03.03.2014
Często komentowane 114 Komentarze

Według twórcy Castlevania: Lords of Shadow 2, „trzeba być ślepym albo głupim, żeby dać tej grze 4/10”

Według twórcy Castlevania: Lords of Shadow 2, „trzeba być ślepym albo głupim, żeby dać tej grze 4/10”
Castlevania: Lords of Shadow 2 zebrało sporo negatywnych opinii wśród recenzentów. Z opiniami tymi postanowił otwarcie nie zgodzić się Enric Alvarez, szef odpowiedzialnego za grę studia MercurySteam.

W rozmowie z Eurogamer Spain (jeszcze przed wypowiedziami, które mogliście przeczytać tutaj), Alvarez powiedział:

Uważam, że to bardzo nie w porządku. Trzeba być ślepym albo głupim, żeby grze tak wysokiej jakości dać 4/10. Przy 4/10 ludzie myślą, że to kiepsko zrobiony crap, z popsutymi mechanikami w gameplayu i tragiczną grafiką. Gdybym był recenzentem wiedziałbym o tym i nie uważam, że LoS2 zasługuje na nazwanie crapem.

Poddał też pod wątpliwość istotę recenzji i rzetelność recenzentów:

Zgadzam się, że to opinia i opinię całkowicie szanuję, ale nie mylmy opinii z recenzją. Recenzja jest o obiekcie, a opinia o subiekcie. Możesz powiedzieć „lubię rocka, ale nie znoszę opery” i to jest opinia, nie recenzja. Gdybym miał zrecenzować „Don Giovanniego”, nie wiedziałbym nawet od czego zacząć i to, szczerze mówiąc, jest coś, czego prasie growej brakuje. Wiele ludzi recenzujących gry nie dorasta tym grom do pięt. To problem, bo to wpływa na decyzje ludzi odnośnie kupna i na sukces twórców. Bo żyjemy na świecie, który upraszcza informacje i klasyfikuje twórców według ich wyników na Metacriticu. Nie zrozumcie mnie źle, wśród osób piszących o grach jest wiele bardzo dobrych ludzi, jaka by nie była ich opinia. Mówię o bardzo dobrych ludziach, którzy, na przykład, zniszczyli pierwsze LoS. Nie chodzi o posiadanie lub nieposiadanie racji, chodzi o to, o czym musisz mówić. Kiedy piszesz w recenzji, że tekstury albo silnik nie są najlepsze, albo że gameplay nie daje rady, musisz się na tym znać. Nie możesz po prostu powiedzieć „nie podobało mi się, więc jest kiepskie”, bo to bardzo aroganckie.

Co o tym sądzicie?

114 odpowiedzi do “Według twórcy Castlevania: Lords of Shadow 2, „trzeba być ślepym albo głupim, żeby dać tej grze 4/10””

  1. No nie wiem chyba tylko arbuzy sugerują się jakimikolwiek cyferkami wystawionymi przez ludzi których się nie zna. W dzisiejszych czasach jest pełno gameplayów, dem, piratów. Można skorzystać z jakiegokolwiek źródła, żeby się przekonać jaka ta gra jest. Ani razu się nie zasugerowałem ocenami i nigdy się nie zawiodłem odnośnie zakupu gry.

  2. Totalnie sp*eprzony Batman zebrał 9/10, mocno wtórne Borderlands 2 dostawało 8-9, potwornie wtórny COD dostawał 8-9, a gra która jest mechanicznie sprawna dostała 4? Recenzenci zrobili się tak ch*jowi jak dziennikarze ogólnie. Lipa… PS Mówię o większości, nie wszystkich. PS2 Ciekawe czy na oceny nie wpływa przypadkiem fakt że z niektórymi PRowcami wydawców recenzenci znają się po imieniu…

  3. A to źli recenzenci jedni! Be, nie ładnie.

  4. Dodatkowo nie czarujmy się, recenzenci chrzanią że recenzja jest czysto subiektywna żeby chronić sobie dupę przed hejtem czytelników. Bo gdyby nie było różnicy między recenzją a opinią to by się tego nie rozróżniało. Jak wcześniej było wspomniane recenzja wymaga pewnej wiedzy, przygotowania. Dodatkowo forma recenzji zakłada rozłożenie obiektu recenzji na kilka składników, ocenienia ich z osobna również w kontekście podobnych tworów, a na końcu jest miejsce na ocenę jak się to wszystko zmiksowało.

