Wiedźmin 4 jedną z najdroższych gier w historii? Znamy szacowany budżet najnowszego dzieła CD Projektu Red

Wiedźmin 4 jedną z najdroższych gier w historii? Znamy szacowany budżet najnowszego dzieła CD Projektu Red
778 milionów dolarów to całkiem sporo kasy.

Od momentu zapowiedzi Wiedźmina 4 w grudniu 2024 roku temat wywołuje zainteresowanie chyba wszystkich graczy na całym świecie. Poruszany jest praktycznie każdy aspekt powstającego dzieła CD Projektu Red – od kwestii technicznychporównań do poprzedniej odsłony serii o białowłosym zabójcy potworów, po najdrobniejsze detale prezentowane w demie technologicznym gry.

Temat robi się szczególnie gorący, gdy dorzucimy do kotła najnowsze szacowania analityka Noble Securities, Mateusza Chrzanowskiego, że Wiedźmin 4 będzie miał dziesięciokrotnie większy budżet niż trójka. Tak, dokładnie, mówimy tu o prawie 800 milionach dolarów. To prosta matematyka, bo przecież poprzednia odsłona Wieśka pochłonęła „tylko” 81 milionów dolarów…

Nie ma w tym nic dziwnego, przecież minęło już 11 lat, odkąd Wiedźmin 3 sięgnął po statuetkę najlepszej gry roku, a hype na następną produkcję rodzimego studia sięgał zenitu na długo przed jej premierą. I choć w dniu premiery Cyberpunk 2077 nie spełniał oczekiwań graczy, szczególnie na konsolach, to wszyscy wierzymy, że Redzi wyciągnęli wnioski ze swoich dotychczasowych potknięć i uda im się po raz kolejny powtórzyć sukces przy następnym tytule.

Można by w tym miejscu zadać pytanie: Panie, ale skąd w ogóle taka kwota? Ano stąd, że nad projektem pracuje obecnie prawie 500 osób, które oprócz zwyczajowych zadań w procesie twórczym gry, muszą mierzyć się z wyzwaniem przejścia na nowy silnik – Unreal Engine 5. Do tego należy jeszcze doliczyć różnice w walucie na przestrzeni lat i voila! Kwota rośnie na naszych oczach.

Co prawda do budżetu GTA 6 polski Wiedźmin nie ma podjazdu, to moim zdaniem dopiero przy takich sumach możemy zaczynać rozmowę o jakichkolwiek grach AAAA, jeśli w ogóle istnieje taka potrzeba. Oczywiście pod warunkiem, że wraz z rosnącym budżetem rosnąć będzie także jakość produkcji. Na razie jednak czekajmy cierpliwie na materiały promocyjne gry, które mogłyby oddać chociaż w części zaplecze budżetowe produkcji. 

24 odpowiedzi do “Wiedźmin 4 jedną z najdroższych gier w historii? Znamy szacowany budżet najnowszego dzieła CD Projektu Red”

  1. pig_on_the_wing 21 stycznia 2026 o 14:05

    cyberpunk też miał mieć jakiś giga budżet i wiemy jak wyszło 🙂
    obstawiam, że nie inaczej będzie tym razem, oni z wydawania nieukończonych produktów (i wjeżdżanie na białym koniu rok później z EDYCJĄ ROZSZERZONĄ) zrobili całą swoją strategię.

  2. Artur Mazurek 21 stycznia 2026 o 14:07

    Rzecz w tym, że chyba faktycznie dochodzimy do punktu, w którym nieironiczne stosowanie terminu „AAAA” zacznie być koniecznością. No bo jeśli Ghost of Yotei, gra powszechnie uważana za „AAA”, faktycznie kosztowała mniej niż 100 milionów dolarów, to przy nowym Wiedźminie równie dobrze mogłaby być indykiem klepanym przez pięciu chłopa po godzinach pracy. Budżetowa przepaść pomiędzy tymi produkcjami jest tak ogromna, że wrzucanie ich do jednego worka byłoby absurdem. Inna sprawa, że ile by pieniędzy Cedep nie władował w tę grę, to i tak na niej zarobi i przez kolejne lata będziemy tylko czytać newsy o kolejnych „rekordach” zarówno w odniesieniu do niej, jak i GTA VI.

  3. Co za bzdury. Jakiś kretyn analityczny rzuca liczbę, a portale powtarzają takie niczym nie poparte pierdoły.
    Przy takim budżecie i cenie sprzedaży 70 USD gra musiałaby sprzedać się w 11mln egzemplarzy, żeby koszty się zwróciły.
    Nie wierzę, żeby w CDP wydało więcej niż 400-500 mln $, bo trzeba pamiętać, że 500 osób, jest TERAZ, a nie przez 5 lat.

    • I założę się że sie sprzeda w 10 milionach już w przedsprzedaży, jak Cyberpunk 2077, bo wszyscy będą toto reklamować. Epic Games będzie reklamował bo to na ich silniku, Nvidia będzie reklamować bo Ray Tracing, prawdopodobnie Microsoft oraz Sony będą chcieli z tej gry zrobić demo technologiczne ich nowych konsol. Sam fakt że wszędzie będzie widać kwadratową szczękę naszej Woke Ciri sprzeda grę w milionach egzemplarzy w dniu premiery.

      • A wolałbym mieć jakąś małą indie strategię ekonomiczną z utrzymywaniem winnicy przy życiu. Nawet mobilnie – jakieś warsztaty szermierki, ogrodnictwo, giełda win, słodkie chwile z ukochaną, i sezonowość.
        Ale nie, męczą bohaterów machaniem mieczem przed obiektywem i pokonywaniem potworów, bo lud chce chleba i igrzysk :/ .

      • Zacząłeś dobrze, a skończyłeś jak idiota. Nie pozdrawiam.

      • Ciri nie miała na trailerze kwadratowej szczeny, tylko poliki dobrze odżywionej bawarskiej karczmarki, co jedną ręką 12 piw przynosi do stolika

  4. 11 milionów kopii to nie tak znowu dużo na tle świata. Ja tam myślę, że spokojnie sprzedadzą około tego w pierwszym miesiącu. Ale raczej spodziewam się większej liczby. Dodatkowo dojdą przyszłe dodatki a sporą część graczy zechce ograć chociażby trójkę.

    • Trójka często jest za 6$ w komplecie.

      Wiesz co, niejeden wydawca już się przejechał licząc na sprzedaż >10mln. Do tego to jest zwrot kosztów, a nie zysk.

  5. Mnie ciekawi jak CD Projekt poradzi sobie z ułomnością silnika Unreal w otwartych światach. Myślicie że rozwiążą problem traversal stutter, shader compilation stutter oraz innych „kwiatków” związanych z tym silnikiem? Osobiście śmiało wątpię. CD Projekt jest mocny tylko w gębie i na pokazach, a potem gra wychodzi niedorobiona na premierę i trzeba czekać 5 lat żeby coś z tego wyszło.

    • Pytanie czy jest coś takiego jak „budżet Wiedźmina 4” przy planie CDP, który chyba wymusza ostry recykling.

      • Widzę potencjał na strategię, ktorą obrali twórcy nowej trylogii Hitmana – dzięki recyklingowi assetów levele ze wszystkich trzech części są ze sobą kompatybilne, co pozwoliło skleić trylogię w pojedynczy tytuł, swoiste „definitive edition”, plus każda kolejna część serii kosztowała ułamek poprzedniej gry. Z tego co Pan Cedep mówił, w ramach pracy nad „czwórką” mają na celu zbudowanie bazy pod przyszłe tytuły. Dobry plan na czasy, w których nie da się już stworzyć nowego blockbustera za 80 milionów zielonych (a przynajmniej jest to niełatwe).

    • To nieprawda, że Cię to ciekawi. Gdyby tak było, to byś najpierw wygooglował i zauważył, że CDPR opublikowało 6 godzin prezentacji technicznych precyzujących jak gruntowanie modyfikują cały silnik, aby ten problem rozwiązać.

  6. Niech się nie przejadą na tym. Ceny części komputerowych mogą sprawić że mało kto to będzie mógł uruchomić i sprzedaż spadnie

    • Ceny części będą rosnąć pod warunkiem dalszego zbrojenia w ai i systemy odpowiedzialne za szyfrowanie między innymi kryptowalut. Wiesz biorąc unreala mają raczej możliwość odpalenia gry na słabszych ustawieniach. Są gracze, którzy będą chcieli zobaczyć majstersztyk, ale są i tacy, którzy będą po prostu chcieli przeżyć kolejną przygodę w świecie wiedźmina.

