„Zamknij, k***, ryj”. Twórca Overwatcha i World of Warcraft ostro krytykuje graczy demonizujących gry, w które nawet nie chcą zagrać

„Zamknij, k***, ryj”. Twórca Overwatcha i World of Warcraft ostro krytykuje graczy demonizujących gry, w które nawet nie chcą zagrać
Kaplan wygłosił niezłe kazanie.

Dobrze znany wielu fanom gier Blizzarda developer, Jeff Kaplan, przez blisko dwie dekady kształtował oblicze tej firmy – był jednym z kluczowych twórców World of Warcraft i zawiadywał Overwatchem. Zdecydował wreszcie, po raz pierwszy od lat, tak otwarcie i szczegółowo opowiedzieć o swojej karierze. W ponad pięciogodzinnym wywiadzie dla Lex Fridman Podcast (odcinek #493), opublikowanym na początku marca tego roku, Kaplan nie tylko podzielił się anegdotami z czasów wczesnego rozwoju World of Warcraft i Overwatcha, ale także skrytykował ostro toksyczne zachowania społeczności graczy, ujawnił kulisy katastrofalnego projektu Titan i wspomniał co nieco o tym, dlaczego opuścił firmę, co poruszyliśmy w innym tekście.

Jednym z kluczowych momentów wywiadu jest ostra krytyka Kaplana wobec graczy publicznie demonizujących tytuły, w które nie mieli nawet zamiaru zagrać. Swoją frustrację wyraził, nie przebierając w słowach.

Zamknij, k***, ryj. Nikogo to nie obchodzi. Nie musimy słuchać, że ci się nie podoba.

Podkreślił, że takie „nerd baby rage” (określenie na dziecinne, histeryczne narzekanie) nie wnosi nic wartościowego do dyskusji i jest ignorowane przez większość twórców.

Drugi kluczowy wątek dotyczy wczesnych koncepcji World of Warcraft. Kaplan ujawnił, że w początkowej fazie rozwoju (kiedy inspirował się własnym doświadczeniem z EverQuesta), bardzo mocno lobbował za perspektywą pierwszoosobową. Jego zdaniem pozwalało to na bliższe relacje z innymi graczami i głębsze docenianie detali.

Finalnie zwyciężyła perspektywa trzecioosobowa – głównie ze względu na lepszą widoczność postaci i to chyba dobrze, nie wyobrażam sobie progresowania jakiegokolwiek rajdu w taki sposób… chociaż wtedy zaprojektowano by je pewnie inaczej.

Trzeci wątek to projekt Titan: MMO, które Blizzard rozwijał w tajemnicy po sukcesie World of Warcraft, a które zostało ostatecznie anulowane w 2013 (kosztem wielu milionów dolarów). Powstał on z obawy, że WoW „nie przetrwa wiecznie”, a życie Azeroth zakładano na jakieś pięć lat. Koncepcja łączyła grę w symulację za dnia z misjami szpiegowskimi nocą. Twórcy jednak kłócili się tak mocno, że z gry nic nie wyszło. Część elementów koncepcyjnych „uratował” zespół Kaplana, przejmując je do Overwatcha.

Mimo rozczarowania zwolnieniem i nieudanymi projektami, Kaplan nie odszedł z branży i założył własne studio – Kintsugiyama – gdzie pracuje nad debiutanckim tytułem The Legend of California.

22 odpowiedzi do “„Zamknij, k***, ryj”. Twórca Overwatcha i World of Warcraft ostro krytykuje graczy demonizujących gry, w które nawet nie chcą zagrać”

  1. Jak on śmie! Tak się zwracać do graczy?

  2. Nie wiem czy to kwestia błędnego tłumaczenia, ale ta wypowiedź jak dla mnie nie ma żadnego sensu, i jest absurdem. Jeśli gra już w samych swoich założeniach mi się nie podoba, i ją z tego powodu krytykuję to chyba logiczne, że nie zamierzam w nią zagrać? Z kolei jak mi się podoba to wtedy jej nie krytykuję, bo mi się podoba. Kiedy więc wedle tego Pana można krytykować zapowiedziane, ale jeszcze niewydane gry? Dopiero jak się zrobi preorder? XD Ta wypowiedź właściwie zabrania krytykowania czegokolwiek, bo sama logika wskazuje, że raczej nikt nie chce grać w coś co mu się nie podoba? Może jednak te straszne nerdy mają trochę racji i twórcy jakby spojrzeli krytyczniej na swoje „dzieła” to udałoby się uniknąć kilku bankructw i przepalenia mnóstwa pieniędzy? XD Taki Concord z tego co pamiętam od samego początku nie podobał się nikomu, ale twórcy najwyraźniej poszli za głosem tego pana i stwierdzili, że zdanie odbiorców ich produktu to coś co najmniej ich interesuje xD

    • Ale jemu chodzi o to żebyś nie wyskakiwał z mordą na twórców jak ci się nie podoba i nie robił nagonki jak to grifterzy robili ze wszystkim co im „śmierdzi sbi”, a po prostu skup się na tych tytułach, które się tobie podobają, bo co to ci da że pokrzyczysz na devów tytułu, którego nie zamierzasz dotykać?

      • Jak mi się np FIFY nie podobają, to po prostu mi się nie podobają. Nie robię z tego tytułu hejtowej kampanii, często wymierzonej w twórców, jak osoby o których mówi Kaplan

      • Przecież właśnie o to mi chodzi, jaki to jest absurd, wedle takiej zasady w ogóle nie można się wypowiadać o niczym co się komuś nie podoba? xD Zrezygnujmy więc z recenzji, i opinii przedpremierowych, a zostawmy tylko marketingowy bełkot, bo każda krytyka to coś złego i panu deweloperowi będzie smutno, że się ludziom nie podoba jego twór xD

    • Zgadzam się, jest to absurdem. Niejednokrotnie stwierdziłem że nie będę grał w grę która technicznie rzecz biorąc mi się podoba ale deweloper odwalił jakąś głupotę jak na przykład wrzucanie „prawdziwego zakończenia gry” jako płatne DLC. I co teraz, mam takiego zabiegu nie krytykować bo nie kupiłem gry? Tak ma to działać?

  3. Artur Mazurek 17 marca 2026 o 10:06

    Ciężko się z chłopem nie zgodzić. Nie raz i nie dziesięć poczułem, że mam dość społeczności graczy, że wysysa ze mnie radość jaką czerpię z tego hobby. Twórcy mają jeszcze gorzej, bo ich ten cały hejt dotyka bezpośrednio, czy tego chcą, czy nie.

  4. Nie zawsze trzeba zagrać żeby wiedzieć, że coś jest słabe, cham chciałby po prostu zakazać innym mieć odmienne zdanie.

  5. „Narzekania ucichły, co wskazuje na to że gracze tak naprawdę lubią naszą grę”- tak się odwraca ogonem „masz problem to nie graj i się nie wypowiadaj”.
    Nie wspominając już o „gracze nie chcą grać w naszą grę i nie wiemy dlaczego!!”

  6. Ojojoj dzidzi się spłakało że ktoś ma czelność krytykować gierki, a nie tylko konsumuje produkt.

  7. Mam trzy słowa do tego typka:
    „Zamknij k***a ryj.

  8. RaiL napisał(a):

    Przecież właśnie o to mi chodzi, jaki to jest absurd, wedle takiej zasady w ogóle nie można się wypowiadać o niczym co się komuś nie podoba? xD Zrezygnujmy więc z recenzji, i opinii przedpremierowych, a zostawmy tylko marketingowy bełkot, bo każda krytyka to coś złego i panu deweloperowi będzie smutno, że się ludziom nie podoba jego twór xD

    Panie, jest różnica pomiędzy wypowiedzeniem się negatywnie tylko raz i przeskoczeniem na gierki które się Tobie podobają, a kręceniem kampanii hejtu wszędzie, gdzie dana gra jest wspominana (co ma niestety miejsce). Pewnie widziałeś tych samych ludzi srających na concordy veilguardy i inne tytuły miesiącami, zamiast dać im odejść w zapomnienie xd

  9. „cZy mUsZę zJeSć GóWnO żEbY wIeDzIeĆ żE jEst nIedObrE???”

    • pig_on_the_wing 17 marca 2026 o 13:40

      nie, możesz przeczytać o tym w internecie i bezmyślnie powtarzać, że to gówno, a nie czekolada.

  10. deanambrose 17 marca 2026 o 13:13

    Hmm, czyli gość brał udział w tworzeniu takich gier jak WoW, czyli MMO – gatunek bardziej pedalski niż seks z facetem przy czym dodatkowo zepsuł całą fantastyczną markę stopując powstanie Warcrafta 4 – następcy jednego z top10 gier wszechczasów, czyli Warcrafta 3. Ponadto stworzył GPSa (Gay Person Shootera) znanego jako Oversratch, który konkuruje z Fortnitem o bycie najbardziej lamerskim shooterem (dodatkowo multi) i śmie mi tutaj wychodzić z pogardą dla normalnych graczy?

    3 słowa do Kapłana – zamknij, k**rwa, ryj.

  11. Metalmorphosis 17 marca 2026 o 15:08

    Ciekawe czy ma to samo do powiedzenia ludziom praktykującym model biznesowy jaki przybrał WoW. To znaczy krytykującym wrzucenie sklepu z płatnymi gadżetami do gry za pełną cenę i abonament do płacenia aby w nią grać. Bo przecież gracze to frajerzy, których można doić.

Skomentuj pig_on_the_wing Anuluj pisanie odpowiedzi