12.12.2013
Często komentowane 22 Komentarze

ZeroPoint: Nigdy więcej złośliwych programów… szansa czy zagrożenie?

ZeroPoint: Nigdy więcej złośliwych programów… szansa czy zagrożenie?
Walka ze spamem, phishingiem, malware'ami i resztą sieciowej zarazy co roku niszczy mnóstwo ludzkiego wysiłku i wymaga równie wielkiego w zwalczaniu zagrożenia. ZeroPoint ma uderzyć w nie od innej strony, choć już teraz budzi kontrowersje.

Zgodnie ze statystykami Kasperskiego w ciągu jednego dnia dochodzi do ponad czterech milionów różnego rodzaju ataków w internecie, a walka z nimi drenuje portfele ofiar z miliardów dolarów. Przypomina to walkę z mutantami hydr i wiatraków – mimo zaawansowanych metod sprawcy ataków albo są w dłuższej perspektywie nie do ruszenia, albo wyrastają w innym miejscu po wykurzeniu ich z gniazda.

Kanadyjscy inżynierowie wymyślili, że skoro zarazy nie można wyplenić dezynsekcją, trzeba ją uderzyć w gnieździe, którym w tym wypadku będzie provider sieci. Testy zostaną przeprowadzone we współpracy z największym dostawcą telefonicznym w Kanadzie – firmą Bell Canada.

Jak ma to działać? ZeroPoint ma monitorować ruch w sieci, by analizując przepływ pakietów danych określać, który transfer powinien zostać wpisany na czarną listę, a którego się nie czepiać. Pomiędzy nimi znajduje się niejasna, szara strefa, której system ma przyglądać się dokładniej. Tam trzeba będzie odróżnić, czy stała wymiana takich samych pakietów między dwoma miejscami w sieci jest ustawionym regularnie spambotem, czy np. komputerami firmowymi, które muszą podsyłać sobie co pewien czas aktualne dane o tym samym rozmiarze i charakterze.

ZeroPoint będzie obliczony na dostrzeganie wzorców i schematów, by na ich bazie określać, które centra danych są „złe” i w konsekwencji czyścić sieć, zanim rozniesie się po niej błoto. W idealnym świecie twórców z firmy SecDev użytkownik jest całkowicie bezpieczny i nie musi oddolnie zajmować się odgradzaniem swojego komputerowego podwórka od szkodników. Zwolennicy mówią też o zaoszczedzonych dziesiątkach miliardów dolarów, które firmy mogłyby przeznaczyć na poprawę jakości usług.

Ale tam, gdzie pojawia się odgórna działalność prywatnej firmy, która wpływa na dużą liczbę ludzi, pojawiają się kontrowersje. Kontrola przepływu danych w świetle ostatnich informacji o NSA, które tylko na bazie lokalizacji może poznać pół życiorysu człowieka – a takie dane ponoć masowo zbiera – w połączeniu z tegorocznym odkryciem Snowdena tworzy obrazek, który może niektórych niepokoić. Wracamy tym samym kolejny już raz do dyskusji o myśleniu za użytkownika oraz wadach i zaletach odgórnego załatwiania jego spraw.

Wasze zdanie?

22 odpowiedzi do “ZeroPoint: Nigdy więcej złośliwych programów… szansa czy zagrożenie?”

  1. Walka ze spamem, phishingiem, malware’ami i resztą sieciowej zarazy co roku niszczy mnóstwo ludzkiego wysiłku i wymaga równie wielkiego w zwalczaniu zagrożenia. ZeroPoint ma uderzyć w nie od innej strony, choć już teraz budzi kontrowersje.

  2. Nigdy więcej złośliwego oprogramowania… przez internet. Teraz można wirusy rozprzestrzeniać przez telefony komórkowe. Wystarczy być „dobrym samarytaninem” i utworzyć darmowy hotspot w jakimś często uczęszczanym miejscu. Poza tym i tak znajdą się ludzie, którzy to obejdą. To jest karanie wszystkich za paru debili co nie umieją się zabezpieczać.

  3. Skoro i tak nas śledzą, to przynajmniej niech będzie z tego jakiś pożytek. Chociaż oczywiście z drugiej strony pytanie, kto będzie analizować te dane i będzie mieć wpływ na blokadę. Bo od blokady pasma spambotów, już tylko krok, od blokady reszty treści w Internecie… ACTA, tylko pod inną postacią?

  4. ja tam zostanę przy moim programie antywirusowym 🙂 60 zł rocznie to naprawdę nie dużo

  5. Służby i tak już wiedzą o nas wszystko, czy tego chcemy czy nie. Skoro i tak wiem, że jestem monitorowany, to niech wprowadzają taki system, przynajmniej jakiś pożytek będzie z tego wszystkiego. I łapanie wirusów czy innego malware’u to nie zawsze kwestia bycia 'debilem’, jak to xqallanx napisał, czasem różnego rodzaju syf można złapać surfując po pozornie bezpiecznych stronach, szczególnie jeśli korzysta się z darmowego antywirusa.

  6. Korporacyjny tok rozumowania: pompować forsę w broń i technologię, zamiast próbować wyjść do ludzi. Być może w serialu „Homeland” jest ziarno prawdy, że amerykańskie służby bezpieczeństwa toczą coraz bardziej wirtualne wojny, zamiast wysyłać ludzi w teren i komunikować się z „wrogiem”. Ale armii USA się nie boję, nie trzymam w domu rynsztunku, cały oddałem Lydii. Bardziej przerażają mnie subtelniejsze formy kontroli. A kończąc tematem growym: trzymam kciuki, żeby o tym było Watch Dogs.

