Wspominamy ZAPOMNIANE CZASOPISMA GROWE – Gry, Magia Gier, CD Magazyn, Graj! [CZĘŚĆ 1]
Ale zanim w ogóle pojawiły się pierwsze pisma specjalizujące się w grach, mieliśmy numery specjalne Bajtka i Komputera. Wydany w 1987 Bajtek – dodatek specjalny zawierał opisy i mapy do siedmiu produkcji na ośmiobitowce. W tymże roku Komputer dał nam Komputer – 44 gry na Atari. Z tzw. braku laku obie pozycje cieszyły się sporą popularnością. Dopiero w 1990 pojawił się Top Secret, pierwsze polskie czasopismo gamingowe. Lecz nie będę tu pisał o nim, bo jego historię na pewno znacie.Przeskoczmy do 1994. Czy ktoś pamięta…
…MAGIĘ GIER?


A dokładniej Magię Gier – Katalog Gier Komputerowych? W sumie to nie było klasyczne czasopismo. Jak tytuł wskazuje, to katalog gier, wydany w drugiej połowie 1994 roku przez Print Shops Prego (specjalizujące się w magazynach motoryzacyjnych), we współpracy z IPS-em. Pierwszy i jedyny numer miał imponującą, jak na owe czasy, objętość 156 stron, niezłą kartonową okładkę i zawierał opisy ok. 150 tytułów dostępnych wtedy na (światowym) rynku na PC, Amigę i konsole, programów freeware i shareware, konkursy dla czytelników itp. Wszystko to za 79 tys. ówczesnych złotych. Zapowiadano też drugi numer… ale na tym się skończyło. Z uwagi na zapewne niezbyt duży (acz nieznany mi) nakład dostępne egzemplarze sprzedawane są obecnie za kilkaset złotych.
GRY


Magazyn wydany w Rzeszowie w 1996 roku, w nakładzie 10 tys. egzemplarzy (tak przynajmniej podano w stopce), był podobnie jak poprzednik efemerydą. Wyszedł tylko jeden numer, w nader umiarkowanej cenie 1,80 złotych. Za te pieniądze oferowano zaledwie 32 strony na kiepskim papierze, z dość przaśnym layoutem. Co ciekawe, do większości recenzowanych gier – na PC – dołączono całkiem obszerne solucje. Sporą część wstępniaka poświęcono przyszłości magazynu, podano coś w rodzaju obejmującego cztery, pięć numerów harmonogramu rozwoju pisma (objętość 100 stron, nowe działy itd.). Ale cóż… „Jak chcesz rozbawić Boga, to mu opowiedz o swoich planach na przyszłość”. Bo drugi numer nigdy się nie ukazał. Przyznam, że idea „recenzja + solucja” mogła się spodobać graczom w tym czasie. Lecz, widać, coś nie pykło…
CD MAGAZYN

Wiecie, że poza CDA wiosną 1996 pojawiło się we Wrocławiu jeszcze jedno czasopismo z dołączanym do każdego numeru CD? Do tego wyszło ciut przed CD-Action. A wyglądało praktycznie identycznie jak nasze, tak wizualnie, jak i profilowo. Jak kiedyś w redakcji wziąłem je do ręki, byłem przez chwilę przekonany, że to kolejny Ekszyn. CD Magazyn poświęcono głównie grom na PC i Amigę, ale na łamach pojawiały się także programy użytkowe i edukacyjne, powiązane z zawartością płyt. Przy czym nie chodziło o to, że oni od nas zwalali. Albo my od nich. Po prostu oba pisma były wówczas równie badziewne i amatorsko składane. 🙂 CD Magazynwydawało PPHU Angel. A jego właścicielem był… Michał Anioł. Naprawdę! W sumie to znałem tego gościa z giełdy komputerowej.
I powiem wam, że zawsze mnie męczyło pytanie: Co właściwie sprawiło, że losy tak podobnych do siebie pism potoczyły się zupełnie inaczej? CD Magazyn przez czas jakiś szedł bowiem łeb w łeb z nami (w porywach 84 strony, nakład do 25 tys. egzemplarzy i dwa CD – w cenie 19,90 złotych). Potem myśmy wzlecieli, a on upadł, w 1997, po wydaniu bodaj 12 numerów…
PS Z tego, co pamiętam, to jakoś od numeru ósmego zamiast „autorskich” CD pojawiły się tam cedeki z niemieckiego PC Games CD.
GRAJ!

