Valve zapowiada zmiany w sekcji zniżek na Steamie. Firma chce wyświetlić nam nawet 10 razy więcej gier dziennie
Valve dominuje na rynku sprzedaży gier pecetowych i ma wygodną pozycję do tego, by zupełnie nic nie zmieniać w funkcjonowaniu Steama. Firma jednak co jakiś czas kombinuje, wliczając w to nową szatę graficzną czy usprawnienia w funkcjonowaniu listy życzeń. Teraz padło na prawdopodobnie najczęściej odwiedzane miejsce w sklepie platformy – sekcję zniżek.

Zmiany ogłoszono na blogu Steama i zapowiedziano, że wspomniana sekcja zostanie fundamentalnie zmieniona. Zamiast ręcznego ustawiania gier, które wyświetlą się nam na samej górze sklepu, mają one zostać automatycznie dopasowywane do danego gracza. Funkcja jest już testowana od paru miesięcy i przyniosła Valve obiecujące efekty, bo była w stanie pokazać znacznie więcej gier ze zniżkami niż zazwyczaj.
Naszym celem w przypadku funkcji odkrywania na Steamie jest pokazywanie właściwej gry właściwemu klientowi, dlatego ostatnie kilka miesięcy spędziliśmy na eksperymentowaniu z zastąpieniem niektórych nadzorowanych miejsc dynamicznymi i spersonalizowanymi rekomendacjami. Dzięki bardziej spersonalizowanemu prezentowaniu gier w sekcji zniżek i wydarzeń mogliśmy wyświetlić klientom w danym dniu w tej sekcji 10 razy więcej gier. W rezultacie zaobserwowaliśmy znaczący wzrost odsłon stron w sklepie, dodań do list życzeń oraz do koszyka.
Choć w dalszej części wpisu Valve wspomina o zwiększeniu komfortu klientów i twórców, to tak naprawdę zmiana ma służyć jednemu – zwiększeniu sprzedaży gier. By to osiągnąć, studiom zostaną również udostępnione nowe narzędzia do planowania zniżek i wydarzeń z wyprzedażami. Szczegóły w tym temacie nie są jeszcze znane.
Firma zaznacza, że nie ma wciąż konkretnego dnia, w którym sekcja zniżek zostanie zautomatyzowana, lecz zakłada, iż stanie się to na początku przyszłego roku. Być może Valve wyrobi się do przyszłorocznej wiosennej wyprzedaży Steam, która tak jak inne tego typu wydarzenia, dostała już swoją datę rozpoczęcia i zakończenia.
Na stronie głównej Steam panuje taki jazgot, że jeśli już coś planuję kupić, to zerkam na moją listę życzeń (stale rośnie, więc zawsze jest co kupić – problemem jest tylko i aż brak czasu). Chyba, że coś biorę na premierę, bo wiem, że się nie zawiodę i nie ma co czekać na promocje (jak choćby nowy Control, który jest przewspaniały). Listy bestsellerów, kategorie tematyczne i cholera wie co jeszcze – w ogóle mi to niepotrzebne. Gdybym się sugerował rankingami (a nie np. opiniami sprawdzonych redaktorów) to nie trafiłbym np. na tegoroczne Vholume. Parkour w niepokojącym, klimacie, ze świetnymi lokacjami i przyjemnym systemem poruszania się. Miodzio. Na stronie głównej Steam takich rzeczy ze świecą szukać.
Steam pod względem UI to jest katastrofa. Tam nawet nie idzie normalnie sprawdzić listy gier aktualnie w promocji. Normalnie, czyli stronicowana lista tytułów, a nie jakieś wielkie kwadraty, potem mniejsze i jakieś mikroskopijne. Nie ma stronicowania, więc przewijasz listę w nieskończoność i nie wiesz ile jeszcze zostało. Na PS Store jest idealnie. Masz na przykład 30 gier na stronie, stron masz 200 i wiesz dokładnie w którym jesteś miejscu i ile jeszcze zostało. Jak się coś wysypie to wiesz, na którą stronę wrócić a nie przewijać wszystko od początku. A Steam planuje jeszcze większy burdel zrobić.
Moim zdaniem to całkiem naturalny kierunek rozwoju Steama. Przy tak ogromnej liczbie dostępnych gier ręczne wybieranie promocji nie jest już szczególnie efektywne. Personalizowane rekomendacje mogą ułatwić graczom znalezienie ciekawych tytułów, zwłaszcza tych mniej popularnych.
Z drugiej strony warto obserwować, jak taki system będzie działał w praktyce. Jeśli algorytm będzie zbyt mocno nastawiony na maksymalizowanie sprzedaży, użytkownicy mogą zacząć widzieć przede wszystkim gry, które Steam uzna za najbardziej opłacalne do promowania, zamiast rzeczywiście interesujących ich produkcji.
Najważniejsze będzie więc zachowanie równowagi między personalizacją a różnorodnością. Sam pomysł jest ciekawy, ale dopiero po premierze będzie można ocenić, czy rzeczywiście poprawi odkrywanie gier na Steamie.
Kiedyś nawet próbowałem korzystać z tych wszystkich Steamowych „udogodnień”. Teraz wrzucam wszystkie interesujące mnie gry do Listy Życzeń i czekam na wielkie wyprzedaże.
Podstawowym problemem Steam jest mizeria dostępnych narzędzi przeszukiwania bazy. Tam powinny być bardzo szczegółowe filtry, kategorie. To powinno być jak Ceneo czy Allegro. Każdy mógłby sobie bardzo mocno spersonalizować przeszukiwanie. Zamiast tego jest chaos, losowość, bezużyteczność mechanik. Trzeba szukać gdzie indziej, a na Steam tylko wrzucać znalezione tytuły… A przeszukiwanie to nie wszystko, są przecież narzędzia monitorujące nowości i informujące cię o zgodnych zadanymi filtrami nowościach…
Możliwe, że przespali moment i dziś ogarnięcie bazy kosztowałoby za dużo, całą zawartość należałoby bowiem dokładnie otagować i skategoryzować.
I co im to da jeśli wypromują więcej gier po najdroższych cenach na świecie dla Polskiej społeczności xD tylko idioci się na to łapią