08.04.2013
Często komentowane 85 Komentarze

Xbox 720: Nowe plotki. Zapowiedź w maju, premiera w listopadzie [UPDATE]

Xbox 720: Nowe plotki. Zapowiedź w maju, premiera w listopadzie [UPDATE]
Zapowiedź w maju, a premiera w listopadzie, zaś rynek dla "hardkorów" wcale nie musi być najważniejszy? Takie niepotwierdzone jak na razie informacje o nowym Xboksie przynosi znany bloger Paul Thurrot. Pytanie, na ile są one prawdziwe.

Zajmujący się technologią bloger Paul Thurrot na antenie podcastu What the Tech ujawnił wiele interesujących informacji o nowej konsoli Microsoftu, która nazywać ma się po prostu Xbox. Nie podał niestety żadnego źródła tych rewelacji, więc trudno stwierdzić, na ile są one wiarygodne.

Początkowo gigant z Redmond miał stworzyć dwie wersje Xboksa – pierwsza, o kodowej nazwie Durango, to ta, o której ciągle słyszymy i która ma koncentrować się w większym stopniu na „hardkorowych” graczach. Druga – Yumo – miała „celować tylko w rozrywkę” i nie być sprzętem służącym do grania. Ostatecznie Microsoft zrezygnował z drugiego modelu, choć nie wyklucza ponoć, że w przyszłości wyda podobne urządzenie.

Mimo to ze słów Thurrota wynika, że koncepcja Yumo nie do końca odeszła w niebyt. Bloger twierdzi, że Microsoft uważa, iż konkurencją dla niego nie jest już Sony czy Nintendo – głównym rywalem Xboksa mają być przede wszystkim urządzenia pokroju AppleTV, a więc domowe centra rozrywki. Gigant z Redmond uważa ponoć, że rynek dla „hardkorów” – takich, którzy kupują Gears of War, HaloCall of Duty – jest „skończony” (w sensie: ograniczony liczebnie): nie można już wycisnąć z niego więcej i nie wygeneruje już większych przychodów. Trzeba więc szukać pieniędzy, gdzie indziej, właśnie na polu multimediów.

Według Thurrota konsola ma być bardzo drogą zabawką – przewiduje (choć w trakcie rozmowy wspomina o tym nieco żartobliwie), że Durango może kosztować nawet 500 dolarów (ok. 1600 zł), prognozuje również, że będzie możliwość nabycia taniej Xboksa za 300 dolarów (960 zł), ale przy wykupieniu abonamentu. To są jednak tylko „strzały” i ze słów blogera wynika, że nie ma co do tej kwestii pewności.

Konsola jest ponoć urządzeniem bazującym na Windowsie 8, co oznacza, że mechanizm projektowania gier będzie wyglądał podobnie, jak w przypadku pecetów (i zapewne PS4), developerzy będą korzystać z tych samych narzędzi, co na komputerach. Pojawi się też napęd Blu-Ray oraz obowiązek stałego połączenia z internetem, o którym plotkowano przed weekendem. Thurrot uważa, że opierając się na informacjach, które posiada, next-gen Microsoftu mu się na razie podoba i nie widzi w nim żadnych wad.

A teraz najważniejsze – bloger twierdzi, że gigant z Redmond zapowie swoją nową konsolę 21 maja. Sprzęt miał zostać zaprezentowany jeszcze w tym miesiącu, 24 kwietnia, ale ostatecznie zmieniono plany. Xbox zostanie też pokazany na targach E3 oraz na czerwcowym Build – organizowanej przez Microsoft konferencji dla developerów. Samo Durango ma pojawić się w sklepach w listopadzie. W tym samym czasie ukaże się tańszy model Xboksa 360 w cenie 99 dolarów. A to dlatego, że nowa konsola nie będzie posiadała wstecznej kompatybilności.

Oczywiście nie wiadomo, na ile powyższe informacje się sprawdzą, to wciąż są tylko plotki i na razie trzeba podchodzić do nich ze sporym dystansem.

