07.02.2014
Często komentowane 36 Komentarze

Zabaw EA z użytkownikami smartfonów ciąg dalszy. Od teraz w Plants vs. Zombies 2 zapłacimy więcej

Zabaw EA z użytkownikami smartfonów ciąg dalszy. Od teraz w Plants vs. Zombies 2 zapłacimy więcej
EA nie przestaje zaskakiwać swoim podejściem do gier mobilnych. Najpierw nieczyste zagranie związane z ocenami w remake’u Dungeon Keepera, a teraz aktualizacja Plants vs. Zombies 2, która raczej nie przyniesie im chwały...

Okazuje się bowiem, że najnowszy update do PvZ2 to nie tylko nowy boss, Zomboss (który, swoją drogą, zdaje się być niemożliwy do pokonania bez używania monet). Wprowadza ona też zmianę w kwestii “odradzania się” kosiarek straconych podczas walki.

Stracone kosiarki (a na bossach, jak wspomniany Zomboss, traci się ich sporo) trzeba sobie teraz odkupić – każda zaś kosztuje 2000 monet. Kupowanych, rzecz jasna, za prawdziwe pieniądze.

Można też zarobić do 200 tysięcy monet – denerwując swoich facebookowych znajomych poprzez wysyłanie im zaproszeń, a więc reklamując produkt EA. Nie wystarczy jednak porozsyłać spamu – nagrodę otrzymujemy dopiero po tym, jak znajomi ten spam przyjmą.

Świetna robota.

36 odpowiedzi do “Zabaw EA z użytkownikami smartfonów ciąg dalszy. Od teraz w Plants vs. Zombies 2 zapłacimy więcej”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 7 lutego 2014 o 15:24

    EA nie przestaje zaskakiwać swoim podejściem do gier mobilnych. Najpierw nieczyste zagranie związane z ocenami w remake’u Dungeon Keepera, a teraz aktualizacja Plants vs. Zombies, która raczej nie przyniesie im chwały…

  2. RavebowDash 7 lutego 2014 o 15:32

    Od tego są [MONEY MOD] 😛 EA coraz bardziej się stacza… zaczynam obawiać się o Mass Effecta 4 i nowego Dragon Age… (to chyba nadal oni wydają, prawda? Jak nie to mnie poprawcie).

  3. CriticalCombo 7 lutego 2014 o 15:37

    Czyżby złota kupa po raz 3?

  4. Albo mi się wydaje albo na tym polega biznes. Płacisz za grę i cieszysz się ze wszystkich opcji, albo ściągasz grę za darmo i masz wybór – płacić lub nie. Ale oczywiście, masa hejtu na EA musi spaść nawet ze strony „profesjonalnego” portalu.

  5. W sumie nie wiem za co można mieć pretensje do EA przecież jest to standardowa taktyka stosowany przy takich grach przez wszystkich producentów

  6. TheMerowing 7 lutego 2014 o 15:50

    Po pierwsze monety są także do zdobycia, podczas normalnego grania… Po drugie na tym polega beznadziejny model F2P, żeby w jakiś sposób podpuścić gracza do wydania kasy (zazwyczaj podpuszczanie ma charakter negatywny)… Fakt, faktem, że EA wypuszcza na urządzenia mobilne gniot za gniotem ale widocznie im się to opłaca. Btw. Tego typu „newsy” zakrawaja lekko na kpinę.

  7. RavebowDash 7 lutego 2014 o 15:51
    • Sorry, ale w tych czasach zapłacenie za grę NIE gwarantuje ci wszystkich opcji. |- Jest różnica pomiędzy F2P a Hidden P2P. Ten pierwszy to np. Team Fortress 2, LoL, Dota. Nie musisz płacić, masz grę za darmo, żyje ona sama z mikropłatności, które nie są w żaden sposób wymagane. Hidden P2P wypełnione są przez najróżniejsze „Pay Walls” uniemożliwiające na dobrą sprawę rozgrywkę. Chcesz mieć całą grę? Nie ma sprawy, zapłać nam 200 dolców.
  8. RavebowDash 7 lutego 2014 o 15:54

    I tak w ogóle: news jest nie o tym, że Plants vs Zombies 2 ma mikropłatności, tylko o tym, że nagle robią się one wręcz wymagane do przejścia gry. Często pogrywam w tego typu F2P ale chyba nigdy nie spotkałem się z PODROŻENIEM albo dodaniem nowych płatności za coś co było darmowe. Zwykle jest zupełnie na odwrót – przeceny lub wręcz udostępnianie niegdyś płatnych rzeczy za pieniądze w grze.

  9. Gram, dość długo w pvz2 na tablecie i powiem tak, że gra początkowo fajnie zbudowana, nagle zaczęła zmieniać się. Początkowo to akceptowałem, bo z pinata party i z yeti dostawalem darmowe power-upy i gold. Jednak nagle pinata party zrobiła się trudniejsza, a żeby zarobić na yeti trzeba przejść poziom wykonując jedmocześnie wszystkie zadania. Wcześniej porażka spełnienia dawała możliwość kontynuacji i pokonania yeti, teraz to niemożliwe. Wykonanie zadań dawało progresslevelu i gwiazdkę.

  10. Wkurzające były tylko klucze, które były niezbędne do otwarcia niektórych sekcji, ale klucze wypadały, były w pudełkach i w piniatach. Dodatkowo w pudełkach yeti była kasa co może tłumaczyć wzrost poziomu trudmości. Później dodano mini-bossa, którego praktycznie pokonać jest bardzo trudno. Występował w pvz 1, ale tu wydaje się twardsxy. I boss główmy dodany ostatnio. Bez kasy go nie można pokonać. Często wyrzuca w jednej linii kilka twardych zombiimi taranuje całe 2 linie kwiatów, do tego bardzo wytrzymaly

  11. Dobrze ze cut the rope nie nalezy do ea, bo wtedy pewnie kazde ciecie lub restart kosztowalby golda. Do tego wymuszaja czesto zmiany i nakladaja na producentow terminy do ktorych gra ma zostac ukonczona, przez co ostatnio Bioware ucierpial nie mogac skonczyc fabuly do konca. Platnosci w ea siegaja juz apogeum. Ostatnio mam tam ochotę wysłać im Flippy’ego w momencie gdy będzie włączony Battlefield 😀

  12. A pomyśleć, że niektórzy naiwni uwierzyli, że z nowym CEAO ta firma się zmieni. I nie łudźmy się, że na rynku mobilnym się skończy, EA tam sobie zrobiło poligon doświadczalny i nei mam wątpliwości, że co przejdzie tam będzie potem próbowane na dużych platformach. ME i DA z „mikro”płatnościami nadchodzą ;]

  13. thereisnohope 7 lutego 2014 o 18:32

    Mialam ta gre na komorce, dosc dlugo czekala juz na moje zainteresowanie, bo nie mialam czasu ani checi, zeby ja wyprobowac. Po przeczytaniu newsa, usunelam.

  14. Paindemonium 7 lutego 2014 o 18:39

    EA wraca do formy…

  15. Po aktualizacji jeszcze nie grałem. Przed – oczywiście, że tak. I ta gra wymiata. Monet mam od cholery i ciut ciut, więc 2k to nie dużo. Poza tym jak się widzi, że zaraz się straci kosiarkę, to robi się reset i tyle.

  16. Grałem przed chwilą i nie jestem pewien, ale tych zombie na etapach jest 2 razy wiecej niz wczesniej. 1 poziom piracki, to juz armia zombie, z ktora mozna miec problemy.

  17. @RavebowDash|Nie spotkaliśmy się na Bronies Polska?

  18. Jeden z wielu powodów dobitnie udowadniających, czemu mam głęboko gdzieś rynek gier na smartfony i F2P.

  19. RavebowDash 7 lutego 2014 o 21:21

    A wygląda ci to na thread o tematyce społecznościowej? |>Nie|offtop mode off:|Zainstalowałem ponownie! Co prawda na jednordzeniowcu trochę zwalnia ale grając w PvZ2 doszedłem do wniosku, że EA rozwala coraz bardziej świetne marki. Jedynka była bardziej grywalna… Dobrze, że w Google Play można zakupić część pierwszą, bardzo polecam. Powinna dać wam więcej zabawy… do tego bezpiecznej i wolnej od mikropłatności. To samo zresztą z Dungeon Keeperem… naprawdę obawiam się o Mass Effecta :/

  20. GhostGaming7 7 lutego 2014 o 21:53

    Jak ea zrobi Dragon Age z „mikro”płatnościami to robie zamach na firmę

  21. marcusfenix345 7 lutego 2014 o 21:55

    Wg. mnie tak naprawdę to wszystko co wyczynia EA to nie jest bezpośrednio ich wina. Tylko akcjonariuszy, którzy żądają więcej i więcej, a firma musi się dostosować. Pamiętacie zapewne co było jak DICE ogłosiło, że najpierw zajmie się patchowaniem BF 4 a nie dodatkami. I o to w tym wszystkim chodzi. Wydawanie gier niedopracowanych, dziwne mikropłatności lub jakieś inne cuda – tak naprawdę większość tych rzeczy to wina akcjonariuszy, którzy jak wspominałem wymagają przychodu albo będą pozwy. I to jest smutne.

  22. @GhostGaming7 Jeśli tak zrobią to podeślij mi termin gdzie i kiedy. To będzie „podwójny” zamach.

  23. Właśnie dlatego trzymam się od wszelkich gier typu Free to play z daleka. Wbrew nazwie bowiem kosztują nas albo słone pieniądze, albo masę frustracji… Fakt, spróbowałem PlanetSide 2, bo słyszałem, jaka to perełka. Problem w tym, że zasoby „free” szybko się tam kończą. I albo zapłacimy, albo będziemy musieli zapieprzać przez całe góry i doliny na piechotę… Zapłacenie za np. Battlefielda 3 stówy jest więc O NIEBO lepszym wyjściem.

  24. A może to tajna polityka EA mająca na celu wywołanie nienawiści do gier F2P? Albo gier mobilnych?

  25. Gram bez problemu, tak jak przed zmianami. Jeżeli naprawdę MUSICIE płacić żeby wygrać, to współczuję szczerze.

  26. PrinceVegeta 8 lutego 2014 o 16:20

    Gierzyn – ja przeszedłem tę grę, trzy etapy: Egipt, Piraci i Dziki Zachód bez wydawania nawet złotówki. Owszem, niektóre etapy są mega wkurzające i przegrywa się 9 razy, by przejść go za 10tym, ale te lamenty są śmieszne. Wielkośc graczy zapewne ma po 12 lat i nie pamiętają jakim wyzwaniem były gry na Pegazusa typu Contra, a teraz każda trudna gra to dla nich czarna magia. Tę grę da się przejść jak każda inną bez wydania grosza, tylko trzeba mieć cierpliwość i skilla, którego wam brakuje.

  27. @marcusfenix345|Przychodu? Są zainteresowani zyskiem netto a nie przychodem.

  28. @iHS mówił o akcjonariuszach, a dla nich najważniejszy jest zysk netto. Bo co im z milionowego przychodu skoro firma może osiągać straty? A wysoki zysk netto oznacza wysoką dywidendę. Rada nadzorcza to organ spółki, to raz, a dwa to jej nie ma w spółkach amerykańskich bo jest tam system monistyczny, tzw rada dyrektorów.

  29. Jak to jest z tym Zombossem? Ubiłem go w Egipcie i na innych nie mogę się z nim bić tj na polu 25. A wszytko do tej pory miałem odkryte 😛

  30. Princevageta – |Po pierwsze proszę nie obrażaj graczy, a po drugie to jednak kierunek zmian w pvz2 jest imho dziwny. Dodali 4 power up, oraz bardzo twardego bossa, gdzie mozemy korzystac tylko z roslinek, ktore dali nam tworcy. Gra rzeczywiscie czasem trudna, ale wczesniej mozna bylo grac etapy bez stresu. Teraz nie mozna kosiarki stracic, ani zawalic jakies kryterium poziomu, czego wczesniej nie było. Niestety grze brakuje obecnie end-game. W 1 byly mini gry i ogrod. Oby nie kazali nam za mini gry placic.

  31. Bo zomboss jest tylko na egipt obecnie, pozniej maja dodac kolejnego i moze nowe levele.

  32. eyvon14moutaire 8 lutego 2014 o 17:57

    Mam powiedzieć: Cała EA ? Chyba tylko tak można podsumować ten artykuł. Polityka EA Games mnie coraz bardziej przeraża … już nie wystarczy im wycinanie gier i robienie do wszystkiego płatnych dlc … następnym razem proponuję wyciąć z tej gry tytułowe „Zombie” i wstawić jako płatne dlc. To by było w ich stylu …

  33. Panie Spikain. Proszę najpierw zagrać w tę grę, a dopiero później pisać takie artykuły. Owszem kosiarki można dokupić za 2000 wirtualnych monet, które można kupić za prawdziwą kasę, ale zapomniał Pan dodać, że nowe kosiarki wyskakują z zabitych zombie w kolejnych levelach bez płacenia ani 1 monety! A co do kupna wirtualnej waluty… Lepiej zagrać w trybie „endless mode”, bardzo szybko można podreperować wirtualny budżet. Grę nadal bez problemu można przejść bez wydawania grosza.

  34. Najważniejsze jest to, że grę można bez problemu przejść bez wydawania nie tyle co prawdziwych pieniędzy, ale i samych wirtualnych monet. Ja nie wydałem ani jednej robiąc również gwiazdki we wszystkich levelach – taki sobie cel postawiłem by sobie poziom trudności podbić – niektóre levele trzeba było zrobić po kilka razy ale się udało. Za to konto z wirtualnych monet ogołocił mi mój 2.5 letni syn 😀

  35. sorry… bez problemu to przesadziłem bo niektóre levele dają w kość 🙂

  36. Już czuję zapach złotej kupy.

Skomentuj RavebowDash Anuluj pisanie odpowiedzi