Kultowe Heroes 2 na silniku Heroes 3. Ten rewelacyjny mod powinien sprawdzić każdy fan
Udostępniamy za darmo artykuł z magazynu CD-Action – wydanie specjalne: Heroes of Might and Magic. Numer 2. Pismo możecie kupić w naszym sklepie lub na Allegro w cenie 35 zł.
The Succession Wars, czyli baśniowa „dwójka” na silniku „trójki”
Ileż to wojen gamingowych przeżyliśmy przez te wszystkie lata? „Mortal Kombat” przeciwko „Street Fighterowi”. Quake kontra Unreal Tournament. Izometryczne Fallouty vs. produkcje Bethesdy. W przypadku jednego sporu – gorejącego również w sercu redakcji CD-Action – chodziło jednak o coś więcej niż dyskusję o tym, która gra jest lepsza. Zwolennicy drugiej i trzeciej części serii Heroes of Might and Magic kłócili się o sztukę.
Bo choć premiery Heroes II oraz Heroes III dzieliły niecałe trzy lata, obydwie gry prezentowały zupełnie inne podejście do sposobu przedstawiania świata fantasy.

Baśń kontra fantasy
Oprawa graficzna Heroes of Might and Magic II nasuwa skojarzenia z ilustrowanymi baśniami i fantastyką kierowaną dla dzieci. Przywodzi na myśl dzieła Kaya Nielsena i Briana Frouda oraz cudownie kolorowe wydania baśni Andersena albo braci Grimm. Kolory są soczyste, trawa nierealnie zielona, wszystko ma w sobie tę uroczą bajkowość.
Tymczasem sequel podszedł do przedstawienia fantastycznego świata zupełnie inaczej. Już sam dobór kolorów czynił różnicę. Jeśli mielibyśmy porównywać styl graficzny trzecich „Hirołsów” do prac popularnych ilustratorów, to zobaczylibyśmy w nim raczej coś z Johna Howe albo Clyde’a Caldwella czy z okładek „dojrzałych” książek fantasy. Nie jest to może realizm, ale na pewno oprawa graficzna tworzy wrażenie bardziej monumentalnej, poważniejszej, epickiej. Chyba nic nie oddaje tej różnicy tak wyraźnie jak ekran nekropolii. W „dwójce” miasto nekromanty ma specyficzny urok, niczym dekoracja w lunaparkowym domu strachu. HoMM III pokazuje nam lokację ponurą, mroczną, prawdziwie złowieszczą.

Ktoś może powiedzieć, że te różnice estetyczne są drobiazgiem, o który nie warto kruszyć kopii. Ale przecież odmienny styl graficzny kształtuje zupełnie inne emocje. Dziś, po trzech dekadach, miłość, jaką darzymy te dwie produkcje, jest w dużej mierze wynikiem nostalgii, lecz w przypadku „dwójki” jej pokłady są chyba jeszcze głębsze. Heroes II odwołuje się dziecięcych wyobrażeń o zaczarowanych, pełnych cudowności światach i gra na naszych odczuciach oraz wspomnieniach z niebywałą wprawą.
Dlatego choć Heroes of Might and Magic III pozostaje – przynajmniej dla mnie – szczytowym osiągnięciem pixel artu lat 90. i w ostatecznym rozrachunku (wziąwszy pod uwagę mechanizmy, rozmiar świata, poziom komplikacji rozgrywki) preferuję produkcję z 1999 roku, doskonale rozumiem wszystkich rozkochanych w części drugiej.
Kompromis
Istnieje jednak sposób na to, by jednocześnie zjeść ciastko i mieć ciastko. Wyjątkowość doświadczenia, jakie oferowała „dwójka”, nie umknęła grupie moderów pragnących połączyć obie gry. Dlatego powstała modyfikacja nazywana Heroes of Might and Magic III: The Succesion Wars.

Trzeba tu od razu wyjaśnić, że mamy do czynienia z czymś więcej niż prostą, fanowską nakładką. To tak naprawdę tzw. konwersja totalna, dzięki której mechaniczny oraz techniczny szkielet HoMM III przywdziewa baśniową skórę HoMM II. The Succession Wars opiera się na platformie ERA i przenosi do „trójki” grafikę, jednostki, frakcje oraz muzykę z drugiej części, korzystając z wygód silnika i interfejsu Heroes III. Podstawowe mechanizmy rozgrywki są natomiast swoistym miszmaszem, bo choć większość z nich została przeniesiona z trzeciej odsłony (np. system magii czy umiejętności), to znajdziemy tu zarówno elementy charakterystyczne dla „dwójki” (dla przykładu – miasta znów reprezentuje tylko jeden typ bohatera, nie dwa jak w części trzeciej), jak i pomysły zupełnie nowe.