  5. W tych częściowych ocenach oraz podsumowaniu jest właśnie miejsce na subiektywizm. Jednak obecnie z recenzji zrobiły się 'FAKTY’ TVNu, czyli nie fakty a opinie które jedynie dla przyzwoitości okrywa się strzępami relacji z tego co się dzieje. Wystarczy porównać recenzje nawet tych samych osób z teraz i z przed kilku lat. Ciężar się przesunął na nieskrępowaną zasadami paplaninę zależną od wielkości marki i aktualnego humoru recenzenta, a część dogłębnej w miarę analitycznej oceny niemal wyparowała :/

  6. W ocenę często wchodzą oczekiwania i porównania z poprzednimi częściami lub podobnymi grami… Kiedy poprzeczka jest za wysoko robi się problem, ale jest to wyłącznie wina samej mocy marki… I ogólnie to jest pozytywne zjawisko – na mocnej marce można dużo zarobić i teoretycznie jest pewniejsza, ale też trzeba utrzymać poprzeczkę… Gdyby ludzie nie mieli odpowiednich oczekiwań co do takich gier, to by było za łatwo nabijać kabzę i za trudno zacząć coś nowego – bo ludzie by się tak nie rozglądali za nowym

  7. Żeby tylko nikt nie pomyślał że piszę że ocena 4/10 jest dobra, albo że recenzenci mogą robić co chcą… Chciałem tylko opisać moim zdaniem jeden z głównych czynników który ma wpływ na zaniżanie ocen, a wcale nie jest zależny od technicznej wiedzy recenzenta na temat gry (prędzej od wiedzy na temat hypeu, podobnych gier, poprzednich części etc.)

  8. Recenzenci swoje, a gracze na szczęście sami potrafią ocenić i dlatego recenzje czytam z przymrużeniem oka

  9. Gdzie jest Smuggler? Trzeba przypomnieć wszystkim że nie ma czegoś takiego jak obiektywna recenzja 😀 .

  10. Wszystkim broniącym Castlevanii przypominam niedawne artykuły traktujące o jazdach i cyrkach, jakie działy się w dev teamie za sprawą sz.p. Alvareza.

  11. Czekamy na opinię Smugglera – obrońcy subiektywizmu.

  12. kamil999666 4 marca 2014 o 06:32

    @b3rt – Ja właśnie odebrałem pierwsze LoS jako slasher z elementami platformówki (myślę że uwolnienie kamery względem GoW nie ma większego znaczenie jeżeli pozostaje rozbudowany system efektownych comosów), dlatego właśnie jednym z moich zarzutów do squela jest przeniesienie ciężaru z walki na inne formy gameplayu z crapowatą skradanką na czele. Nic tu się nie klei, czemu mam dać squelowi ocenę podobną do pierwszej części skoro nie sprawia mi nawet w połowie takiej radości, technikalia są tu drugorzędne.

  13. To jest właśnie dziwne podejście obecnych twórców. Gra działa? Działa to już minimum 7. Grafika dobra? Dobra to już minimum 8. Za każde 0,5 roku powyżej 1 roku prac plus 0,5 do oceny tak samo jak za każde 5 milionów powyżej 10 milionów budżetu. Co z tego, że bugi, gameplay do d…., fabuła pisana na kolanie a gra nie sprawia żadnej frajdy. To dla twórców obecnie najmniej ważne. Oni chcą być oceniani za technologie a nie za grę jako taką.

  14. @Rankin Anonimowy pracownik narzeka na dyrektora wersja sto pięćdziesiąta ósma.

  15. Gość ma racje. Recenzenci, mimo że udają profesjonalistów, często mylą te dwa pojęcia.

  16. @kamil PoP:WW też miał rozbudowany i efektowny system walki (lepszy niż niejeden slasher) a mimo to slasherem nie był. Castlevanie od zawsze były platformówkami, czy to wersje dwuwymiarowe, czy trójwymiarowe wersje z PS2 i N64. LoS2 również jest platformówką, i nagle się wszyscy obudzili że za mało walki.

