06.10.2013
Często komentowane 26 Komentarze

Watch_Dogs: Większość misji można wykonać w sposób pacyfistyczny

Watch_Dogs: Większość misji można wykonać w sposób pacyfistyczny
Watch_Dogs to kolejna gra Ubisoftu z otwartym światem, która budzi skojarzenia z Assassin’s Creedem. W przeciwieństwie jednak do „asasyna” w nadchodzącej produkcji gracze będą mogli wybrać sposób wykonania konkretnych misji – większość będzie można wykonać bez użycia broni.

Tak przynajmniej stwierdził w rozmowie z serwisem Polygon Dominic Guay, reżyser Watch_Dogs. Z jego słów wynika, że 95% misji będzie można wykonać nie sięgając bo broń palną, np. skradając się. Tylko niewielka część zadań wymagać ma od gracza zastrzelenia konkretnych osób.

I jeszcze jedno – skradanie i zdobywanie informacji (kluczowy aspekt singla) będzie można wykorzystać również w multi. Szczegółów na razie jednak brak.

26 odpowiedzi do “Watch_Dogs: Większość misji można wykonać w sposób pacyfistyczny”

  1. Watch_Dogs to kolejna gra Ubisoftu z otwartym światem, która budzi skojarzenia z Assassin’s Creedem. W przeciwieństwie jednak do „asasyna” w nadchodzącej produkcji gracze będą mogli wybrać sposób wykonania konkretnych misji – większość będzie można wykonać bez użycia broni.

  2. Świetnie, uwielbiam skradanki

  3. dobra wiadomość, najlepiej po cichu 🙂

  4. Tylko oby to było jak w Hitman gdzie jest sens się skradać a nie tylko zbędnie sobie utrudniać grę. 😛 Pamiętam jak Postal 2 się chwaliło że można ukończyć grę bez zabijania (niemal?) kogokolwiek. Tyle, że w unikaniu kul trzeba było być lepszym od Neo.

  5. Ja preferuję zasadę „Po trupach do napisów końcowych” nie lubię się skradać bo nie daje to takiej frajdy jak dobra strzelanina więc, dla mnie skradanie jest zbędne, niemniej jednak wielki plus dla twórców, że dają wolną rękę graczom i pozwalają przejść grę według ich własnego uznania. 🙂

  6. Ideałem imo są systemy z Deus Ex Human Revolution i starszych Splinter Cellów.

  7. @niko888 jakbym chciał sobie postrzelać pograłbym w typową strzelanke,ot choćby Call of Duty.Zabijanie po cichu czy przekradanie się obok wrogów daje taką samą,a nawet w niektórych grach lepszą frajde niż tępe rozwalanie wszystkiego dookoła.Ale jak wspomniałeś,kto co lubi.

  8. Podoba mi się ta moda na pacyfizm. Zawszę przechodzę grę najcichszej jak się da i z jak najmniejszą ilością trupów.

  9. Tylko żeby nie było tak, że jedyna opcja pacyfistyczna to obejście bokiem, a opcje rambo to np. zrzucenie ładunku dźwigu na głowy, porażenie prądem, zastrzelenie snajperką, zdetonowanie bomb, przeprogramowanie wieżyczek ochronnych, spuszczenie psów, ostrzał orbitalny, itd. itp. tak jak to (prawie) było w Dishonored

  10. Fajno, lubię pacyfikować.

  11. Fajnie, ja chce być dobrym terrorystą, który nie zabija nikogo.

  12. @niko888|Powiem tyle : Deus Ex HR… Stworzyłem postać, która była tak słaba w otwartej walce ze wystarczył jeden zabłąkany pocisk i zgon, ale za to w ukryciu to całkiem inna bajka. Praktycznie byłem niewidzialny dla przeciwnika a najwiekszą frajdą było przekradanie sie za plecami nic nie podejrzewającego strażnika. I był to jeden z bardziej satysfakcjonujących gameplay’ow jakich doświadczyłem. Acz kolwiek watpię aby w W_D był aż taki potencjał na pacyfistyczne przejście gry.