Czasopismo nosiło podtytuł: Super odlotowy magazyn komputerowy. To kolejne wydawnictwo Michała Anioła. Tak naprawdę były to po prostu CD z demami, programami shareware itp. z dołączonym kilkustronicowym „dodatkiem” zawierającym wyłącznie opis zawartości owych cedeków. Wyszły na pewno dwa numery, oba po 19,95 złotych, jeden w 1996, drugi w 1997.
PS Nie jestem pewien, ale zdaje się, że po tych dwóch numerach czasopismo przeszło z dołączania własnych (tzn. tworzonych przez siebie) CD na dorzucanie starych płytek z niemieckich magazynów gamingowych. To znaczy zapewne wydawca odkupywał za grosze dyski przeznaczone do utylizacji z niesprzedanych egzemplarzy pism i dodawał je do swojego. Coś mi świta, że w jednym z numerów było tych CD nawet ze cztery…? Chyba że mi się po latach pomerdało z CD Magazynem? Jeśli ktoś ma jakieś konkretne informacje na ten temat, chętnie się z nimi zapoznam.
I tyle na dziś!
Czytaj dalej
-
40 dolarów i kanapka – tyle kosztowało intro do Fallouta. Znany aktor przyznaje, że „cały ten Fallout to dla niego wielka zagadka”
-
Rockstar już nie atakuje roleplayowych modów do GTA, bo właśnie zaczyna na nich zarabiać. Ruszył cyfrowy sklep z modyfikacjami
-
1Przetestuj nowego goblina. Styx: Blades of Greed dostał wersję demo i ruszyły zamówienia przedpremierowe
-
Weteran BioWare ma plan na Anthem. Potrzebuje tylko 10 milionów dolarów i lokalnych serwerów

Z tych wymienionych pamiętam CD Magazyn. To było moje pierwsze pismo poświęcone grom komputerowym. Okładkę tego Graj! też kojarzę, ale jakoś z tym tytułem nie było mi po drodze. No i oczywiście Wy. Pierwszy numer, jaki wpadł w moje łapy był 02/1997. Mój ulubiony za sprawą Waszej recenzji Heroes of Might and Magic 2, przez którą pokochałem tą odsłonę Herosów jak żadną inną i którą to recenzję czytałem, wiele, wiele, wiele razy.
Miedzy nam ja tez lubie najbardziej druga odslone HoMM, jak dla mnie idealnie zbalansowana. Trojka to juz troszke za duzo „to samo ale wiecej i bardziej”. Tzn. lubie ale majac do wyboru, wzialbym dwojke.
U mnie nie tyle chodzi o balans, co o oprawę. Dwójka miała cudowny, baśniowy vibe. Nie tylko graficznie, ale też w sferze audio. Odgłosy wydawane przez jednostki, efekty dźwiękowe czarów itd. Wspaniały klimat, który w trójce został doszczętnie zaszlachtowany.
Wszystko się zmienia i przemija. My też.
Moje ulubione czasopismo sprzed ery CDA to był Secret Service, do dzisiaj o grywalności mówię „miodność”, to oni stworzyli to określenie.
A od Was uwielbiałem Clicka- tylko to czasopismo potrafiło nie bać się dać na pełniaki gry jak Postal 2 z dodatkiem Apocalypse Weekend czy Lula 3D.
Dzisiaj w cenzurowanej ponad wszelką miarę Unii, nikt by się nie odważył takich gier dołaczać do czasopism. Kiedyś było faktycznie lepiej, a juz napewno było o wiele więcej swobody i wolności!
Teraz sami rodzice dzieci podniesilby wrzask, ze dajemy jakies gry 18+ i bogwico.
Czy to zle?
Kiedys mieli wy*** na to, w co graja ich dzieciaki. Co nie bylo dobre.
Ten sam Click którego ja zawsze kojarzyłem z tego, że dawali gry bez przemocy?
To chyba nie oni 🙂 To raczej Cybermycha.
Kurczę, Top Secret to była petarda. Taki wczesny PSX Extreme z bardzo luźnym podejściem do tematu i fajnym klimatem.
Pamiętam jak wysyłało się ogłoszenia które tam wstawiali i można było się spiknąć z kimś z Polski w celu wymiany gier, czy sprzętu.
A to wszystko bez internetów i ogólnodostępnych komórek. 💪
ja bylem juz za stary na te klimaty, mnie te Dżemiki i trumwiraty i piwem i mieczem itd. nie krecily juz.
Do tego czesc tekstow byla bardzo slaba, choc z drugiej strony Haszak i jego kacik strategii to z kolei bardzo dobre bylo.
Prywatnie z pism lgrowych lubilem Gamblera.