Steam Controller vs Steam Controller
– Jestem tobą! Tylko z przeszłości.
– Z przYszłości?
– Nie.
Streamujemy na:
https://twitch.tv/cdaction
Discord:
https://discord.com/invite/TwFpFKumNy
Prowadzenie i scenariusz: Dawid „spikain" Bojarski (http://dawid.omg.lol)
Montaż: Mateusz Pietrasiak
Serio?? Zamiast zrobić rzeczowy i kompleksowy test, nagrywacie coś takiego??
Zupełnie inna ergonomia to nie różnica o której warto wspomnieć i przeanalizować? Mało wygodne umiejscowienie przycisków względem touchpadów w SC2, to także nie jest istotna różnica między kontrolerami? Zamiast tego dowiadujemy się o melodyjkach?!
Już pomijając to czy ktoś jest w stanie przyzwyczaić się do touch padów – ten najnowszy steam controller wygląda na za-duży, nawet jak ktoś ma duże łapy… to jest niczym przenośna konsola
Jeśli używasz go jak zwykłego kontrolera, a wpowiedziane grasz na drążkach, jest bardzo wygodny. Magnetyczne drążki pozwalają także na bardziej precyzyjne ruchy. Niektórym może przeszkadzać waga, wprawdzie nie jest przesadna, ale czuć go w rękach. Touchpady jakom pomocnicze także dają radę. Gorzej jeśli będziesz chciał sterować grać przede wszystkim na nich. Ich kształt nie jest wtedy optymalny, a umiejscowienie względem przycisków, niewygodne. Do takich zastosowań SC1 jest zdecydowanie lepszy, zresztą nie ma się co dziwić, skoro do tego był projektowany. W SC2 touchpady to taka trochę proteza. Niestety z tego głupkowatego filmiku, który udaje porównanie, tego się nie dowiesz… Kluczowe jest też odpowiednie skomfigorowanie touchpadów, bo wbrew temu co twierdzi autor filmiku, nie działa on jak kulka Może tak działać, ale można go zdefiniować zupełnie inaczej, bardziej w klimacie wirtualnego joysticka. Niestety nie będzie on nigdy tak precyzyjny jak ekran dotykowy. W obu urządzeniach działa om w zasadzie tak samo, ale kształt i nieco większy rozmiar w SC1 robią zauważalną różnicę.
Najlepiej mieć oba 😉
Mi nie potrzeba ani jednego ani drugiego, bo używanie touchpada zamiast analoga było dla mnie kompletnie nieintuicyjne na pierwszym steam controllerze. Mam dualshocka 4 z tylnymi przyciskami i niczego mi nie brakuje 😛
Nie bardzo rozumiem jaki związek z Twoim wcześniejszym dylematem mają tylne przyciski, ale ok.
Fajne porównanie. SC2 wygląda na przemyślany, solidny i nowoczesny sprzęt. Wiadomo, że nie da się zrobić idealnego pada dla wszystkich graczy ale ten jest chyba ok dla większości – przynajmniej umożliwia w miarę precyzyjną pracę kursorem z kanapy. Niestety mnie żadna zachęta nie przekona bo grywam wyłącznie przy biurku więc albo klawiatura i mysz albo dżojstik i przepustnica do symulatorów lotu 😉
Zamówiłem, ale sprzętu mam się spodziewać dopiero w 2027 roku. O decyzji zdecydował przede wszystkim fakt, że SC 2 ma wbudowany Okrzyk Wilhelma. I nie żartuję. Jestem fanem tego efektu dźwiękowego i lubię go wyłapywać w różnych filmach. Ludzie mają różne odchyły 🙂
Nawet Tarantino żartował z tego efektu dźwiękowego i pojawia się on zaraz na początku „Pewnego razu w Hollywood” i to w genialnym kontekście kręcenia westernów telewizyjnych.
…Co tu się? Miało być o tym, że wklejam mema z Leo wskazującego palcem scenę w telewizorze:) @Moderacja – usuńcie proszę te puste komentarze 🙂
Wzywanie tutaj moderacji jest jak wołanie na puszczę…
Taki że jeśli bym napisał że w moim dualshocku 4 niczego nie brakuje, ktoś mógłby dodać że mogłoby tam brakować właśnie tylnych przycisków obecnych w steam controllerze
Taki że jeżeli ktoś nie za bardzo intuicyjnie czuje panele dotykowe jako zastępstwo dla analogów, plus ma nakładkę tylnych przycisków/tylne przyciski w swoim padzie, to nie ma absolutnie żadnego powodu dla którego miałby kupować steam controllera.
Plus, przypisywanie jakich się tylko chce klawiszy to funkcja dostępna dla każdego pada uruchamianego poprzez steam overlay (nawet w grach poza steam, jeśli się je doda do biblioteki), ale to już chyba wiedza powszechna