Fanom drugiej odsłony oczywiście najbardziej rzuci się w oczy zmiana ekranu walki. Pole bitwy ma rozmiary takie jak w Heroes III, zaimplementowano też charakterystyczne mechanizmy z tej gry, np. zmniejszenie siły jednostek rażących na odległość przy większych dystansach. Poszerzenie pola walki wpłynęło również na osłabienie wolniejszych jednostek spośród naszych wojowników. Moim zdaniem to trafna decyzja, choć purystów części drugiej pewnie trochę oburzy.

Idzie nowe
Trzeba uczciwie przyznać, że w modzie znajdziemy naprawdę sporo nowych elementów i na pewno doświadczenie zabawy nie będzie takie samo jak w dwójce. Niektóre zmiany to zresztą następstwo charakterystycznych cech silnika HoMM3. Narzuca on np. konieczność stawiania w miastach siedmiu różnych budynków do rekrutacji wojska. Co za tym idzie, trzeba było wprowadzić nowe typy jednostek. W The Succession Wars Rycerz może więc werbować kuszników, Czarodziejka ma satyry, Barbarzyńca dostał harpie, Czarnoksiężnika wspierają beholdery, Czarodziej poprowadzi gnomy, a Nekromanta wydaje rozkazy rycerzom śmierci (aczkolwiek inaczej niż w trójce – spieszonym).
Wprowadzenie takich nowinek było jednak dopiero początkiem – moderzy nie zamierzali się zatrzymywać. Dlatego też w The Succession Wars pojawia się dwójka nowych bohaterów z własnymi twierdzami. Wiedźma ma jedno z ładniejszych miast, mocno nawiązujące do imperiów Mezoameryki. Spokojnie może ono stanąć w szranki z najpiękniejszymi lokacjami HoMM II. Całkiem zgrabnie prezentuje się też jej wojsko – można rekrutować wojowników plemiennych, wielkie osy, jaszczuroludy, ropuchy, modliszki, drzewce i wiwerny. Drugą nową postacią jest derwisz. Choć jego miasto (utrzymane w klimatach pustynnych i bliskowschodnich) aż tak nie zachwyca, do jednostek trudno się przyczepić. Bohater ma bowiem na swoich usługach bandytów, akolitów, nomadów, meduzy, mantikory, anubisy oraz dżiny.

To jednak nie wszystko. Założeniem stojącym za The Succession Wars było przecież prawdziwe połączenie drugiej i trzeciej części Hirołsów. Dotyczyło to również umożliwienia nam rozgrywki na mapach z obu produkcji. Tyle że do grania na planszach znanych z trójki zasoby wyrwane z oryginalnej gry nie wystarczyły. I chyba pod tym względem mod robi największe wrażenie. Nie sposób bowiem zliczyć tych wszystkich nowych sprite’ów, klatek animacji czy po prostu drobnych poprawek, które jego twórcy musieli wprowadzić, by każdy element do siebie pasował. A że rozumieli przy tym język wizualny HoMM II perfekcyjnie, to nawet wprawne oko fana nie wykryje miejsc, w których stare łączy się z nowym.
Zabawa na następne 30 lat
A jaki jest rezultat? Zdumiewający. Przez kilka dobrych miesięcy mod skutecznie odciągał mnie od zabawy z Olden Era oraz Horn of the Abyss. Tym bardziej że bez problemów współpracuje z HD Modem. Podobnie jak w przypadku Heroesów III wysoka rozdzielczość potrafi tchnąć nowe życie w trzydziestoletni pixel art. Jeśli więc ktoś z rozrzewnieniem wspomina niziołki machające procą czy śmiało kroczących przed siebie wieśniaków z widłami, to naprawdę nie ma żadnej wymówki, by nie dać szansy The Succession Wars przynajmniej raz. Choć nie oszukujmy się – na jednym się nie skończy.
Spodobał ci się ten tekst? Więcej ciekawych znajdziesz w poniższym numerze specjalnym CD-Action.

Moderacja ma wolny weekend? Zaraz drugi news zdominują kłótnie zwaśnionych kochanków…
O, brzmi fajnie ten mod.
