19.12.2013
Często komentowane 13 Komentarze

Watch_Dogs powstało na zgliszczach Drivera

Watch_Dogs powstało na zgliszczach Drivera
Watch_Dogs to jedna z najbardziej oczekiwanych next-genowych gier, której opóźnienie spotkało się z ogromnym rozczarowaniem graczy. A czy wiecie, że produkcja powstała na bazie… kolejnego Drivera?

Tak przynajmniej stwierdził Laurent Detoc, prezes Ubisoftu na Amerykę Północną. W rozmowie z serwisem IGN wyjawił, że Watch_Dogs zaczęło życie, jako… nowa część Drivera. Jak mówi:

To nie jest tak, że Watch_Dogs od razu było Watch_Dogsem. Projekt był początkowo inną grą, którą w pewnym momencie zmieniono. Było to jakieś trzy lata temu, a pracując nad Watch_Dogs wykorzystano część rzeczy, które stworzono na potrzeby silnika opracowywanego z myślą o grze wyścigowej.

Jak dodaje:

Decyzję podjęto ze względu na fakt, że już powstawała inna ścigałka, a uznano, że ta produkcja powinna być grą z otwartym światem, w której bohater może wysiąść z auta i robić różne rzeczy. Później zespół zdecydował się całkowicie przegrupować. Dołączyło kilka nowych osób, pojawił się nowy dyrektor kreatywny i zaczęli pracować nad kolejną grą. Nie powiedziałbym, że Driver stał się Watch_Dogsem, ponieważ to nieprawda. Coś takiego właściwie nie miało miejsca. Produkcja została po prostu skasowana, a potem wzięto jej fragmenty, by stworzyć kolejną.

Biorąc pod uwagę jakość ostatnich odsłon Drivera, raczej dobrze się stało, że Ubisoft postanowił nową część anulować, a na jej zgliszczach stworzono właśnie Watch_Dogs.

13 odpowiedzi do “Watch_Dogs powstało na zgliszczach Drivera”

  1. Watch_Dogs to jedna z najbardziej oczekiwanych next-genowych gier, której opóźnienie spotkało się z ogromnym rozczarowaniem graczy. A czy wiecie, że produkcja powstała na bazie… kolejnego Drivera?

  2. Jak to możliwe, że Watch_Dogs miał być pierwotnie grą wyścigową, skoro modej jazdy w pierwszym trailerze pozostawiał wiele do życzenia? Nie wiem, jak jest teraz, mam nadzieję, że trochę go poprawili, bo na filmiku wyglądał dość… sztywnie.

  3. EastClintwood 19 grudnia 2013 o 13:21

    Driver San Francisco był genialny więc trochę bezsensownie powiedziane że WSZYSTKIE ostatnie części były słabe

  4. Mi też się w Driver San Francisco dobrze jeździło – tyle, że chyba kod odpowiedzialny za model jazdy też poszedł do śmieci, bo w Watch Dogs prowadzenie wygląda na dużo gorsze.

  5. Mi również Driver SF urwał głowę. Świetna ścieżka dźwiękowa, masa aut, dobry model jazdy. Przemyślana gra. Sporo rzeczy pobocznych. Klimat miasta oraz starych filmów. Jedyne, co było denerwujące dla mnie to misje gdzie trzeba było użyć „mocy” taranowania.

  6. Driver SF był ŚWIETNY. Po takich kupach jak 3 i PL Ubisoft dostarczył bardzo dobry produkt. Wiadomo gra miała parę irytujących rzeczy, ale w ogólnych rozrachunku była to świetna produkcja.

  7. Biorąc pod uwage że Piotrek66 niepotrzebnie napisał ostatni akapit, raczej dobrze się stanie jeśli przestanie wtrącać własne zdanie które nie jest udowodnione.Argumentu zdania z sensem podane źródłami i nie zastępuj myślenie innym. Źle to świadczy o waszym takcie, sprawacie warżenie że uwarzacie czytelników za głupszych niż są.

  8. Driver SF przecież był bardzo dobrą grą ja do teraz jeszcze grywam. Moim zdaniem ta gra też przebiła nie które części NFS.

  9. Ostatnim Driverem jakiego ograłem była dwójka, ale tylko pierwsza płyta, bo druga była tak zrysowana, że mój „szaraczek” nie dawał rady…

  10. Driver San Francisco dzięki mechanizmowi Shift był najlepszą ścigałką w jaką kiedykolwiek grałem, po prostu czysty geniusz to wymyślał.

  11. Co za pieprzenie za przeproszeniem, ale Driver SF był dobry.

  12. Ooo, wypraszam sobie. Wprawdzie Driver PL był delikatnie mówiąc kitowy, ale Driver SF z mechanizmem Shift zabrał mi dobre kilkadziesiąt godzin z życiorysu. Jednak i tak jest git że Ubi wpadło na pomysł zrobienia „Oglądania psów” 🙂

  13. oj tam, ile ja natłukłem samochodow w Driv3r…. bez przesadyzmu, piekne chwile

Skomentuj Piotrek66 Anuluj pisanie odpowiedzi