Wycieczka w kosmos bez potężnego komputera. Znamy wymagania sprzętowe Directive 8020
Już za moment zagramy w nową produkcję Supermassive Games, zatytułowaną Directive 8020. Produkcja inauguruje 2. sezon serii The Dark Pictures, chociaż to sformułowanie oficjalnie wyleciało z tytułu w zeszłym roku. Nie wiemy, czy to oznacza zmiany w strukturze serii i rezygnację z rozwijania całości w formie kolejnych epizodów, czy to tylko korekta wizualna. To pierwsze byłoby całkiem zrozumiałe – początkowy plan developerów ambitnie zakładał, że uda im się wypuszczać kolejne odcinki co pół roku.
Zanim poznamy dalsze losy serii, musimy zapoznać się z nową odsłoną, która tym razem dla odmiany zabiera nas w kosmos. Rzecz ma zaoferować nieco więcej czystego gameplayu niż dotychczasowe produkcje spod tego szyldu, co jest krokiem w dobrą stronę – filmowość tego rodzaju chyba już się wielu nieco przejadła.

Supermassive Games podzieliło się właśnie wymaganiami sprzętowymi Directive 8020. I chociaż nie wyglądają przerażająco, to dostrzegam tu jeden, istotny problem. Otóż minimalnie potrzebujemy procesora Intela i5-8500 lub AMD Ryzena 5 3500, 16 GB RAM-u oraz GeForce’a RTX 2060 lub Radeona RX 5700. Developerzy rekomendują jednak i5-12400F lub Ryzena 5 5600X i RTX-a 3070 Ti lub RX-a 6800. Rzecz w tym, że nie znamy ani docelowej liczby klatek, ani branej pod uwagę rozdzielczości. Gra korzysta z Unreal Engine’u 5, który powoli staje się wizytówką niezoptymalizowanych gier, więc ostrożnie zakładam, że powyższe wymagania sprzętowe dotyczą 60 klatek w rozdzielczości full HD.
Przypomnę, że gra opowiada o umierającej ludzkości, wysyłającej statek kolonizacyjny w stronę Tau Ceti. Problem w tym, że kosmiczna łajba rozbija się, a wkrótce potem jej załoga natrafia na ślad niezbyt przyjemnego, obcego organizmu, zdolnego do imitowania swoich ofiar. Scenariusz tego typu trafił do mnóstwa gier i filmów, ale sztampa nie zawsze musi znaczyć coś złego.
W kosmosie nikt nie słyszy twojego krzyku o drożyznę
Directive 8020 z naszej perspektywy ma nieco większy problem niż to. Jak być może pamiętacie, niedawno Valve wprowadziło zmiany w konwersji cen na Steamie, ale to tylko częściowo dobra wiadomość, bo w wielu przypadkach okazało się to naklejaniem plastra na poważną ranę. Tak właśnie jest z nową grą Supermassive, za którą musimy zapłacić po konwersji 219,90 zł. To tylko o 5% niżej niż muszą wydłubać z portfeli Szwajcarzy. Na otarcie łez dostaniemy polską wersję językową (do 1. sezonu dostępne są bardzo dobre, fanowskie spolszczenia – polecam!), ale w tym przypadku to dość marna pociecha.
Jeśli cena was nie zniechęca, to Directive 8020 wychodzi 12 maja na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.