18.02.2013
Często komentowane 94 Komentarze

Wiedźmin 3: Dziki Gon ? „A ze Skyrima nauczyliśmy się, że…”

Wiedźmin 3: Dziki Gon ? „A ze Skyrima nauczyliśmy się, że…”
Trwa miesiąc z Wiedźminem 3 na łamach serwiu Game Informer, a kolejny opublikowany przezeń materiał to wywiad z przedstawicielami CD Projekt RED, w którym opowiadają oni o swoim podejściu do otwartego świata - i o tym, czym wiedźmiński "open world" będzie się różnił od tego ze Skyrima. Oj, ciekawe!

Konrad Tomaszkiewicz, kierownik projektu Wiedźmin 3: Dziki Gon, opowiada w filmie (który znajdziecie TUTAJ), m.in. o tym, czy i jak jego ekipa inspiruje się Skyrimem, tworząc swój otwarty świat. Odpowiedź? Następująca:

„Biorąc pod uwagę to, czego nauczyliśmy się ze Skyrima, mogę powiedzieć, że odkryliśmy, jak ważne jest zachowanie immersji przez cały czas gry. Nie możesz pokazywać, że masz w swojej produkcji jakieś generyczne rozwiązania, generyczne pomysły – coś, co powtarza się niezależnie od działań gracza. Są w Skyrimie questy, które można wykonać kilka razy i za każdym z nich NPC mówi to samo, nie zauważa, że już to kiedyś zrobiliśmy”

Rozwiązanie? Każdy quest musi być przygotowany tak, by gra reagowała na to, co robi gracz, by NPC-e mówili o tym, co gracz robi, reagowali na to ze złością lub z akceptacją.

94 odpowiedzi do “Wiedźmin 3: Dziki Gon ? „A ze Skyrima nauczyliśmy się, że…””

  1. Trwa miesiąc z Wiedźminem 3 na łamach serwiu Game Informer, a kolejny opublikowany przezeń materiał to wywiad z przedstawicielami CD Projekt RED, w którym opowiadają oni o swoim podejściu do otwartego świata – i o tym, czym wiedźmiński „open world” będzie się różnił od tego ze Skyrima. Oj, ciekawe!

  2. Pamiętam kiedy przeszedłem wątek główny w Skyrim nikt nawet nie zareagował,co tam ocaliłem świat a wszyscy się zachowują jakby nic się nie działo xD.

  3. Dokladnie tak – nie wiadomo bylo „czy to juz”. Poza tym zadania dla gildii zlodziei. Jestes juz ich mistrzem, robiles po 10 razy zadania z tych samych serii, a i tak przyjmujac kolejne sluchasz strofowania, jakbys byl szczeniakiem.

  4. @Adorianu|Tam ratowanie świata, nie każdy może doceniać 😛 Jak zrobisz misje dla cesarstwa to też dostajesz stopień legata a każdy żołnierz traktuje cię jak pospolitego włóczykija. Ale zakosiłeś cesarza… nie dość, że żadnej żałoby to jeszcze wszyscy mówią o nim jakby żył lol.

  5. Najważniejsza lekcja ze Skyrim jest inna…|Nieważne jak slaby masz system walki, jak płytki jest wykreowany świat, jak postacie są sztywne wygłaszają te same nieinteresujące kwestie beznamiętnym tonem, a questy to praktycznie jedno i to samo…Stwórz otwarty świat z kilkoma liniowymi lokacjami „do odkrywania” w stylu Indiany J. i ludzie będą szczekać, że szczęścia. Tak wiec niech sobie darują zawiłą i ciekawą historię i wszystkie siły w świat i będzie hicior [żart oczywiśce]

  6. ChowChowMurphy 18 lutego 2013 o 11:45

    @DWPL, kiedy to prawda :S

  7. System walki z Wieśka 2 + otwarty świat i KAŻDY Quest oddzielnie stworzony?|Tym, bardziej że to RED’zi i raczej nie zawiodą naszego zaufania. ;]|BTW. Produkcja będzie miała tylko jedną wadę – Wychodzi dopiero w 2014 :C

  8. Nie robiłbym sobie wielkich nadziei bo możecie się rozczarować 😛 (choć gra na 100% będzie ponad przeciętna)

  9. @BigDaddy- czyli dokładnie za rok, pewnie w 2 kwartale jak wiesiek 2, i tak samo jak DA 3

  10. DWPL|Prawda jest taka, że nie ważne jak teraz zepsują Wieśka(życze im jak najlepiej oczywiście) to i tak dzieciarnia będzie klaskać uszami. Mieć problemy z zamkniętym światem i rzucać się na otwarty, to jest sztuka. Siła zaś skyrima leży w tym, że możesz robić co chcesz i kiedy chcesz dlatego przyciąga ludzi, no i ma ładny szablonowy świat fantasy, którym przypada do gustu.

