18
16.10.2023, 14:00Lektura na 15 minut

Marvel’s Spider-Man 2 – jedna z najlepszych gier 2023 [RECENZJA]

Jak pewnie pamiętacie, na premierę PS5 Sony poczęstowało nas przygodami Milesa Moralesa, czyli drugiego z nowojorskich Pająków. Choć grę należy zaliczyć do udanych, trudno o niej powiedzieć, że była pełnoprawną kontynuacją hitu z 2018 roku. Na tę przyszło nam czekać aż pięć lat.


Grzegorz „Krigor” Karaś

W tym czasie Sony – opierając się na tylko tych dwóch produkcjach – zbudowało komiksowy, wirtualny świat, gdzie pierwsze skrzypce grają dwaj sympatyczni młodzi ludzie. Za sprawą ugryzienia przez radioaktywne pająki zyskali oni możliwość śmigania między wieżowcami Nowego Jorku i lania po buziach masy mniej lub bardziej osobliwych oprychów oraz… przekonali do siebie całą rzeszę graczy, którzy wypatrywali nowej odsłony cyklu jak muchy ultrafioletowych lamp. Gry lepszej, większej, jeszcze głębiej zanurzonej w świecie stworzonym przez Stana Lee, Steve’a Ditko i Jacka Kirby’ego. Czy się udało? No jasne, że się udało!


Ta przestrzeń!

Pozwólcie, że zacznę nietypowo, bo od mapy. W dwóch poprzednich odsłonach człowiek zdążył już przywyknąć do Manhattanu, ale najwyraźniej twórcy „dwójki” doszli do wniosku, że skoro prowadzimy zarówno Petera, jak i Milesa, to naturalną rzeczą jest, iż świat musi spuchnąć. I tak też się stało: udostępniony nam obszar jest niemalże dwukrotnie większy, rozrósł się o tereny na wschód od wspomnianej wyspy, zwiedzimy więc dodatkowo m.in. Brooklyn, Queens, Astorię czy Williamsburg. Podobnie jak poprzednio, wszystko zostało oczywiście przycięte i na potrzeby upchnięcia w grze „skompresowane”, nie zmienia to jednak faktu, że miasto trudno opisać innym słowem niż gigantyczne, a licznik wskazujący cele misji niekiedy wypluwa dystans liczony w kilometrach.

Marvel’s Spider-Man 2
Marvel’s Spider-Man 2

Pomiędzy brzegami East River przemieszczamy się, korzystając z mostów, w tym z pięknego Brooklińskiego. Możemy tradycyjnie strzelać pajęczynami na prawo i lewo i z gracją połykać wielkie dystanse, bujając się z olbrzymią prędkością, ale nic też nie stoi na przeszkodzie, by… cóż, poszybować. Kostiumy Pająków zostały ulepszone, dzięki czemu z jednej sekcji mapy na drugą da się przenosić lotem ślizgowym. Jeśli dodać do tego często trafiające się strumienie gorącego powietrza wyrzucane z wylotów klimatyzacji oraz tworzące się nad rzeką lub między budynkami przeciągi – czyli swego rodzaju „wiatrowe” tunele – to okazuje się, że zarówno Miles, jak i Peter niewiele robią sobie z tych znacznie większych niż poprzednio odległości. A przemieszczanie się – co chyba w tym wszystkim najważniejsze – jest znów cholernie przyjemne.


Między nami Pająkami

Nowy Jork to ogromne miasto – a nasi bohaterowie żyją, pracują i uczą się (lub starają się o nowe miejsca do tego), niekoniecznie w tej samej dzielnicy. Fabuła poniesie nas przez całą mapę, zwiedzimy nieznane dotąd zaułki Wielkiego Jabłka, mocną stronę gry stanowi zaś to, że podczas zabawy w podobnym stopniu przyjdzie nam korzystać z umiejętności obydwu Pająków. Twórcy chyba chcieli, żeby całość była maksymalnie zrównoważona – ale jednak historia, choć kręci się wokół Parkera i jego perypetii w życiu osobistym i „bohaterskim”, bardziej skręca w stronę Moralesa, który coraz lepiej czuje się między wieżowcami dużego miasta.

Marvel’s Spider-Man 2
Marvel’s Spider-Man 2

Miles trochę urósł i ewidentnie przestaje już być tym zagubionym nastolatkiem z samodzielnego rozszerzenia „jedynki”. Widać, że współpraca z Parkerem mu służy, jednak cały czas tkwi w nim ta młodzieńcza energia, która sprawia, że chłopak aż rwie się do śmigania po dachach. Peter z kolei… cóż, już na samym początku przekonujemy się, że próbuje sił w tzw. dorosłości. Tyle że – jak się pewnie domyślacie – z pająkiem na piersi ukrytym pod białą koszulą wychodzi mu to raczej średniawo. Na wszystkie te okoliczności nakłada się powrót Harry’ego Osborna, który w niespodziewany i tajemniczy sposób pokonał swoją chorobę i odwiedza paczkę starych znajomych.

Fajnym aspektem historii przedstawianej w Marvel’s Spider-Man 2 jest jej dość naturalny charakter – jeśli możemy rzecz jasna tak to nazwać, mówiąc o superbohaterskim tytule. Ponownie akcja w swobodny sposób klei się tu z przerywnikami pokazującymi życie grupy znajomych, również od tej bardziej ludzkiej strony – i to znów udaje się wyśmienicie. Grając, często miałem wrażenie, że oglądam dobry serial, w którym nie brakuje licznych zwrotów akcji, przyjemnych retrospekcji czy momentów, by po prostu złapać oddech i porozkoszować się wyśmienitymi miejskimi panoramami.

Marvel’s Spider-Man 2
Marvel’s Spider-Man 2

Nie dla konserwatystów

Trafiają się oczywiście w tej opowieści i nieliczne słabsze momenty – te jednak w żadnym razie nie psują bardzo dobrego ogólnego wrażenia. Przede wszystkim konserwatywni fani komiksów mogą mieć za złe scenarzystom, że ci dość swobodnie podchodzą do materiału źródłowego. Żadną tajemnicą nie jest, że w historii przedstawianej w Marvel’s Spider-Man 2 pierwsze skrzypce gra Venom. Sposób, w jaki symbiont został osadzony w fabule, z jednej strony przypomina znane już od dawna, ogólne założenia związane z tą istotą, z drugiej – cóż, tutaj wygląda to trochę inaczej niż dotychczas. Mówiąc obrazowo, twórcy do serwowanego nam koktajlu z grubsza wrzucili składniki, z którymi zdążyliśmy się już oswoić lata temu, ale efektem ich zmieszania jest coś, co znacząco pod pewnymi względami odstaje od spodziewanego rezultatu. Innymi słowy: będziecie zaskoczeni. Mnie to nie przeszkadzało, aczkolwiek parę razy na zakrętach przedstawianej nam historii uniosłem brew, obserwując efekty tej twórczej wolności. Potrafię sobie wyobrazić, że komuś może to przeszkadzać – ode mnie jednak jest okejka. W końcu nic nie stoi na przeszkodzie, by w tym wirtualnym świecie, będącym bez wątpienia częścią Marvelowskiego multiversum, fabuła potoczyła się tak, a nie inaczej.

Marvel’s Spider-Man 2
Marvel’s Spider-Man 2

To podejście scenarzystów sprawia również, że opowieść – choć oczywiście puchnie od starć z bossami i spotkań z ciekawymi postaciami – ponownie wydaje się dość kameralna, przynajmniej jeśli chodzi o grupę bohaterów z pierwszego i drugiego planu. Cieszy jednak, że przy okazji „dwójki” widzimy domknięcie jednego z wątków, który poprzednio dość szybko się urywał, całość zaś, mimo że pozostawia kilka nierozwiązanych kwestii, ma dość zgrabną i w miarę kompletną formę. Jest tu wyraźnie zarysowana przestrzeń na kontynuację, ba, nawet z wątkami pobocznymi, ale równocześnie gra nie wywołuje uczucia, że ktoś zmusił nas do kilkudziesięciu godzin ciupania tylko po to, żeby na końcu skierować nad przepaść jakiegoś ordynarnego cliffhangera.

CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNEJ STRONIE


Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów574

Obserwujących23
Marvel's Spider-Man 2
Ocena redakcji
9
Ocena użytkowników
6.3
Platformy
PS5
Gatunek
-
Producent
Insomniac Games
Marvel's Spider-Man 2

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze