Wyciekł gameplay z anulowanego dodatku do Quake’a 4. The Awakening raczej nie miało szans nas zachwycić

Wyciekł gameplay z anulowanego dodatku do Quake’a 4. The Awakening raczej nie miało szans nas zachwycić
Quake 4
Niestety, materiał trwa zaledwie minutę, a obraz zasłonięty jest przez ogromny znak wodny, ale na quake’owym bezrybiu i krótki gameplay z anulowanego dodatku ryba.

Fani Quake’a liczą na to, że niedługo dowiedzą się czegoś na temat przyszłości tej kultowej marki. Wszak 22 czerwca wypada jej 30-lecie i niewykluczone, że właśnie wtedy przekonamy się, czy id Software podejmie próbę zatarcia niesmaku po nieudanym Quake Champions.

To jednak nie wszystko, co może zainteresować fanów klasycznych strzelanek. Okazuje się, że wydany w 2005 roku Quake 4 miał otrzymać dodatek zatytułowany The Awakening, a w sieci można znaleźć niepublikowane wcześniej nagrania z fragmentami rozgrywki. Zanim jednak zaczniecie się ekscytować, uprzedzam, że materiał trwa zaledwie minutę, a obraz jest zasłonięty przez ogromny znak wodny.

Jak wiadomo, sam Quake 4 nigdy nie cieszył się taką estymą jak jego poprzednicy – ba, za grę w większości nie odpowiada nawet id Software, lecz Raven Software – ale trudno jednoznacznie stwierdzić, dlaczego twórcy podjęli decyzję o anulowaniu dodatku. Być może id Software, zdając sobie sprawę ze słabszego odbioru Quake’a 4, wolało skupić się na rozwoju kolejnej wersji swojego silnika id Tech oraz produkcji Rage’a.

Niewykluczone też, że studio założone przez Johna i Adriana Carmacków, Johna Romero oraz Toma Halla zwyczajnie nie miało sensownego pomysłu na rozwój marki, o czym może świadczyć kontrowersyjny eksperyment w postaci Enemy Territory: Quake Wars (2007) autorstwa Brytyjczyków ze Splash Damage, odpowiedzialnych wcześniej za Wolfensteina: Enemy Territory oraz tryby multiplayer do Dooma 3 i Return to Castle Wolfenstein.

Prawda jest taka, że w sumie – gdyby id Software miało ciekawą koncepcję na kolejne odsłony Quake’a – to między premierą „czwórki” a wyjściem Quake Champions ze wczesnego dostępu nie minęłoby prawie 17 lat. Nie wspominając o tym, że Champions również miało problemy z własną tożsamością, stawiając na nieudane eksperymenty w postaci klas postaci inspirowanych hero shooterami pokroju Team Fortress czy Overwatcha.

Jeśli więc Quake miałby w końcu faktycznie powrócić w blasku i chwale, to jego nadchodzące 30. urodziny byłyby na to doskonałym momentem. Samo id Software zresztą udowodniło już, że nadal wie, jak tworzyć ultra szybkie FPS-y. Formuła takiego Doom Eternal mogłaby się idealnie sprawdzić przy okazji pełnoprawnego i wyczekiwanego od bardzo dawna następcy Quake’a 4.

Fanom nie pozostaje zatem nic innego, jak trzymać kciuki i czekać, w międzyczasie odpalając kampanię Quake’a 4 – najlepiej z modyfikacją Hi Def w wersji 3.3, wprowadzającą obsługę wyższych rozdzielczości, ostrzejsze tekstury i ulepszone cienie. Do tego dodałbym jeszcze najnowszy numer CD-Action z rankingiem najlepszych 30 FPS-ów w historii. Oczywiście nie zdradzę, jaki tytuł uplasował się na pierwszym miejscu. 

Skomentuj