Zwolnienia u twórców Dune: Awakening. Oprócz developerów z firmy odejdzie CEO

Zwolnienia u twórców Dune: Awakening. Oprócz developerów z firmy odejdzie CEO
Funcomu nie stać już na utrzymanie takiego zespołu developerskiego jak w fazie produkcji.

Mimo ogromnego początkowego sukcesu Dune: Awakening, które okazało się dla Funcomu żyłą złota, z czasem o grze zaczęło jakoś cichnąć. Nie ma nic dziwnego w tym, że ludzie nie chcą grać w to samo w nieskończoność i przerzucają się na coś nowego, jeśli nie zadowoli ich nowa zawartość dodawana do starszych tytułów. W przypadku tego MMORPG w świecie Diuny zawartości nie zabrakło – w lutym zaliczyło największą aktualizację w historii – a jednak (prawdopodobnie) malejące zyski skłoniły firmę do kolejnych uszczupleń swego zespołu.

Nie wiadomo, ile osób zostanie (lub już zostało) zwolnionych, ale wiemy, że proces „reorganizacji” już się rozpoczął. Kiedy dobiegnie końca i Funcom będzie zadowolony z liczebności i dystrybucji swoich pracowników – którzy od teraz mają skupić się na największych tytułach firmy, czyli Conan Exiles i właśnie Dune: Awakening – pożegna się również ze swoim CEO. Rui Casais opuści Funcom pod koniec roku i zostanie zastąpiony przez Scotta Juniora.

W oficjalnym komunikacie podanym GamesIndustry.biz Casais tłumaczy dyplomatycznie, że Funcom nie jest w stanie utrzymać na stałe tak licznego zespołu, który był mu potrzebny do zbudowania Dune: Awakening.

Dune: Awakening to był największy projekt w historii naszej firmy i wymagał wielu lat pracy oraz dużej ilości zasobów podzielonych między nasze studia. Przejście z pełni produkcji do utrzymania i rozwoju popremierowego wymaga innej organizacji. Chociaż chcielibyśmy, żeby każdy, kto pomógł stworzyć Dune: Awakening, został z nami, nie możemy utrzymać struktury i liczebności zespołu, jakie były wymagane w szczycie prac.

Rui Casais

Warto przypomnieć, że to już druga fala zwolnień w Funcomie od czasu premiery Dune: Awkening – pierwsza odbyła się niemal dokładnie rok temu. Również wtedy firma tłumaczyła się potrzebą restrukturyzacji. Czy to rzeczywiście chłodna decyzja biznesowa, która była w planach od początku, czy może jednak objaw desperacji, zobaczymy pewnie po czasie.

Dołącz do dyskusji