  7. Warto też dodać, że dzięki takim systemom może takie tuzy jak Sony itp nie będą okradane z danych osobowych i danych kart debetowych użytkowników, bo już tyle razy je wykradano, że jak na dłoni widać nieudolność takich firm do samodzielnego zabezpieczania swoich baz danych.

  8. @Naars ”szczególnie jeśli korzysta się z darmowego antywirusa.” >> no właśnie o tym (chyba) pisał xqallanx nazywając niezbyt wyszukanie tych z nas, którym wydatek 60 złotych rocznie jawi się jako coś strasznego :/ i potem płacze taki oszczędniś bo mu kompa zawirusowało…

  9. nie twierdzę przy tym, że płatne narzędzia to bezpieczeństwo w 100%…

  10. odkąd płacę za ochronę komputera ANI JEDEN wirus nie zainfekował żadnego z moich domowych komputerów (3). A płace już dobre 5 lat. Dodam jeszcze, że komputery są u mnie w użyciu niemal non-stop a że nie zwykłem odłączać PC-tów od internetu są one NON-STOP W SIECI. Nie jestem jednak ekspertem i z tegoż powodu nie chciałbym bić się z Wami na argumenty ^^

  11. @down. Generalnie nie warto rzucać się na „darmowy” software (ani w ogóle produkty). Doświadczenie nauczyło mnie, że takich faktycznie dobrych jest garstka. Winrar, bestplayer, Anti-Malware, Comodo firewall, firefox i parę innych. Reszta obezwładni was reklamami, albo ciągłym żebraniem o uwagę. Dobry program robi tylko to, czego oczkujesz. A wracając do ZeroPoint, wystarczy spojrzeć, co dzieje się z algorytmem Google’a do filtrowania treści na youtube. Sztuczna inteligencja uczy się, ale powoli.

  12. Bardziej mi chodziło ludzi, którzy nie rozumieją, że w internecie jest niezbyt bezpiecznie. Spróbujcie wystawić komputer do sieci i otworzyć porty. Jak go będziecie w stanie po kilku godzinach uruchomić to będzie dobrze xd

  13. Hue hue hue… pierwszy krok do porażki tego systemu to to, że już jest znany zarys jego działania. Walka ze śmieciami z internetu jest jak walka z piractwem – każdy pocisk nie trafia w cel a rykoszetem bije po cywilach. Jest wiele instytucji zbierających spamerów, tylko szkoda, że moja firmowa domena została wpisana do rejestru spamerów (mimo, że nie spamujemy) a potem 2 tygodnie walki, żeby nas odblokowali, a prawdziwi spamerzy cały czas regularnie wysyłają do nas śmieci.

  14. Na jednym kompie mam płatnego Avasta, na drugim i laptopie wersję darmową. Nie czuję różnicy, ale ostatnio się wkurzyłem jak mi zablokował instalację sterowników do nadajnika/odbiornika internetu 3G z kartą sim, bo było to „potencjalnie niebezpieczne lub złośliwe oprogramowanie”. Na szczęście mam inne źródło internetu w domu, bo na razie nie miałem czasu się tym zająć. Dodam że chciałem zainstalować urządzenie na kompie z płatną wersją antywirusa.

  15. nocny007 – WinRAR NIE jest darmowy! Co do ZeroPoint’a – już myślałem, że to coś po prostu usuwa Androida i odcina Windowsa od sieci. lol

  16. A ja od 15 lat siedzę przy różnych kompach i na żadnej mojej maszynie nie mam zamulucza w postaci antywirusa. Fakt, że przez te 15 lat złapałem może z 5 upierdliwców ale z tego co pamiętam każdy niemal na własne życzenie.

  17. Ja się zastanawiam, na cholerę Amerykanom wiedza o moim życiu? Chyba tylko po to, żeby wyświetlać odpowiednie reklamy… Serio, ja nie jestem nikim ważnym i nie widzę powodu, dlaczego ktoś z innego kontynentu miałby szpiegować gimbusa takiego jak ja.

  18. @hamman – należy tylko pogratulować mózgu szybszego od komputera, że jesteś w stanie przeszukać kod źródłowy każdego możliwego pliku na swoim kompie w poszukiwaniu nieprzyjacielskich aplikacji.

  19. Rtx postaraj sie o wize zobaczysz

  20. Sam nie wiem czy ufać o ochronę darmowym antywirusom.|Otóż kiedyś pobrałem darmowy program do edycji zdjęć z strony dobreprogramy.pl|Zaraz po pobraniu przeglądarka mrugneła, a potem BAM! twój komputer zablokowany przez policję.Na szczęście mam pena z programami naprawczymi niemal każdego typu, i udało mi się to usunąć bez formatu, a sam program do edycji zdjęć co pobrałem wywaliłem.

  21. @AoS – Bardzo się mylisz. Mózg człowieka (i nie tylko) jest 12352312124525354% (bardzo dużo, o!) szybszy od najszybszych komputerów świata.

  22. @radar200399 – czekaj, dam ci plik tekstowy, jeżeli odnajdziesz i zaznaczysz pozycje każdego przecinka w ciągu kilkuset milisekund, to przyznam, że masz 100% racji.

Skomentuj Naars Anuluj pisanie odpowiedzi