Huawei Watch 6 Pro: To chyba najładniejszy zegarek Huawei, a możliwości wcale nie są gorsze [TEST]

Huawei Watch 6 Pro: To chyba najładniejszy zegarek Huawei, a możliwości wcale nie są gorsze [TEST]
Huawei Watch 6 Pro
Zawsze, kiedy myślę, że Huawei pokazał już wszystko w kwestii zegarków, to kolejne modele mnie zaskakują. Nie inaczej jest tym razem.

Huawei od paru już ładnych lat należy do czołówki producentów zegarków smart. Ich urządzenia są wyposażone w świetne baterie, a wygląd jest na ogół nienaganny. To wysoko postawiona poprzeczka – zwłaszcza w przypadku kolejnych edycji urządzenia. Okazuje się jednak, że fakt ten w istocie nie stanowi problemu, bo nowy model Huawei Watch 6 Pro tak czy inaczej okazuje się urządzeniem co najmniej tej samej, jak nie wyższej klasy.

Jakość wykonania

Co tu dużo mówić, moim zdaniem to obecnie najładniejszy wśród urządzeń tego typu zegarek na rynku. Od początku człowiek ma wrażenie, że na nadgarstku spoczywa sprzęt klasy premium. Do testów dotarł do nas model w wersji Space Edition, a co za tym idzie – wyposażony w tytanową bransoletę. I to jest strzał w dziesiątkę. Trudno tak naprawdę zarzucić tej konstrukcji cokolwiek: wygląda zjawiskowo, ciemny opalizujący kolor pasuje i do garnituru, i do luźniejszego stroju, sam metal zaś – co zdecydowanie warte podkreślenia – nie wchodzi w reakcje ze skórą. Bywało, że paski elastomerowe potrafiły mnie obcierać lub powodować zaczerwienienia – tutaj żadna z tych dolegliwości nie wystąpiła, mówię to zaś z perspektywy prawie dwóch tygodni i zastosowania stosunkowo ciasnego zapięcia (cóż, takie lubię – to nie kwestia niemożności regulacji). Kolejne segmenty zostały ze sobą świetnie spasowane, ostre krawędzie są dobrze ukryte, a gadżet zachowuje się wręcz wzorowo.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro

Wrażenia elegancji dopełnia koperta, patrząc od góry – również tytanowa, a od spodu – ceramiczna. Ponownie: zegarek wyśmienicie „dogaduje się” ze skórą, o podrażnieniach nie ma tu mowy. Co ważne – tych ostatnich nie zaobserwowałem nawet w przypadku, kiedy ręka przez dłuższy czas była narażona na działanie potu.

Huawei Watch 6 Pro

A w kwestii wyglądu? Cóż, mogę powiedzieć to samo, co o bransolecie. Ciemny kolor sprawia, że urządzenie ma uniwersalny charakter, całość zaś – również za sprawą szafirowego szkła ekranu – rewelacyjnie łączy elegancję i nowoczesność. Miłymi akcentami są zaś okrągłe ramki okalające ekran i wygodne przyciski, w tym jeden z dobrze „wyrzeźbioną” koronką. Brawa, naprawdę nie mogę się tu do niczego przyczepić.

Zegarek na co dzień

Nie mniej ważny jest tutaj ekran. Gdy wyjdziemy na zewnątrz, jego uwagę zwraca jasność: szczytowo to aż 3500 nitów – ostre światło nie stanowi więc kłopotu. Sam wyświetlacz to LTPO 2.0 AMOLED o rozdzielczości 466 x 466 i gęstości 310 PPI. Dla zegarka tyle to aż nadto, a co jeszcze istotniejsze – dotyk i sterowanie dotykowe w połączeniu z koronką działają bez zastrzeżeń. Obsługa już od pierwszych minut jest intuicyjna.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro

Wrażenie to zresztą pozostaje z nami na dłużej: z perspektywy całego okresu użytkowania nie przypominam sobie ani jednej sytuacji, w której Watch 6 Pro sprawiłby mi jakiś problem. System, aplikacje, nawigowanie – wszystko to po prostu działa bez zarzutu. Również rozmowy głosowe. Po sparowaniu z telefonem możemy tu odbierać połączenia i… naprawdę da się w ten sposób gadać. Wbudowany głośnik dobrze reprodukuje głos osoby po drugiej stronie, a to, co mówimy, dociera do naszego rozmówcy bez przeszkód i zniekształceń. Parę razy zresztą specjalnie nie mówiłem, że korzystam ze smartwatcha – i nie zostało to zauważone.

Nie znaczy to wszystko oczywiście, że urządzenie zaliczyć można do ideałów. Tym, na co można narzekać, jest stosunkowo ograniczona liczba aplikacji do samodzielnego ściągnięcia i wciąż umiarkowanie wygodne płatności zbliżeniowe, działające tu na zasadzie prepaida. Cóż, można i tak, choć wolałbym jednak natywną obsługę kart kredytowych lub będącego w naszym kraju standardem Blika.

Czas działania na baterii i aplikacja

Ponarzekałem trochę, ale tutaj ponownie należą się brawa na stojąco. Wewnątrz zegarka umieszczono ogniwo o pojemności 867 mAh, co w połączeniu z energooszczędnym systemem przekłada się na działanie – według deklaracji producenta – do 21 dni. W praktyce wychodzi oczywiście mniej, nie zmienia to jednak faktu, że w rzeczywistym zasięgu jest dwa tygodnie bez ładowania. W tydzień zeszło mi ok. 56% stanu akumulatora – w międzyczasie można dosłownie zapomnieć o kablu. Oczywiście jeśliś sportowiec i korzystasz z GPS-a (działa bardzo dobrze, choć przy pierwszym uruchomieniu znalezienie pozycji trwa trochę dłużej), to akumulator wydrenujesz znacznie szybciej – tutaj trzeba już sprzęt ładować co parę dni, w zależności od intensywności treningów (sam ten proces trwa lekko ponad godzinę). Wciąż jednak Huawei jest liderem, jeśli chodzi o wygodę związaną z żywotnością smartwatchy.

Huawei Watch 6 Pro

Za połączenie ze smartfonem odpowiada Bluetooth i aplikacja Zdrowie Huawei. To fajny kombajn typu „wszystko w jednym”: znajdziecie tu i ustawienia dot. wyglądu oraz zachowania sprzętu, i opcje związane z pomiarami, i różnej maści ekrany informacyjne będące podsumowaniem szeregu danych zbieranych ze smartfona. Działa to wszystko dobrze, choć apka czasem nazbyt nachalnie reklamuje funkcje ukryte za paywallem – bez tych ostatnich można się jednak spokojnie obejść.

Najważniejszą dla wielu funkcją urządzenia będą oczywiście wspomniane pomiary – i jest tego zatrzęsienie. Począwszy od snu, przez codzienną aktywność, puls, EKG, sztywność tętnic czy temperaturę, a skończywszy na różnego rodzaju „agregatach” – jak poziom stresu choćby. Na tyle na ile mogłem sprawdzić, informacje zbierane przez zegarek z wykorzystaniem umieszczonego z boku czujnika X-Tap są rzetelne – porównywałem odczyty pulsometru i saturacji z informacjami z urządzenia medycznego i tutaj bez niespodzianek: wszystko się zgadzało. Ogółem nowy zegarek Huawei jest sprzętem nader uniwersalnym i kompleksowym – bo określa również nasz ogólny dobrostan, a także pomaga zachować równowagę organizmu, jeśli będziemy stosować się do sugestii urządzenia. Świetna rzecz, choć oczywiście do wielu z tych rzeczy przyzwyczaiły nas już poprzednie edycje.

Huawei Watch 6 Pro

Podsumowanie

Nie jest to smarwatch w ścisłym znaczeniu tego słowa – raczej konstrukcja smart z ograniczeniami wynikającymi z architektury. Tyle że to niemal w ogóle nie przeszkadza, a „bezobsługowość” Huawei Watch 6 Pro wybija się na największą zaletę sprzętu. Tuż obok nienagannej formy i tego, jak to „nosidło” „dogaduje się” z organizmem. Czy kupować? To już wasza decyzja – ja jednak wiem, że Huawei tak mnie rozpieściło żywotnością akumulatora Huawei Watch 6 Pro, iż na inne zegarki nie chcę nawet patrzeć. "Dziewiątka" poniżej i rekomendacja w pełni zasłużone.

Cena: 2499 zł

Dostarczyło: Huawei

HUAWEI WATCH 6 PRO – PARAMETRY

System: Harmony OS • Materiały: tytan klasy lotniczej, ceramika, tytanowa bransoleta •  Sterowanie: dotykowy ekran, dwa przyciski (w tym jeden z koronką) • Ekran: 1,5 cala LTPO 2.0 AMOLED, 466 x 466, 310 PPI, do 3000 nitów •  Czujniki: przyspieszenia, żyroskopowy, kompas, tętna, barometr, oświetlenia otoczenia, temperatury, EKG, głębokości, X-Tap • Bateria: 867 mAh, deklarowana żywotność do 21 dni, typowo 11 dni; ładowanie bezprzewodowe (magnetyczna „pastylka”), ok. godziny • Inne: wodoszczelność 5 ATM, IP69, nurkowanie do 40 m, aplikacja Huawei Zdrowie, zgodność z telefonami iOS i Android • Wymiary: 46,4 x 46,4 x 11,4 mm • Rozmiar bransolety: do 210 mm • Waga: 60 g (bez bransolety), 106 g (z bransoletą)

HUAWEI WATCH 6 PRO – OCENA I PODSUMOWANIE

Ocena: 9

PODSUMOWANIE: Kolejny rewelacyjny zegarek Huawei. Wyśmienity pod względem wyglądu, dbałości o detale i możliwości. Ciemny tytan prezentuje się stylowo i jest odporny, jasny ekran nie sprawia problemu w ostrym świetle, a możliwości związane z pomiarami budzą podziw. Minusy? Są, ale raczej nieistotne.

Plusy:

  • tradycyjnie już bardzo dużo funkcji związanych ze sportem i zdrowiem
  • dokładność odczytów i precyzja GPS-a
  • świetna żywotność akumulatora
  • rewelacyjny wygląd!
  • ogólna wygoda użytkowania i neutralny charakter urządzenia w kwestii kontaktu ze skórą
  • aplikacja towarzysząca to prawdziwy kombajn, do tego wygodny
  • wodoszczelna obudowa

Minusy:

  • płatności zbliżeniowe wciąż problematyczne
  • ograniczony wybór aplikacji do samodzielnego zainstalowania
  • paywall w apce Huawei Zdrowie – ale raczej nieistotny

Dołącz do dyskusji