Yooka-Laylee to gra, za którą bym zapłacił spokojnie 3 stówy, bo wiem, że jest tyle warta, w odróżnieniu od wielu dzisiejszych gier po 60 euro. Jest to niekwestionowana gra stulecia. Bo jeśli będzie trzymać poziom Banjo-Kazooie, które jest grą minionego wieku, to ciężko będzie ją pobić nawet takimi hitami jak Half-Life 3, które nie wiadomo kiedy w ogóle wyjdzie, czy żadną inną grą, na którą overhypują ludzie. Zresztą dzisiaj nie robią już tak dobrych gier jak kiedyś, a YL wydaje się być tu wyjątkiem.
Jest 17 sierpnia 2016, a gra nadal wygląda jak godny następca Banjo i Conkera.
I nadal nie mogę się doczekać.
Yooka-Laylee to gra, za którą bym zapłacił spokojnie 3 stówy, bo wiem, że jest tyle warta, w odróżnieniu od wielu dzisiejszych gier po 60 euro. Jest to niekwestionowana gra stulecia. Bo jeśli będzie trzymać poziom Banjo-Kazooie, które jest grą minionego wieku, to ciężko będzie ją pobić nawet takimi hitami jak Half-Life 3, które nie wiadomo kiedy w ogóle wyjdzie, czy żadną inną grą, na którą overhypują ludzie. Zresztą dzisiaj nie robią już tak dobrych gier jak kiedyś, a YL wydaje się być tu wyjątkiem.