Zobaczcie kuriozalne fragmenty rozgrywki z GTA 6. „Miasteczko South Park” i Rockstar znowu szokują
Czasy mamy, jakie mamy, i coraz częściej okazuje się, że rzeczywistość coraz bardziej przypomina to, co jeszcze kilka lat temu uznalibyśmy za satyrę. Prezydent USA publicznie zachwycający się pośladkami raperki to tylko jeden z przykładów. Trudno o lepszy moment, by twórcy słynnego „Miasteczka South Park” wzięli na warsztat jedno z najważniejszych wydarzeń tego roku.
Jak wiadomo, Grand Theft Auto 6 ukaże się za równe trzy tygodnie, a Rockstar stopniowo odsłania kolejne karty. Po 26-minutowym gameplayu, premierowym zwiastunie i informacjach o rozmiarze gry przyszła pora na kolejne fragmenty rozgrywki, tym razem w ramach wspomnianego „Miasteczka South Park”.
Najnowszy odcinek serialu, wyemitowany na Comedy Central w nocy z środy na czwartek, udowadnia nie tylko, że „Miasteczko South Park” i Grand Theft Auto pasują do siebie doskonale, ale też, że razem tworzą pełną kuriozów mieszankę wybuchową. Jeśli więc liczycie na tradycyjny gameplay, to się mocno zdziwicie.
Zaprezentowany fragment przedstawia psa załatwiającego jedną z podstawowych potrzeb fizjologicznych na plaży w Vice City. Właściciel zwierzaka zachowuje się tak, jak należy: wyciąga woreczek i sprząta po swoim pupilu. Wtedy do akcji wkracza Jason, który zaczepia mężczyznę, a następnie roztrzaskuje worek z psimi odchodami na jego głowie. W sumie to… sam nie wiem, co więcej napisać o tej scenie. Co jak co, ale plaża wygląda ładnie i może imponować zagęszczeniem ludności. Resztę chyba po prostu przemilczę.
Samo GTA 6 nie pojawiło się zresztą po raz pierwszy w aktualnym sezonie „Miasteczka South Park”. Premiera gry Rockstara jest przedstawiana jako moment, który poprawi sytuację w USA, co jest oczywistym nawiązaniem do populistycznych haseł wyborczych Donalda Trumpa, które ostatecznie przerodziły się w kryzys, wysokie ceny paliw i rosnące koszty życia Amerykanów. W napisach końcowych najnowszego odcinka znalazły się ponadto podziękowania dla Rockstara.