  17. @Sharp_one A podejście recenzentów niby lepsze? „Grafika i stylistyka ładna, niezły klimat, epicki soundtrack, różnorodny gameplay, ale w sumie mam zły dzień, nic mi się nie podoba więc 5/10”.

  18. DevDesigner 4 marca 2014 o 07:38

    W ogole nie rozumiem skad to zamieszanie. Gra jest dobrym sequel-em, grafika mogla by byc lepsza ale tez nie straszy. Gameplay jest swietny tak jak w 1 czesci a fabula miodna. Wystawiene tej grze 4/10 to kompletny idiotyzm, wg mnie 8/10 I polecam. (Tel bez polskich znakow)

  19. kamil999666 4 marca 2014 o 07:50

    Czy WW nie był slasherem kwestia gustu, nie tak dawno ogrywałem ponownie (moją ulubiona część) i według mnie w co najmniej 50% był slasherem (choć brak stopniowania umiejętności, niemal wszystkiego można nauczyć się na początku) w drugiej połowie platformówką, ale choćby LoS dwoił się i troił nie dorówna mu w tej warstwie. Główną zaletą LoS był właśnie ciekawy system walki przeplatany co prawdą elementami platformowymi lecz raczej przeciętnymi.

  20. kamil999666 4 marca 2014 o 07:53

    Dwójka po prostu zdejmuję ciężar z bardzo dobrej walki i epickich lokacji na średniawe elementy platformowe i crapowate skradanie co sprawia że w ogólnym rozrachunku przynajmniej dla mnie staję się grą co najwyżej średnią. Wcześniejsze części nie mają tu nic do powiedzenia.

  21. Znajoma sytuacja…

  22. @b3rt – a KONKRETNY przyklad takiej recenzji gdziekolwiek?

  23. @ korinogaro – recenzja JEST opinia – na konkretny temat, dosc rozbudowana etc, ale formalnie biorac jest to opinia. A „nie lubie opery” to STWIERDZENIE raczej, czyli jeszcze cos ciut innego.

  24. @down, przecież napisałem że są w niej miejsca na opinie, ale forma recenzji nakłada pewne formalne ramy w granicach których te opinie są przedstawiane. Nie jest to zwykłe 'fajne’ albo 'lipa’ bez uzasadnienia. Recenzja to w pewnym sensie uargumentowanie przez autora ogólnej wystawionej przez niego oceny. @’ktoś_tam’, szkoda tylko że przy grach występuje efekt ulubionego ucznia w klasie. Czyli kiedyś marka była kapitalna, teraz daje d*py, ale ponieważ to ta sama marka to i tak dostanie wysokie noty.

  25. @Smug to nie miał być przykład konkretnej recenzji, tylko przykład popadania w głupie skrajności.

  26. Panu Alvarezowi dedykuje taka przypowiesc „kiedy trzecia osoba mowi ci, ze jestes w trzy d… pijany, to nie tlumacz sie, ze jestes od urodzenia abstynentem itd. tylko idz spac.” :)Ogolny odbior Castlevanii jest raczej negatywny – choc nawet i w naszej redakcji opinie sa dosc sprzeczne – zatem mozna zalozyc, ze albo ten pan stworzyl arcydzielo, na ktorym nie poznala sie wiekszosc, albo zwyczajnie nie umie przyjac do wiadomosci, ze jego koncepcja gry nie spotkala sie z powszechna akceptacja.

  27. @kamil Akurat system walki w LoS1 był średni. Analizowałem go kiedyś na forum, nie chce mi się tu tego przeklepywać więc odsyłam tam. Jest zbyt prosty i zbyt ograniczony żeby można go było uznać za dobry na tle innych slasherów.

  28. @Smuggler Średnie ocen użytkowników na metacritic tylko potwierdzają twój „negatywny odbiór”.