[UPDATE]:

Coś musi być na rzeczy. Serwis The Verge powołując się na swoje źródła twierdzi, że Microsoft rzeczywiście planuje zapowiedzieć nowego Xboksa 21 maja. Szykowana z tej okazji impreza ma być jednak niewielka i koncentrować się wyłącznie na pierwszych szczegółach konsoli i planach na ten rok.

W międzyczasie gigant z Redmond poinformował, że sprzedał Ericssonowi Mediaroom – usługę, która umożliwia operatorom kablówek dostarczanie swoim abonentom płatnych treści na kilku telewizorach jednocześnie. Powód? Pozwoli to Microsoftowi skupić swoje wszystkie siły odpowiedzialne za rozwój telewizji na uczynieniu z platformy Xboxplatnej usługi rozrywkowej dostarczającej gry i inne materiały, jakich chcą klienci„. Czy ma to związek z nadchodzącym next-genem?

85 odpowiedzi do “Xbox 720: Nowe plotki. Zapowiedź w maju, premiera w listopadzie [UPDATE]”

  1. ale będą robione jeszcze gierki na xbox360 i ps3 przez jakis czas jak wyjdą nowe konsole ?

  2. @Frodo18|Na ps3 na pewno (Sony zawsze dbało o swoje konsole ;> Z tego co pamiętam, to dopiero niedawno pożegnali się z ps2). Jak z xbox’em 360 będzie, to nie wiem ;d

  3. @down|M$ olał pierwszego Xboxa po premierze X360.

  4. @ smd87 -Poczekałbym do tej imprezy czy do E3, może konsole od M$ będzie miała jakaś plusy 🙂 , sam też kupię PS 4, ale jeśli mam być szczery to chciałbym żeby konsola od Microsoft był równie dobra co ta od Sony, bo wtedy będzie jakaś konkrecja a kiedy dwie firmy biją się o klienta to w tym wypadku my graczy tylko na tym zyskujemy 😀 .

  5. A to dlatego, że nowa konsola nie będzie posiadała wstecznej kompatybilności. mhmhmmh :<

  6. 1600 zł – bardzo drogo? ahh, gdybym mógł kupić przyzwoity komputer za te pieniądze… oczywiście taki gdzie przez 3 lata odpale absolutnie wszystko na najwyższych możliwych detalach

  7. @OskiOski – Rzeczywistość nie jest taka różowa, bo dla cen w UE przelicza się to mniej więcej 1$=1 Euro czyli cena wynosiłaby 500 Euro, na złotówki wyszłoby to około 2050zł. Dodaj do tego jeszcze różne marże pośredników i sklepów i mniej niż 2500zł na bank z tego nie wyjdzie.@Eskel047 – Poczekamy, zobaczymy, ale póki co nowy Xbox maluje sie jako całkowita porażka.

  8. Punkt dla SONY.

  9. OskiOski – tylko że konsola już w dniu premiery będzie zacofana względem PC.

  10. @sasek88|Tak, konsola za 1600zł będzie zacofana względem PC za 4000zł.

  11. @xqallanx|Ktoś obeznany złoży sobie kompa z części na allegro w granicach 1600-1700zł lepszego od konsoli nowej generacji. Nie licząc kosztów przesyłki.

  12. @arisa321|Zafunduję Ci go jak mi takiego złożysz z nowych części. Widzę, że nie zdajesz sobię sprawy z tego co mówisz. Konsole będą posiadały procesory graficzne o wydajności porównywalnej do GTX 680 lub większej, a gry będą pod nie optymalizowane. Sama taka karta graficzna kosztuje ponad 2000zł, więc nie mów, że złożysz komputer „w granicach 1600-1700zł”.