  13. Skradanki skończyły się na kill `em all. Thief pamiętamy…

  14. @Moonglow ekhm H: Absolution, ekhm Dishonored, ekhm DE:HR, ekhm SC: Blacklist, ekhm Metal Gear Solid V 😉

  15. Hmmm, to prawie tak jak w Postalu, którego dało się przejść bez jednego wystrzału.

  16. Jeżeli Watch_dogs będzie takiej jakości skradanką jak nowy Hitman, to gratuluje, wolę zabić wszystkich niż się irytować tylko po to, żeby mieć wątpliwą satysfakcję nie robienia hałasu (bo co innego w nowym hitmanie daję nie robienie hałasu?)…

  17. @Aaroniero MGS V? Fajna mi skradanka w której masz auto namierzanie wrogów lornetką…

  18. Dishonored mnie kupiło, zdobywanie obozow na cichca w FC 3 tez bylo kapitalne.

  19. @ AoS Ja w nowym Hitmanie wcale się nie irytowałem,w dodatku granie w Hitmana stylem rambo byłoby głupotą,ot co puste strzelanie,nic trudnego.Przemknąć niezauważonym i dostać miano ducha,to dopiero jest coś.

  20. SHUT UP AND TAKE MY MONEY!!!

  21. @Adorianu – no właśnie puste strzelanie, nic trudnego… jakbym chciał sobie sztucznie utrudnić grę, to wyłączyłbym monitor i grał na ślepo. Styl gry powinien przynosić profity – nie chcesz się bawić w chowanego? Licz się z tym, że nie zaznasz spokoju i twoja twarz będzie rozpoznawana z kilometra, a nie jak w nowym Hitmanie, wybiłeś 40 osób podnosząc wszystkie możliwe alarmy w jednym pokoju a w drugim już nikt na ciebie uwagi nie zwróci (ten głupi podział na kilka lokacji w jednej misji).

  22. Kocham skradanki i kocham robić sobie wyzwanie typu nie zabijaj. Nawet w TES:V Skysims (jak to mój kolega nazywa ^^) się skradam. Miejmy nadzieję, że nie skończy się jak z AC – niby można ale po co skoro jesteśmy nadludźmi, a same mechanizmy skradania są nudne. A i mam takie pytanie, bo nie wiem – jak kupię wersję pudełkową to będzie na Jupleja, Stima czy tak jak stare dobre gry jak zarysuje sobie płytke to papatki? Czy może nie wiadomo jeszcze? Z góry dzięki za odpowiedź.

  23. @Comand94 Nie wiem jak na inne platformy, ale na 100% będzie Uplay. W końcu to gra od Ubi 🙂 | |A co do skradania, to ja nie lubię się skradać, gdyż jest to słabo zrobione. Wiem, że styl rambo jest absurdalny, ale w momencie kiedy zabijam bota, a jego kolega patrolując korytarze nie zauważa tego, to mnie krew zalewa i wolę już głośne zabijanie wszystkiego com się rusza. Tak mogę poczuć się jak Terminator, a podczas skradania, czuję się jakby cały świat robił sobie ze mnie żarty.

  24. Próbowałem się skradać w Dishonored, do momentu kiedy miałem buga w rezydencji co jakąś laskę trzeba było zabić czy odnaleźć, już nie pamiętam. Niestety gra stwierdziła, że jak natknę się na pewną sprzątaczkę to od razu wszyscy na mnie polowali. Nie dało się tego zrobić po cichu. Wtedy pierwszy raz szukałem jakiejś alternatywy. I co? Spowolnienie czasu i wio! Wymordowałem cały personel. Gra stała się wtedy tak beznadziejnie łatwa. Mordowanie każdego kto się nawinie było dużo prostsze od mozolnego…

  25. [c.d] przedzierania się po korytarzach. Podczas zwalniania czasu stawałeś się praktycznie niezniszczalny. Z tego powodu resztę gry przeszedłem bardzo szybko. Najlepsze było jak wyszedłem z rezydencji. Oczywiście nikt nie słyszał krzyków mordowanych strażników i cywili. Wyszedłem sobie jak gdyby nigdy nic. Gry są ogólnie głupie, a podczas skradania byłoby jeszcze gorzej. Zaraz mi ktoś napisze- nikt cię nie zmusza do ułatwiania sobie skradanek. Tak to prawa, ale nie zamierzam sobie sam udziwniać gry, skoro

  26. znam prostszy sposób. Jest to dla mnie całkowicie bez sensu. Niby mogę się gimnastykować, planować, przeklinać, ale dużo łatwiej jest wszystkich zabić. Dopóki gry nie zaczną wykorzystywać agresji gracza na jego niekorzyść i nie dodadzą botom szczątkowego myślenia to skradanki, w mojej opinii, nie mają sensu.

Skomentuj Amigos Anuluj pisanie odpowiedzi