  29. @b3rt – Recenzenci (w zaleznosci od platformy) 60-70%, gracze wiecej. Jesli gracze maja racje – Alvarez powinien byc szczesliwy i zlewac krytykow, bo gierka mu sie dobrze sprzeda(je). W czym problem? 🙂

  30. @Smuggler – opinia to opinia, recenzja ma trochę inne założenia i cel. Opinia to tylko jeden z elementów recenzji, ważna jest też informacja (realia gry, klimat, typ, itd.) Nie zgodzę się, że recenzja polega na argumentowaniu wystawionej noty, korinogaro. Recenzja to bardziej próba oddania czytelnikowi tego czym dana gra jest, na co nakłada nacisk, jakie emocje może wywołać; tak żeby czytelnik miał pojęcie jakich doświadczeń może się po grze spodziewać. Argumentacja (oraz ocena) jest przy okazji.

  31. LazarusGreyPL z n o P 4 marca 2014 o 09:15

    Podziwiam Cię Smugglerze, że tak cierpliwie tłumaczysz, ja się wkurzyłem jak przeczytałem (i to nie do końca przeczytawszy…) „o obiekcie” tego… hiszpańca. To debil, olać go, sobie pomyślałem, a jeśli on naprawdę tak myśli to mi go jeszcze na dokładkę żal i dalej znowu gniew mnie brał, że taki głupi, tępy i nieumiejący się wypowiadać człek jest taką zakałą branży…, że normalnie chwytać miecz i odrąbać mu ten łeb trzeba, ale spoko już jestem spokojny, przeczytałem na spokojnie, jego wypowiedzi, Twoje…

  32. LazarusGreyPL z n o P 4 marca 2014 o 09:25

    …, wypowiedzi jacu i lunatyxa… i doszedłem do wniosku, że, ” nie ma czegoś takiego, jak obiektywna recenzja, Twoje słowa, od jakiegoś czasu się nad tym zastanawiałem i twierdzę, że w dzisiejszych czasach są prawdziwi recenzenci ;8-)… i ci na np. metacriticu, ale każdy jednak ma swoje zdanie na dany temat, i ten cały Alvarez próbował to nieudolnie przemilczeć, obrażając tym już graczy, tak, graczy jak i recenzentów. Pozdrawiam 🙂

  33. TheRafail24 4 marca 2014 o 09:48

    Według mnie gra jest nie doceniana i szkoda, bo to naprawdę dobry twór. To jest tak jak z Bioshock Infinite, gra świetna, fabuła genialna, wręcz ambitna, a takie niskie noty zyskiwała wśród, niektórych recenzentów, bo nie podobało im się strzelanie, bo w BF3 jest lepsze… 🙁

  34. http:www.pssite.com/news-31417-anonimowy_pracownik_mercury_steam_zdradzadlaczego_castlevanialords_of_shadow_2_jest_niewypalem.html Tyle w temacie.

  35. @LazarusGreyPL z n o P: To chyba jasne, ze nie ma „obiektywnych recenzji” – jakby byly, to wtedy wystarczylaby jedna na caly swiat 🙂

  36. @Smuggler Niestety, ale to magazyny i portale internetowe są bardziej opiniotwórcze niż przemyślenia graczy, więc podejrzewam że gra może sporo stracić na średnich ocenach. Tak jak kosmicznie niskie user score nowego CoD czy średnie BF4 nie przeszkodziły tym grom sprzedawać się doskonale.

  37. @b3rt Tu akurat pomogły chyba bardziej pre-ordery i ludzie którzy i tak nie czytają recenzji „bo to CoD/BF”. 😛 A mnie recenzja LoS2 w CDA dała tylko tyle że od teraz wiem że opinię Berlina mogę śmiało ignorować w przyszłości, (choć praktycznie i tak miałem ją gdzieś po tym jak trollował fanów starego Dantego), bo lubi się czepiać rzeczy które mnie nie przeszkadzają. Tak samo miałem do tej pory z Gemem przy jego recenzji Space Marine.

  38. wersję pierwszej części mam na PC niestety. Nie obsługuje mojego pada, a na klawiaturze się nie da grać, dlatego gra leży odłogiem.

  39. @b3rt Piszesz o tych ocenach na metacritic od graczy? Tych samych 10,10,10…10? Gra nie zasługuje na 4/10 – jest średnia w stosunku do LOS, a tym bardziej nie zasługuje na 10. Znów mamy sytuacje gdzie ocena 10 od gracza(bota) jest adekwatna, ale od recenzenta 4 już nie jest. Co kierowało producentów przy wyborze takiej drogi artystycznej oraz rozgrywki pozostanie tajemnica. Dali d..y i tyle wyszła tylko średnia gra 7-8/10 w zależności jak bardzo lubisz szczury i skradanie.

  40. Ma koleś rację, grałem na STEAM w Demo i bardzo mi się spodobało -> spoko slaszer z platformówką. Moim zdaniem po demie dałbym grze min. 8 !!!

  41. W żadną cześć Castlevanii jeszcze nie grałem (ale mam w planach), ale to po części mi przypomina aferę z filmem Kac Wawa, gdzie producent czy reżyser tego crapu pozwał recenzenta za słabą recenzję 😛

  42. Koleś jest niesamowity, najpierw mówi, że ktoś musi być ślepy albo głupi dając niską notę, a potem twierdzi że to opinia, którą cyt. „całkowicie szanuje”. B*tch please. Nie da się napisać całkowicie obiektywnej recenzji, chyba, że ktoś potrafi zmienić się w do bólu analitycznego robota. Nie da się całkowicie wyłączyć emocji, i każdy subiektywnie podchodzi do tematu. Stwierdzenie „gdybym był recenzentem, znałbym się na tym lepiej” jest śmieszne i pokazuje, z jakim typem człowieka mamy do czynienia.

  43. Cwiekoszczak 4 marca 2014 o 10:49

    Skala ocen jest dramatycznie zdewaluowana. 10 ładuje się za cokolwiek lepszy tytuł a sam znalazłbym ze 2-3 tytuły które oceniłbym na 9.5-10 pkt. Gry powinno się oceniać plus minus tak jak projekty zaliczeniowe na uczelniach. Czyli jeżeli gra działa nie sprawiając problemów technicznych dostanie minimum 4/10 ale jak już to działa to od maksa się tnie za niedoróbki.

  44. @ wernetto|https:www.youtube.com/watch?v=KCEsYILdytk|Ja tym programem emulowałem starego pada i przeszedłem LOS 1 na nim.

  45. @Dan2510 dzięki, będę miał czas to przetestuję na Castlevani. Xpadder mi np nie działał jeśli chodzi o ten tytuł, nie wiem dlaczego.

  46. Z tego co przeczytałem na pssite.com można wywnioskować że tak naprawdę to Alvarez się nie zna na robocie, albo mu po prostu odbiło…

  47. @ wernetto|Daj znać jak działa, trochę się trzeba pobawić, żeby odpowiednio skonfigurować klawisze.

  48. @Wcogram Jakbyś nie zauważył to nigdzie nie powoływałem się na konkretne oceny tylko na średnią. Jest tak samo dużo durnych 10-tek jak i durnych czwórek, ale średnia raczej odpowiada rzeczywistości, takie 8/10. Poza tym zastanawia mnie, jak długo grałeś w LoS2, że tak piszesz o tych szczurach. Po ponad 5 godzinach gry natknąłem się na może dwie sceny „szczurowe”. Z tym skradaniem też bym nie przesadzał, nie ma go dużo, a nawet jak jest to są to raczej zagadki w stylu „w jakiej kolejności ogłuszyć wrogów”…

  49. … a nie oczekiwanie na przejście strażników i ciche skradanie jak w Thiefie czy Splinter Cellach. Po odzyskaniu wszystkich mocy tych elementów skradankowych jest dużo mniej. Mam wrażenie że niektórzy w ogóle gry nie mają, albo obejrzeli ze dwa let’s playe na YT i się wypowiadają. Poza tym dla ciebie oceny rzędu 7/10 czy 8/10 to średniaki?

  50. @tommy50 Wiedźmin 2 kompletnie mnie nie wciąga, czwarty raz zmusiłem się do grania (w końcu dałem za to grubą kasę, szkoda żeby się marnowało) i znowu w drugim akcie zanudziłem się na śmierć. 2/10, crap jakich mało.

Skomentuj jacu Anuluj pisanie odpowiedzi