  13. Ach jak ja uwielbiam te wojenki Pecetowców z konsolowacami. 😉 Każdy sprzęt ma swoje wady z zalety, ja natomiast tęsknie za czasami kiedy gry na konsole były grami na konsole, a gry na peceta były grami na peceta. Dzisiaj mamy taką sytuacje, że 90 % gier są multiplatfrmowe, ok z jednej strony fajnie że jest mniej ekslusivów, bo każdy sobie zagra w fajną grę, ale ta granica między platformami jest coraz cieńsza. Specyfikacja PS4 i być może Xboxa „720” może być bardzo podobna do typowego PC. Kwestia cen

  14. generalnie jest sprawą indywidualną, jedni wola kupować konsole raz na 6 lat i gry za ponad 200 zł w dniu premiery, inni od czasu do czasu Peceta i gry po 120 zł. Rozumiem, że jesteśmy graczami i tego typu wojenki nie służą nikomu. Kiedyś nie było takiego problemu, a mówię to jak 24 latek. Teraz gdy nadeszła generacja PS3 i Xboxa 360 hejt osiągną apogeum w kwestii chorego fanbojstwa, któremu mówię stanowcze NIE. Na koniec przewiduje, że nowa generacji sprzętu będzie tą najgorszą.

  15. Już dzisiaj widać jak wydawcy czy producenci robią naród growy w konia, złodziejskie DLC, mniej konsolowości w konsolach (kiedyś wrzucałem płytkę i grałem) teraz lepiej ją zainstalować na konsoli LOL, co to się porobiło, gry na jeden raz, bardzo mało oryginalnych gier AAA, skurczenie się gatunków (platformówki, jrpg) itd. Branża zjada własny ogon i jest coraz gorzej. Przyszłość nie rysuje się kolorowo.

  16. @rvn10 nie będzie chyba tak źle, a jakby co to zawsze można wrócić do starszego sprzętu i starszych gier 🙂

  17. W konia? Próbując w cenie konsoli dostarczyć coś więcej niż same gry? Nie sądzę. Śmieszy mnie hejt na multimedialność nowego xboxa. Jak i na domniemane wymaganie stałego podłączenia do sieci. To się postępem nazywa. Próbą zrobienia kroku na przód zamiast ciągłym dreptaniu w miejscu. Na wielu płaszczyznach.|No, ale zobaczymy w maju.

  18. ajst47 – Niestety ale się tego obawiam, zresztą analizowałem rynek gier z ostatniej dekady i rzeczywiście ten podział na platformy był widoczny, było zresztą bardzo dużo oryginalnych gier, dzisiaj natomiast mamy taki wyścig szczurów, który wydawca więcej wyciągnie kapuchy od gracza (Activision, EA itd). Gry zrobiły się strasznie konsumpcyjne i są wszędzie ok, może to i dobrze, że żyjemy w takich czasach,ale ma to swoje złe strony.

  19. @rvn10|Popieram Cię co do kwestii wojenek między sprzętami. Ja sam krytykuję pomysł bycia zawsze online w nowym Xboxie (tak naprawdę niepotwierdzone plotki jeszcze), ale to dlatego, że jeśli to się przyjmie to będzie to problem dla nas wszystkich. Dlatego też uważam, że jako gracze powinniśmy głosować portfelem. I to częściej niż teraz. Brakuje nam wystarczającej silnej woli. Nie lubimy DLC? Nie kupujmy. Nie podoba nam się pomysł bycia ciągle online? Nie kupujmy. Dlaczego tak wielu tego nie rozumie?

  20. @xqallanx – jeśli już to 660, a nawet troszkę niżej.|@tomecki – mówisz o sprzęcie którego jeszcze nie ma. Do jego premiery pojawi się min nowa generacja kart graficznych, przez co ocence stanieją. Teraz za 1000-1200zł da się złożyć PC który pociągnie nowe gry, oczywiście nie na max detalach, ale na pewno będą wyglądać lepiej niż na x360/PS3 (grafika na nich to obecnie poziom poniżej komputerowego low w np. taki BF3). Kiedy wyjdą nowe konsole i tak będą już odstawać za PCtami, nawet w porównywalnej cenie.

  21. Mam wrażenie, że bardzo dużo marudzimy a tak naprawdę nic nie robimy. Wszak to przez nas samych branża zmierza tam gdzie zmierza. I albo w pewnym momencie to dość gwałtownie upadnie (bo dojdzie do „buntu”), albo będziemy się dawali doić na wszelkie sposoby. W tym momencie mam wrażenie, że wielkie korporacje mają nas w garści i mówią: „ha, zrobimy z wami co chcemy bo mamy tu najnowszą część waszej ulubionej gry jako zakładnika!”. Nie, to my rządzimy. Oni bez nas nic by nie mieli. I trzeba to wykorzystać.