  7. Zdzichu napisał(a):

    A wolałbym mieć jakąś małą indie strategię ekonomiczną z utrzymywaniem winnicy przy życiu. Nawet mobilnie – jakieś warsztaty szermierki, ogrodnictwo, giełda win, słodkie chwile z ukochaną, i sezonowość.
    Ale nie, męczą bohaterów machaniem mieczem przed obiektywem i pokonywaniem potworów, bo lud chce chleba i igrzysk :/ .

    Zdzichu idź już umżyj

  8. Dla mnie osobiście nie ważne, ile kasy na grę pójdzie i czy Citi będzie miała kwadratowa szczękę. Fabuła i questy muszą wciągać.

  9. Oby to było pisane na obecne konsole i pecety, bo nie zamierzam kupować kolejnych dla jednej gry.
    Modernizacja PC pod granie też już mija się z celem, bo to jedno wielkie przepalenie mnóstwa pieniędzy.
    Niech CDP nie popełni błędu z Cyberpunka i robi WE4 na obecne sprzety, a zostawi bajery graficzne (detale ultra), RT itd na nextgeny, a dobrą grafikę, detale i 60 fps na XSX i PS5 czy komputery z GF 3060 i 6rdzeni jakie rządzą na rynku (dane do sprawdzenia na Steam).
    Dobra optymalizacja jako podstawa pisania gry, lepiej od razu pisać na słaby sprzęt i dodawać bajery pod lepsze później, niż tak jak Cyberze i później zderzyć się ze ścianą.

    • To akurat zostało podkreślone podczas prezentacji UE5 z Wieśkiem 4: produkcję cechuje zmiana podejścia z priorytetyzowania pecetów kosztem rzeźbienia potem w kupie żeby dowieźć działający port na Klocka i Plejaka rok po premierze, na skupienie się na optymalizacji z myślą również o konsolach. Widać pokłosie rozjechanej na cały kalendarz premiery Cyberka, co mnie, jako rodowitego pecetowca posiadającego kilka konsol jednocześnie cieszy, ale też w jakiś sposób budzi wewnętrznego jaskiniowca, który sfrustrowany tłucze o glebę maczugą z wygrawerowanym na niej „PCMR”.
      Przesunięcie konsol wyżej w priorytecie platform, na jakich ma ukazać się gra dobrze wróży optymalizacji i sugeruje, że twórcy są pewni jakości, którą z pomocą nowego silnika są w stanie dostarczyć na słabszej platformie. Pecet najpewniej i tak dostanie w jakiś sposób ładniejszą wersję z wodotryskami NVidii, wyciskającymi siódme poty z obecnej generacji kart graficznych, a bezpieczniej jest stawiać na stabilnym fundamencie nowe klocki, niż grać w Jengę i pocić się przy okrajaniu misternie budowanej gry z bajerów, modląc się żeby tylko po drodze to wszystko trochę mniej misternie nie jebło.
      Z drugiej strony, jako rodowity pecetowiec zastanawiam się, czy twórcy wykorzystają pełnię potencjału nowinek technologicznych bez konieczności wstrzymywania wódz z myślą o ograniczonej wydajności konsol. Żyjemy jednak w czasach, gdzie bez upscalerów (wpisywanych już jako stała pozycja w tabelki z wymaganiami sprzętowymi nadchodzących tytułów) trudno jest osiągnąć full-detale na cywilnym sprzęcie zwykłego zjadacza chleba, więc może to krok w dobrym kierunku? Pecetowe granie pod tym kątem trochę zjada własny ogon, próżno dziś oczekiwać generacyjnego skoku w grafice rodem z przejścia ze SNESa na N64, albo z PS1 na PS2. Do tego nastały mroczne czasy dla składaczy pecetów, które pewnie jeszcze trochę z nami zostaną.
      Czuję, że opad szczeny pod względem bajerów graficznych jest szykowany w nowym Cyberku, z kolei Wiedźmin bardziej zabłyśnie samym stylem artystycznym rodem z obrazów Chełmońskiego i narracją. Z resztą, sama Cyberkowa marka aż prosi się, by sięgać w przyszłość i wyznaczać nowe standardy futurystycznymi wodotryskami.

  10. I tak kupię

Skomentuj Pracalic Anuluj pisanie odpowiedzi