  11. Inspiracja Skyrimem? Świetnie. Dostaniemy sztywny system walki, postaci niereagujące na poczynania gracza. 100% lepsza byłaby inspiracja Oblivionem lub Gothicem 3 – grami legendami

  12. Dziwne, w Skyrimie ziewałem po 70 godzinach w Wiedźminie 1 ziewałem po 1h….

  13. @DWPL|Niby żart a ile w nim prawdy. Moim zdaniem Skyrim (i Minecraft?) dobitnie pokazuje, że lud woli piaskownicę od przejmującej historii, wyrazistych postaci, filmowej narracji itd. W każdym razie dotąd żadna gra nie zdołała sprawnie połączyć obu rzeczy – zawsze albo świat był pocięty na kawałki albo miał denną fabułę i dużo powtarzalności. Kto wie, może CDPR będą pierwsi.

  14. @deBug|Obejrz pan najpierw ten filmik i potem się wypowiadaj na jego temat.

  15. przeszedłem wczoraj Wiedźmina 1 😀 muszę powiedzieć, że system walki jest lepszy w części 1 niż 2, ale najważniejsza w tej serii jest dla mnie fabuła, a ta była kapitalna w obu częściach

  16. @y0cl|A seria GTA lub Red Dead Redemption? Rockstar udowodnil, ze mozna stworzyc gre z otwartym swiatem i „charakternymi” postaciami.

  17. @Blik ja ziewałem po 1h grając właśnie w Skyrime. Gra była tak cholernie nudna że szkoda było na nią czas tracić a liczyłem na coś więcej. A dostałem olbrzymi świat jak dla mnie za wielki, a do tego pusty w którym mało co się działo. Za to mimo iż Wiedźmin i Wiedźmin II miały dość zamknięty świat było on dużo ciekawszy i żywy przede wszystkim.

  18. @Tesu|To prawda, ale tam nadal jednak jest ta powtarzalność charakterystyczna dla gier z otwartym światem. Mówię zwłaszcza o czynnościach poza wątkiem głównym.

  19. xSuperSS|Świat mógłby być zawsze ciekawszy, ale świat TES’a nigdy nie należał do najżywszych.

  20. @deBug|Oblivion to gra-legenda? Widze, ze ominalem wzmianke o niej w „Zbiorze legend, basni i klechd ludowych”. 😉 Akurat ta odslona poza grafika wypadla dosc slabo przy wczesniejszych Arenie, Daggerfallu i chyba najlepiej przyjetym przez fanow swiata Tamriel Morrowindzie…

  21. Skyrim tak naprawdę niewiele zmienił od czasów pierwszej czy drugiej części serii TES. Nadal jest to ciekawy świat widziany „z oczu”. W pamięć zapadają widoczki, muzyka czy cokolwiek innego oprócz fabuły lub postaci. Jest też dużo powtarzalnych jaskiń i innych lochów do zwiedzania. Tak było z każdym TES-em. Aha i główny bohater równie dobrze mógłby być latającą kamerą z mieczem. No i system walki zawsze był dosyć łopatologiczny i monotonny 😉

  22. Wiedźmin różni się od TES-a o tyle, że ambicją jego twórców nie jest tylko robienie gry z coraz lepszą grafiką, bardziej efektownymi dialogami i innymi próbami poprawienia immersji nadal pozostając przy tej samej przestarzałej koncepcji o której wspomniałem w poprzedniej wypowiedzi. CDPR, w przeciwieństwie do Bethesdy, idzie o krok dalej w dosłownie każdym aspekcie wraz z kolejnymi odsłonami.