  22. @Dabrus PeCetowcy mają zawsze ThePirateBay i nie muszą płacić za dobrą grę złej korporacji. Nikogo do tego nie namawiam, nie pochwalam, lecz nie należy mylić tego z kradzieżą.|@Dives 660 to ja mam w laptopie. Szkoda, że tam też M stoi, ale wydajnościowo ogromnego przeskoku nie ma. Jakoś nie chodzi mi ASR na full w rozdzielczości HD w 60fpsach, a na nowiuteńkich konsolach Kryzys 3 będzie śmigał w 1080p na full przy 60 fpsach. Przynajmniej na to się zapowiada.

  23. Popatrzcie jak branża zmieniła się w ostatniej dekadzie. Aż strach pomyśleć co będzie za kolejne 10 lat, ale jeśli będzie podążać za tym i pseudo-dodatkami dzisiaj nazywanymi DLC, albo mikro-płatnościami, bo furorę robią gry free-to-play czyli Onlinowe tytuły, to jeśli nowy Xbox będzie miał stały dostęp do sieci, to jakoś mnie by to nie zdziwiło, dzisiaj gry są bardzo dochodowe i już nie ma miejsca na oryginalność która była jeszcze dobrych kilka lat temu.

  24. @rvn10 Jeśli DLC dalej będą po prostu wyciętą zawartością z gry i sprzedaną osobno to możemy się bać. Mam tu na myśli Mass Effecta (tutaj akurat 2, w 3 nie grałem, 1 dostałem z CD-Action). Tam perfidnie wycieli Liarę, żeby później ją sprzedać za dodatkowe pieniądze. Postać w której wielu graczy się „zauroczyło” mająca tylko jeden poboczny wątek w grze? No przepraszam, ale to jest przegięcie. Jeśli jednak DLC będą dodawały nowy content, który nie będzie wyglądał jak wycięty z gry np. DLC do SR3 to będzie git

  25. @xqallanx |Internet przez gsm do xboxa??? Pomijajac ze megabitowe predkosci osiaga tylko w wiekszych miastach (a przy gprs to nawet przegladanie www jest porazka) to kilka aktualizacji softu i gier zje ci caly transfer. Masz kablowke albo kabel tel. to ci to nie przeszkadza.|GTX680 w konsoli??? Widac ze sie nie orientujesz, bedzie tam budzetowe AMD.|@Kricz to nie postęp, always online w singlu to krok wstecz, jak mozna tego nie widziec?

  26. @tomecki – PC zwróci mi się po roku jeżeli wezmę pod uwagę ceny gier i ilość promocji na poszczególne platformy. Twój argument jest zły. Co z tego, że dam za niego kilka stówek więcej. Jak po 5-6 grach ceny się zwrócą a ja będę nadal cieszyć się lepszą grafiką. Wiem jak było w przypadku konsoli PS3 i mojego PC-ta, teraz różnice będą jeszcze mniejsze i szybciej się zatrą, bo konsole będą miały podzespoły strikte PCtowe, które już na starcie są gorsze od mojego PCta. Wiec o czym ty do mnie gadasz?

  27. HarryCallahan 9 kwietnia 2013 o 10:51

    @sasek88: nie przetłumaczysz im. Zaraz zjawi się jakiś domorosły analityk i będzie cie przekonywał, że zaraz gry na pc zrównają się cenami z tymi konsolowymi… A potem porówna ceny UŻYWANYCH gier na x360 do nowych na pc jako potwierdzenie swojej tezy. Zwrócić się na pewno zwróci pytanie tylko kiedy. Dlatego ja z wymianą kompa wstrzymam się do premiery ps4. Na chwilę obecną niczym mnie ta konsola nie zachwyciła bo społecznościowy crap to ostania rzecz jakiej potrzebuję a na tym głównie skupiono się podczas

  28. HarryCallahan 9 kwietnia 2013 o 10:53

    prezentacji. Co do nowego xboxa to pojawiające sie plotki (mtórych m$ nie dementuje) skutecznie odpychają mnie od tego wynalazku. Technologicznie też raczej nie będzie jakiegoś szoku, raczej coś zbliżonego do konsoli sony.

