Twórca Bayonetty i Devil May Cry wściekły na Microsoft

Twórca Bayonetty i Devil May Cry wściekły na Microsoft
Kiedy Hidekiemu Kamiyi (Devil May Cry, Okami, Resident Evil 2) nie podobają się warunki współpracy z jakąś dużą firmą, zawsze daje o tym głośno znać światu. Tym razem na własnej skórze uświadczył tego Microsoft, z którym Kamiya ma na nadchodzącym Gamescomie pokazać światu rozgrywkę Scalebounda.

Zaczęło się od tweetu po japońsku:

Ci kretyni z MS… czy oni sobie ze mnie, k***a, kpią?

Powód gniewu Kamiya wyjaśnił już po angielsku:

Jestem w NAPRAWDĘ paskudnym humorze z powodu idiotów, którzy traktują mnie jak element dekoracji sceny. K***a.

Oba wpisy zostały od tego czasu usunięte (co reżyser uzasadnił tajemniczymi wpływami przypominającymi mu o dorosłym wieku i związaną z tym odpowiedzialnością), ale co wrzucisz w internet, już z niego nie zniknie. Wygląda więc na to, że pokaz Scalebounda przygotowany na Gamescom nie wygląda tak, jakby sobie życzył tego jego twórca. Oby problemy z Microsoftem, których istnienie sugeruje, nie wpłynęły na jakość gry – przypomnijmy, że inną grę Microsoftu produkowaną przez Kena Lobba i zapowiedzianą dokładnie w tym samym czasie, Phantom Dust, spotkał przez dziwne zagrania zarządu amerykańskiej firmy marny koniec.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Kamiya podobnie ostro wypowiada się o wydawcach first-party. Artworki używane przez Microsoft w dotychczasowym marketingu Scalebound skomentował jako „okropne” i „śmieci”, a na parę tygodni przed premierą The Wonderful 101 głośno wyrażał zaniepokojenie brakiem marketingu gry przez Nintendo.

7 odpowiedzi do “Twórca Bayonetty i Devil May Cry wściekły na Microsoft”

  1. Based Kamiya

  2. God damn it, Microsoft, ogarnijcie się… Lepiej przystosowywać się do warunków Hidekiego, bo jak będą problemy z tą grą to będę równie wściekły. Scalebound powinno być ich oczkiem w głowie, takiego exa Xbox potrzebuje. Ale i tak z niecierpliwością czekam na gamescom.

  3. Oczywiście zaraz zacznie się pojazd po Microsofcie w sprawie o której nic nie wiemy. Kamiya prócz (podobno) talentu ma również przerost ego i myśli że jak robi nową grę to cały świat powinien się kręcić wokół niej, także ja bym poczekał aż pojawi się więcej informacji.

  4. Rozumiem, że MS dostał już bana na Tweeterze? Hej, jak anulują Scalebound to przynajmniej będę mógł zapomnieć o Xbone jak o sheicie, którym jest.

  5. Tak jak bardzo podoba mi się system walki w Bayo, istna poezja dla fanów slasherów, tak w ogóle nie podoba mi się styl. Oby w Scalebound nie jechali z klimatem aż tak po bandzie, oby też gra była dostępna na jakiejś innej innej platformie w przyszłości.|Dziwi mnie też, że MS tak mało grą się chwali, a przecież może to być jeden z czołowych exów na platformę (podobnie jak Bayo 2 na Wii U).

  6. Hidekiemu Kamiyi się zmarnuje w Microsoft tam nie ma szans pokazać swojego talentu.

  7. wielki0fan0gier 29 lipca 2015 o 21:17

    Micro sypie się jak niemal każda korporacja. Chętnych do udowadniania swojej siły innym jest więcej, niż ludzi, którzy po prostu braliby się uczciwie do roboty nad ciekawymi i zdrowymi dla innych ludzi projektami.

Skomentuj