  23. y0cl |Z tą powtarzalnością bym się już tak nie zgodził. Oblivion niestety pod tym względem był taki jak to opisujesz, ale sam Skyrim już się trochę lepiej prezentował. Grałem w niego dlugo (fakt nie odwiedzilem wszystkich jaskiń) ale wystarczająco by móc stwierdzić, że pod tym względem zrobili krok do przodu. Zresztą Skyrim to taki Obek, tylko więcej, lepiej i ładniej. Chociaz jeśli chodzi o fabułe to bardziej mi się podobała za z Obka…

  24. @y0cl W pełni się z Tobą zgadzam, należę do klubu ludzi, którzy rozpaczają nad decyzją CDPR by pchnąć Wiedźmina w kierunku TES-a, dotychczasowa struktura gry była na swój sposób unikatowa

  25. @y0cl|Taki juz urok gier z otwartym swiatem, ze poza watkiem glownym i czasem kilkoma pobocznymi (np. zadania dla frakcji) reszta misji sie powtarza. Stworzenie otwartego swiata, ktory jest zamieszkany przez wielu NPCow i oprocz zadan glownych wymyslenie jeszcze kilkuset pobocznych, calkowicie opcjonalnych, a przy tym niepowtarzajacych sie zadan jest sporym wyzwaniem i wymagaloby naprawde sporego zaangazowania i czasu ze strony scenarzystow. Pod tym wzgledem zamkniete gry typu Wiedzmin 1/2 maja przewage.

  26. @Maciejus92|Masz rację, mi akurat brak otwartego świata w Wiedźminach czy innych Deus Ex-ach i Mass Effect-ach nie przeszkadzał za bardzo, bo taka jest cena tych ich wszystkich zalet. Ale podziwiam ambicję CDPR i z moim niezdrowym optymizmem oczekuje efektów 😉

  27. @y0cl|Akurat w porownaniu do Obka Skyrim okazal sie byc bogatszy – konstrukcja jaskin, grobowcow czy dwemerskich ruin jest o wiele bardziej zroznicowana (co zreszta jest efektem zwiekszenia liczby projektantow poziomow), tak samo zreszta udzwiekowienie. A co do zmian w stosunku do pierwszej czy drugiej czesci serii – sa spore. Od Obka pojawily sie spore uproszczenia w mechanice. Tak jak napisal Airoder, Skyrim to taki Oblivion, tylko jeszcze wiekszy i ladniejszy, choc z rownie plytka fabula.

  28. Tesu|Misje poboczne akurat w TES’ach były często bardzo rozwinięte, więc napisanie „kilka” to jest jak dla mnie trochę splunięcie ludziom którzy to tworzyli w twarz. Były gildie, wielkie misje poboczne w kazdym mieście, misje Deadryczne i rózne misje związane z wioskami, które przypadkowo natykałeś na swej drodze. To nie jest „kilka misji”, to jest wiele godzin ciekawej gry. No ale ja rozumiem misja typu – zabij utopce, zabij zombiaki które się panoszą i ciągle ten sam schemat jest bardziej dopuszczalne

  29. … w zamkniętym świecie.|SuperSS – szczerze mówiąc dawno już grałem w Obliviona, więc ciężko mi porównać, ale może coś jest w tym co piszesz.

  30. Skoro już CDPR chce z trzeciego Wiedźmina uczynić większą grę niech poświęci więcej czasu na wiarygodne przedstawienie odwiedzanych obszarów by nie powtórzyło się Flotsam z dwójki na które składało się pięć chałup na krzyż.

  31. @Airoder|Nie było powtarzalności? Ja nie mogłem wytrzymać z ekscytacji przy zwiedzaniu tego pierwszego grobowca w Skyrim, gdzie nas wysyłają po jakieś tam złote pazury. Niestety potem okazało się, że każdy kolejny grobowiec wygląda tak samo i ma w środku tych samych zmarzniętych zombiaków, „niespodziewanie” wychodzących ze ścian. No i tą samą śpiewającą ścianę z inskrypcjami na końcu. Każdy smok również był taki sam. No i oczywiście te „zadania-wypychacze”, które można było powtarzać.

  32. A kontynuując moje jechanie po serii TES, to największą chyba bolączką dla mnie był brak punktów doświadczenia. Czemu? Bo to oznaczało, że za questy dostawaliśmy tylko jakieś materialne nagrody, które głównie były albo bardzo skromne, albo zupełnie niepotrzebne. Po kiego grzyba miałbym latać w tę i wewte szukając jakiegoś miecza, jeśli dostanę za to tylko parę monet, których mam już dwa miliony, i nic więcej?

