Wysyłasz za dużo wiadomości na Twitterze? Musisz zapłacić Muskowi
Zaczęło się od wprowadzonych niedawno na Twitterze ograniczeń czytania postów, które uzasadnione zostały rzekomym „niezwykłym poziomem skrobania danych” przez wrogie Muskowi firmy (choć nie wiadomo jakie). Właściciel Twittera idzie jednak o krok dalej i informuje o… dziennym limicie wysyłania wiadomości na platformie. Mowa o tzw. DM-ach (direct messages), czyli wiadomościach prywatnych do konkretnych użytkowników.
Chcecie wysłać ich więcej? Cóż, musicie zapłacić. Z limitów zwolnieni będą bowiem posiadacze subskrypcji Twitter Blue. Musk uzasadnia swoją decyzję chęcią „redukcji spamu”.
Co ciekawe, Twitter nie poinformował nawet, ile mają wynosić dzienne ograniczenia. Jest to o tyle zaskakujące, że zmiany weszły w życie z chwilą ich ogłoszenia, czyli już w piątek.
Czytaj dalej
-
Elon Musk wyzywa największą drużynę e-sportową na pojedynek w League of Legends. Grok kontra gracze?
-
Elon Musk byłby najlepszym właścicielem jakiejkolwiek firmy produkującej gry? Tak twierdzi Bobby Kotick
-
„AI nie rozwiąże problemów tej branży”. Dyrektor wydawniczy Larian Studios krytykuje grę Elona Muska i mówi, jak naprawić rynek gier
-
2Czy gra Elona Muska będzie szkalowała Jana Pawła II? „Świetna gra wygenerowana przez AI” zadebiutuje w przyszłym roku

tytuł następnego newsa: „Musk chce żebyś zapłacił Muskowi”. Będzie szybciej
O niedobrze.