7
20.06.2022, 15:45Lektura na 5 minut

[Sprawdzam] Złota rada dziewiątki

Pierwsza zasada – zerknij w karty sąsiada.


Iza „9kier” Pogiernicka

Card Shark

Nerial | PC | logiczna • zręcznościowa • oszukiwanie w karty


Card Shark przemawia do tej części mnie, która w dzieciństwie przywoziła z Kołobrzegu kolejne maskotki wyciągnięte z automatów i potrafiła przerżnąć wszystkie pieniądze przy jednorękim bandycie w Borderlands. W końcu mogę się cieszyć nie tylko demem – o którym zresztą napisałam obszerny tekst – ale także pełną wersją. W grze wcielasz się w niemego chłopaka, który uczy się oszukiwać podczas gry w karty, jednak zabawa nie idzie na łatwiznę i nie bazuje na cutscenkach – każdą ze sztuczek musisz faktycznie opanować i wykonać. Najbardziej ekscytuje mnie fakt, że nie są to triki wyssane z palca, bo każdy z nich, jeśli potrafisz szybko myśleć i jeszcze szybciej ruszać palcami, możesz wykonać w prawdziwym życiu, jeśli tylko znajdziesz wspólnika. W pełnej wersji do oszustw znanych z dema (takich jak podglądanie kart i sygnalizowanie ich koledze na różne sposoby) doszły m.in. odbijanie karty w błyszczącym obiekcie na stole czy rozdawanie kart jednocześnie z dołu i z góry talii. Nie brzmi to wszystko może zbyt ekscytująco na papierze, ale rozgrywka jest wyborna. Do tego oferuje ładną muzykę i nietypową, ręcznie rysowaną grafikę, której w tym przypadku jestem prawdziwą fanką. Recenzja wkrótce.


Peglin

Red Nexus Games Inc. | PC | pachinko • taktyczna • roguelike • wczesny dostęp


Trochę Peggle, trochę proceduralnie generowana gra taktyczna. Wystrzeliwujesz kulkę, która uderza w rozłożone na planszy paliki, a w im więcej walnie, tym więcej obrażeń zadasz przeciwnikowi. Peglina polecono mi już kilka miesięcy temu i mechanika wydawała się wtedy kompletnie nie w moim guście, ale jestem zmuszona wypluć te słowa, bo wpadłam jak Jesse Pinkman w latrynę. Tworzenie swoistej talii z artefaktów i różnego rodzaju kulek – rozdzielających się, leczących, przebijających, nakładających sprężystość i wielu innych – jest zaskakująco złożone i wciągające. Moim ulubionym buildem okazał się ten na bomby, jednak nie polecam wzmacniać ich kosztem obrażeń dla bohatera, bo nie przeżyje, jeśli kulka będzie odbijać się i odbijać. To dopiero wczesna wersja Peglina, a już teraz można przy niej spędzić długie godziny. Po premierze spodziewam się więcej klas postaci i – mam nadzieję – bardziej zróżnicowanych map i wydarzeń. A jeśli developerzy wprowadzą dodatkowe typy kulek i wrogów, to już w ogóle super!


Nadir: A Grimdark Deck Builder – Prologue

Team Nadir, Black Eye Games | PC | karcianka • taktyczna • roguelike • wczesna wersja



Z Nadirem po raz pierwszy miałam do czynienia dawno temu podczas jednego ze steamowych festiwali dem, jednak było tragicznie i tamtą wersję najlepiej wyprzeć z pamięci. Prolog, który niedawno zadebiutował, mile mnie zaskoczył, jako że developerzy kompletnie przebudowali mechanikę tej taktycznej karcianki. Zamiast zarządzać całą drużyną gracz prowadzi – niczym w Slay the Spire – jedną postać, reprezentującą któryś z grzechów głównych, przy czym w prologu da się grać jedynie Joanną d’Arc (pycha). Schodzi się do kolejnych kręgów piekielnych, walczy, składa build z niebieskich i czerwonych kart oraz reliktów (potępionych), a także rozwija statystyki postaci w ramach krótkich runów. Pierwsze podejście było oczywiście dłuższe, ale drugie i trzecie nie zajęły mi więcej niż po pół godziny, jednak wyobrażam sobie, że pełna wersja zaoferuje dodatkowe akty. Mechanika w czasie starć polega na wybieraniu jednej z dostępnych intencji przeciwnika za każdym razem, gdy zagrywa się kartę. Bawiłam się zaskakująco dobrze, a towarzyszyła temu klimatyczna, stylowa oprawa audiowizualna – quasi-słowiańskie lub cięższe utwory i naprawdę ładne modele postaci. Nie sądzę, aby gra po premierze wciągnęła mnie tak mocno jak Slay the Spire, Monster Train czy Roguebook, ale jestem zaintrygowana. Developerzy powinni jednak popracować jeszcze nad paroma rzeczami, zwłaszcza powtarzalnością wrogów, balansem – walki są za długie, zwłaszcza na początku, a całość jest zwyczajnie zbyt łatwa, przez co bez problemu ukończyłam każde z podejść – i niepełną, a miejscami nawet jeśli przetłumaczoną, to pokraczną wersją językową. Przydałby się także lepszy samouczek. Początkowo kompletnie nie zrozumiałam, że walka to wybieranie intencji ani że karty za więcej punktów energii aktywują tylko jeden efekt, a dodatkowe intencje jedynie obracają. Z przyjemnością dam Nadirowi szansę po premierze.

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI.

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do czwartku od ok. 13, w piątki od ok. 13 lub 18, w soboty od ok. 16). Do zobaczenia!

Redaktor
Iza „9kier” Pogiernicka

Streamuję w przyjemnej atmosferze gry, których nie znasz. Zajrzyj: www.twitch.tv/9kier ;)

Profil
Wpisów282

Obserwujących20

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane