Gra o Tron: Czekasz na kolejną książkę? Czekaj dalej
Wielokrotnie przesuwane „Wichry Zimy”, szósta powieść „Pieśni Lodu i Ognia”, nie ukaże się przed premierą szóstego sezonu serialu HBO. Jak tłumaczy w długim wpisie na LiveJournal autor cyklu, George R.R. Martin:
Książka nie jest gotowa, nie została dostarczona. Żadne słowa tego nie zmienią. Próbowałem, obiecywałem. Nie dałem rady. Nie udało mi się z halloweenowym deadlinem i nie udało mi się skończyć książki do końca roku. Oznacza to, że – prawie na pewno – „Wichry Zimy” nie pojawią się przed szóstym sezonem Gry o Tron, który ma mieć premierę w kwietniu (w połowie kwietnia, ale te dwa tygodnie mnie nie uratują).
Pisarz przeprasza za zwłokę, tłumacząc, że choć popełnił w tym czasie wiele stron maszynopisu, poprawki i zmiany zajęły mu więcej czasu, niż przypuszczał, a jego prace hamował również stres. Jak dodaje:
Możecie winić moje podróże albo mój blog czy inne projekty (…) możecie też winić mój wiek, który mógł mieć wpływ na opóźnienie. Mówiąc szczerze czasem pisanie idzie mi dobrze, a czasami nie i działo się tak nawet wtedy, kiedy byłem dwudziestolatkiem.
Za rozczarowanie Martin przeprasza zarówno czytelników, jak i wydawców, agentów, tłumaczy oraz… HBO. Producenci serialu muszą mieć zresztą niemałą zagwozdkę, bo zwłoka z wydaniem szóstego tomu oznacza, że nadchodzący sezon zdradzi wątki i przedstawi postacie, które nie zadebiutowały jeszcze na kartach książek. Niekoniecznie musi to być jednak zła wiadomość, bo serial – zwłaszcza w ostatnich kilkunastu odcinkach – bardzo odkleił się od martinowskiej wizji.
Opóźnienie „Wichrów Zimy” wpłynie zapewne także na drugi sezon telltalowskiej Gry o Tron (który niedawno zapowiedziano), acz – wobec faktu, że dyżurni specjaliści od growych seriali poruszają się po fabularnych obrzeżach kanonu – nie powinien być to wpływ znaczący.

martin szczerze mówiąc [beeep], udław się pieniędzmi od hbo
Doszło do tego, że Martin musi się spieszyć z książką, bo serial albo gry go wyprzedzą. Wiem, że pewnie ma jakieś umowy podpisane, ale i tak brzmi to kuriozalnie.
Niestety ale dla mnie piąty sezon gry o tron był najsłabszy jak dotąd. A zanosi się ,że będzie gorzej.
Czyżyby jeszcze nie zadecydował kto umrze tym razem i jak?
Przede wszystkim, to Martin pogubił się we własnej wizji całości, a odkładanie kolejnych części, to nie jest nic nowego.
Zdzierzylem 3 tomy, dalej nie dalem rady tak badziewnej i grafomanskiej serii fantasy nie czytalem nigdy. To juz Eragon byl lepszy. Koles sam juz nie wie co ma pisac, zamotal sie w swoim kiepsko stworzonym swiecie. Najsmiejszne ze kiedys trafilem na artykul co czytac w oczekiwaniu na kolejny tom tej pozal sie Boze „sagi” A tam Malazakanska Ksiega Poleglych. Martin nie godzien nawet jej stop myc.
Książka wydana z opóźnieniem będzie w końcu dobra. Książka wydana za wcześnie będzie na zawsze zła.
Źle się stanie jeśli z powodu serialu będzie się popędzać tworzenie książki.
Skończy się tak, że albo facet piknie na zawał (tuszę ma, i młody nie jest) przez to napięcie, albo dostanie blokady pisarskiej (terminy,presja i oczekiwania czytelników, co może urodzić toksyczny perfekcjonizm=właśnie to) i ostatnia książka już nie powstanie, nawet jeżeli wymęczy tę. Ale gdy słyszę, że to „Amerykański Tolkien”, to się nóż w kieszeni otwiera. Tanie sztuczki (cycki, seks, zabijanie bohaterów, „by zaskoczyć”, postacie tworzone pod celowane grupy czytelników), a mitologia to jeden wielki chaos
@DuncanIdahho Gra o tron odniosła tak ogromny sukces między innymi przez to, że jest przystępna dla czytlenika. Erikson natomiast od początku bombarduje nas mnogością wątków i bohaterów, o których nie mamy pojęcia. Niemniej po części zgadzam się z Tobą, po jakimś czasie czytania Martina tylko zastanawiasz się: „Hmm, no to kto teraz pójdzie do piachu?” Przez to zepsuli growego GOTa, który hołduje zasadzie „Nieważne co zrobisz, i tak skopię Ci dupę i zabiję bohaterów!” Nuuuuda.
Ale panowie…. jak serial może zdradzić nowe postacie? Skoro nie wiedzą co będzie w książkach?;D Martin i tak już olał ten serial dawno:) Teraz Serial pójdzie swoją drogą, wymyśli swoje postacie i tyle:) No chyba że ten sezon to będą głównie wspominki (a materiału z książek jeszcze sporo) I po prostu będzie to przejściowy sezon .
I tak już od jakiegoś czasu serial rozjeżdża się coraz bardziej z książkami. Będziemy mieli dwa różne zakończenia. W którymś z nich na Żelaznym Tronie zasiądzie Hodor. 😀
@sebogothic|Coś słabo śledzisz prasę. Już było mówione, że pomimo różnic w książkach i serialu, zakończenie ma być takie samo. Zresztą, samo zakończenie książki zostało już wymyślone i zdradzone twórcom serialu (na wypadek gdyby Martin zmarł przed napisaniem ostatniego tomu).
Co zrobic…tylko ze musze zrezygnowac z ogladania dalej serialu, ale jakos to przezyje bo i tak nie podoba mi sie za bardzo kierunek w nim obrany a na zaden spoiler nie mam zamiaru sie narazac a takowe moga sie przytrafic jak napisal sam George, nic no czekam dalej niecierpliwie na ksiazki.
Jak na swój wiek to i tak Martin zapierniczna niesamowicie. Ale też się boję, że nie skończy tego wszystkiego. Szkoda by było.
Martin wymordował najbardziej krwiste postacie z sagi i został z niczym no to teraz ma problem z zakończeniem sagi.I tak jak pierwsze tomy trzymały bardzow wyskoki poziom(choć mordowanie boahaterów w takiej ilości to taki sobie pomysł w dłuższej perspektywie) Taniec ze Smokami ostro przekartokowałem bo zaleciało nuuuudą.A to co zrobił z Tyriona Lannistera jest koronnym dowodem na to że Martin nie potrafi na dłuższą metę poprowadzić postaci inaczej niż ją uśmiercając .
@Madmartigan Dzięki za spoliler na przyszłość uprzedzaj zanim coś napiszesz.
Jaki spoiler, jak Tyrion żyje? xD Komuś się literki pomyliły.
MasterKondi.Źle mnie zrouzmiałeś.Martin aż tak litościwy dla Tyriona nie był…..Niestety