22.05.2014
6 Komentarze

ZeniMax spełnia groźby i idzie do sądu. Pozew przeciw Oculus VR i Johnowi Carmackowi

ZeniMax spełnia groźby i idzie do sądu. Pozew przeciw Oculus VR i Johnowi Carmackowi
Były ostrzeżenia, a teraz są realne działania. ZeniMax pozwał do sądu Oculus VR oskarżając producenta gogli rzeczywistości wirtualnej i swojego byłego pracownika, Johna Carmacka, o bezprawne wykorzystanie technologii stworzonych przez tego drugiego w czasie pracy dla firmy.

To było do przewidzenia – Oculus VR nie zareagowało na ostrzeżenia wysyłane przez prawników ZeniMax, tak więc firma postanowiła wkroczyć na sądową ścieżkę. Przedstawiciele koncernu złożyli oficjalny pozew.

Wynika z niego, że Oculus VR „wziął własność intelektualną ZeniMaxu i wykorzystał ją komercyjnie dla własnych celów”. Wspomniana „własność intelektualna” obejmuje m.in. kody, tajemnice handlowe i wiedzę związaną z technologią VR. Firma twierdzi również, że Palmer Luckey, założyciel producenta gogli rzeczywistości wirtualnej, zaprzyjaźnił się z Johnem Carmackiem w kwietniu 2012 roku. Wówczas – jak twierdzą prawnicy w pozwie – prototyp Oculus Rifta był „prymitywnym urządzeniem” pozbawionym kluczowych funkcji.

To właśnie Carmack wraz z grupą pracowników ZeniMaxu miał wyeliminować wiele problemów z goglami, a także dodać do nich wiele elementów, uzupełniając je o nowe podzespoły i oprogramowanie. Dzięki temu producenci okularów zyskali „znaczącą techniczną przewagę”. Usprawniony prototyp miał zostać pokazany Luckeyowi bez zawarcia jakiejkolwiek umowy licencyjnej. Przedstawiciele spółki twierdzą, że szef Oculus VR kreuje się na wizjonera rzeczywistości wirtualnej, podczas gdy kluczowa technologia napędzająca Oculus Rifta została opracowana przez ZeniMax.

Na łamach serwisu Kotaku przedstawiciele Oculus VR ponownie zaprzeczyli oskarżeniom ZeniMaxu:

Złożony przez ZeniMax pozew nie ma podstaw merytorycznych. Tak jak wcześniej mówiliśmy, ZeniMax nie miał żadnego udziału w tworzeniu technologii Oculusa. Oculus będzie ostro bronił tego stanowiska.

Pozostaje nam czekać na ewentualne rozstrzygnięcie sądu. Albo zawarcie ugody.

6 odpowiedzi do “ZeniMax spełnia groźby i idzie do sądu. Pozew przeciw Oculus VR i Johnowi Carmackowi”

  1. Mam uwierzyć, że ZeniMax pozwał go i sobie to wszystko wymyślił? Mało prawdopodobne, by zaczynali takie coś i nie mieli dowodów.

  2. dragonrider01 22 maja 2014 o 13:59

    Nie zarobią na TESO, więc szukają innych sposobów

  3. John Carmack moim zdaniem po prostu wykorzystał swoje DOŚWIADCZENIE z technologią. Ich oskarżenia brzmią tak jakby im jakieś oprogramowanie ze studia ukradł. Niech jeszcze pentagon zmobilizują! Toż to zdrada! 😛

  4. @kilop206|A co ty nowy w swiecie duzych firm ?|Po co im dowody jak maja kase, wyciagna „dowody” z tylka jak trzeba, wlacza tu o gruba kase.

  5. @slocik|Nowy? Ja nawet jeszcze w nim nie byłem, jestem w Liceum. Nie będę więc się wypowiadał na temat technik przez nie stosowanych, a swojej wiedzy na źródłach tak niepewnych jak internet, książki czy gazety nie będę opierał. Wydaje mi się jednak, że nawet te wyciągnięte z tyłka dowody muszą mieć jakąś podstawę. Nie uwierzę, że taka firma jak ZeniMax będzie dowody fałszować.

  6. W tym sporze akurat właściciele Oculusa są bogatsi (Tak, FB w końcu to przejął?), więc bez konkretnych dowodów ZeniMax jest skazane na porażkę. Może też tylko kręcą jakiś hype. @richter5 wiesz, dużo zależy od umowy jaka była podpisana z ZeniMax przez Carmacka, mnie osobiście dziwi, że wygląda na to, że nie było w umowie klauzuli o zakazie pracy nad podobnymi projektami przez jakiś czas po opuszczeniu studia, takie rzeczy są ostatnio w modzie i maja chronić, przed wykorzystaniem pomysłów byłych pracodawców.

Skomentuj kilop206 Anuluj pisanie odpowiedzi