Aż ściągnę i sobie pogram za tydzień w weekend. 🙂
To jest po prostu nieprawdopodobne co tutaj się wyrabia, a gdzie moderacja czyżby miała wolne? Też nie przepadam ani za Rosją, ani za Ukrainą a nie wtrącam tego typu tematów w miejsca gdzie ich być nie powinno. Proszę byście się opamiętali lub chociaż przenieśli swoje dyskusje polityczne na jakiś kanał poświęcony tego typu sprawom. Bo to nie jest odpowiednie miejsce na tego typu niesnaski. 😡😒
A skąd to pobrać ??
Pytasz o tą modyfikację? Np. z ze Skarbca Kwasowej Groty. 🤔 O ile się nie mylę lub wpisz tytuł moda w google, to powinno wyskoczyć tobie kilka opcji. 😎
Panowie, wzywam pierwszy i ostatni raz do opanowania się. Wszelkie -file, -fobie i oskarżenia o agenturę nie będą dłużej tolerowane.
Chyba to nie działa bo dalej się rzucają. I tak jest to zasypane ich komentarzami.
Sama redakcja promuje podwójne standardy oraz hipokryzje, nie wspominając o tym że pozwalaliście tutaj innym wyzywać. Więc czemu dziwicie się że takie zachowana mają miejsce w komentarzach?
Gdyby ktoś w końcu z redakcji oficjalnie omowil te kontrowersje i przekazał jakies oficjalne stanowisko z pewnością takich sytuacji byloby mniej
Ja gram w OE i nie przeszkadza mi, że to Rosja zrobiła.🙂
Rosjanie znają się na rzeczy 🙂
Widze zabawa od nowa xD
W komentarzach walka dwóch nowych frakcji w fazie testów – Debile i Kretyni 😀
Trzecia część to nie sequel.
Jest poprawnie. Sequel oznacza dowolną część, która jest kontynuacją.
Omawialiśmy, nic to nie dało :]
No to najwyraźniej nie wystarczająco wnikliwie i rzetelnie.
Kompletna zgoda. Dosyć jasno widać, że dotychczasowe wyjasnienia są niewystarczajace. Moim zdaniem konieczny jest osobny, rzetelny artykuł gdzie opisane zostaną powiazania studia z rosyjskim finansowaniem rządowym i powód dla którego CD-Action uznaje, że nie ma z tym problemu, kiedy w przeszłości przy innych tytułach taki problem był. Zakładam, że mogą być istotne różnice które tłumaczą Wasze obecne podejście, ale nie są mi one znane (bo to że lubicie Herosów to żadne wytlumaczenie). Sami poprzednio weszliście na słuszną drogę przy okazji Owlcata i Atomic Hearts, ale to też wytworzyło oczekiwania wasze społeczności na przyszłość. Patrząc na komentarze, w chwili obecnej bardzo się z nimi rozwijanie.
ECH GDZIE TE CZASY ŻE REDAKCJA PISAŁA O GRACH A NIE O JAKIEJŚ POLITYCE. PRZECZYTAŁBYM TEKST O ARTYZMIE HEROESÓW 2 A NIE JAKIEŚ WOJNY KULTUROWE W KOŃCU.
oh wait.
To wspaniale, to musi być cudowne przeżycie pierwszy raz w życiu grać w grę. W tej Rosji ciężko pewnie dopchać sie do kompa. Kraje trzeciego świata już tak mają, przykro mi ze pierwszy raz grasz w taki szrot, może jak zdejmą sankcje i dostaniecie kompa z czerwonego krzyża to zagrasz w cos lepszego, 😂
*Bardzo się z nimi rozmijacie
Zawsze będą niezbyt wystarczające. Nie będziemy do każdego tekstu o Heroesach doklejali „statementu”, bo kilka osób tego wymaga. Nie ma też się co czarować, widzimy doskonale powracających trolli, którzy robią zamęt w komentarzach dla samego zamętu, taka ich zabawa i pomysł na życie. Nasze stanowiska i deklaracje tego nie zmienią. A o powiązaniach pisaliśmy wprost na samym początku długiego tekstu „Heroes of Might and Magic: Olden Era – wszystko, co powinieneś wiedzieć o grze przed premierą”.
Natomiast artykuł wyżej dotyczy Heroesów 2 na silniku „trójki”. Jeśli ktoś tego nie rozumie i wymaga wyjaśnień w sprawie innego tematu, to jego komentarz po prostu stąd poleci.
Jest oczywiste, że żadne wyjaśnienia nie będą w 100% wystarczające dla każdego. Ale w przypadku poprzednich gier finansowanych zza Buga przyjęliście bardzo twardą moralizatorską postawę wyrażoną w dedykowanych materiałach. Tutaj ograniczyliście się do wzmianki w ogólnym artykule którą możnaby streścić 'btw, gra jest finansowana przez źródłą powiązane z Kremlem’, po czym przechodzicie nad tym tematem bez komentarza i kontynuujecie jej promowanie. Jest to bardzo niekonsekwentne, dezorientujące i nie służy to budowaniu waszej wiarygodnoci dziennikarskiej. Pomijając trolli, wasi wierni czytelnicy nie są iditami i nie lubią być tak traktowani – widzą to i czują się oszukani. Stąd wysyp komentarzy na ten temat pod każdym herosowym tematem. Innymi słowy – w sporej mierze sami jesteście sobie winni tej sytuacji, i uważam, że zasługujemy na wyjaśnienie skąd ta kompletna zmiana podejścia. Zwyczajne 'dlaczego?’. Możecie sobie to potem łatwo podlinkować w każdym przyszłym artykule o Herosach jeśli taka wasza wola.
No teraz wchodzicie na drogę usuwania rzeczowych komentarzy jak te od Mer87. To jest zwykła cenzura i usilnie uniknie niewygodnych pytań. Oby nie okazało się, że wpłynie to na wyniki waszych wszedobylnych wydan specjalnych, bo jak chce poczytać hipokrytow to mam cały internet ich pełen, nie muszę płacić dodatkowo za ich wypociny na piśmie.
No jednak wielu nie-trollujacych tez jest nie usatysfakcjonowanych, a dowody w sieci na powiązania Unfrozen są trudne do zakwestionowania. A takie zachowanie stoi w bezpośredniej sprzeczności z tym co zrobiliście z innymi grami mającymi podobne powiazania.
Sami się zakręcili z tymi bojkotami gier, bo od ruskich. Wyobraźmy sobie mecz drużyny z Izraela (jak np dzisiaj z GKS Katowice) i sytuację, w której komentator meczu odmawia na wizji komentarza, jako dezaprobatę dla działań zbrodniczych. Zysk niewielki dla niego, a straty ogromne.
CD- Action jest mocno związane ze sceną Heroes w Polsce i wiedzą, że graczy to nie obchodzi od kogo jest ta gra.
I nie ma w tym nic złego. Portal o grach powinien traktować o grach, a portal polityczny – o polityce. Serwisy sportowe o sporcie itp.
Nie powinni byli bojkotować AH i innych gier from ru, a jak już to wszystkie. Albowiem nie istnieje bojkot częściowy. Poszli za tym, za czym poszli inni – bezmyślnie i teraz wyszedł klops.
No ale powinny i bojkotuja, ruscy sportowcy też w większości są banowani. W Polsce nastroje są za bojkotem, i nikt nie kwestionuje rzeczy jak Atomic Heart czy Pathfinder, bojkot w pełni zasłużony. Kwestia pojawia się dopiero jak po serii uzasadnionych bojkotów, następuje bezsensowny wyjatek. Zeby te
Ja nie rozumiem dlaczego nie zabroniono Izraelowi gry w europejskich pucharach. Jak widzisz brak konsekwencji jakie „popełniło” CD-Action to pikuś.
Coz Izrael ma wyraźnie lepsze wtyki. Ale zasady powinny obowiązywać wszystkich te same. Mimo wszystko nie powinno sie nagle przestać bojkotowac jednego agresora, tylko dlatego, że innemu uszło to na sucho. System też nie wyłapuje 100% przestępców.
Nie czytałeś w ogóle, czy czytałeś i nie zrozumiałeś?
Bo nie wiem, co gorsze.
Po co czytać, skoro można przejść od razu do komentarzy i wyrazić swoje zdanie – co jest przykre, jednak pozostaje znakiem czasów naszych.
Ja nie rozumiem co masz na myśli. Piątkę niejeden nazywa trójką w 3D i niejeden nie zagra w piątkę, bo dla niego istnieje tylko trójka. Tak samo pewnie niejeden nie zagra w tego moda, bo istnieje dla niego tylko trójka. Przeżyję uznanie mnie za tępaka.
A dlaczego tak działa? Pytam poważnie
Poczytaj komentarze, to zobaczysz.