimo hypu

  12. są raczej niszowym gadżetem bez którego większość może się obejść można przypuszczać że ludzie uznają iż cała zabawa nie jest warta świeczki

  13. SkywalkerPL 2 marca 2015 o 16:53

    Wszystko zależy od tego jak definiujesz niszę. IMHO Oculus Rift już wyszedł z bycia niszowym gadżetem, znalazł zastosowanie i w wojskowych prototypach i w różnych eksperymentach naukowych, jednocześnie obecnie jest najbardziej rozprzestrzenionym zestawem VR… ciężko to nazwać „niszowym gadżetem”.

  14. @SkywalkerPL|”zastosowanie i w wojskowych prototypach i w różnych eksperymentach naukowych”|dokładnie to nazwał bym niszowym gadzetem. Przestanie być niszowy gdy zagości w w domach u przeciętnego kowalskiego (lub Smith’a) albo chociaż ten że kowalski będzie czuł że trudno się bez vr obejść |tak jak bez telewizora.

  15. @MrMleczko|Porownanie do konsol jest srednio udane, bo nie mowimy o platformie, a o wyswietlaczu. Jesli zaglebisz sie w ten temat, to zauwazysz, ze gogle ciesza sie sporym zainteresowaniem wsrod developerow gier. Wiadomo, ze w takim AC czy Starcrafcie moga sie nie przydac, ale juz gry oferujace widok FPP to co innego. Elite Dangerous i wciaz powstajacy Star Citizen obsluguja gogle VR, dodaj do tego samochodowki, najbardziej dochodowe strzelanki, survivale czy np. GTA V lub nastepce Skyrima…

  16. Wielu graczy jara sie zestawami z kilkoma monitorami (chociaz te stracily na znaczeniu po wprowadzeniu ultrapanoram) czy z kilkoma projektorami, ktore oferuja duzo lepsza immersje niz pojedynczy monitor/TV. Minusem jest jednak cena i zajmowane miejsce, ktore sprawiaja, ze wielu chetnych takie zestawy sobie odpuszcza. A gogle? Zapewniaja swietna „wczuwke”, ich koszt ma byc nizszy (konkurencja temu tez bedzie sprzyjac) i wiele miejsca nie zajma. Byle tylko rozdzialka w nich byla wystarczajaca do zabawy.

  17. W Elite Dangerous z goglami VR, jakimś joyem HOTAS i może modem na głosowe komend to bym chętnie pomłócił ostro. Kij z tym że pewnie nie umiałbym w to grać ale i tak bym młócił 😀

  18. misterDVader 2 marca 2015 o 19:39

    @MrMleczko|Błędy ortograficzne i interpunkcyjne jeszcze przeżyję, ale nie możesz powiedzieć „zabawa warta świeczki”. Po prostu nie możesz. Świeczki warta (lub nie) jest zawsze GRA.

  19. @KafarPL|Joystick z HOTAS mozna dostac za okolo 170 zl (np. Thrustmaster T-Flight Hotas X), do tego program VoiceAttack (darmowy 21-dniowy trial, wersja pelna jest za 8 dolcow) i mod z paczka glosowa (zawierajaca m.in. najpopularniejszy pakiet ASTRA) do Elite Dangerous i Star Citizen za niecale 5 funciakow. Tylko gogli VR poki co brak, chociaz mozna to nadrobic albo drogim TrackIR 5 albo tanszym zamiennikiem typu FaceTrackNoIR (chociaz potrzebna do niego kamerka internetowa minimum 720p).

  20. @Tesu|Nie do końca tylko wyświetlacz (czujniki, niektóre mają słuchawki inne nie, vr sony używa kamerki playstation itp itd.). Co do samych zalet vr nie musisz mnie przekonywać natomiast jedną sprawą jest zainteresowanie inną jest przeznaczenie pieniędzy. Przed premierą psv ludzie byli wręcz w euforii, a po? Jak wyszło każdy widzi. @misterDVader|”ale nie możesz powiedzieć „zabawa warta świeczki”|Pozwij mnie 😉

  21. @MrMleczko|Kwestia czujnikow nie stanowi tu problemu. Po to sa wersje developerskie, ktore tak jak juz pisalem ciesza sie bardzo duzym zainteresowaniem wsrod tworcow gier. Glosniki (lub ich brak) to zadno utrudnienie. Za tymi goglami stoja bogate firmy i zakladam, ze tworcy gier beda sie starali implementowac obsluge sprzetu VR jako jeden z ficzerow samej gry. Z czasem pojawi sie tez i wiecej ich modeli od tanszych nasladowcow.

  22. PS Vita to tylko jeden sprzet od jednego producenta, ktory szumnie staral sie zdominowac rynek grania mobilnego, rzadzonego juz przez Nintendo i multimedialne smartfony. Sony popelnilo blad sadzac, ze ludzie dla nich sami porzuca swoj sprzet chociaz w sumie nie oferowali niczego naprawde rewolucyjnego. Z goglami VR jest inaczej, nawet ultrapanoramiczny monitor czy projektor nie stanowi dla nich bezposredniej konkurencji i to moze sie wreszcie udac.

  23. @Tesu – zapomniałeś doliczyć 200zł za grę 🙂

  24. @KafarPL|Nie zapomnialem, bo koszt gry jest rozny. Wiele osob uzyskalo do niej dostep dzieki zbiorce na Kicku, inni musieli sie zadowolic kupnem gry powyzszej cenie po premierze. Na myszce i klawiaturze tez da sie w nia grac, jednak dopiero z joystickiem i chocby wspomnianym FaceTrackNoIR gra nabiera rumiencow.

Skomentuj aRo Anuluj pisanie odpowiedzi