Ta aktualizacja PlayStation Portal to czysta magia. Sprzęt Sony w końcu zachwyca
Na początku nie znosiłem PS Portala – był dla mnie uosobieniem wszystkich wad streamingu gier. Oferował wysoki input lag, nie pozwalał na strumieniowanie bezpośrednio z chmury i cechował się kiepską jakością obrazu. Z czasem Sony mocno to poprawiło i dwie pierwsze wady zostały całkowicie wyeliminowane, o czym pisałem już wcześniej. Teraz jednak, dość nieoczekiwanie, firma ulepszyła Portala do tego stopnia, że naprawdę go polubiłem.
Nowy tryb obrazu
Najnowsza aktualizacja wprowadziła zupełnie nowy tryb obrazu nazwany „1080p (wysoka jakość)”. Po porównaniu go z dostępnym wcześniej „1080p (standardowa jakość)” nie mam wątpliwości, że zwiększony bitrate przynosi wręcz oszałamiającą zmianę jakości obrazu. Zniknęły rozpraszające artefakty, obraz nie „szumi” już tak w grach pełnych detali i wydaje mi się, że gdybym dał komuś pograć na Portalu w ten sposób, trudno byłoby mu odróżnić streaming od gry uruchomionej natywnie, na przykład na Switchu 2.








Po aktualizacji przetestowałem tytuły, które wcześniej działały na moim Portalu najgorzej – Star Wars Jedi: Ocalały, God of War: Ragnarok i Marvel’s Spider-Man 2. Praktycznie każda z tych produkcji jest dynamiczna, pełna akcji i efektów cząsteczkowych. Wcześniej te ostatnie były dość słabo widoczne przez ograniczoną przepustowość streamingu, a teraz nawet drobne elementy, jak źdźbła trawy czy pajęcze sieci, są wyraźne i czytelne.
Sony zaznacza również, że tryb „1080p (wysoka jakość)” nadaje priorytet jakości wideo kosztem większego zużycia danych. W praktyce oznacza to, że w domowej sieci Wi-Fi nie ma sensu korzystać z innej opcji, ale przy połączeniu przez 5G ze smartfona można dość szybko wyczerpać pakiet internetu.Naprawdę nie spodziewałem się, że kiedykolwiek to powiem, ale… polecam PlayStation Portal, zwłaszcza jeśli macie w domu szybkie i stabilne łącze. Sprzęt Sony stał się bardzo dobrą opcją do grania na kanapie czy z dala od telewizora, a w moim przypadku sprawdza się szczególnie dobrze przy starszych tytułach z ery PS2 czy PSP – na mniejszym ekranie ich „oldskulowa” oprawa graficzna nie razi tak bardzo jak na dużym, 55-calowym telewizorze.

Ile Sony zapłaciło za tę reklamę?
Brzmi jak reklama…