  33. y0cl|Jeśli już miałbym pisać, że coś mi bardzo nie pasowalo, to zbyt łatwy poziom. Z każdym zdobytym poziomem gra stawala się coraz prostsza…

  34. @Airoder|Wyluzuj chlopie. Piszesz jakbym byl anty-fanem serii The Elder Scrolls. Jestem stalym gosciem w swiecie Tamriel od czasow Areny i chociaz nie ze wszystkimi decyzjami Bethesdy sie zgadzam, to i tak wszystkie odslony serii zajmuja honorowe miejsce w mojej kolekcji gier. W tym moim „kilkoma pobocznymi” chodzilo mi nie o pojedyncze misje, ale o poboczne watki, a tych w grach z serii TES jest zazwyczaj kilka, wedlug dokladnie tego samecho schematu.

  35. @Airoder|Racja, to też jest niezmiennie obecne w każdym TES-ie. I właśnie dlatego większe brawa należą się twórcom Wiedźmina niż Bethesdzie, bo oni nie pozostają przy idiotycznych rozwiązaniach tylko po to, żeby „zadowolić” starych fanów. Są gotowi zmienić całą koncepcję aby była jak najlepsze.

  36. @Maciejus92|Flotsam z pięcioma chałupami na krzyż było większe (a przynajmniej takie się wydawało, dzięki atmosferze i mieszkańcom) niż Solitude, stolica Skyrim, gdzie mieszka jakieś 20 osób.

  37. @Tesu|Ja tak naprawdę dobrze się bawiłem grając w każdego TES-a (zwłaszcza w Morrowinda, ta gra miała niesamowity klimat i świat) ale do czasu. W jakimś etapie rozgrywki zauważałem te wszystkie denerwujące schematy. Ta seria jest negatywnym przykładem konserwatyzmu. No i jeszcze jednego nie wybaczę nigdy Betheśdzie – przeniesienia części tych wad TES na moją ukochaną serię Fallout 😉

  38. @y0cl|A czy w prawdziwym zyciu zdobywasz punkty doswiadczenia za wykonanie zadania? Akurat pomysl na levelowanie s Skyrim jest calkiem ciekawy – rozwijasz umiejetnosci przez korzystanie z nich, nie ma niedorzecznej sytuacji, w ktorej po szlachtowaniu wrogow przez 2 godziny dwurecznym toporem nagle wbijasz poziom i rozwijasz retoryke czy skradanie sie. A co do grobowcow… skoro zostaly zbudowane przez Nordow i dla Nordow, to raczej oczywiste, ze ich architektura czy „mieszkancy” sie powtarzaja.

  39. @Kubli47 |O tak, kolejna wada gier z otwartym światem – nędzne, małe miasteczka, które według fabuły są stolicami państw. Dlatego ja wolę baaardzo ograniczony fragment Cytadeli z Mass Effecta, bo mimo tego mamy poczucie, że znajdujemy się na niewyobrażalnie wielkiej stacji kosmicznej. Z kolei łażąc po stolicy Imperium w Oblivionie, czułem się jak we wiosce z gigantycznymi murami i wieżą na środku.

  40. Mnie najbardziej w skyrim i we wszystkich częściach denerwuje rozmowa z innymi postaciami. W skyrimie trochę się to poprawiło, ale nadal mnie szlag bierze jak widzę tego daeadarycznego księcia szaleństwa który powinien być świrem i jego gestykulacja powinna być bardzo gwałtowna, a nie żeby sobie siedział z kufelkiem w dłoni i krzycząc poruszał ustami jakby mówił. To mi właśnie zabijało immersję. Nie wspominając o tym że SPOLIER zabijasz cesarza a ludzie zachowują się jakby nigdy nic… .

  41. Rownie dobrze moglbys miec za zle Japonii, ze wszystkie ich zabytki to pagody i nie ma tam zamkow budowanych w stylu europejskim. Albo ze wszystkie egipskie grobowce byly budowane w ten sam sposob i wypelniane praktycznie identycznymi sarkofagami i urnami, a nie takimi jakie znajdowano w slowianskich kurhanach na terenie Polski. Gdyby seria TES byla przykladem konserwatyzmu, to dalej mielibysmy w niej kilkanascie statystyk, zbroje zlozona z wiecej niz 4 elementow i niszczenie sie przedmiotow…

  42. @Tesu|Kto powiedział, że gry mają być realistyczne?! Jakby naprawdę były, to graliby w nie tylko tacy zapaleńcy jak ci z filmu „Wirtualna Wojna”. I to, że grobowce zbudowała ta sama rasa nie jest żadnym wytłumaczeniem tego, że są nudne i powtarzalne! To jest gra – tu chodzi o dobrą zabawę, a nie podziwianie powtarzalności stylu architektonicznego rasy Nordów. Jakąś różnorodność przeciwników też mogliby wprowadzić. Ja rozumiem, że to może i realistyczne, ale to naprawdę bardzo kiepskie wytłumaczenie lenistwa

  43. @y0cl|@Kubli47|O właśnie te ogromne miasta. To też była masakra.Co do questów może i były one rozbudowane, ale co z tego skoro były przewidywalne. No fakt tymi draugrami to się później rzygało. Wracając do wiedzmina 3 boję się, że sobie czerwoni nie poradzą. Takie mam przeczucie, chociaż może to wynikać z mojego przesadnego pesymizmu/realizmu.

  44. Nie ma co porownywac gier z otwartym swiatem z tymi, ktore maja swiat zamkniety. Te pierwsze daja graczowi mozliwosc eksploracji, odejscia od watku glownego i robienia co sie tam chce, ale najczesciej odbywa se to kosztem emocjonujacej fabuly i wyrazistych postaci. Te drugie tej wolnosci juz nie daja, odwiedza sie oskryptowane lokacje, gra prowadzi gracza za raczke, ale dzieki temu mozliwe jest jej odpowiednie wyrezyserowanie i budowanie odpowiednich emocji – cos za cos…

  45. A wracając na chwilę do skyrim. Jak dla mnie on ma idealny system zdobywania poziomów. Po prostu grasz. Tak naprawdę tylko skyrim mi się podobał. Do morrowinda podchodziłem chyba z dziesięć razy i wogule go nie ukończyłem. Głównie przez system walki. No, ale jedną rzecz miał genialną. Kompletowanie zbroi. Jak dla mnie im więcej elementów tym lepiej! A i btw dlaczego enter tak tu dziwnie działa? specjalnie go użyłem żeby oddzielić ,, To też była masakra” od ,,Co do questów może…” i on nie zadziałał 😀

  46. @y0cl|To powiedz mi, ile razy odwiedzasz te same miejsca w Wiedzminie (np. kopalnie) i walczysz tam z roznymi przeciwnikami? Albo ile razy odwiedzasz te sama planete w Mass Effect i widzisz tam inna architekture i przeciwnikow? Inaczej projektuje sie ruiny zbudowane przez jedna rase w jednej krainie, a inaczej 20 roznych FRAGMENTOW baz polozonych w 20 roznych ukladach, zamieszkalych przez 5 roznych ras.

  47. @Tesu|No właśnie, i dlatego my wymieniamy wady gry z otwartym światem. Z obawą, że trafią one i do Wiedźmina 3. No chyba, że CDPR to naprawdę geniusze i zrobią coś na tyle dobrego, że tych wad nie będzie. Bo przecież właśnie to nam mówią w powyższym filmiku.

  48. W Skyrimie mocno okroili swój system zdobywania doświadczenia, bo się nie sprawdzał, ale wady są nadal tylko że może nie wygląda to już tak śmiesznie jak to skakanie…|Chcesz zostać alhemikiem? No to zrób bez sensu multum buteleczek! Tak nie powinno być… Można sobie wmawiać że kto chce grać normalnie po prostu nie będzie tego robił, ale koksowanie postaci jest zawsze podstawą w grach, i dlatego taka mechanika zawsze będzie prowokować do śmiesznych działań

  49. @Tesu|Nie powiedziałem, że powtarzalności nie ma też w Mass Effect czy Wiedźminie. Bo ona istnieje, ale ma mniejsze znaczenie wobec fabuły i tych wszystkich zalet owych gier. Z kolei jeśli w Skyrimie największym atutem ma być eksploracja, to czemu oglądamy zawsze to samo? W Morrowindzie na przykład ten problem nie był tak rażący, bo tam była duża różnorodność świata pod względem wizualnym.

  50. Dlatego wlasnie ludzie z CDPR tworzac Wiedzmina 3 bardziej niz rozwiazania ze Skyrima powinni brac pod uwage te z produkcji Rockstara. A ze zdarzyli juz udowodnic, ze warto im ufac, to pewnie zdaja sobie z tego sprawe, a o Skyrimie wspominaja glownie ze wzgledu na te same klimaty i gatunek gry.

Skomentuj deBug Anuluj pisanie odpowiedzi