  29. @nietrol Czytanie ze zrozumieniem pozdrawia. Widzę, że nie wiesz co to jest optymalizacja. Jeśli grę robi się pod konkretną konsolę, to wykorzystuje się pełnie zasobów. To twoje „budżetowe AMD” będzie przez wiele lat dorównywać kartom graficznym z PCetów. Co do internetu GSM – taki internet z pewnością starczy dla Microsoftu na sprawdzenie oryginalności. Nigdy nie powiedziałem, że masz aktualizować soft i gry.

  30. A może ktoś z niżej podpisanych zastanowił się przed hejtowaniem PC i konsol, jakie każda ze stron ma priorytety? Mam dziwne wrażenie, że te kłótnie są wywoływane i podtrzymywane przez bandę gimbusów, która czas przeznaczony na edukacje spędza na przeglądaniu cyferek, zestawień, testów i nazw podzespołów, zacierając ręce w ekscytacji, że PC tudzież konsola lepsze w dniu premiery. Ludzie trochę ogaru, wybór zależy od tego kto preferuje daną formę grania. Znam to z autopsji

  31. bo za dzieciaka grałem zarówno na pc jak i konsoli, nie robiło mi to nigdy większej różnicy (w zależności od danego tytułu ofc). W 09 postanowiłem jednak kupić dosyć porządny sprzęt do grania, pc składanego przez cda (nie kupuje magazynu od ładnych paru lat, więc nawet nie pamiętam jak ta rubryka się nazywała) i wtedy faktycznie, jarałem się niemiłosiernie, wszystko na full śmigało ale… minęło parę lat, lekkie czasy LO zostawiłem dawno za sobą, granie „we wszystko albo większośc tytułów” przestało mnie

  32. zupełnie interesować i tak od 2 lat (poza odświeżeniem orange boxa i wiedźminem2) nie odpaliłem żadnej gry na pc a do łask wrócił stary dobry ps3. Praktycznie nie mam czasu na granie („hardcorowe” również), od myszki, klawiatury i debilnych zabezpieczeń wole sofę, tv i pada w reku – tak, również w fpsach! Na ps3 kupiłem zaledwie 4 gry, większość jednak pożyczałem, co w erze steama na pc niestety nie ma prawa bytu. I teraz pytanie do zatwardziałych pctowców – rozumiem, że jestem heretykiem a bluźnierstw na

  33. temat pc dopuszczałem się juz za młodu, grając poza nim na amidze, pegazusie, psxie, ps2, game boyu? Że zaraz zaleje mnie fala hejtu, bo bo jestem każualem, który po 12h zajęć w szkole , czy pracy woli walnąć się na kanapę, odpalić tvn24, wypić kawę i z tej samej kanapy za pomocą pilota i pada włączyć grę i pocieszyć się godzię albo dwie na parę dni, przy (nie bijcie) takich każualach jak God of War, Uncharted, Red Dead Redemption, CoD (a jak) czy batmany? Branża nie schodzi na psy tylko przez Acti czy EA

  34. ale również przez te wszechobecne hejterstwo, tyczące się każdej chyba dziedziny grania. Mnie akurat wisi koło * czy next-geny będą spolecznościowe czy nie, może to i lepiej (że będzie taka opcja, do wyboru oczywiście), jednak always online i zabezpieczeń nie zniosę, a M$ przegrał w moich oczach nim wystartował. Nie zgadzam się również z polityką DLC więc ich nie kupuję, granie to tylko rozrywka i rozumiem że ww. sa dosyć frustrujące, ale jest na tym świecie dużo więcej i bardziej irytujących (choć

  35. to chyba zbyt lekkie słowo) rzeczy, od których nieczęsto nawet zależy nasze życie, więc po kiego grzyba płakać i rwać włosy nad DLC, czy nowym xboxem, skoro można ich nie kupować?

Skomentuj DyrzbanskiPL Anuluj pisanie odpowiedzi